kasiaiklaudia8309
14.12.10, 18:26
Witajcie. W zeszłym tygodniu poroniłam moją druga ciążę. Pierwsza ciąża przebiegała bez problemów. Córkę karmiłam piersia dwa miesiące. Mleko wysychało po odstawieniu małej ok. 2 tygodnie, ale nigdy nie wyschło do końca, tzn. jak sprawdzałam piersi tak co ok.2 miesiące to zawsze z brodawek przy ucisku wypływały 2-3 krople płynu. Nie przejmowałam się tym, cóż niewiedza usypia. Dzis zastanawiam się czy ten objaw mogl oznaczac podwyzszona prolaktyne? jak szybko po odstawieniu mleko powinno"wyschnąć" do końca, tzn. tak aby przy ucisku nic juz nie leciało?
Po upływie 1,5 roku zaplanowaliśmy drugie dziecko. zaszłam w ciażę przy pierwszej próbie i cieszyliśmy się baaaardzo, ale juz w 9 tygodniu ciąży straciliśmy nasze maleństwo.
Zastanawiam sie nad przyczyna mojego poronienia. Od czego zacząć? Czytałam ze prolaktyna jest odpowiedzialna za produkcję mleka ale chroni tez do pewnego stopnia przed zbyt wczesnym zajsciem w kolejna ciążę. Czy prolaktyna to dobry trop na początek? czy mogła byc przyczyną obumarcia zarodka na tak wczesnym etapie ciąży?
A jeśli to rzeczywiście prolaktyna to jak ją leczyć? jak obniżyc jej poziom? trzeba czekac aż sama opadnie czy może są na to jakies leki? kiedy zbadac jej poziom? Wizyte u gina mam w poniedzialek , jak przestane krwawic ale do poniedzialku jeszcze czas- moze zrobic badania na własną rękę, bez skierowania?
proszę o podpowiedzi