Dodaj do ulubionych

Zapalenie piersi...Pomocy!!!!

02.01.11, 13:46
Wczoraj rano sie zaczeło....ból w jednej piersi gorączka i ogólne osłabienie.
Wieczorem troche przeszło a dzisiaj znowu.....w piersi zrobiło sie zgrubienie...i mimo to ze przystawiłam mała nie chce zejsc!!!!
Wiem ze kapusta dobra .....dopiero dzisiaj kupię bo wczoraj przeciez wszystkie sklepy pozamykane......ale co jeszcze polecacie?
Do jakiego lekarza jak by co sie z tym udac? Normalnie do rodzinnego....on cos przepisze?
--
https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bjw4z51ekq45i.png
Obserwuj wątek
    • kamire12 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 13:49
      goraca kapiel pod prysznicem, masujesz piers, gnieciesz i wyciskasz. musisz to rozmasowac i wyciagnac. inaczej sie nei da. jesli bedzie bolalo jak nei wiem to sie zrobi ropa i podobno wtedy tylko przecinanie... a lekarz... chyba nic wiecej nie pomoze.
        • domania80 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 15:14
          Ja dostałam antybiotyk ale nie pamietam nazwy, w każdym razie mogłam karmic a lekarz zabronił uciskania, masowania, wygniatania, czegokolwiek z piersi, ewentualnie prysznic i ciagłe dostawianie Małego, po dwóch dniach juz nie było problemu.
      • atrapcia Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 03.01.11, 13:50
        Za przeproszeniem, ale mózg sobie wygnieć.

        Masaż jak najbardziej, byle delikatny, ugniatać nie wolno bo można doprowadzić do pęknięcia banieczek i kanalików mlecznych, co kończy się ropieniem, krwawieniem i powikłaniami ogólnie.
        Okład z kapusty jest ok, ale wystarczą też zimne okłady. Przeciwzapalne i przeciwgorączkowe leki (niesteroidowe) jak Ibuprofen też pomogą zwalczyć ból, zapalenie i gorączkę.
        I oczywiście jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi, ewentualnie współpraca z laktatorem ;)
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h1qxjsl6v.png
    • rybalon1 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 13:50
      mi pomógł Apap + zmoczone i potem zamrożone w zamrażalniku pieluchy tetrowe ( przykładaj je takie zmrożone zamiast tej kapusty :-) no i przystawiaj dziecko do piersi ale tylko abyś poczuła ulgę a nie do całkowitego opróżnienia piersi .
    • aniulek2010 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 13:54
      U mnie tez sie pojawiło zapalnie i zastoje, ale w pierwszym miesiącu. Przychodzila jeszcze położna to masowala:) Ale mówila mi też, aby masowac pierś w momencie , gdy dziecko je. Jeżeli masujesz pierś i nie masz w tym momencie przystawionego ziecka do piersi to pobudzasz pierś do produkcji pokarmu i zastoj się robi większy, a co za tym idzie zapalnie ci nie zejdzie. Do tego zimne oklady, a nawet lód... A lekarz co ci poradzi... każe rozmasować położnej i tyle :) Nie masz kontaktu do połoznej ktora do ciebie przychodzila po porodzie? Moja powiedziala zeby dzwonic w takich przypadkach, nawet jak juz sie nami nie opiekowala... zadzwon, napewno ci doradzi :)
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/1usa20mm2gqtc947.png
    • pancia-jancia Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 14:12
      Mi pomogł apap + przykładanie ciepłej nagrzanej żelazkiem pieluchy tetrowej. młody nie chcial ssać bo nic mu nie leciało, dopiero jak rozgrzałam to przystawiłam i było lepiej. Ja nic nie masowałam, w szkole rodzenia doradca laktacyjny mówił żeby nie masować piersi. czytałam też że dobrze zrobic pranie ręczne, ale przeczytałam o tym po fakcie. wtedy jest lepsze krążenie.
    • mamati3 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 14:16
      Ja radziłam sobie w ten sposób: najpierw ciepłe okłady, potem przystawiałam młodego do piersi lub jeśli nie chciał ściągałam mleko, po ściągnięciu okładałam pierś zimnymi liśćmi kapusty i tak w kółko. Zwykle przechodziło po jednym dniu i nigdy nie musiałam korzystać z pomocy lekarza.
    • mruwa9 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 14:46
      najwazniejsze jest odciagniecie pokarmu z bolacej piersi. jesli nie da sie przystawic dziecka, choc to byloby najlepsze wyjscie (poprobuj na rozne sposoby,jesli nie da sie na siedzaco, to moze na lezaco, moze spod pachy, dziecko to najskuteczniejszy laktator!), to odciagnij recznie lub laktatorem, czy chocby przystaw meza do piersi ;-) Wszystkie chwyty dozwolone. Odciaganie mozesz poprzedzic cieplym prysznicem, ale nic nie uciskaj ani nie masuj. Tylko odciaganie, najlepiej przy uzyciu niemowlecia ;-)
    • memphis90 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 14:51
      1. przed karmieniem rozgrzej pierś. Jakkolwiek- prysznic, okłady z ciepłych pieluch, nagrzanego grochu, termofor, tłuczone ziemniaki, cokolwiek tam masz.
      2.karm jak najczęściej. Nie jest prawdą, że nie wolno opróżniać piersi, karmi się normalnie. ja bym nie masowała
      3.po karmieniu możesz pierś ochłodzić np. tymi liśćmi kapusty
      4. jeśli wysoko gorączkujesz konieczne może być konieczne przepisanie antybiotyku
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • annaantosia Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 15:03
        Ja miałam ten sam problem i wylądowałam u chirurga. Zastoje w obu piersiach - w jednej nawet nie czułam. Po usg okazało się także że mam torbiel. Lekarka zaleciła masowanie pod prysznicem. Mała nie chciała jeść non stop. Bolało strasznie, ale przeszło. Masowania i tego bólu nie da się łatwo zapomnieć.
    • princessa.of.persia Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 15:01
      Ja wlasnie sie pozbylam zastoju. Mialam dreszcze, bole glowy itp.
      Bierz Ibuprom po dziala przeciwzapalnie i przeciwgoraczkowo. Przed karmieniem cieply oklad, po karmieniu zimny z kapusty(trzeba potłuc tłuczkiem aby puscila sok). Potem wymiana lisci ale juz w temp. pokojowej. Mi pomoglo po 2 dniach. Jesli njie pomoże to pewnie do lekarza po antybiotyk...
      Jesli chodzi masaz to podobno przy zapaleniu nie jest wskazany, chyba tylko przy zastoju a to jest co innego.
      • jombusiowa Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 15:52
        Ja miałam zastoje non stop na poczatku, dwa razy zapalenie-lekkie,bo obeszło sie bez antybiotyku. Tak jak piszą dziewczyny-ogrzej pierś,po karmieniu kapusta-ja wkładałam ją w biustonosz,ale nie moze być za zimna. Można lekko głaskać pierś i przystawianie dziecka! Spróbuj,żeby brodę miało z tej strony gdzie zastój-wymaga to czasem pozycji ekstremalnych:) Czytałam,że czasem może też pomóc facet-jak dziecko nie chce.Powodzenia!
    • matylda07_2007 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 16:32
      Ale masz zapalenie, czy zastój? Bo to zdaje się co innego. Przy zastoju temperatura ciała wynosi coś ponad 38 stopni. Przy zapaleniu ponad 39.
      Przy zastoju mleko nie chce lecieć, przy zapaleniu raczej nie ma problemu z wypływem mleka.
      Przy zastoju przystawiaj, bądź odciągaj, kapuchą okładaj i delikatnie masuj.
      Przy zapaleniu (widać miejscowo nawet zasinienie skóry) to raczej antybiotyk...
      --
      butelkowy.blox.pl/html
    • kaeira Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 16:42
      Najważniejsze jest pozbycie się mleka z zastoju - żaden lek tego nie zastąpi. Jeśli dziecko nie chce ssać, odciagac ręcznie, laktatorem, albo nawet poprosić o współpracę faceta :-)

      Probowac karmić jak najczęściej - zmieniać pozycję, tak żeby dziecko ssało "od rożnych stron" piersi. Dobrze przed karmieniem delikatnie rozgrzać pierś (np ciepłym prysznicem, albo mieć ciepły okład w trakcie karmienia.
      Czasami pomaga wejście do cieplej wanny, polewanie piersi prysznicem, głaskanie, delikatne "potrząsanie nimi", ręczne odciąganie. Piers można podczas karmienia albo odciągania głaskac, delikatnie uciskać - NIE rozmasowywać. Można brać paracetamol albo lepiej ibuprofen - bo przeciwbólowy, przeciwgorączkowy i dodatkowo przeciwzapalny.
      Starać się dużo wypoczywać - tzn. "oszczędzać się".

      A oto porada p. Moniki Staszewskiej , byłej ekspert forum Karmienie piersią:

      -------------------
      "Mocny masaż zwykle przyczynia się do powracania problemów z
      piersiami. jeśli jest stwardnienie czy bolesność piersi, i jest problem z
      wypływem mleka (ale nie ma objawów zapalenia) można wspomóc się delikatnymi
      ciepłymi okładami i delikatnym głaskaniem piersi przed karmieniem (czy nawet w
      czasie karmienia). Ale nie wolno mocno masować, czy gnieść piersi. To co robimy
      ma być przyjemne i nie może boleć. Przydaje się też jak najczęstsze
      przystawianie ludzika do chorej piersi, zdejmowanie bluzki i stanika na czas
      karmienia, bywa, że dobrze jest zmienić pozycje do karmienia. Niewątpliwie
      przydają się też okłady z lekko zgniecionych liści białej kapusty (pierwszy liść
      przykładany po karmieniu może być chłodny, ale następne na wymianę lepiej żeby
      miały pokojowa temperaturę).

      Jeśli objawy wskazują na zapalenie piersi (temperatura powyżej 38,4 st. C, ból
      piersi nawet bez dotyku, zaczerwienienie, znaczne ucieplenie, ogólnie złe
      samopoczucie, bóle głowy, mięśni i stawów jak gdybyśmy miały grypę) zdecydowanie
      odradza się stosowanie ciepłych okładów i głaskanie piersi, natomiast częstsze
      karmienie, kapusta i odpoczynek są jak najbardziej wskazane.

      Jeśli pierś staje się napięta, przepełniona czy mamy już zastój, miejscowy zator
      czy wręcz zapalenie piersi, a dziecko odmawia współpracy czyli częstszego
      karmienia przydaje się odciąganie - ale polegające na delikatnym ugniataniu
      otoczki, nie na bolesnym gnieceniu całej piersi.

      pozdrawiam
      monika staszewska
      ---------------------

      • matylda07_2007 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 18:44
        U mnie kapusta i apap już nie pomagały. Temperatura utrzymywała się powyżej 39 stopni, po paracetamolu spadała na godzinę, pół godziny do 38,5 i znów do góry.
        Dziecko przystawiałam, nie protestowało. Skończyło się antybiotykiem i zmniejszeniem ilości mleka w tej piersi. Ale już wszystko wróciło do normy :) Tylko znów czeka mnie pobyt w szpitalu (bez dziecka) i nie wiem jak to będzie...
        --
        butelkowy.blox.pl/html
    • b.bujak Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 19:50
      zapraszam na forum o karmieniu piersią:
      forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
      zapalenie piersi to, niestety powszechny dość problem, więc skorzystaj z wyszukiwarki;

      z własnego doświadczenia napiszę: na ból głowy apap (czy inny paracetamol) - na piersi okłady z chłodzonej w lodówce kapusty - liście rozbijane tłuczkiem; przeszło po 2-3 dniach;
      przy zapaleniu nie masowałam piersi, ale pamiętam, jak kiedyś przy pierwszym synu miałam tylko zastój bez stanu zapalnego (objawiał się tylko wyraźnym, coraz bardziej odczuwalnym zgrubieniem) to delikatnie rozmasowalam i puściło..
      --
      bb
    • joanka-r Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 02.01.11, 22:55
      MASOWANIE POWODUJE, ZE MLEKA NAPŁYWA WIĘCEJ. KAPUSTA I ODCIĄGANIE MLEKA LAKTATOREM. ALE CHYBA NIE OBEJDZIE SIE BEZ ANTYBOTYKU. MNIE POMÓGŁ ZINNAT.
      --
      w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

      Objaw przedawkowania Radia Maryja.
    • remikmama Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 03.01.11, 02:00

      Ja mialam zapalenie kiedy maly mial okolo 3 tygodni, zaczelo sie w zasadzie bezobjawowo. Nakarmilam malego i nagle dostalam strasznych dreszczy i dosc wysokiej goraczki. Nie mialam kapusty ale mi pomogl paracetamol 2 tabletki co 4 godzi i termofor przykladany na bolaca piers. Poza tym caly czas dostawialam malego do piersi nawet gdy nie chcial jesc, zawsze troszke podoil....Jesli mala nie chce jesc to sciagaj pokarm pompka, moze to pomoze...Powodzenia ;)
    • iskierka115 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 03.01.11, 11:38
      Witam ponownie :)
      Dalej mam problem......niby goraczki juz nie mam nie czuje sie slabo i nie mam juz dreszczy ale ciagle piers jest zaczerwieniona i wyczuwam w niej guzek (malutka pracuje jak mroweczka co 1.5h ja przystawiam do piersi) a guzek nie chce zejsc.
      To juz w sumie 3 dzien
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bjw4z51ekq45i.png
      • piegowata9 Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 04.01.11, 11:15
        To ja nie pocieszę.
        Przy średniej córce przerobiłam zapalenie piersi... 8 razy :(
        Położna, która przychodziła opróżniać mi pierś, prawie u nas mieszkała. I ciągle zachodziła w głowę, jak to możliwe? A zapalenie przełaziło - z jednej piersi na drugą i w nosie miało zapewnienia, że "teraz to już z pewnością ostatni raz".
        Przy najmłodszej zapalenie miałam raz - musiałam ją na 9 dni odstawić całkowicie od piersi i oczywiście - mimo odciągania laktatorem na drugi dzień już termometr wskazywał ponad 40 stopni. Dostałam antybiotyk, ale piersią też trzeba się było zająć. Pomogła położna przez telefon - po pierwsze: laktator elektryczny (ściąga bardziej równomiernie. To fakt - wcześniej używałam ręcznego Aventu. Mój elektryczny miał też tę zaletę, że na początku ściągania mogłam zmniejszyć moc ssania, co przy bolesnej piersi było rewelacyjnym rozwiązaniem. Dopiero po chwili przechodziłam na pełny power). Po wtóre - jak dziewczyny pisały: przed karmieniem rozgrzej pierś (=otwórz kanaliki) gorącą kąpielą lub okładem. Po odciąganiu ją ochłódź (=zamknij kanalik). Nie okładaj jednak lodem, tylko np. schłodzonymi liśćmi kapusty (wystarczy je wsadzić na kilka minut do zamrażalnika). Między karmieniami pierś okryj dodatkowo pieluchą.
        Powodzenia i szybkiego powrotu do formy.
        Aaaa. Znam kobietę, która zapalenie piersi przeszła po blisko 2 latach karmienia. Więc opowieści, że to na początku w bajki można sobie spokojnie włożyć.
    • titerlitury Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 03.01.11, 14:08
      ze swojego doświadczenia dodam, że często zapalenie lub zastój są wynikiem niedrożności kanalików u samego ujścia, można spóbowac przed marmieniem ciepłej kąpieli, lub mogrego, ciepłego kompresu na same brodawki, by taki "zator" odmiękł
      przy pierwszej córce miałam z tym często kłopoty, niestety pomoc żadna, choć mieszkałam wtedy obok szpitala położniczego, który prowadzi darmową poradnię laktacyjną... położne oglądały, macały i niewiele z tego wynikało
    • swingwasp Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 04.01.11, 21:32
      Ja sobie radziłam tak:
      - przy zastoju - dziecko przystawiałam na dwa karmienia do tej piersi z zastojem a na jedno do tej bez i tak na zmianę. Kiedy mały nie cycał często rozgrzewałam pierś pod prysznicem, mąż masował i odciągałam laktatorem. I znów ciepły okład, lekkie (to bardziej takie głaskanie w stronę sutka było niż masowanie, położna zakazała uciskania piersi) rozmasowanie i laktator i tak przez min godzinę. Potem zimny okład i po ok 30 min mały do piersi. Kiedy skończył a pierś nadal była pełna/zgrubiała to od nowa. Prysznic, masowanie, odciąganie. Kończyłam pół godziny przed nst karmieniem zimnym okładem. Na początku podczas odciągania laktatorem leciało dosłownie po kilka kropel więc masowaliśmy i ściągałam. Jak mleko przestawalo lecieć to znów przez chwilę masowałam i ściągałam. Zastój zlikwidowaliśmy po ponad 8 godzinach.
      - przy zapaleniu - nawet nie wiem skąd się wzięło, nagle dostałam wysokiej temperatury a na piersi pojawiły się czerwono purpurowe siniaki. Wtedy brałam tabletki na zbicie temperatury i robiłam to samo co w pierwszym przypadku tylko nie tak często. Tylko wtedy gdy pierś była pełna. Inaczej bym nie dała rady bo temperatura mnie wykańczała. Przeszło po 3 dniach.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/9f7j9vvju50xoy0s.png
      • maczolina Re: Zapalenie piersi...Pomocy!!!! 06.01.11, 00:26
        Dostałam świetny sposób na zastój pokarmu od zaprzyjaźnionego pediatry:
        ćwierć kilo ziaren pszenicy należy gotować w dużym garnku 1,5-2 godz. Pić napar przez 3 dni lub dłużej jeśli objawy nie ustąpiły szybko. Napar działa jak naturalny antybiotyk.Mi pomogło - a stosowałam wcześniej wszystkie rzeczy tj. masaż, ciepłe okłady odciąganie laktatorem i częste przystawianie maluszka do piersi ale dopiero to naprawdę mi pomogło:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka