Boję się, że stracę pokarm,...

17.12.10, 00:40
..., ponieważ jutro idę do centrum odchudzania i będę miała przepisaną dietę, ćwiczenia, suplementację. Dieta raczej będzie z tych ostrzejszych, odchudzałam się już w tym centrum, schudłam 26 kg i wszystko było ładnie i pięknie przez prawie rok, dopóki nie zaszlam w ciążę. Wprawdzie nie odrobilam wszyskiego, co schudłam, ale 16 kg mam znów do zrzutu. Objadam się bez opamietania, ciągle piekę, gotuję, jeszcze nie zdąże zjeść jednego posiłku, a już myślę, co zjem na następny. Nawet dziecku wyjadam kinder czekoladki.

Niestety, jak jakiś czas temu spróbowalam sobie zrobić kilka dni diety, którą miałam wtedy, od razu zauwazyłam pustki w piersiach, dziecko ssało, denerwowało się, bo leciało po kropelce, ciągnęło cyc, mnie bolało. A przykładowa dieta wygląda tak:
1 posiłek - 250 g kefiru, 4 łyżki płatkow owsianych, 4 śliwki suszone
2 posiłek - jabłko+marchewka
3 posiłek - 100g piersi kurczaka + 250 g warzyw + 50g ryżu brązowego (waga nieugotowanego ryżu)
4 posiłek - 125g twarogu chudego + 150g jogurtu naturalnego

Do tego niezbyt forsujący trening, na początek 2x tyg. rowerek na tetnie 123 50 min.
Dodam, ze pije mnostwo wody niegazowanej, ale innych napojow nie spozywam.

Macie dla mnie jakies rady, poza tą, żeby nie iść na tą dietę? Co mogę dodatkowo spożywać na podtrzymanie laktacji? Moj synek wyjada chyba bardzo dużo, bo jest na 97 centylu z wagą.
    • mkoltun Re: Boję się, że stracę pokarm,... 17.12.10, 01:15
      Dodam, ze moj synek, co widac w stopce, ma 2 mies., a slodycze wyjadam oczywiscie starszemu:)
      Bardzo chcę karmić piersią, ale kilogramy też chcę szybko zrzucić, wracam zaraz po macierzyńskim do pracy, a w mojej pracy muszę atrakcyjnie wyglądać, poza tym ja sama się źle czuję z tym jak wyglądam. Jesli chodzi o diety zawsze byłam kompletnie niekonsekwentna, dopiero w tym centrum po raz pierwszy udalo mi sie schudnac, chyba dlatego, ze tam jest mnostwo ludzi odchudzajacych sie, prawie kazdy chudnie szybko i ta ogolna atmosfera jest bardzo wciagajaca, ze az chce sie kontynuowac diete.

      Acha, i nie piszcie mi, że mogę jeszcze schudnąć, bo od 5 tyg. moja waga stoi w miejscu. I tak dobrze, ze nie tyję, pożerając taką ilość kcal, wiem, że to dzięki karmieniu, z drugiej strony przez karmienie chce mi się nieustannie jeść i nakręcam się coraz bardziej.
      • mruwa9 Re: Boję się, że stracę pokarm,... 17.12.10, 08:03
        no to sie przestan nakrecac i uwierz, ze ilosc pokarmu nie zmniejszy sie, dopoki dziecko bedzie ssalo. Glowny problem moze stanowic Twoje subiektywne przekonanie, ze dieta spowoduje spadek produkcji pokarmu. Nie spowoduje, ale tak restrykcyjna dieta moze szybciej odbic sie na twojej kondycji psychofizycznej (nie sadze, zeby byla to dieta przeznaczona dla matki karmiacej, to centrum powinno miec dietetyka na etacie, ktory moze ustalic z Toba indywidualna diete, uwzgledniajac fakt, ze karmisz). Dziecko od rygorystycznej diety nie ucierpi, ale Ty- owszem, moze sie tak zdarzyc.
        • mrowka75 Re: Boję się, że stracę pokarm,... 17.12.10, 20:52
          uwierz, ze ilosc pokarmu nie zmniejszy sie, dopo
          > ki dziecko bedzie ssalo

          Nie zgodzę się. Organizm wchodzi w tryb awaryjny i zamyka wydatki energetyczne te, które nie sa niezbędne dla podtrzymania funcji życiowych, oczywiście laktacja nie ustaje całkowicie, niestety prędkość produkcji zmniejsza sie znacznie. Podobna rzecz dzieje sie w trakcie powaznej choroby, gdzie wszystkie siły rzucone są na obronę organizmu. U mnie to przetrenowane już na 3-cim dziecku. NIe udaje się włączyć forsownej diety, i forsownego wysiłku łacznie, żeby nie odczuć spadku tempa produkcji mleka.
          Mój pomysł jest taki, zeby zmniejszyć sobie ilość kalorii w stosunku do zapotrzebawania około 300-400 i włączyć lekkie - nieforsujące ćwiczenia fizyczne. I najlepiej chudnąć w tempie do 2 kilo miesięcznie, wtedy i skóra będzie się miala dobrze.
    • basiak36 Re: Boję się, że stracę pokarm,... 17.12.10, 12:04
      Jedyne co moge powiedziec to ze kazda dieta gdzie tracisz wiecej niz 1kg tygodniowo jest po prostu niezdrowa, i pewnie i tak potem szybko kilogramy wroca.
      Zmiana nawykow zywieniowych, np pod okiem dobrego specjalisty, plus trener na silowni, etc daje szanse na zdrowe zrzucenie kilogramow.

      > 1 posiłek - 250 g kefiru, 4 łyżki płatkow owsianych, 4 śliwki suszone
      > 2 posiłek - jabłko+marchewka
      > 3 posiłek - 100g piersi kurczaka + 250 g warzyw + 50g ryżu brązowego (waga nieu
      > gotowanego ryżu)
      > 4 posiłek - 125g twarogu chudego + 150g jogurtu naturalnego

      Niezla dieta.. gdzie tluszcz na przyklad? Nasz organizm potrzebuje tluszczu, nasz mozg potrzebuje tluszczu. Takie wywalanie tluszczu z diety i ograniczanie go organizmowi zeby szybko zrzucic wage, w pewnym momencie sie odbije.
      Ja bym przede wszystkim poszukala informacji o zdrowej, i zbilansowanej diecie,bez narazania wlasnego zdrowia.
      Dziecko swoje wyssie, ale Twoj organizm na tym moze ucierpiec.
    • czerwcowa_anulka Re: Boję się, że stracę pokarm,... 18.12.10, 01:22
      Tak na stałe nie stracisz, ale podczas diety może się ograniczyć produkcja - piszę na podstawie mojego doświadczenia: drastyczna dieta spowodowała że mleko płynęło bardzo powoli i ewidentnie było go malutko. Kiedy poluzowałam dietę - już na drugi dzień sytuacja prawie wróciła do normy, a na trzeci wszystko było w porządku.

      Moja dieta to była próba znalezienia alergenu uczulającego dziecko w mojej diecie, a nie celowe odchudzanie.

      Niestety nie wiem co Ci poradzić. Po prostu okres karmienia piersią nie jest dobry na żadne skrajności. Mam nadzieję że trafisz na mądrego dietetyka który ułoży dietę tak żeby mleka nie brakło i żebyś nie zrobiła sobie krzywdy.
    • mika_p Re: Boję się, że stracę pokarm,... 18.12.10, 02:14
      4 posiłki? Z czego jeden symboliczny?
      Kura, a mnie się wydawało, że nowoczesne podejście do odchudzania zakłada 5-6 posiłków dziennie, tylko małych. Bo juz uzasadniono, ze rzadkie jedzenie to sugerowanie organizmowi, że jest kryzys i trzeba zwolnić metabolizm, natomiast dużo małych posiłków sugeruje ciału, żąe mamy luksus, dostęp do jedzenia i mozna funkcjonowac normalnie, a chudnięcie jest ze zmniejszenia dziennej podaży kalorii.

      Laktacja pochłania 500 kalorii w pierwszym okresie. Potem, ajk potrzeby dziecka rosną, to więcej. Spalenie kilograma tłuszczu to wydatek 7-8 tys kalorii. Czyli, lekko licząc, 2 tygodnie na kilogram tłuszczu, o ile podaż kalorii jest taka, jak przed ciążą.

      Ja, dopóki karmiłam drugie dziecko, nie chudłam (jak się wgaa po porodzie ustabilizowała na 72 kg, tak trwała) - ale ja byłam ciągle głodna. Powrót do pracy zbiegł sie z odstawieniem córki (półtorarocznej), przytyłam ze 2 kg, bo to cukierki, paluszki, ciasteczka. Ale wkrótce zaczełam jeść mniej, przestałam podjadać w pracy i zatrzymałam się na 68 kg.
      Półtora roku temu mąż wdrożył sobie Dukana, trochę zmienił się nam styl odzywiania (więcej pieczonego i gotowanego zamiast smażonego, u niego tylko cola 0%, dla mnie nic, bo ja jej nie tknę, a sama sobie coli nie kupuję) i spadło do 65kgi spadało dalej. Obecnie jest między 61 a 62, ze wskazaniem na to pierwsze. Prawie 6 lat po ciąży. Praktycznie tyle, ile przed ciążą.

      Ile ty właściwie ważysz przy jakim wzroscie?
    • gryzelda.a Re: Boję się, że stracę pokarm,... 18.12.10, 21:34
      Jak pisały Ci już dziewczyny, nie musisz tracić pokarmu. Powinnaś jednak iść do prawdziwego dietetyka i poinformować go, że karmisz. Trudno mi uwierzyć, żeby to dietetyk był autorem diety, którą cytujesz w swoim poście.
      Ja chciałam stracić kilogramy po ciąży, ale ponieważ moim priorytetem była laktacja, postanowiłam się odchudzać pod opieką dietetyka. Nie zgodziłam się na dietę bardziej drastyczną niż 1500 kcal, obawiając się, że może mieć fatalny wpływ na karmienie. Schudłam już 10kg, powolutku, 0,5kg-1kg na tydzień. W sumie od porodu straciłam 28 kg. Cały czas karmię synka, który ma teraz prawie 8 miesięcy. Gdybym miała jakikolwiek problem z karmieniem, byłam gotowa natychmiast przerwać dietę.
      Nie mam natury moralizatora, ale nie bardzo rozumiem, jak możesz wyżej cenić swój własny wygląd niż zdrowie dziecka, zwłaszcza, że jest takie maleńkie, dla 2-miesięcznego niemowlaka Twoje mleko to jedyny i najlepszy pokarm. A schudnąć możesz skutecznie nie poświęcając laktacji!
Pełna wersja