cherry_cola
10.12.10, 11:33
Witam, moja córka ma prawie 8 miesięcy, do 4. miesiąca życia karmiłam piersią z wielkimi problemami - czytałam dużo tu na forum, zastosowałam wszystkie rady, ale laktacja i tak nie rozkręciła się na dobre. Przystawiałam małą bardzo często, nawet, gdy się nie domagała, działałam z laktatorem i w sumie przez te 4 miesiące moje życie polegało na dojeniu.
Dokarmiałam małą mm, bo zazwyczaj po piersi była dalej głodna, a ode mnie już nic nie wysysała. Byłam nastawiona na kp, nie przypuszczałam, że będę miała jakiekolwiek problemy. Ale przebolałyśmy to, ile mogłam zrobić, tyle zrobiłam, tak mi się przynajmniej wydaje. Teraz mała dostaje pierś między posiłkami, jako picie, ilości śladowe.
Zastanawiam się, czy regułą jest, że przy kolejnym dziecku będą takie same problemy, czy jest nadzieja, że będzie wręcz przeciwnie? Marzę o morzu mleka, o bezstresowym karmieniu, chciałabym, żeby to była przyjemność dla mnie i dla dziecka, a nie ciągłe próby bez efektów. Czy jest na to szansa?
Pozdrawiam.