lacitadelle
03.11.10, 15:20
Pani Moniko i doświadczone mamy,
od początku karmienia miewałam problemy z zatykającymi się kanalikami, problem rozwiązywałam w domu, czasem wystarczył masaż pod ciepłym prysznicem, czasem konieczne było przebicie igłą. Rok po porodzie zaczęłam miesiączkować i wtedy problem zaczął pojawiać się regularnie tuż przed każdą miesiączką - obstawiam, że to dlatego, że mleko w tym okresie robi się bardziej gęste. Zwykle zatykał mi się ten sam kanalik w jednej piersi.
Przed spodziewanym teraz terminem miesiączki zjawisko zatykania wystąpiło ze zdwojoną siłą, po kilka kanalików z każdej piersi, jakoś udało mi się opanować sytuację (choć nadal trochę się korkują), a w międzyczasie dowiedziałam się, że jestem w ciąży. To było jakieś tydzień temu i od tamtej pory pojawiły mi się też silne bóle piersi, najsilniejsze na początku karmienia - takie ostre przeszywające, jakby przez środek brodawki ktoś wbijał bardzo długą igłę, potem w trakcie karmienia bardzo łagodne, a jakiś czas po karmieniu znów silne, trochę inne - jakby brodawka i otoczka. Brodawki stały się też zaczerwienione, po karmieniu owszem, bieleją, ale tak akurat było zawsze. No i niestety dotyk też jest bolesny.
Zastanawiałam się, czy to może być grzybica? Tylko czy to możliwe, że syn nie miałby wtedy pleśniawek? Sprawdzałam dokładnie i buzia u niego wzorowa. Drugi mój typ to duża nadwrażliwość piersi spowodowana zmianami hormonalnymi w początku ciąży.
Przez ten tydzień smarowałam się jednak prewencyjne maścią p-grzybiczną, ale także zredukowałam ilość karmień - syn ma już prawie 2,5 roku, więc bezproblemowo zrezygnowaliśmy z karmienia w nocy, a w dzień ustaliśmy 3 stałe pory i się ich trzymamy, do tej pory tych karmień było 5-6 na dobę. Te działania dały skutek, ale niestety, tylko częściowy, tzn. jedna pierś już prawie nie boli, ale druga prawie wciąż tak samo mocno.
Chciałam zapytać, czy spotkała się Pani z takim przypadkiem i może ew. coś doradzić?
Tak czy siak planuję zrezygnować z karmienia starszaka do końca 2 trymestru, ale chciałam to robić stopniowo, no i zaraz potem będę przecież karmić niemowlę, więc chciałabym bardzo rozwiązać ten problem.