prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia

02.01.11, 12:00
Moj synek za kilka dni bedzie mial trzy miesiace. Jest po operacji na przepuklinke. Lekarze powiedzieli ze mial oslabiony miesien, musial sie przesilic i bylo mu ciezko zeby zrobic kupki. Po zabiegu, 7 grudnia, zaczelo sie poprawiac. Wyproznial sie codziennie. Od jakiegos czasu ma z tym znowu problem. Czasem kilka dni nie moze, dwa, trzy, cztery dni. Jest mu ciezko, bardzo placze, robi sie czerwony, napina nozki. Obwiniam sie ze to przez moja diete. Staram sie jesc zdrowo. Nie pale, nie spozywam alkoholu, pije kawe bezkofeinowa choc zdarza sie ze wypije jedna kawe z kofeina co kilka dni. Nie jem nic smazonego, unikam tlustych potraw, nie jem grochu, fasoli, kapusty, czosnku, cebuli, czekolady. Jem jogurty, twarozki farmerskie, jablka, czasem salatki owocowe, ziemniaki, makaron, rosol, barszcz czerwony. Zdarzylo mi sie zjesc kilka kawalkow ciasta. Pije mleko, bawarke, sok pomaranczowy, kisiel. Nie wiem juz co mam jesc. Co moze mu szkodzic. Praktycznie jem to samo. Jasiu ma twardsza kupke od kilku dni, meczy sie bardzo. Musimy mu pomagac czasem termometrem.
    • kaeira Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 02.01.11, 13:53
      No to się rozpisałaś o tej swojej diecie - i niepotrzebnie. :-)
      Dieta matki nie ma wpływu na to, jak często dziecko robi kupki.

      Zastrzegam, że nie wiem nic o operacji przepuklinie i jej możliwym wpływie - ale to co opisujesz jest całkowicie normalne.
      Dzieci piersiowe mają prawo robić kupki co kilka dni albo i co tydzien, i to jest normalne.
      Kupki mają prawo być rzadsze albo gęstsze - choć na pewno nie twarde, ani nie takie aby można było ją wziąć w rękę bez ubrudzenia - napisz, co dokładnie oznacza "twardsza" kupka).
      Dzieci w miedzy czasie pomiędzy tymi rzadszymi kupkami maja prawo mieć gazy (i to mocno śmierdzące czasami) , napinać się, płakać - to też norma, niestety. Często pomaga masaż brzuszka:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html

      A oto kilka wypowiedzi p. Moniki Staszewskiej, byłej ekspert forum Karmienie piersią, na temat kupek:

      ----------------------
      Dzieci karmione maminym mlekiem mają prawo robić takie zupełnie wodniste kupki, pozostawiające na pieluszce wyłącznie zabarwienie. To tak samo dobre kupki jak te papkowate, półpłynne czy z dodatkiem jakby galaretki, grudek itd.. "

      "Ma prawo robić przeróżne. O konsystencji zupełnie wodnistej, po gęsta papkę, w kolorze od żółtego przez złocisty, lekko brązowy, seledynowy po zielony. O ile tylko cała kupka (i to nie jedna tylko kilka kolejnych)nie jest ciemnozielona, nie zawiera drobinek krwi czy bezbarwnych przezroczystych pasm śluzu, nie trzeba się nad nią specjalnie zastanawiać."

      "Może być kupka w postaci papki mniej czy bardziej gęstej, może być ciągliwa, może być z grudkami, może być zupełnie płynna, koloru żółtego ciemniejszego czy jaśniejszego, seledynowego czy złotobrązowego itd."

      "Jeśli dziecię jada wyłącznie mamine mleko może robić kupki nie tylko co kilka, ale i co kilkanaście dni, jest to tak samo normalne jak kilka czy kilkanaście kupek dziennie. Oczywiście mam na myśli miękką kupkę."
      --------------------
      • mama_kaspra Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 07.03.11, 20:34
        > No to się rozpisałaś o tej swojej diecie - i niepotrzebnie. :-)
        > Dieta matki nie ma wpływu na to, jak często dziecko robi kupki.

        Kaeira, no nie bardzo, przy alergiach dieta bedzie miala znaczenie. A ten opis diety moze byc pomocny - toz dziewczyna zywi sie praktycznie SAMYM KROWIM MLEKIEM. Jesli dziecko ma na nie alergie, to to najgorsza mozliwa dieta. A najczestszym alergenem jest przeciez wlasnie krowie mleko w diecie matki.
        Ja bym niesmialo zalecala kompletne odstawienie produktow mlecznych i w zamian jedzenie WSZYSTKIEGO - jak najbardziej z fasola, kapusta, czosnkiem, pieczywem pelnoziarnistym itp. Zaden z tych produktow nie jest silnym alergenem. I po dwu tygodniach (a moze i wczesniej) powinna byc poprawa, lub moze to rzeczywiscie nie dieta :).

    • kaeira Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 02.01.11, 14:17
      " Obwiniam sie ze to przez moja diete." - no właśnie, to niestety typowa reakcja mam. Wbrew mitom, w ogromnej większości przypadków to co je matka ma naprawdę niewielki wpływ na dziecko, i matka może jeść wszystko. Ważne tylko, żeby ogólnie odżywiała się zdrowo, w sposób zbilansowany.

      Na "wszelki wypadek" na pewno musisz mieć żadnej diety. Zupełnie niepotrzebnie tyle rzeczy eliminujesz. Choć "dieta matki karmiącej" jest szeroko rozpowszechnionym poglądem (w Polsce! - bo w innych krajach często o tym w ogóle nie słyszano) - żadni nowocześni fachowcy od laktacji tego nie polecają.

      Tu masz wypowiedz eksperta, położnej, konsultantki laktacyjnej Moniki
      Staszewskiej, byłej ekspert forum Karmienie Piersią
      "Kobieta karmiąca może jeść wszystko. Mało tego dobrze żeby miała jak
      najbardziej urozmaiconą dietę. Fakt, nie ma ani stuprocentowo pewnych
      produktów, ale na szczęście nie ma tez takich na sto procent niebezpiecznych, dlatego nie ma sensu ograniczenie diety na wszelki wypadek. Tym bardziej, że w randomizowanych badaniach widać, że dieta na wszelki wypadek nie ma żadnego wpływu na wystąpienie alergii na przykład. Dieta jest potrzebna dopiero, jeśli zauważamy u dziecka niepokojące objawy, a i wtedy nie zabieramy wszystkiego tylko stopniowo ograniczamy kolejne grupy produktów. Właściwie tylko w rodzinach obciążonych alergią proponuje się, żeby kobieta po porodzie stopniowo rozszerzała dietę- metoda przez 3-5 dni po jednej, dwie nowości."
      Tu jeszcze jej artykuł na ten temat www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,3855207.html

      # Absolutnie, na 300 procent, nie musisz unikać smażonego czy tłustego. To nie ma ŻADNEGO wpływu na dziecko. Tłuszcz, sól, cukier, smażenie - NIE mają żadnego wpływu na mleko matki. Dlatego tez możesz jeść ciasto i inne słodkości ile tylko chcesz. I schaboszczaka :-)

      # Wbrew pozorom, najczęstszą przyczyną problemów alergicznych (albo nietolerancji) u dziecka jest nabiał, (mleko, sery, masło, itp) i to jest pierwsza rzecz, nad którą się trzeba zastanowić, jeżeli np pojawi się wysypka i inne niedobre objawy.
      Ale trzeba pamiętać pamiętaj, że alergia poprzez mleko matki to jest rzadkość - występuje u ok. 2-3 procent dzieci.

      # Jezeli chodzi o niektore "alergiczne" potrawy, jak np. cytrusy, truskawki, czekolada, orzeszki ziemne - mozna ich unikac na wszelki wypadek, bo to w koncu dosc rzadko jedzone rzeczy. Ale jeżeli w rodzinie nie masz alergii, a te rzeczy lubisz, to po prostu zjedz kilka razy i obserwuj reakcje dziecka. Jak nic się nie dzieje - jedz dalej. Szczegolnie dotyczy to cytrusów, ponieważ są bardzo zdrowe, i szkoda, szczególnie w sezonie wirusowym, wykluczać je z diety.

      # Co do kapusty, ostrego, czosnku itp - naprawdę wcale nie trzeba unikać, bo jednym dzieciom zaszkodzą, a większości wcale nie. Pa ni Monika pisała:
      "Nie ma co unikać warzyw wzdymających, bo to co działa wzdymająco na mamę, nie musi działać tak na dziecko. Większości dzieci kapusta czy czosnek zupełnie nie przeszkadzają. Paradoksalnie, obserwuje się częściej niekorzystne reakcje na marchewkę niż na "niebezpieczne" brokuły."
      Są np. badania naukowe, że wiele dzieci ssie chętniej, kiedy matka jadła czosnek! (Niektórym z kolei nie smakuje). Nigdy nie przewidzisz, co akurat się dziecku nie spodoba albo zaszkodzi, ale większość dzieci nie reaguje na nic. (I dlatego nie ma sensu od razu dopatrywać się czegoś
      w swojej diecie, kiedy tylko dzieci płacze/ma gazy/kolki itp. Bo najczęściej to po prostu przypadek, i mija)

      # Co do kawy - karmiąc można spokojnie pić kilka kaw kofeinowych dziennie (czy innych napoi kofeinowych) . Nie należy tylko przesadzać. Zobacz więcej tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,570,114902213,114902446,Re_czy_moge_.html

      # Co do alkoholu - można karmić wtedy, kiedy można by prowadzić samochód, czyli kiedy wypity alkohol "wyparuje ze krwi". A czasami (nie przy noworodku!) można spokojnie wypić niewielka ilość alkoholu szklankę piwa czy mały kieliszek wina czy malutką lufkę wódki - i nakarmić dziecko bez odczekiwania. Nie należy tylko robić tego zbyt często.
      Zobacz więcej tu
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,88237256,88237256,karmienie_piersia_a_sylwester_.html
      i tu
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,107875712,107894428,Re_Lampka_wina_kiedy_bezpieczna_.html
      A tu link do świetnego "alkomatu" alkomaty.biz/wirtualny-alkomat
      • klarci Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 07.03.11, 16:38
        to z marchewką mnie wcale nie dziwi.
        skoro marchew i jabłka są uznane za "łapacze" chemii i innych świństw :/
        chyba, że takie wsasne ...
    • froobek Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 07.03.11, 20:52
      Dla robienia kupy znaczenie ma tez pozycja. Tak jak bardzo trudno jest urodzić na leżąco, tak samo trudno zrobić kupę. Kto nie wierzy, niech spróbuje :-P Trzymiesięczne niemowlę raczej jeszcze bardzo wyraźnie sygnalizuje kupę. Można to wykorzystać i albo po prostu wysadzić dziecko, jak w to się robi w EC, albo przynajmniej bez rozbierania potrzymać w pozycji jak do wysadzenia.
      www.ekobaby.pl/ec_w_praktyce_pozycje_wysadzania.php
      Powinno pomóc, szczególnie, kiedy kupy twardsze.
    • elgosia Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 08.03.11, 13:41
      Twarda kupa raczej nie świadczy o alergii. Przy zaparciach można podać pre (o?) bioty, no dicoflor, ewentualnie - jesli gazy męcza dziecko - espumisan. A najlepiej w konsultacji z pediatrą.
    • malwina.okrzesik Re: prawidlowe odzywianie przy karmieniu piersia 10.03.11, 20:26
      Pytanie jest, czy to co Pani opisuje, to zaparcia. Może dziecko ma taki rytm po prostu: kupka raz na kilka dni jest w porządku. Dziecko się napina, robi czerwone, postękuje: cóż wiele stworzeń Bożych tak wygląda jak robi kupkę :-)
      Jeśli chciałaby Pani pobudzić u malucha perystaltykę jelit i ogólnie pomóc mu w rozluźnianiu ciała, proponuję delikatne masaże całego ciała, w tym brzuszka (z uwzglednieniem zaleceń pooperacyjnych), można użyć oliwki z olejkiem aromaterapetycznym ma trawienie.
      Co do odżywiania, nie sądze, aby miało to jakiś znaczący wpływ w tym przypadku.

      Ale tak przy okazji zachęcam do wzbogacenia jadłospisu o produkty ciepłe, gotowane, które mają właściwości rozgrzewające i są energetyczne, jak gorące, gęste zupy, gotowane warzywa, kasze "na słono" lub 'na słodko" z suszonymi owocami i rozgrzewającymi przyprawami typu imbir, kardamon, cynamon. Z fasolą, grochem itp. można próbować- przygotować jakiś smakołyk i zobaczyć co się stanie.
      Specjalista od medycyny chińskiej, w której zwraca się dużą uwagę na odżywianie, powiedziałby, że w Pani menu jest zbyt wiele produktów wychładzających organizm (jogurty, cytrusy, surowe owoce), niewskazanych w dużych ilościach zimą.
      Dziecko sobie poradzi, niezależnie co je mama, ale chodzi o to, aby Pani miała więcej energii do zajmowania się dobrze maluchem. A energię czerpiemy m.in. z pożywienia
Pełna wersja