titerlitury
22.11.10, 14:49
Witam. Pytanie do doświadczonych mam i do nieocenionej Pani Moniki oczywiście brzmi w sposób następujący: czy tym razem moje modły zostały wysłuchane i nie mamy na podkładzie drugiej alergiczki? Starsza, Miłka niestety cierpi na klasyczną skazę białkową. Przeszłam z nią na dietę, która pozwoliła nam szczęsliwie karmić się i cieszyć dobrym zdrowiem. Dziś Miłka ma 2 lata i 2,5 m-ca, 90 centyl wagi i 97 wzrostu, okaz zdrowia i wulkan energii. Młodsza panienka, 1 m-c i 2 dni od początku pod moją czujną obserwacją. Za radą alergolozki jednak nie wprowadziłam od razu diety eliminacyjnej, tylko gospodarowałam z nabiałem w swojej diecie "rozważnie": jakieś tam małe masełko na kanapce owszem, raczej fermentowane mleko niż zwykłe, czasem plasterek sera żółtego itp. Mała ulewa, ale skóra nadal czysta, policzki gładkie w dotyku, żadnych przesuszeń, podrażnień - nic z tych rzeczy. Nie ważyłam jej jeszcze, ale patrząc na stertę ubranek, z których już wyrosła wnoszę, że przybiera w tempie iście zawrotnym (widać to tez po niej, no i co tu dużo mówić: czuć w kościach).