joaska7
12.12.10, 20:46
Właśnie unormowała mi się laktacja, niestety dosyć późno, bo córka za chwilę skończy 5 miesiąc. Przyzwyczajona do nadprodukcji i jedzenia kiedy łatwo leci bardzo się złości. W związku z tym zaczęła też bardzo krótko ssać. Ja czuję, że ssie dużo mniej niż kiedyś. Zresztą szybko robi się marudna. Oczywiście przystawiam ją kiedy tylko się da, choć ona się dodatkowo złości, bo jest w okresie kiedy "nie ma czasu na jedzenie". Ssie naprawdę czasami bardzo krótko, parę łyków wtedy, kiedy jest wypływ spowodowany oksytocyną. Dodatkowo wścieka się na początku, że mleko nie leci od razu jak z kranu, że musi trochę popracować. Zwykle karmienie wygląda tak, że przystawiam ją do jednej piersi, ona ssie minutę, lub dwie-trzy i się złości, więc przystawiam ją do drugiej piersi i wtedy jeszcze trochę possie ok. 3-4 minuty. I za godzinę to samo. Wszystko by było ok. gdyby nie wieczory, z którymi często były problemy, bo były okresy kiedy córka jadła z paru piersi. I tak jest też ostatnio, że je z 5, 6 piersi i często budzi się za 40 min. i jeszcze dojada.
Tak naprawdę to chciałam się dowiedzieć, czy ktoś tak też miał (późno unormowaną laktację) i czy dziecko się do tego przyzwyczai i zacznie sobie z tym jakoś lepiej radzić? Bo mi oczywiście już przychodzą czarne myśli do głowy w stylu "nie najada się" i się znów zamartwiam.