co dwa tygodnie mniej mleka

13.11.10, 11:47
Witam,
Nie wiem jak poradzić sobie z problemem.Wojtek skończył dziś dwa miesiące. Mniej więcej co 1,5-2tyg zmniejsza się ilość mleka. Zaczyna go brakować przy wieczornym karmieniu. Jak zauważam,że po 2-4 min ssania dziecko nie łyka mleka już wiem,że 2-3 nastepne dni będzie walka. Zaczynam przystawiać syna częsciej do piersi co 1,5-2godz w dzien i 3godz w nocy. On sie denerwuje,że brakuje mleka i rzuca się przy piersi,jak mleko nie płynie nie chce jej ssac. Po 2-3min jest koniec ssania. Zaczynam wtedy wpadać w błędne koło stresu i zmęczenie. Po karmieniu gdzie walczę o jak najdłuzsze ssanie staram sie go uspić a że jest głodny trochę to trwa wiec 40-50 min kołysania w chuście to standard, po czym musze go obudzi za 40-50min na następne karminie i tak od nowa. W porze obiadu jestem już wykończona fizycznie i zaczyna się stres że ze zmęczenia nie mogę produkować mleka, że głodze dziecko,że nie daję rady go wykarmić itd. Do tego mąż uważa,ze głupio robie karmiąc go tak często i budząc bo gdzieś wyczytałam takie bzdury doprowadzając mnie tym do płaczu i jeszcze większego stresu. Po 2-3 dniach takiej walki mleko powraca i jest istna sielanka. Wojtek pije mleko przez kilkanascie minut jest szczesliwy i najedzony. W nocy przerwy między karmieniami są 3,5-4godz w dzień co2-3,5godz. Ogólnie syn dobrze przybiera na wadze i rośnie bardzo szybko. Jednak za kazdym razem gdzy nadchodzi zmniejszenie się ilości mleka stresuje się coraz bardziej. Też,że kolejnym razem juz może się nie udać odbudowanie laktacji.Co może być nie tak, że tak często spada produkcja mleka?
    • matka_karmiaca Re: co dwa tygodnie mniej mleka 13.11.10, 12:04
      Ja bym dwumiesięczniaka już nie budziła na karmienia, to nie noworodzio, które się da zagłodzić. Rozumiem, że chodzi Ci o to, żeby postymulować laktację, ale to chyba lepiej laktatorem lub ręką, a nie budząc Młodzieńca.
      Jak Młody się rzuca, że nie leci, dawaj mu drugą pierś.
      Wydaje mi się, że problem w dużej części może siedzieć w Twojej psychice, ale wiem, że rada "weź się wyluzuj" jest łatwiejsza do dania niż zastosowania.

      Czy jesteś pewna, że Młody rzuca się, bo nie leci mleko? Moja wierzga, jak przystawiam ją na siłę, gdy nie jest głodna. Może w ogóle nie ma tu problemu braku mleka, tylko niewyspanego i trochę wkurzonego dziecka? Co jest pierwsze - denerwowanie się dziecka czy Twoje zagęszczanie karmień "bo wiesz, że będzie walka"? Bo może miałaś problem przy pierwszym kryzysie laktacyjnym, a teraz w zasadzie sama problem nieświadomie stwarzasz?
    • mrowka75 Re: co dwa tygodnie mniej mleka 13.11.10, 13:44
      nie spada produkcja tylko mały składa zapotrzebowanie na więcej, więc i wydzawać się może,ze laktacja siada. To jest normalne.
    • krebos Re: co dwa tygodnie mniej mleka 13.11.10, 13:54
      Dopóki płynie mleko Wojtek pije spokojnie, jak przestaje płynąć zaczyna się denerwować. Ssie chwilę po czym sie odrywa i tak kilka razy i po tym zaczyna się rzucać.Wtedy przekładam go do drugiej piersi i jest powtórka 2-3min ssania i nerwy. A moj stres wynika z tego,że normalnie syn pije 8-10min i cały czas łyka mleko,a wtedy gdy się zmniejsza to 2-3min i koniec nic już nie ma w obu piersiach. Laktatora strasznie się boję bo próbowałam za pierwszym razem i pekła mi brodawka i teraz jak o nim myslę to mi się robi gorąco ze strachu.
      • titerlitury Re: co dwa tygodnie mniej mleka 13.11.10, 14:24
        A odbij go wtedy porządnie, to będzie spokojny!
        • krebos Re: co dwa tygodnie mniej mleka 13.11.10, 15:36
          Odbijam go. Mój problem tkwi w tym,że co jakiś czas w piersiach jest mleka tylko na 2min jedzenia po 2godz przerwy.
          • basiak36 Re: co dwa tygodnie mniej mleka 13.11.10, 17:34
            Nie oceniamy produktywnosci mlecznej piersi po zachowaniach dziecka. Dzieci karmione butelka czesto zachowują się podobnie przy pełnej butelce. W ogóle w takich sytuacjach nie myśl ze z mlekiem coś nie tak, bo mleko jest.
            Jesli dziecko nie ssie smoczkow i przybiera
            na wadze to znaczy ze jest ok.

            Zachowania które opisujesz mogą po prostu oznaczać
            ze dziecko usiłuje sobie radzić z nadmiarem bodzcow, przy okazji może mieć skok wzrostowy etc
          • mruwa9 eee ..wmawiasz sobie problem 13.11.10, 18:02
            ktorego nie ma. Za bardzo koncentrujesz swoja uwage na laktacji i karmieniu. Po grzyba budzisz dziecko na karmienie? To nie noworodek, zglodnieje, to sie sam obudzi. A krzyki i szarpanie moze byc spowodowane tysiacem innych przyczyn, niekoniecznie niedoborem pokarmu. Bo nie ma byka, jesli dziecko ssie, to pokarm jest i bedzie. Szukasz dziury w calym i wmawiasz sobie brak pokarmu, do tego stopnia, ze sama w to uwierzylas. Smoczkow dziecko nie zna?
            • krebos Re: eee ..wmawiasz sobie problem 13.11.10, 19:46
              Nie zna smoczków. Jak w takim razie wyjaśnić to,że jednego dnia jest mleko a innego robi kilka łyków ssie nadal i słychać że łyka powietrze?
              • mruwa9 Re: eee ..wmawiasz sobie problem 13.11.10, 19:51
                mleko jest caly czas. Codziennie. Nie pojawia sie w piersiach pustka czy powietrze. Po prostu ubzduralas sobie , ze jest inaczej, uwierz. Zachowanie dziecka wcale nie musi miec zwiazku z iloscia zjadanego pokarmu, a moze- z cala masa innych czynnikow (zmeczenie, przebodzcowanie, kolki, itp).
              • basiak36 Re: eee ..wmawiasz sobie problem 13.11.10, 21:04
                krebos napisała:

                > Nie zna smoczków. Jak w takim razie wyjaśnić to,że jednego dnia jest mleko a in
                > nego robi kilka łyków ssie nadal i słychać że łyka powietrze?

                Na pewno nie wyjasniamy tego problemem z produkcja mleka:) Jesli dziecko nie ssie smoczkow i przybiera na wadze, to uznajemy ze z powietrza tej wagi nie bierze.
                A tak jak juz pisalam, takie zachowania przy piersi jak najbardziej moga miec miejsce, szczegolnie w godzinach popoludniowych. Dziecko moze sie denerwowac z roznych powodow, szczegolnie na tym etapie 2 miesiace to etap bardzo intensywnego rozwoju ukladu nerwowego.
                • krebos Re: eee ..wmawiasz sobie problem 14.11.10, 10:20
                  Dziekuje wszystkim którzy odpisali, dziekuje za wsparcie. Postaram się mniej panikować;-) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja