Wieczorne karmienie - znów problem

04.12.10, 21:15
Jestem ostatnio stałym bywalcem tego forum, przez kłopoty, które miałam. Córeczka (4,5 mies.) miała i miewa nadal bunty przy piersi. Do tego ciągle nieunormowany rytm karmień, raz je co godzinę, raz co trzy, co dwie, póltorej, no po prostu codziennie inaczej. Mnie to strasznie stresowało. Wydaje mi się, że to wszytsko miało jednak wpływ na obniżenie laktacji - a szczególnie pewnie mój stres. Problemy z wieczornymi karmieniami, były wcześniej, ale nie martwiłam się tym aż tak bardzo, kładąc to na karb "odrykiwania", ale ostatnio znów jest problem. Mała płacze po opróżnieniu obu piersi, ja oczywiście przystawiam ją znów do pierrwszej itd. ale ona się tak złości, że leci po kropelce, że nie chce chwycić. Odkładam ją do łóżeczka, uspokaja się, bawi i po chwili (30 min.) przystwiona je, już nie za wiele (bo też pewnie za wiele się nie zbiera), i zasypia...no i budzi się z płaczem po godzinie i znów dojada i potem za dwie, lub pótorej, a przed wczoraj pobiła rekord po karmieniu o 19 budziła się o 20, 21, 22, 23. Martwię się, że jej nie starcza mleka. Wiem, że produkuje się na bierząco, ale ona nie chce ssać po kropelce, tylko się wścieka. Co robić? Czy ona sobie na nowo rozkręca laktację, bo wcześniej to wszystko siadło? Jak jej pomóc, żeby nie mieć takich problemów wieczorem. Na bank jest głodna, bo ssie krótko, a kiedy sprawdzam pierś, to wyciskam po kropelce. Może winny jest ten nieuregulowany rytm? Jak go wyregulować?
    • justkawb Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 21:33
      To ze Twoja corka krotko ssie nie znaczy, ze jest glodna. O tym czy sie najada, swiadcza przyrosty wagowe oraz mokre i brudne pieluchy (choc wielodniowa przerwa w kupkach tez jest czyms normalnym). To ze leci po kropelce, jak wyciskasz, tez nic nie znaczy. Mleko produkuje sie na biezaco, wtedy kiedy dziecko ssie.

      Co do uregulowanego karmienia. Czy Ty tez zawsze jesz co trzy godziny? Czy jak zjesz sniadanie i chce pozniez wypic kawe z kolezanka, tez czekasz, az uplynie konkretna ilosc czasu. Pamietaj, ze piers to jedzenie, picie i bliskosc. Oznacza to, ze maluch moze chciec piersi w roznym rytmie i to jest jak najbardziej normalne. Moja corka nigdy nie ssala regularnie. Ssala wtedy, kiedy chciala i tak dlugo jak chciala. Taki mechanizm pozwala niemowletom uczyc sie regulacji apetytu.

      Najprawdopodobniej nic sie z Twoja laktacja nie dzieje. Przestan doszukiwac sie klopotow tam, gdzie ich nie ma. Twoja corka zachowuje sie, jak typowe niemowle kp. A, ze zlosci sie czasem, czasem tak niemowleta maja. Smoczki lub butelki sa w uzyciu?
      • berta88 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 21:49
        Ja mam tak z synem który ma 2 miesiące i karmię go na żądanie kiedy chce nawet co pół godz lub krócej pokarm mam
    • lapwing123 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 22:07
      Wklejam Ci mój wątek i odpowiedź p. Moniki, że akurat w tym wieku tak jest. Moja budziła się nawet 8 razy w nocy.
      klik
      • joaska7 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 22:53
        lapwing123 napisała:

        > Wklejam Ci mój wątek i odpowiedź p. Moniki, że akurat w tym wieku tak jest. Moj
        > a budziła się nawet 8 razy w nocy.

        Przeczytałam, fajnie o tym piszesz :) tym bardziej, że ja od ok. 4 nad ranem mam podobnie, może dla tego, że po tym karmieniu na siedząco, biorę malucha do łóżka, bo już wymiękam siedząc, a wcześniej siedzę właśnie dlatego, żeby pilnować techniki ;)
    • klucha1 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 22:24
      U mnie jest tak samo. Młody ma prawie 3 miesiące. Po kąpieli kilka łyków i odcięcie zasilania, po pół godzinie wrzask i jedzenie oraz ryki do cycka, które przechodzą po pionizacji, klepaniu po pupce i szuszaniu w uszko. Po takich rykach na zmianę z popijaniem zasypia zmęczony, odkładam go na nasze łóżko i idę do drugiego pokoju. A potem co jakiś czas alarm więc biegnę, kładę się obok i podłączam dziecia do bazy. W dzień raz je co pół godziny a raz co 3. Ale ja jestem wyluzowana bo codziennie czytam forum i wiem czego się spodziewać:)
      • joaska7 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 22:43
        Dziękuję :), mam nadzieję, że jak zwykle panikuję. Nie przeszkadza mi, że jest nie regularnie, miałam tylko stresa, że to tylko u mnie tak jest, ale jak się okazuje wcale nie. Wiem, że pokarm jest jeśli dziecko ssie, raczej martwi mnie to, że jej się nie podoba ssanie po kropelce, ale trudno, przetrzymamy ;)
        justkawb - smoków nie urzywamy - nawet nie ma szans, próbowałam w akcie desperacji podać butlę, ale spotkałam się ze stanowczą odmową ;)
        Tymczasem pozdrawiam, postaram się wrzucić na luz póki co ;)
        Jestem jeszcze ciekawa, jak przy takim nieregularnym trybie planowałyście kąpiel czy ostatnie karmienie, bo ja mam co wieczór stresa.
        • aajjaa Re: Wieczorne karmienie - znów problem 05.12.10, 19:07
          Planowanie? Z dzieckiem malym??? A co to takiego??? ;) Bo ja juz chyba zapomnialam ;) Niestety, czesto tak jest, ze dzeci sa nieplanowalne :). Ja tam karmie kiedy dziecko chce, czasem i tuz przed kapiela, bo tak sie zachce. A po kapieli i tak i tak po prostu zawsze przystawiam. Jak glodna to je porzadnie, jak nie to ssie troche do zasniecia. U mnie po kapieli to jedyna pora kiedy corka chce piers niezaleznie od tego czy glodna czy nie. Bo poza tym jak nie ma checi, to nie da sie jej przystawic, nawet jakbym chciala bo mi wygodniej i cos mam w planach ;)
        • justkawb Re: Wieczorne karmienie - znów problem 05.12.10, 20:23
          Od poczatku wiedzialam, ze karmienie na zadanie nie idzie w parze z bardzo popularnymi schematami dnia niemowlaka. Dlatego my wybralismy opcje kapania wieczorem, miedzy 20 a 22. Czasem corka kapie sie o 21, czasem blizej 22, i co za tym idzie, raz idzie spac troche wczesniej, czasem troche pozniej. A kapiel wyznaczona jest przez to, co sie dzieje w ciagu dnia.
          Mysle, ze fikcja jest oczekiwanie wyregulowania niemowlecia. To stad sie biora pozniej setki postow na forach pt 'nie chce spac o 19', 'przestal spac w ciagu dnia', 'nie zjada calego sloiczka', itp. Jak od razu pozwoli sie na odrobine nieplanowania, jest pozniej latwiej. Moja corka ma swoj rytm, ktory jej sie czasem zmienia, ale razem z mezem nauczylismy sie elastycznosci. I wcale nie oznacza to, ze wszystko w domu podporzadkowane jest niemowlakowi. Kiedy trzeba, corka tez potrafi byc elastyczna :)
          Wiecej luzu, a od razu zobaczysz, ze jest latwiej.
          • joaska7 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 05.12.10, 22:24
            Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi. Zaczynam powoli rozumieć, że moje kłopoty są bardziej wyimaginowane, bo źle pojmowałam "karmienie na żądanie", choć na szczęście intuicyjnie postępowałam ok. Dookoła mam koleżanki, które karmią piersią co 3 g, co 2 i patrzą na mnie jak na ufolutka, bo proponuję pierś częściej, kiedy mi się wydaje, że dziecko chce, albo, że karmię w nocy, albo, że zasypia przy piersi, a jak chcę odejść to się budzi i koniec drzemki itp. Ja po prostu myślałam, że dzieci jakimś magicznym sposobem wypracowują sobie rytm. Tak jest u moich koleżanek i ciągle się zamartwiałam, że u mnie nie. Czytam to forum od dawna i po prostu chyba mam klapki na oczach, że się nie zorientowałam, że jest inaczej i że to co jest u mnie też jest normą u piersiowych dzieci. W takim razie przestaję się już stresować i dziękuję za uświadomienie :)))
      • klucha1 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 23:07
        O 19 kąpie młodego i córkę starszą jednocześnie. Potem jeśli mąż jest w domu rozchodzimy się do zajęć w podobozach, ja karmię jak młody na chwile przyśnie idę do córki opowiedzieć bajkę - jak jesteśmy sami to opowiadam starszej bajkę karmiąc jednocześnie synka w naszym łóżku w sypialni. Mój płacze na zmianę jakby go wkurzało, że za szybko płynie, albo jakby było za mało. Albo jakby mleko mu strasznie nie smakowało. Ale skoro w dzień jest spokojny to musimy poczuć, że mamy dziecko chociaż wieczorem. Do niedawna mały cale wieczory spal na mnie lub przy piersi więc teraz i tak jest wypas. Trzymajcie się ciepło:)
    • basiak36 Re: Wieczorne karmienie - znów problem 04.12.10, 23:20
      a pr
      > zed wczoraj pobiła rekord po karmieniu o 19 budziła się o 20, 21, 22, 23. Martw
      > ię się, że jej nie starcza mleka.

      Wlasnie dlatego sie budzi czesto zeby jej starczylo:) Dopoki ssie kiedy chce, bedzie jej starczac:)
      To jak leci po odciagnieciu reka nie ma znaczenia,nie jestesmy w stanie tak odciagac jak dziecko ssie:) Smoczka nie ma rozumiem?
    • titerlitury Re: Wieczorne karmienie - znów problem 06.12.10, 00:23
      Moim zdaniem za szybko te dzieci odkładacie. Powinny sać tak długo aż zasną wypuszczą pierś z buzi (same!) i zasną snem kamiennym. Wtedy jest szansa, ze pośpią dłużej. I na Boga, wyrzuć dziewczyno ten zegar, w ogóle na niego nie patrz! Gdyby mnie ktos zapytał jak czesto karmię dziecko, to nie miałabym bladego pojęcia, nie potrafiłabym też absolutnie powiedziec ile razy moje dziecko jadło dziś. I jeszcze - poćwiczcie karmienie na leżąco, to zmienia diametralnie podejście do karmienia w ogóle i pozwala się wyspać.
Pełna wersja