czy po powrocie do pracy "zginie" mi mleko?

28.12.10, 22:09
Witam~!
Mam takie pytaniem, właśnie wracam do pracy, przez ponad 7 godz będę miała prezerwę w karmieniu. Czy jeśli w ciągu tego czasu nie będę ściągała mleka to będzie go coraz mniej aż w końcu je stracę?
    • e-kasia27 Re: czy po powrocie do pracy "zginie" mi mleko? 28.12.10, 22:20
      Nie. Nie musisz ściągać mleka. Nie stracisz pokarmu.
      Organizm przestawi się aby produkować mleko w tych godzinach, gdy dziecko będzie ssało.
    • memphis90 Re: czy po powrocie do pracy "zginie" mi mleko? 29.12.10, 10:26
      Ja wróciłam do pracy w 8mż mojego dziecka, karmiłam do 16mż. W godzinach pracy mleko nie leciało (no, chyba, że koło mnie rozpłakał się rozpaczliwie jakiś niemowlak- produkcja ruszała pełną parą ;) ), po pracy nadrabiało stracony czas:)
    • mrs.t Re: czy po powrocie do pracy "zginie" mi mleko? 29.12.10, 10:41
      mleko nie znika od powrotu do pracy.
      mleko produkuje sie tak dlugo jak dlugo dziecko ssie., chocby raz na dzien.

      w pracy mozesz sciagac najpierw dla wlasnego komfortu, potem albo wcale - albo jak chcesz troche sobie pomrozic.
      pamietaj, fajnie jak dziecko wie - mama jest =jest piers.
      nie ma mamy=nie ma piersi
      wiec nie ograniczaj dostepu do piersi gdy jestes w domu, w weekendy nie musisz odmawiac piersi - przy ustabilizowanej laktacji mleko produkuje sie przede wszystkim podczas ssania, a nie pomiedzy.
    • jombusiowa a technicznie.... 29.12.10, 16:46
      Ja mam zamiar karmić po pracy, ale tak się zastanawiam-jak w nocy będę karmić często, to czy organizm będzie wiedział że od tej 6 rano ma już nie produkowac? Mam odciągać tylko ot tak do uczucia ulgi?Laktatorem mi nie wychodzi niestety:/
      Bo na razie, jak np rano gdzieś podróżujemy to po takiej nocy szybko (po jakiś 3 godz) mam wrażenie że piersi mi wybuchną:) I boję się zastojów strasznie, bo na początku miałam straszliwie problemy z nimi...
    • mrowka75 Re: czy po powrocie do pracy "zginie" mi mleko? 29.12.10, 18:13
      U mnie było tak,ze przez 9 godzin nie odciągałam. laktacja unormowała się na karmienie popołudniowo-wieczorno-nocno-poranne i weekendowe. W ciągu dnia w pracy nie odczuwałam przepełnienia, a w weekendy z racji częstszego sssania laktacja zmieniała się i normowała ponownie dopiero we wtorek. W poniedziałek czasem jszcze we wtroek czułam lekkie przepełnienie. Ale mowy nie było by mleko zniknęło. nawet po 4 dniach szkolenia - (nie karmienia i nieodciągania) po powrocie mleko mała sobie w dwa dni zamówiła z powrotem w poządanej przez nią ilości.
Pełna wersja