bardzo długi sen dziecka a karmienie (noc)

15.11.10, 08:34
Dzień dobry,
mam takie pytanie. Synek nauczył się ładnie ssać :) i ssie pierś w ciągu dnia co około 3,5 godziny. W nocy czyli gdzieś od 23.00 śpi aż do rana do np. 8.00. Całą długą noc, około 8 - 9 godzin. Nie domaga się jedzenia oczywiście. Próbowałam karmić go ok. 5.00 - 6.00 , ale najczęściej po paru chwilach zasypiał, więc to też nie ma sensu.
Nie wiem, co o tym myśleć. Lekarka na kontroli powiedziała, że jak śpi, to znaczy, że jest w porządku i mam go nie budzić. Martwię się jednak, że może będę mieć przez to mniej pokarmu a dziecko traci karmienie nocne i nie będzie przybierało na wadze jak należy.

    • dominikanj1 Re: bardzo długi sen dziecka a karmienie (noc) 15.11.10, 09:30
      ile tygodni ma dziecko? mniemam że nieco mniej niż 2 miesiące.
      ciesz się chwilowo przespanymi nocami, bo najprawdopodobniej potrwa to tylko kilka tygodni, chyba że dołączysz do grona szczęściar z dziećmi przesypiającymi noc:)
      zapewne niebawem wejdzie w skok rozwojowy i apetyt na nocne mleczko znacznie wzrośnie.
      puki co wypoczywaj i bez stresu jeśli z wagą w porządku.
      • terpuka Re: bardzo długi sen dziecka a karmienie (noc) 15.11.10, 11:05
        ja należałam do tych szczęściar co przesypiają noce:)
        nie martw się o laktację, moja córka w dzień jadła co 1,5h w nocy spała 10h, a piersi świetnie dostosowały się do tak zmiennego rytmu
        problem miałam tylko przez jakiś tydzień, pierwsze 3 dni musiałam w nocy koło 4 trochę ściągnąć później rano miałam bardzo twarde piersi a po kolejnych kilku dniach, nawet rano były miękkie
      • lothos Re: bardzo długi sen dziecka a karmienie (noc) 15.11.10, 15:47
        Syn ma 5 tygodni. Przez tydzień przybrał 150g, czyli chyba dobrze.
    • marghot Re: bardzo długi sen dziecka a karmienie (noc) 15.11.10, 11:26
      Ty się ciesz, że spi...wiele dzieci budzi się kilka razy w ciągu nocy :(

      jeśli przyrosty sa OK, to nie ma podstaw do obaw

      wysypiaj się razem z nim :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja