justkawb
02.12.10, 14:16
Po lekturze kilku watkow zaczelo mnie zastanawiac, dlaczego proby pomagania mamom w karmieniu piersia sa okreslane ‘terrorem kp’. Od razu sie przyznam, ze nie wiem, jak to wyglada w Polsce, bo sama rodzilam corke w UK. Nikt nie przymuszal mnie do karmienia piersia, byla to moja i meza decyzja oraz nasza wspolna determinacja, gdyz nie obylo sie bez problemow. Uzyskalam bardzo duzo wsparcia od poloznych (choc nie wszystkie sie dobrze znaly na kp), doradczyn laktacyjnych oraz innych mam, ktore poznalam na grupach wsparcia dla mam karmiacych. Pierwszy miesiac karmienia piersia wspominam koszmarnie, wszystko mi przeszkadzalo, a najbardziej idea karmienia na zadanie, bo mialam poczucie, ze nie mam wogole kontroli nad swoim zyciem. Gdzies pewnie dopiero w czwartym, piatym miesiacu zaczelam odczuwac przyjemnosc w karmieniu corki. I choc na setki moich pytan i watpliwosci czesto otrzymywalam odpowiedzi, ktore nie zawsze mi sie podobaly, nigdy nie przyszloby mi do glowy oskarzac nikogo o terror laktacyjny.
Nie rozumiem, dlaczego tam, gdzie szukamy przyczyn problemow w karmieniu, niektorzy widza terror. Nikt przeciez nie przystawia nikomu pistoletu do glowy i nie kaze karmic piersia. Co wiecej, czesto przeciez sytuacja jest odwrotna, co widac po wielu watkach na tym forum. Na wiele problemow z kp lekarstwem ma byc mm. Gdy synek mojej kolezanki przez trzy miesiace nie przybieral na wadze, lekarz zalecal podanie mm, tlumaczac, ze matka ma malo mleka. Po trzech miesiacach okazalo sie, ze przeoczono wyniki badan. Powodem braku przyrostu wagi byla infekcja ukladu moczowego. Cale szczescie, ze w UK preznie dziala La Leche League, bo moja kolezanka otrzymala tam taka pomoc, ze nadal udanie karmi piersia juz dwulatka.
W UK w wielu szpitalach matki, ktore od razu decyduja sie na mm, dostaja gotowe butelki, gdzie nie trzeba rozrabiac mieszanki, wystarczy tylko przykrecic smoczek. Inna moja kolezanka miala problem po cesarce, bo jej corka byla odsluzowywana i nie chciala sie zassac na piersi. Polozne po trzech dniach daly jej ultimatum, ze musi sie zdecydowac, jak karmic. Oczywiscie przeszla na butelke.
Do tego postu sklonilo mnie lekkie rozgoryczenie. Szkole sie wlasnie na liderke La Leche League, chce pomagac mamom, ktore chca karmic piersia. Uwazam, ze kazdy rodzic ma prawo do rzetelnej informacji na temat kp i mm, tak aby moc podjac wybor, ktory mu odpowiada. Ale czesto widze, ze takie informacje sa kwitowane jako ‘terror laktacyjny’. Tylko, ze ja nigdzie terroru nie widze. Czy jestem slepa?