mama_smerfetki 06.12.10, 21:49 Tak sie zastanawiam... Skoro laktacja się stabilizuje i pokarm produkuje sie podczas ssania to skąd się biorą kryzysy laktacyjne? Chyba właśnie przerabiam z moja mala kryzys i jestem troche zmartwioma... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
justkawb Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 21:56 Bo kryzys laktacyjny jest beznadziejnie mylacym okresleniem. Uderzajacym w matke i jej pewnosc siebie. Nie ma tak naprawde kryzysu, tylko raczej chodzi o to, ze niemowle przezywa okres wzrostu, skok rozwojowy (po ang. growth spurt). Czyli w danym momencie potrzebuje wiecej mleka i dlatego wiecej ssie. A pozniej mu przechodzi i ssie mniej. I laktacja sie do tego dostosowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_smerfetki Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 22:08 No właśnie strasznie uderza w pewność siebie... Tyle co się uporalam z technika ssania u małej, i po tygodniu pięknego jedzenia mamy calodniowe karmienie, martwię się ze znów sie coś popsulo, choć raczej nie... Mała ma 4,5 miesiaca, to normalne ze w takim wieku też sie zwiększa zapotrzebowanie na mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 22:18 Mała ma 4,5 miesiaca, to > normalne ze w takim wieku też sie zwiększa zapotrzebowanie na mleko? nawet jesli podreczniki nie mowia ze kryzys wypada doklanie na 4,5miesiaca to pewnie corcia nie czyta poradnikow i dlatego sobie wybrala taki a nie inny termin wiekszego zapotrzebowania na mleko. no juz poczytaj jakas fajna ksiazke i napij sie dobrej herbatyki, i przytul corcie i ja ucaluj od nas! niech zyja regel dagen :)) -- Wolontariusz - doradca laktacyjny po szkoleniu La Leche League forum.gazeta.pl/forum/f,97998,Rodzicielstwo_Bliskosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
justkawb Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 23:36 Oznacza to, ze Twoja corka rosnie. Nie wazne czy faktycznie rosnie fizycznie, czy rozwija sie jej mozg. W takich momentach jest zwiekszone zapotrzebowanie na mleko. Nie martw sie, jeszcze nie raz, nie dwa beda okresy, kiedy corka bedzie bardziej piersi pragnela ;) A za kilka dni, jak jej minie, przyjrzyj sie jej. Moze bedzie dluzsza, moze bedzie szersza, a moze tez pokaze Ci jakas swoja nowa umiejetnosc. Nie przejmuj sie. Postaraj sie zrelaksowac i korzystac z okazji do leniuchowania. Polecam jakis dobry film lub ksiazke. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 21:59 kryzys laktacyjny to taka niefortunna nazwa/ a biora sie z tego ze jak sie laktacja normuje, to na jakims tam poziomie okreslonym. dziecko jak ma wieksze zapotrzebowanie na mleko to sobie ssie - w ten sposob zwieksza produkcje 0- niestety mama reaguje z pewnym opoznieniemi po 1-3dniach zaczyna produkowac wieksze iloscim wg tego co ssaniem zamowilo dziecko.. nie martw sie, wypozycz fajne filmy na dvd, albo ksiazki, poloz sie z dzieckiem do lozka, pozwol ssac, zrelaksuj sie a tym szybiej polynie wiecej mleka:) Odpowiedz Link Zgłoś
mad_die Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 22:02 No bo piersi flaczeja - to nie mam pokarmu. Bo dziecko chce ssac dluzej i czesciej - to nie mam pokarmu. Bo dziecko sie budzi w nocy - to mam malo wartosciowy pokarm. Bo slabo przybiera na wadze - to mam slaby pokarm. To sa te kryzysy? Prawda, ze bujda na resorach? ;) W Holandii nie ma kryzysów laktacyjnych, sa regel dagen - czyli dni, kiedy piersi dostosowuja sie do nowych potrzeb dziecka. Lepiej brzmi prawda? Wiec mow sobie, ze masz dni na dostosowanie sie, a nie kryzys ;) Te regel dagen to 10 dni, 3 tygodnie, 3 miesiace, 6 mscy i/lub wszelkie wirusy, choroby, gorsze dni, upaly, ogrzewania itp ;) Bedzie dobrze :D Odpowiedz Link Zgłoś
basiak36 Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 22:40 Nie ma czegos takiego jak 'kryzys laktacyjny'i to pojecie w ogole nie istnieje:) Jedynie pojawia sie co jakis czas moment kiedy dziecko ma skok wzrostowy i ssie czesciej zeby laktacja skoczyla na wyzsze obroty, i tyle. Jesli sie dziecku nie przeszkadza smoczkami i regulowaniem karmien, po kilku dniach piersi wiedza ze maja produkowac wiecej. Pokarm produkuje sie podczas ssania przy unormowanej laktacji bo piersi wiedza ile maja produkowac wiec nie musza robic nadprodukcji. Jak dziecko potrzebuje wiecej mleka, musza zajarzyc ze teraz trzeba na biezaco produkowac wiecej:) Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 06.12.10, 23:40 mama_smerfetki napisała: > Tak sie zastanawiam... Skoro laktacja się stabilizuje i pokarm produkuje sie po > dczas ssania to skąd się biorą kryzysy laktacyjne? Z glowy matki, z glowy... Bo jesli czlowiek nastawia sie na niepowodzenia, to przeciez nie moze sie zawiesc, no nie? Bo matka z gory zaklada, ze karmienie piersia jest taaakie skomplikowane , trudne, obarczone tysiacami pulapek, zagrozen i w ogole, ze zyje w nieustannym stresie i przekonaniu, ze bezproblemowe karmienie jest niewykonalne. Ja nie mialam kryzysow laktacyjnych. Z bardzo prostego powodu: innej opcji nie bralam pod uwage, oraz kierowalam sie prosta zaleznoscia: dziecko chce ssac, dostaje piers. Na zegary nie patrze, nie szukam dziury w calym. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa_anulka Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 14:33 Ja nie mam kryzysów laktacyjnych, mam tylko "dzień cycozwisa" - czasem taki dzień trwa dłużej niż 24 godziny. Ale nie zastanawiam się nad tym. Mały rośnie, rozwija się, mnie biust raczej nie boli - znaczy że wszystko w porządeczku :) A że czasem jest trudniej - ja też czasem cały dzień chodzę i się rozglądam co by tu zjeść, zdarza mi sie też przekąsić coś w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
gremisia Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 17:54 A moze ktos mi pomoze!? Moj maluszek skonczył 4 miesiace - jednak od miesiaca mam problem z laktacja. Mam coraz mniej mleka. Sadze ze wlasnie z tego powodu moj maluszek juz w ogole nie chce ssac mleka z piersi. W ciagu dnia sciagne jedyne 40ml czasem 125ml - mowie o calej dobie. Dodatkowo gdy przykladam mlodego do piersi to on wygina sie jak luk...glowka i nozki do tylu... strasznie sie spina. W lutym mam wrocic do pracy.. i do tego czasu chcialabym karmic go piersia a niestety juz musze go karmic sztucznie. Oprocz tego to sie dobrze rozwija. Ah...pije wode mineralna 3 l dziennie plus inne plyny, pije w ogromnych ilosciach herbtke laktacyjna... jem.. tzn dobrze sie odzywiam. Pomozcie....poradzcie...bo ja juz nie wiem co mam robic. PSmam raczny laktator... zamierzam kupic elektryczny...sciagam mleko co 3 h. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_k2 Do gremisia 07.12.10, 18:40 Poczytaj to forum. Nie masz za malo mleka, a laktator w zadnym razie nie jest wyznacznikiem ilosci pokarmu. Nie musisz dokarmiac. Wystarczy przystawiac dziecko. Powodzenia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
basiak36 Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 19:45 . M > am coraz mniej mleka. Sadze ze wlasnie z tego powodu moj maluszek juz w ogole n > ie chce ssac mleka z piersi. W ciagu dnia sciagne jedyne 40ml czasem 125ml - mo > wie o calej dobie. A jak to sie objawia? Skad wiesz ze masz mniej mleka? To ile odciagasz nie ma zadnego znaczenia. Jesli dziecko nie ssie smoczkow, nie dostaje butelek, przybiera na wadze, znaczy ze sie najada. Ah...pije wode mineralna 3 l > dziennie plus inne plyny, pije w ogromnych ilosciach herbtke laktacyjna To nie pij tyle. Na laktacje nie ma to zadnego wplywu, tylko czesciej biega sie wtedy to toalety. Odpowiedz Link Zgłoś
bajkolubka Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 20:03 A po co w ogole sciagasz mleko laktatorem? Nie stresuj sie tym, wrecz przeciwnie, postaraj sie zrelaksowac! Moj maluszek tez sie wygina i prezy przy piersi. Teraz ma 6 mies, ale pamietam tak okolo 4 miesiaca malzonek prawie wybral sie do apteki calodobowej z misja: kupic mm, zona nie ma mleka. Wyslalam go do szybkiej lektury internetu i przeczekalismy. Dziecko sie uspokoilo, a potem jadlo, jadlo i jadlo. A mleko: bylo! To, ze dziecko dziwnie sie zachowuje przy piersi wynika pewnie z wielu czynnikow, chocby z nadmiaru wrazen w ciagu dnia, nabycia nowych umiejetnosci etc, etc. Najlepiej postaraj sie wyciszyc, siebie i dziecko. Karm w cichym pokoju, nawet ciemnym, poloz sie w cieplej poscieli, pusc lagodna muzyke, jesli wam nie przeszkadza. Zobaczysz, okaze sie, ze to zaden kryzys laktacyjny, a raczej jakis krok milowy w rozwoju maluszka! Odpowiedz Link Zgłoś
gremisia Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 20:42 Jest tak, w ciagu dnia jak dostawiam dziecko do piersi, to ono sie wygina i placze....tak "walcze" z nim do godziny zeby sie przyssal do piersi i nic z tego nie wychodzi. Tylko placze i placze. W nocy bylo inaczej, wstawal i jadl spokojnie, az tu nagle trzy dni temu i to sie skonczylo :( Myslalam, ze po kapieli bedzie ok, bo przeciez dziecko wyciszone uspokojone itp, ale nic z tego ssania nie wychodzi :( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_smerfetki Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 20:45 Ja mam dzisiaj podobnie.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
gremisia Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 21:10 No ja wlasnie przegralam prawie pol godzinna walke.. o przylaczenie do piersi....z tego wszystkiego tak sie poryczal...ze poszedl spac :( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_smerfetki Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 22:31 No to możemy sobie podać rece... Moja coś tam popila, ale noewoele... Tylko moja strasznie dziś brzuszek męczył, cały czas słyszę jak jej sie tam przelewa... Mnie na szczescie ratują jeszcze nocne karmienia, mała się ladnie w nocy przystawia i dość intensywnie je... Choć technika u nas i tak nie najlepsza... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_smerfetki Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 20:43 Na szczęście to nie kryzys laktacyjny a jedynie jakiś jeden dzień na wzmożone cycanie... Chyba ze to moja nadgorliwość w karmieniu... Mam jeszcze do was pytanie, jak mam nauczyć mała szerzej otwierać dzioba? Nie zawsze dobrze się przystawi a ja nie umiem wyłapać błędów jakie ewentualnie popełniam... Mała mi zaczęła cmokać przy karmieniu i stąd też wydaje mi się ten dzień wzmożonego picia, bo mała się nie potrafiła najeść... Mogę prosić o ewentualnie linki jak i co poprawić, bo nie umiem wśród tematów znaleźć tego co kiedyś podsyłała basiak36... Z góry dzięki :) Odpowiedz Link Zgłoś
pompi-dompi Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 21:52 forum.gazeta.pl/forum/w,570,119386611,119386611,Bardzo_prosze_o_pomoc_.html Mnie linki z tego wątku baardzo pomogły (dlatego pamiętałam, jak go znaleźć), mam nadzieję, że i Tobie się przydzadzą. p-d Odpowiedz Link Zgłoś
mama_smerfetki Re: jak to w koncu jest z ta laktacja? 07.12.10, 22:24 Dziękuje bardzo :) Zaraz dodam sobie do ulubionych zeby mieć cały czas pod ręką :) Odpowiedz Link Zgłoś