biala-kawa
04.01.11, 17:30
Mała ma 3,5 m-ca. Pieluchy moczy po kilka dziennie, kupka jedna dziennie lub jedna na 2-3 dni, z tym różnie bywa. Z niespełna 3 kg przybrała do tej pory do 5,3 kg. Mała ciągle je w dzień. Co godzinę praktycznie - po 40 min często... Wieczorem potrafi po 3-4 godz wisieć na cycu zanim zaśnie. Potem przesypia całą noc. Pediatra powiedział, że mogę spróbować podać mieszankę i sprawdzić ile właściwie ona musi dojeść wieczorem, żeby być najedzona. Spróbowałam, nakarmiłam piersią i zamiast zmienić dałam butlę - zjadła 100 ml. I teraz moje pytanie... czy to znaczy, że co? Za wolno jej ten pokarm leci, za mało efektywnie je, że musi wieczorem tą swoją porcję wyciągnąć i potrzebuje do tego 4 godzin?
Druga kwestia jest taka, że lekarka twierdzi, że ona już teraz nie powinna tyle na cycu wisieć... że powinna więcej być aktywna i ćwiczyć unoszenie główki. To jak to jest z tym karmieniem na żądanie? Kiedy tak częste żądanie przestaje być normalne?