agrafa83
27.11.10, 17:34
Witam,
Jaga ma prawie 4 tygodnie i od wtorku budzi się około co godzinę na cyca, na którym wisi też około godziny (ssie raczej przez większość tego czasu, sama puszcza pierś i zasypia). Karmię na żądanie. Początkowo myślałam, że to kryzys, ale to już prawie tydzień, a ja nie mam już siły... Wcale nie śpię! Fakt, że wybudza ją mokra pielucha (nawet w pampersie wyczuje siku skubana i wtedy ryk i męczą ją kolki-stosujemy sab simplex), ale wtedy też po zmianie pieluszki cycka długo i szybko potem się budzi. Czy z moim pokarmem jest coś nie tak?!
Do wtorku mała spała 2-3 h ciągiem, cycanie około 1h.
Nie używamy smoka, ani butelek. Nie ściągałam do tej pory pokarmu, więc nie wiem jak wygląda produkcja ;-).
Czy ten stan wzmożonego cycania kiedyś minie, czy przy następnym kryzysie będzie się budzić co 30 min? ;-).
Pomocy, bo nie chcę dać butli z mieszanką!