czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zrobić?

14.01.11, 11:51
Jeszcze szpitalu kazali mi dziecię dokarmiać mieszanką (byliśmy tam 5 dni, po 2 i spadku wagi kazali dokarmiać). Jednego dnia przyszła pani od laktacji i powiedziała, że mam mnóstwo pokarmu, następnego dnia przyszła kolejna i stwierdziła, że mam go bardzo mało i kazała dokarmiać. Od tej pory pokarm zniknął, później się pojawił, ale cały czas jest go na tyle mało, że karmię głównie butlą. To znaczy podaję przed karmieniem pierś (mały nie zawsze chce, w nocy bardzo rzadko) i między karmieniami, kiedy tylko mały sobie zażyczy, ale po piersi i tak zjada butlę - pomiędzy 40 a 90ml. 2 dni temu próbowałam przez jakieś 6-7 godzin dawać samą pierś i mały cały czas na niej wisiał, po odłożeniu do łóżeczka zaczął płakać i opędzlował 100 z butli. Herbatkę laktacyjną piję (tzn dziś robię przerwę, bo małego wysypało i ma brzuszkowe problemy, muszę sprawdzić czemu), ale niezbyt mi pomaga... Patryk ma już 20 dni, czuję, że przejście na samą pierś robi się chyba w moim przypadku nie możliwe. Da się coś z tym jeszcze zrobić?
    • mruwa9 Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 14.01.11, 12:07
      filemona_0 napisała:

      >2 dni temu próbowałam przez jakieś 6-7 godzin da
      > wać samą pierś i mały cały czas na niej wisiał, po odłożeniu do łóżeczka zaczął
      > płakać i opędzlował 100 z butli.

      To zamiast butli trzeba bylo ponownie podac piers. I zaakceptowac,ze noworodki nie lubia byc odkladane do lozeczka, za to uwielbiaja calymi dniami ssac piers, rowniez przez sen. Pozwol dziecku na to, a butle odstaw zupelnie. W okresie przejsciowym dokarmiaj bezsmoczkowo, z kieliszka, lyzeczka, strzykawka. Czynnosc ssania ma byc zastrzezona dla piersi, tylko i wylacznie, wiec precz ze smoczkami uspokajaczami. jak najbardziej mzasz szanse powodzenia, jesli tylko naprawde chcesz karmic i zaakceptujesz to, ze w najblizszych dniach raczej nie wyrwiesz sie sama do sklepu i prawdopodobnie nie bedziesz miala okazji, zeby odlozyc dziecko i miec swiety spokoj. Bo prawdopodobnie bedzie sie domagalo piersi non stop, a ssanie jest glownym i najsilniejszym bodzccem pobudzajacym laktacje. Mleko w piersi nigdy sie nie konczy i nawet karmaic 5 godzin non stop z tej samej piersi zawsze bedzie pokarm, zawsze bedzie kolejna kropla.
      Chciec to moc.
    • mrs.t Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 14.01.11, 13:14
      nic dodax nic ujac z postu mruwy

      > . Herbatkę laktacyjną piję (tzn dziś robię prze
      > rwę, bo małego wysypało i ma brzuszkowe problemy, muszę sprawdzić czemu),
      a brzuszkowe problemy najprawdopodobniej wynikaja z niedojerzalosci ukladu pokarmowego, i mina po ok 3mcu

      a ptzy okaazji, napis z jeszcze, co jesz i jakie masz menu?czegos sobie odmawiasz,czy masz roznorodna diete?

      >ale n
      > iezbyt mi pomaga
      na co ma pomoc? lmleko nie robi sie od herbatki,tylko od ssania piersi przez dziiecko.
      • filemona_0 Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 15.01.11, 23:01
        dzięki przede wszystkim z odzew - dałyście mi Dziewczyny wiarę w to, że się uda :-)

        staram się stosować różnorodna dietę, ale delikatną, czyli bez wzdymających warzyw, cytrusów, na obiad raczej indyk lub kurczak, śniadania - kanapki z polędwicą z indyka lub białym serem, jogurty naturalne lub z musli, jabłka, marchewka itp.

        co do herbatki...też racja :-)
    • kaeira Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 14.01.11, 14:35
      Popieram koleżanki.

      Dodam: wyrazy współczucia z powodu kretyńskiego szpitala:
      > po 2 i spadku wagi kazali dokarmiać.
      Tylko że spadek wagi nawet do 10 procent wagi urodzeniowej, albo i więcej czasami, jest absolutną NORMĄ! Dzieci zaczynają przybierac zwykle w 3-5 dniu po porodzie. Nie jest to jakimkolwiek wskazaniem do dokarmiania! To raz.
      Dwa, żadna, nawet najlepsza "pani od laktacji" NIE jest w stanie zdiagnozować tego czy masz pokarm "na oko" czy "na ścisk" w kilka dni po porodzie! Na 99,9% procent pokarm normalnie miałaś, i tyle.

      Tak że ogólnie rzecz biorąc, smutna, ale jakże częsta historia: karmienie piersią zaburzone a pewność siebie matki kompletnie zachwiana - przez dywersję służby zdrowia :-(

      Jeżeli dziecko wysypało, najprawdopodobniejszym winowajcą jest po prostu mieszanka. (a w dalszej kolejności np. alergia kontaktowa, a dopiero w najdalszej reakcja na coś z twojej diety) .
      Aha - jak dokładnie wysypało? Bo może to po prostu trądzik niemowlęcy?

      Nie wiem, co masz na myśli pisząc, że "pokarm zniknął, później się pojawił" - możesz dokładniej opisać?

      Jak już napisano: po pierwsze wiszenie na piersi jest u dzieci normalne, po drugie - jeżeli pierś nie miała szansy robić dostarczającej ilości pokarmu ( przypominam, że to działa na zasadzie popyt-podaż, czyli mleko się produkuje w reakcji na długie i efektywne ssanie dziecka) to nic dziwnego, że dziecko pozbawione butli musi ssać długo. To NORMALNE. Jeżeli nie jestes w stanie nerwowo wytrzymać sytuacji kompletnego odstawienia butli, zacznij od po prostu ograniczać. Czyli np.: nigdy nie dawaj tej największej ilości - czyli 90. Zacznij do tego, że jak już się nie możesz powstrzymać przed dokarmieniem butlą, albo nie wytrzymujesz wiszenia, daj max np 75 ml. I za każdym kolejnym dokarmieniem zmniejszaj te maksimum np. o 5 ml. Poza tym policz ilosc dokarmień, i zmniejszaj je codziennie np o 1, lepiej 2 (zależy ile ich było)

      Aha, oczywiście najlepiej było kompletnie od zaraz wykluczyć butelkę, i dokarmiać rurka na strzykawce albo systemem SNS - zobacz więcej w tym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,120605345,120605345,Jak_nauczyc_ssac_i_rozbudzic_laktacje.html

      Dobrze też byłoby dziecko teraz zważyć, że by wiedzieć na czym się stoi, i czy odstawianie dokarmiania i przechodzenie na samą pierś daje Ok przyrosty.

      A jeszzce przeczytaj b. fajne artykuły o mechanizmie laktacji
      www.nowamatkapolka.pl/plugins/_newsedit/news/33/index.php?lang=pl
      www.nowamatkapolka.pl/plugins/_newsedit/news/74/index.php?lang=pl

      Inne artykuły o karmieniu na tej stronie tez b. dobre.
      www.nowamatkapolka.pl/informator/?group=13
      • dagmara-k Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 14.01.11, 14:41
        da sie da!!! ja karmilam butla 10 dni, a 10 dnia zaczelam przystawiac. nie umialam, mala byla baaardzo mala, piers duza, plaskie brodawki skwitowane przez panie w szpitalu "nic z tego nie bedzie". probowalam wiec z kapturkami. nie jest to dobra porada bo kapturki to jak butla - nie ucza dziecko efektywnego ssania. ale dla mnie na tamten czas to byla jedyna opcja i jakw idzialam mleko w kapturku a potem uspione dzieciatko, to wiedzialam, ze cos z tego jednak moze byc:). no i tak sie karmilysmy z tymi kapturkami czasem, glownie jednak byl bebilon. tak gdzie wlasnie w okolicy 20 dnia odwazylam sie zmniejszac ilosc bebilonu i po 4 tygodniach zostala sama piers, do dzis zero mm:) mloda ma 9 miesiecy. jest cycowa az do przesady;)
        • filemona_0 Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 15.01.11, 23:19
          Dagmara, dzięki wielkie, podbudowałam się. Ty byłaś chyba w jeszcze trudniejszej sytuacji, a się udało - wierzę już, że też mogę :-)
          • majaaleksandra Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 16.01.11, 09:07
            Hej,
            Mi z rad różnych SENSOWNYCH położnych i matek utkwiły 2 rzeczy.
            1. Mleko powstaje w głowie i "nerwach" matki
            Chcesz karmić i dasz sobie i dziecku czas to będziesz karmić.
            2. Podaż = popyt
            Pierś jest ciągle gotowa do produkcji a im więcej zamówień przez ssanie tym większa produkcja.
            Razem z oszukiwaniem laktatorem mi udało się jakoś rozbujać karmienie mimo że położne i :doradczynie laktacyjne" w szpitalu wmawiały mi że się nie da.
            Uparłam się i trzymając małego prawie 24h przy piersi jakoś przetrwaliśmy.

            Chcieć to b.często znaczy móc.
      • filemona_0 Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 15.01.11, 23:14
        tak, to chyba rzeczywiście trądzik, są czerwone "placki" na buzi, a na nich biało zakończone krostki. pomyślałam, że to uczulenie, bo pojawienie się krostek zbiegło się z początkiem problemów z brzuszkiem.

        pokarm zniknął, a później się pojawił - w zasadzie zaraz po tym, kiedy został u mnie "zdiagnozowany" po ściśnięciu sutka niedobór pokarmu, rzeczywiście, jakby go zabrakło. Mały nie chciał ssać (a wcześniej chciał) i nie mogłam już z piersi sama nic wycisnąć (a wcześniej mogłam). Pewnie psychicznie się zblokowałam, sytuacja miała miejsce przy kilku paniach z mojej sali, no nie było komfortowo, szczególnie, że poprzedniego dnia usłyszałam, że mam dużo pokarmu. Poczułam się, jakby mi podcięli skrzydła. A pojawił się (w takim sensie, że go mogłam zauważyć ściskając sutek) chyba dzień później - kiedy inna, przemiła położna laktacyjna pokazała jak przystawiać dziecko, przyniosła herbatkę laktacyjną i powiedziała, że to powinno pomóc.

        dzięki śliczne za odpowiedź i artykuły - będę działać :-)
        • tabakierka2 Re: czy po 20 dniach jest szansa na kp? jak to zr 17.01.11, 22:48
          ja już pisałam tutaj wielokrotnie, że próbowałam wszystkich rad, które tutaj otrzymałam, ale tylko sns zadziałał - po 2 tygodniach stosowania, teraz karmię tylko piersią, a Mały ma 4 miesiące i od pierwszych dni życia był głównie na butli.
          Także jestem żywym przykładem, że można przejść na samą pierś.
Pełna wersja