joaska7
08.11.10, 09:18
Od jakiegoś czasu moja córka (ponad 3,5 miesiąca) rano po obudzeniu przystawiona ssie tylko chwilkę i koniec karmienia, albo się rozgląda, albo złości i przygryza brodawkę. Gdy próbuję ją przystawić do drugiej piersi jest to samo. Ale potem widzę, że jest głodna, bo marudzi. Za jakiś czas znów ją przystawiam i jest to samo - chwilę ssie i koniec. Dzisiaj np. jadła o 5.30, ok. 7.00 obudzila się szukając piersi, więc ją przystawiłam, pociągnęła parę łyków! i koniec, potem ok. 8.00 znów próbowałam ją przystawić, była tak głodna, że się wściekała, że nie leci od razu, zrobiła się awantura i nie mogłam jej nakarmić, dopiero po jakimś czasie zassała. Generalnie mam problem z karmieniami rano, tak aż do połódnia dziecko b. krótko ssie 4, 5 minut, od święta ok. 8. Przez to boję się z nią wyjść na spacer. Na spacerze potrafi zasnąć i zrobić sobie przerwę 3 godzinną. Dodam, że nie opróżnia rano piersi, tylko jakby je nadjada. Nie wiem co robić. Smoków i butelek nie urzywamy.