dorjot
05.04.04, 20:31
Pani Moniko mam pewien problem.
Jestem mamą dwumiesięcznego dzidziusia. Mój synek jest karmiony piersią. Na
początku oczywiście jadłam wszystko oprócz produktów wzdymających oraz
ciężkostrawnych. Zauważyłam, że mój synek miał często kolki. Wyeliminowałam
ze swojej diety mleko w czystej postaci i ograniczyłam spożywania innych
produków z grupy nabiału. Trochę się uspokoiło więc powoli do swojej diety
zaczełam wprowadzać ponownie nabiał. Najpierw po pół jogurtu dziennie i kilko
dawkach i plasterek żółtego sera. W zachowaniu synka niewiele się zmieniło,
no ale przecież jadłam też inne produkty. Gdy synek miał skończony miesiąc
pojawiła się u niego śluzowata kupka, oraz wysypka na twarzy na policzkach
ale bardziej przypominająca trądzik niż uczulenie. Po konsultacji z pediatrą
ponownie odstawiłam nabiał ale bardzo rygorystycznie kupka bez zmian moze
nawet bardziej śluz niż kupka. Krwi w kupce nie ma, ale jest żółta i wygląda
jak "wodnisty kisiel". Pediatra zalecił podawanie "Enterolu" i dietę. Od
paru dni jestem na ścisłej diecie tzn jem: indyka, ziemniaki, buraczki, ryż,
kaszę gryczaną, jabłaka gotowane, brokuły, herbatę i wodę mineralną. Nadal
nie ma poprawy z kupką. Synek przybywa prawidłowo waży obecni 5320 a przy
wypisie ze szpitala 13.02 - 2900. Pediatra stwierdziła, że kupką nie ma się
co za bardzo przejmować niektóre dzieci tak mają. Ja jkednak zdecydowałam, że
jeszce zrobię mu "posiew z kału" Moja obawa jest inna czy przy tak ubogiej
diecie mój pokarm będzie pełnowartościowy dla synka, oraz czy coś z mojej
diety jecszce może go uczulać i mieć wpływ na konsystencję kupki. Czy śluz w
kupkach podzcas karmienia piersią to normalny objaw. A moze powinnam dla
dobra dziecka przejść na mleko zastępcze. Proszę poradźcie.
Dorota