Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemów...

12.01.11, 18:38
Witam
jestem mama 3 miesięcznych bliźniąt. Chłopcy od początku są karmieni wyłacznie piersia.
Urodzili sie w 38tc z waga 2850. Obecnie waza po 5200 i sa w 3 centylu... Martwie sie ze im nie wystarcza pokarmu. W1 mcu BL1 przybierał słabiej ( ok 150g tygodniowo) bo ulewał. Bl2 przybierał ok 270g tygodniowo. W 2 miesiącu obaj zaczeli przybierać podobnie ok 180-200g tygodniowo. W 3 mcu Bl1 przybierał ponad 200g tygodniowo a Bl2 ok 170g tygodniowo.
Wem że przybieranie tygodniowe jest w normie. Martwi mnie jednak że Bl 2 przybiera mniej niz na poczatku.
Od około miesiaca mam problem z karmieniem Bl 2. Wygląda to tak, ze robi wszystko tylko nie je... puszcza bąki, płacze, wierci się, stęka... 2 razy pociagnie i odrywa sie od piersi. Wygląda to tak jakby wpadało mu mnóstwo powietrza bo aż słychać jakby bańka mu pękała w brzuszku. Zaczyna strasznie płakać i nie chce już jeść. Próbowałam dokarmiac go butelką ale niestety jej nieakceptuje i zachowuje sie dokładnie tak samo. W nocy kameinia wygladają dużo lepiej. Po spacezre gdy nie karmię około 3h tez jest w porządku. A tak w ciągu dnia jak domagają się co 1,5h jest dramat.... Poz atym on strasznie mlaska podczas jedzenia, je łapczywie i nijak nie moge go inaczej przystawić do piersi.
Pediatra uważa że to przejdzie.. ale ja pzry dwójce dzieci momentami nie daję już rady.. czy moge mu jakoś pomóc ??
Czy powinnam ich zacząć dokarmiać ??
    • marcy_83 Re: Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemó 12.01.11, 20:45
      To mlasakanie podczas jedzenia może świadczyć o problemach z techniką ssania - może wartoby się spotkać z doświadczonym doradcą lakatacyjnym, żeby ocenił czy maluch przystawia się prawidłowo?
      Jak patrzę na przyrosty to szczezrze powiem nie wiem dlaczego się martwisz - to zupełnie normalne że około 3 miesiąca one zwalniają - twoje dzieci przybierają sporo powyżej minimum więc naprawdę nie ma potrzeby dokramiania. Nie każde dziecko musi by na 50 centylu, uszy do góry :)

      Co do cyrków przy piersi - przy pierwszym synu miałam dokładnie to samo, też w 3 miesiącu - trwało to miesiąc i bardzo dużo nerwów mnie kosztowało - po czym samo przeszło. Wiem, jakie to trudne, dlatego przytulam. Na pewnie nie zaszkodzi noszenie w chuście i masaże brzuszka i dużo cierpliwości. A mleko mu przypadkiem nie za szybko wypływa? U mnie to chyba miało także wpływ na połykanie dużych ilości powietrza i ból brzucha Alexa.
      • gabi25.pl Re: Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemó 13.01.11, 09:52
        Martwię się ze słabo przybierają bo mój pediatra cały czas każde mi ich dokarmaić.. a oni zwyczajnie nie chca butli... i próbowąłam kilka smoczkó i 2 mleka. próbowałam nawet ściągnąć swoje.. ale nie.. Zjedza po 10-20 ml i chcą cyca.... raz zdarzyło się że jeden zjadł nawet 120ml bo już go tak pzretrzymałam a potem i tak wisał 20 minut na cycu.
        Chciałabym się spotkać z doradcą ale nie znam żadnego.. a Wawie są takei ceny że boję się trafić na kogoś kiepskiego...
        Problemem jest jeszcze fakt ż eoni jedzą z piersi max 10 minut... z reguły do 5 minut... No ale chyba się najadają bo raz z ciekawości zwazyłam jednego pzred i po karmeiniu i wyszło że w ciągu 6 minut zjadł prawie 140.... Więc chyba nie musze się martwić tym krótkim czasem przy piersi ???
        Mleko wypływa faktycznie szybko.. w pierwszej fazie nie leci - musza mocniej pociągnąć i jest przypływ. Starsznie chlusta tym mlekiem.. po czym znów tzreba ciągnąć i wedy oni już kończą jedzenie bo im się nie chce.. szczególnie ten co takie cyrki robi...

        • dominikanj1 Re: Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemó 13.01.11, 10:58
          kobieto, nie martw się!
          dzieci rosną, więc na pewno nie głodują!
          to że nie akceptują butelki uznaj za ich ogromną mądrość, bo za kilka tygodni pisałabyś, że jesteś na karmieniu mieszanym, a za miesiąc dziwnym trafem "odstawili by się od piersi"
          sądzę, że chcesz karmić i jestem pewna że jako mama spełniasz ku temu wszelkie warunki, dlatego mniej się stresuj bo nie ma potrzeby dokarmiania a jedynie skorygowanie techniki ssania.
          rozumiem, że spotkania z doradcami słono kosztują, ale w necie jest masa publikacji i filmików które mogą ci pomóc-zaprezentować co zrobić aby ową technikę skorygować.
          jestem pewna, że koleżanki które miały podobny problem podrzucą jakieś linki.
          tymczasem podziwiam i bardzo cieszę się, ze karmisz bliźnięta:)
          pozdrawiam
          • gabi25.pl Re: Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemó 13.01.11, 11:11
            Bardzo dziękuję nie wiedziałam że sa takie filmiki.. zaraz coś poszukam.. Moja mama własnie stwierdziła że mam mądre dzieci że tej butli nie chcą...
            Karmić bardzo chcę! Tym bardziej że oni chcą jeść z piersi i mam dużo pokarmu.
            Faktycznie chyba sie muszę mniej stresować...
            • mad_die Re: Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemó 13.01.11, 14:00
              Dzieciaki Ci super rosną, więc o dokarmianiu nie masz co myśleć. A i pediatrze warto o tym wspomnieć, bo przecież minimum w tym wieku to 120g na tydzien, a po trzecim miesiącu to 100g, a po pół roku to jakieś 90g. W każdym bądź razie im dziecko starsze, tym mniej przybiera na wadze.
              Poza tym, dzieci rosną skokowo, więc raz urosną 150g na tydzien, drugiego tygodnia "tylko" 50g a i tak średnią beda mieli 100g, więc spoko.
              O tym pamietaj, średnią się liczy. Wiec lepiej nie ważyć co tydzien juz, ale np. co miesiąc.
              Jesli smoczków nie uzywacie zadnych - ani butelkowych, ani uspokajaczy - to ja bym sie techniką nie martwiła. A jak dziecie przy piersi się rzuca, to może je odbij, ponoś chwilę i potem zaproponuj znowu pierś. Jak zje, to zje, jak nie, to nie. To dziecko decyduje o tym, czy chce jeść czy nie i w tej kwestii lepiej mu zaufać. Zwlaszcza, ze dzieci są zdrowe.
              Więc karmcie się na zdrowie! :)
              • gabi25.pl Re: Bliźnięta - karmienie piersią, kilka problemó 13.01.11, 17:37
                Niestety uzywamy smoczków.. jestem z nimi cały dzień sama i nie jestem w stanie karmic na każde żądanie... i tak spędzam na karmieniu większość dnia.
                Nasz pediatra twierdzi że dzieci powinny min 200g tygodniowo przybierać i kazał mi dokarmiać. Dlatego się martwię.
                Ale troche mnie usokoiłyście :)
Pełna wersja