złożony problem karmienia :(

09.11.10, 11:41
Mój problem jest dość złożony. Jestem mamą 3 tygodniowej córci, która niby pięknie "łapie" pierś, ale ssie 3-4 razy i spokój i tak przez godzinę, dwie, skutkiem czego ona jest nienajedzona, a ja zmęczona, a waga nie wzrasta w zadowalającym tempie. Aby zlikwidować problem nieprzybierania na wadze, odciągam pokarm i daję w butelce, żeby kontrolować ile zje i daje to efekty w postaci masy ciałka, ale ....:((: nie czuję się zbyt dobrze z tym odciąganiem, mam wrażenie (mimo, że staram się mimo wszystko przystawiać małą do cyca) tracę pokarm - nie wspominając, że właśnie jest ten czas kryzysu laktacyjnego (3-4 tydz.). Boję się, że się złamię i zacznę dawać mleczko sztuczne, żeby mieć pewność, że maleństwo się najada. Proszę o jakieś rady.
    • matka_karmiaca Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 12:27
      Przystawiać, przystawiać, przystawiać, nie mącić butelką. Bo tak jak piszesz - dziecię się przestawi na bezwysiłkową butlę, a Ty stracisz pokarm i będzie po karmieniu.
      Słabo przybiera czyli ile?
      • kaeira Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 13:08
        matka_karmiaca napisała:
        > Słabo przybiera czyli ile?

        No właśnie, napisz dokładnie.
        I napisz jeszcze jak dokładnie wygląda karmienie, jak długo przy piersi, jak długo przerwy, ile razy dziennie, itd.
      • sylwiajk Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 15:04
        w ciągu dwóch dób po wyjściu ze szpitala jedyne 45 g, a jak zaczęłyśmy "butelkowo", to w ciągu 6 dni 200 g. Tan pomysł z butelką to też trochę podpowiedź pediatry, bo jak zmusić maluszka do większego wysiłku i zjadania odpowiedniej ilości jedzonka
        • matka_karmiaca Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 15:30
          Dokarmianie noworodka służy tylko temu, żeby się nie zagłodził i miał siłę dalej się uczyć ssać. Dokarmianie powinno odbywać się strzykawką, kubeczkiem, łyżeczką albo sns-em, żeby dziecko nie nauczyło się, że pierś wymaga wysiłku, a butelka nie, bo stąd prosta droga do końca piersiowania.
          Sprawdzanie, ile dziecko przybrało w ciągu dwóch dób nie bardzo ma sens. 25g to jest mniej niż 1% masy ciała maleństwa, tyle waży siusiu z kupką albo porcja pokarmu.
    • mika_p Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 13:17
      Zacznijmy od konca.

      Kryzys laktacyjny nie polega na tym, że mleka zaczyna być mniej, tylko na gwałtownym wzroscie potrzeb dziecka, co objawia się tym, że dziecko wisi długo na piersi, żeby wyssać konieczną ilość pokarmu. Po kilku dniach piersi produkują szybciej i dziecko je krócej.

      Laktator nie służy do sprawdzania, ile mleka jest w piersi - mam wrażenie, że to na podstawie jego wyników oceniasz, ze masz mniej pokarmu.
      Opcja numer 2: piersi ci miękną i to interpretujesz jako zanikanie pokarmu, co nie ejst prawdą.

      Dalej.
      Piszesz, że mała źle przybiera na samej piersi, wiec dokarmiasz i przybiera zadowalajaco.
      Rozumiem więc, ze wazyłaś ją już kilkakrtonie, co jak na trzytygodniowe dziecko nie ejst najlepszym pomysłem: mały odstęp czasu utrudnia zaobserwowanie tendencji, a niewielkie róznice wagowe są zakłócane przez różne czynniki: odległosć od karmienia, odległosć od siusiania, odległość od kupy.
      Podaj nam daty ważeń, wyniki i wszystko, co mogło mieć wpływ.

      Na koniec: jeśli chcesz karmić piersią, to odstaw butelkę. Dziecko musi się nauczyć, że źródłem pokarmu jest pierś. Jesli trzeba bedzie dokarmiać, przyda ci się zestaw sns.
      • sylwiajk Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 15:17
        21.10 córcia ważyła 2645 g, czyli w dwa dni przybrała jedynie 25 g, co było widać po niej - miała za mało tłuszczyku na całym ciałku, za tydzień, tzn. 28.10 waga wskazywała 2790 g, a za sześć dni 2995 g. W tym czasie jadła moje mleko z butelki i czasami z cyca.

        Karmienie wygląda w taki sposób, że trwa tak naprawdę od jednej pory karmienia do drugiej nieprzerwanie, np. 2-3 godziny, tzn. z kilkuminutową przerwą, po której zaczyna płakać, więc znów ją przystawiam i tak w kółko (noce są oczywiście najgorsze, bo dochodzi nasze zmęczenie z całego dnia:( Powoduje to u mnie stres, bo nic nie jestem w stanie zrobić, a na to pozwolić sobie nie mogę, a z drugiej strony wiem, że na ten moment to ja jestem dla niej, a nie odwrotnie.

        PS. odpowiadając wcześniej napisałam, że przybrała 45 g w dwa dni - pomyłka, niestety tylko 25 :(
        • mika_p Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 23:28
          Od kurczaka z wagą kole 2600 nie ma co oczekiwać tłuszczyku, bez przesady. Sama takie urodziłam, więc wiem, co mówię.
          Przyrost między 21 a 28.10 był najzupełniej w normie - 140 gramów w tydzień, przy minimum 120. 16% powyżej minimum. Wprowadzanie dokarmiania było zupełnie zbędne.

          Owszem, możesz sobie pozwolic na to, żeby nic nie móc zrobić, bo to jest inwestycja w przyszłość. Chyba że jestes samotną mamą w obcym mieście, to wtedy może to być za trudne dla ciebie.
          Nocą śpij razem z dzieckiem i karm przez sen.
          Maratony piersiowe w tym wieku są absolutnie normalne, miną za kilka tygodni.
          • sylwiajk Re: złożony problem karmienia :( 10.11.10, 10:12
            Między 21.10, a 28.10 było OK, ale od 21.10 po południu do 28.10 karmiłam butelką, a wcześniej piersią, stąd mój niepokój. Od wczoraj znów "cyckujemy" i maratony się zdarzają, ale tez i długie przerwy np. dziś w nocy od karmiłam o 3 rano, a później dopiero córcia obudziła się o 7. Czy mam ją budzić np. po 2, czy 3 godzinach na karmienie?
            • matka_karmiaca Re: złożony problem karmienia :( 10.11.10, 11:02
              Jeśli mała nie ma żółtaczki, to moim zdaniem możesz jej dać raz na dobę troszkę dłużej pospać - 4 czy 5 godzin.
              • sylwiajk Re: złożony problem karmienia :( 10.11.10, 14:42
                żółtaczki nie ma, ale jest nowy problem.... nie bardzo już chce tak ślicznie łapać pierś, chyba butelka zrobiła swoje. Myślicie, że jeszcze jest szansa na karmienie cycem, czy juz zupełnie ją zmanierowałam? :(
                • matka_karmiaca Re: złożony problem karmienia :( 10.11.10, 14:47
                  Myślę, że jeszcze jest, głowa do góry! :)
                  Tylko konsekwentnie pożegnaj butelkę.
                  • sylwiajk Re: złożony problem karmienia :( 10.11.10, 15:37
                    Postaram się, od wczoraj, idąc za radą doświadczonych mam, nie dawałam butelki, tylko cyca. Nie jest to łatwe, bo jak juz pisałam córcia jest komformistką i już wie, że z "gumy" łatwiej idzie i nie otwiera buzi szeroko, żeby złapać sutek z otoczką, tylko delikatnie rozchyla usteczka, a wewnątrz juz jest języczek ustawiony w trąbkę, ale będę starać się dalej, bo bardzo mi zależy, żeby jednak jadła z cyca, zobaczymy jak długo starczy mi cierpliwości. Trzymajcie kciuki i dalej czekam na rady
    • basiak36 Re: złożony problem karmienia :( 09.11.10, 19:52
      Jestem mamą 3 tygodniowej córci, która niby pięk
      > nie "łapie" pierś, ale ssie 3-4 razy i spokój i tak przez godzinę, dwie, skutki
      > em czego ona jest nienajedzona, a ja zmęczona, a waga nie wzrasta w zadowalając
      > ym tempie. Aby zlikwidować problem nieprzybierania na wadze, odciągam pokarm i
      > daję w butelce, żeby kontrolować ile zje i daje to efekty w postaci masy ciałka
      > , ale ....:((:

      Niestety kombinujac z butelka utrzymujesz schemat gdzie dziecko nie bardzo ma mozliwosc dobrze nauczyc sie ssac i zamowic tyle mleka ile potrzebuje. Przede wszystim odstawilabym wszelkie butelki, i smoczki i przystawiala dziecko jak najczesciej. To ze moze chciec ssac czesto jest normalne i wrecz konieczne na tym etapie rozwoju.

      tracę pokarm - nie wspom
      > inając, że właśnie jest ten czas kryzysu laktacyjnego (3-4 tydz.). Boję się, że
      > się złamię i zacznę dawać mleczko sztuczne, żeby mieć pewność, że maleństwo si
      > ę najada. Proszę o jakieś rady.
      Nie tracisz pokarmu, ale przez dawanie butelki utrudniasz proces nauki ssania i zamawiania pokarmu przez dziecko.

      Kontrolowanie ile dziecko zjada w butelce nie ma zadnego sensu bo o niczym nie swiadczy. Nie interesuje nas czy dziecko zje 20 czy 100ml tylko to ze sie najada i przybiera na wadze. Aby sie najadalo, musi miec mozliwosc ssac kiedy chce.
    • berta88 Re: złożony problem karmienia :( 14.11.10, 11:03
      Witam ja miałam tak samo z moim synkiem i doktor kazała karmić mi na żądanie kiedy tylko będzie chciał też traciłam pokarm ale piłam herbatki i to mi pomogło ja synka nawet co pół godz karmię lub mniej nie martw się będzie dobrze ja też się zamartwiałam a teraz jest ok dzieci chcą zjeść dużo a mają mały brzuszek i im się nie mieśći tyle ile chcą
Inne wątki na temat:
Pełna wersja