eva_luna2
13.01.11, 17:05
Moja córka kończy dziś 3 miesiące. Od początku miałam dużo pokarmu, a mała pięknie nauczyła się ssać. Mimo to już w szpitalu Karolina zaczęła ulewać i zasugerowano mi, że zalewa ją pokarm i nie potrafi sobie z tym poradzić. Stosowałam różne sposoby żeby ułatwić jedzenie (mała leżała na mnie, ściągałam trochę mleka przed karmieniem), laktacja się unormowała i jedzenie przestało być problemem, natomiast ulewanie pozostało. Lekarz przypisał nam Debridat 3x dziennie, który przyniósł minimalną poprawę.
Jednak od jakiegoś tygodnia dzieje się coś dziwnego- moje dziecko zaczyna ssać pierś i po chwili zaczyna płakać. Znów zasysa i po kilku łykach płacz. Jest to jedna, wielka nerwówka. Niestety przez te nerwy łyka dużo powietrza i znów ulewa, poza tym nawet po godzinie potrafi jej się ulać. Problemu nie ma tylko w nocy. W ciągu dnia dziecko jest raczej spokojne, po kolacji czasem płacze ale też nie jest to regułą. Czy ktoś ma może pomysł na to, co się dzieje?