karmienie piersią a praca na zmiany?

07.01.11, 14:13
Dziewczyny sytuację mam taką, że zaraz po macierzyńskim, czyli po 22 tyg muszę wrócić do pracy i chociaż mam pracę za biurkiem to jest to praca zmianowa. Są to trzy zmiany: 6-14, 8-16, 14-22. Oczywiście wiem o przysługującej mi godzinie na karmienie, z tym że wolałabym po prostu o tę godzinę szybciej wychodzić z pracy, bo dojazd tam i z powrotem zająłby połowę tego czasu. I tu moje pytanie. Jak pogodzić pracę z karmieniem piersią. Nie chciałabym rezygnować z kp ze względu na pracę, ale nie wiem czy dziecko wytrzyma bez piersi 7 godzin i czy ja wytrzymam z bolącą piersią w pracy. Czy któraś tak miała. Doradzcie co robić? I ewentualnie co dawać małej do jedzenia pod moją nieobecność?
    • mruwa9 Re: karmienie piersią a praca na zmiany? 07.01.11, 14:37
      mozliwosci sa rozne:
      1. Juz zaczac odciagac pokarm i zamrazac,
      2. Dowozic dziecko na karmienie do Ciebie do pracy
      3. Dokarmiac mieszanka w czasie Twojej nieobecnosci,
      4. Wczesniej rozszerzac diete i wprowadzic posilek bezmleczny podczas Twojej nieobecnosci plus Twoj odciagniety pokarm jako kolejny posilek.
      5. W pracy masz waunki, zeby odciagac pokarm? Na poczatku nie byloby zle.
      6. Dziecko szybko sie przyzwyczaja do sytuacji , ze gdy mama jest w domu, to jest piers, gdy mamy nie ma, piersi nie ma i trzeba sobie poradzic inaczej. Pora ma drugorzedne znaczenie, choc najczesciej wieczorem mama jest potrzebna najbardziej.
      Dokarmiajac /karmiac podczas Twojej nieobecnosci najlepiej robic to bezsmoczkowo (lyzeczka, kubek). Niektorym niemowletom dokarmianie butelka nie szkodzi, ale wiele obraza sie na piers. Powrot do pracy nie oznacza automatycznie zakonczenia karmienia piersia. Sama tez wracalam wczesnie (po 3-4 miesiacach), pracowalam o roznych porach (czasem do poludnia, czasem wieczorem, czasem po 13 godzin na dobe, a czasem wcale) i karmienie piersia udalo sie utrzymac zupelnie bezproblemowo.
    • justkawb Re: karmienie piersią a praca na zmiany? 07.01.11, 14:40
      Zajrzyj na forum Karmienie piersia. Otrzymasz tam mnostwo rad forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html

      A tak na szybko. Powrot do pracy wcale nie oznacza rezygnacji z kp. Maluch i piersi sie przyzwyczaja, nawet jesli pracuje sie na zmiany.
      • magnefar Re: karmienie piersią a praca na zmiany? 07.01.11, 14:57
        mam ten sam problem i bardzo podobne zmiany, ostatnia jedynie od 10,30-18,30.
        Już myślę jakby tu zrobić najlepiej i mam kilka pomysłów ale wydaje mi się że życie samo pokaże.
        Na początek będę karmić piersią o 5 rano (wtedy mam stałą godz karmienia), następnie kaszka o 8 rano, mogę podać ja albo ktoś inny, dalej już nie mam pomysłu.
        Będę odciągać mleko w pracy i podawać na drugi dzień.
        Chętnie poczytam jakieś sugestie.
        • mruwa9 Re: karmienie piersią a praca na zmiany? 07.01.11, 15:25
          zostaw te kaszke na czas Twojej nieobecnosci. Dziecku naprawde nie stanie sie krzywda, jesli kaszke zje o 10, a nie o 8. Wykorzystaj czas, gdy jestes w domu i daj wtedy piers. Posilki niepiersiowe zostaw na czas, gdy bedziesz w pracy. Nawet 2-3 posilki niemleczne, niepiersiowe, jeden po drugim nie zrobia dziecku krzywdy, w rozrachunku dobowym sie wyrowna.
    • dahme Re: karmienie piersią a praca na zmiany? 07.01.11, 16:27
      Dziękuję za sugestie - u mnie ściąganie pokarmu w pracy odpada i karmienie w trakcie raczej też - nie mogę biura zostawić otwartego, bo jestem w nim od 18 do 22 sama. A najbardziej martwią mnie właśnie te zmiany - na szczęście taką mam raz na trzy tygodnie, ale pomysł z odciąganiem wcześniej mleka i mrożeniem jak na razie wydaję mi się najlepszy. Wracam do pracy za półtora miesiąca, bo wykorzystuję jeszcze swój urlop, więc mała będzie miała prawie 6 miesięcy. Mam nadzieję, że do tego czasu mała będzie jadła już jakieś kaszki, zupki i inne jedzonka :)
      • red-truskawa Re: karmienie piersią a praca na zmiany? 07.01.11, 23:03
        Tez tak wróciłam do pracy i tez pracuje na zminy, jednego dnia od rana, drugiego od popołudnia do wieczora wiec nie było mowy o zadnej systematycznosci karmienia, tylko poranne i nocne karmienie pozostało niezmienione.
        Zaczełam sciagac pokarm wczesniej i mrozic. Poczatkowo w pracy musiałam odciagac pokarm ale po ok tyg moje piersi sie przystosowały i juz tego nie trzeba było robic. W zcasie kiedy byłam w pracy dziecko dostawało własnie moje sciagniete mleko, a póżniej kaszke, a potem jeszcze już inne pokarmy.
        Karmiłam do 11 miesiaca zycia synka i odstawiłam, bo tak chciałam a nie dlatego ze straciłam pkarm etc.
        Uda się, to tylko tak starsznie wyglada na poczatku :)
    • kaeira Połączenie wątków - wklejone przez moderatorkę: 10.01.11, 17:44
      Re: karmienie piersią a praca na zmiany?
      vangie 07.01.11, 22:32 Odpowiedz

      masz dwie opcje- albo sciaganie i karmienie odciagnietym, kiedy wczesniej robisz zapasy, a potem sciagasz w pracy, albo wczesniejsze rozszerzenie diety, kiedy pod twoja nieobecnosc maluch jada tzw. "nowosci" a jak jestes, to ma piers bez ograniczen; poza tym, moze tez byc tak, ze maly czlowiek postanowi poczekac na mame i przez ten czas nie bedzie nic jadl, za to potem nie pusci cie nawet do toalety wink
      aha, jesli karmic odciagnietym mlekiem, to juz najlepiej od razu z kubeczka, zeby do butli nie przyzwyczajac :-)
Pełna wersja