Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z kp?

10.12.10, 11:33
Witam, moja córka ma prawie 8 miesięcy, do 4. miesiąca życia karmiłam piersią z wielkimi problemami - czytałam dużo tu na forum, zastosowałam wszystkie rady, ale laktacja i tak nie rozkręciła się na dobre. Przystawiałam małą bardzo często, nawet, gdy się nie domagała, działałam z laktatorem i w sumie przez te 4 miesiące moje życie polegało na dojeniu.
Dokarmiałam małą mm, bo zazwyczaj po piersi była dalej głodna, a ode mnie już nic nie wysysała. Byłam nastawiona na kp, nie przypuszczałam, że będę miała jakiekolwiek problemy. Ale przebolałyśmy to, ile mogłam zrobić, tyle zrobiłam, tak mi się przynajmniej wydaje. Teraz mała dostaje pierś między posiłkami, jako picie, ilości śladowe.
Zastanawiam się, czy regułą jest, że przy kolejnym dziecku będą takie same problemy, czy jest nadzieja, że będzie wręcz przeciwnie? Marzę o morzu mleka, o bezstresowym karmieniu, chciałabym, żeby to była przyjemność dla mnie i dla dziecka, a nie ciągłe próby bez efektów. Czy jest na to szansa?
Pozdrawiam.
    • betti.3 Re: Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z 10.12.10, 14:00
      Druga ciaza i drugie dziecko to zupelnie inna historia. Czerpiac z wlasnego doswiadczenia poeiem, ze prxy drugim jest znacznie lepiej z karmieniem piersia. Najwazniejsze to pozytywne nastawienie.
    • basiak36 Re: Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z 10.12.10, 14:59
      > Dokarmiałam małą mm, bo zazwyczaj po piersi była dalej głodna, a ode mnie już n
      > ic nie wysysała.

      Skad takie wrazenie? Czy dostawala smoczek do ssania, butelke? Jak przybierala na wadze?
      • cherry_cola Re: Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z 10.12.10, 23:00
        Na wadze przybierała za mało (w trzecim miesiącu przybrała zaledwie 430g), lekarz już wcześniej kazał dokarmiać, ale ja próbowałam jeszcze tylko piersią. Wrażenie moje stąd, że nie czułam napływu mleka, sprawdzałam laktatorem i rękami i było pusto - tak, wiem, że nic nie zastąpi ssania dziecka, ale powinna się chociaż kropla uronić.
        Dzięki za odp.:)
        • mruwa9 Re: Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z 10.12.10, 23:18
          jesli sie nie doksztalcisz z teorii laktacji, to prorokuje powtorke z rozrywki. Bo bedziesz powtarzac te same bledy i bazowac na tych samych blednych przeslankach, co poprzednio. Dziecko smoczek mialo? Pewnie tak, skoro dokarmialas, bo podejrzewam, ze dokarmialas butelka. laktator nie sluzy do sprawdzania ilosci pokarmiu w piersiach, a zamiast odprawiac egzorcyzmy z laktatorem wystarczy pozwolic dziecku ssac piers bez ograniczen. Karmienie piersia to nie zawody, kto wiecej odciagnie, wyprodukuje, to naturalna sprawa. przystawiasz dziecko do piersi i nie obchodzi cie, ile dziecko wyssie. Bo wyssie tyle, ile chce. Twoje problemy tkwily przede wszystkim w twojej glowie i przeswiadczeniu, ze na pewno jest zle, ze sie nie uda, a nie w twoim biuscie.
          • mrs.t Re: Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z 11.12.10, 10:36

            > jesli sie nie doksztalcisz z teorii laktacji, to prorokuje powtorke z rozrywki.
            > Bo bedziesz powtarzac te same bledy i bazowac na tych samych blednych przeslan
            > kach, co poprzednio.

            otoz to
            warto poczytac forum raz jeszczr, bez uprzedzen, watki 'problematyczne'
            karmic piersia na zadanie (a nie na zadanie co trzy godziny), nie sprawdzac ilosci mleka 'laktatorem' bo on nie do tego sluzy
            i przede wszystkim jakas hopnoza dla Ciebie b sie przydala, bys sie pozbyla uprzedzen, przeswiadczen i zalozenia ze sie nie uda, bo na pewno dziecko sie nie naje, a jak w jednym tygodniu czy m-cu przytuje nieco mniej to koniec swiata (dzieci rosna skokowo, raz mniej, raz nadrobi)
            warto bys tez upewnila sie ze do kontroli wagi korzystasz z siatek centylowych KP dostosowanych do KP a nie tych polskich standartowych, butelkowych
    • ediolajar Re: Czy przy kolejnym dziecku też będą problemy z 12.12.10, 22:29
      na pewno może się udać! Moje pierwsze dziecko nie chciało, a raczej nie umiało zupełnie ssać piersi. Przez pierwsze 3 miesiące odciągałam więc laktatorem i podawałam najpierw strzykawką, potem butelką. Przystawiałam małą do piersi, a ona i tak nie umiała:( Z biegiem czasu ilość mleka malała więc odstawiłam ściąganie i mała przeszła na mm.
      Moje drugie dziecko od razu w szpitalu zassało i ssie nadal. Z karmieniem jest raz lepiej raz gorzej, ale się nie zniechęcam. Na początku w chwilach zwątpienia bardzo mi pomogły koleżanki z forum rówieśniczego i lektura archiwum forum kp. Wiadomo dziecko się zmienia, różnie zachowuje, raz ssie lepiej raz gorzej, raz chce jeść co chwilę innym znowu razem nie chce, odchyla się, pręży, krzyczy, coś go boli, rozprasza, przeszkadza się zassać. Myślę, że każda matka karmiąca piersią tego doświadcza. Grunt to zachować jak najwięcej spokoju. Bo jak dziś jest źle to jutro już może być bardzo dobrze. Ja na wszelki wypadek nie podawałam nigdy smoczka uspokajacza, a z butelką mały miał do czynienia kilka razy w szpitalu i przez kilka dni przy podawaniu leków, ale też zaprzestałam podawania nawet kilku ml bo widziałam, że zmieniała się technika ssania. Przystawiałam i przystawiam małego do piersi zawsze kiedy tylko chce jeść. Przez tydzień - dwa po porodzie wybudzałam nawet małego do jedzenia, żeby odstępy nie były zbyt duże.
      Życzę Ci żeby karmienie Ci się udało przy kolejnym dziecku i myślę, że jeśli będziesz chciała to się uda.
Pełna wersja