jakie są konsekwencje słabych przyrostów?

20.01.11, 22:11
Oprócz tego że dziecko jest "małe"?
Mój synek ma 5 miesięcy a mieści się między 10 a 3, centylem. Waga urodzenia 3700, 5ty miesiąc 6550. Zawsze przybiera, raz stał w miejscu, najczęściej ok 60/70 gr/tydzień.
Intuicja podpowiada żebym się niczym nie przejmowała jednak naciski ze wszystkich stron kierują na dokarmianie. Ładnie ssa, je często co 1-1,5h, smoczki praktycznie wyeliminowane, badania krwi i moczu w normie.
Ja już się pogodziłam że on mało przybiera ale czy mogę mu tym zaszkodzić?
    • eva_luna2 Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 20.01.11, 23:36
      Nie przejmować się!!! Jeśli dziecko jest przebadane i zdrowe, to znaczy, że taka jest jego natura.
      Moja starsza córka ma skończone 2 latka i waży 11 kg. Mało, wszyscy biadolą, jaka drobinka i jak mało je, ale ona ma taką naturę.
      Młodsza córcia ma 3 m-ce i waży 6,5kg. Nie nadążam z wymianą ciuchów- teraz nosi rzeczy, które starsza nosiła mając 6 m-cy. Obydwie zdrowe, tyle, że każda ma inne potrzeby.
      • magnefar Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 21.01.11, 09:41
        usłyszałam że po coś są te miary i przyrosty, że dziecko może się słabiej rozwijać, chorować, mieć ogólnie słabą odporność... i cały czas się zastanawiam czy mu nie szkodzę moją upartością na KP
    • kotkowa Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 21.01.11, 09:54
      Hmm ja akurat dokarmialam, bo maly za bardzo spadl na wadze w szpitalu, a pozniej bez dokarmiania nie przybieral dobrze. Ale teraz sie zastanawiam, czy dobrze zrobilam. Maly ma teraz silna alergie, a wiadomo, ze dokarmianie sprzyja alergii. Walczylam co prawda o odejscie od dokarmiania razem z doradca laktacyjnym, ale u nas problem polegal na tym, ze dziecko kiepsko ssalo (zasypialo, ssalo delikatnie itd) i nie sie nie najadalo, a mi laktacja za wolno sie rozkrecala. Takze udalo mi sie zmniejszyc dokarmianie, ale nie odejsc calkowicie. Tez sie balam tych malych przyrostow. Niby moze miec niedobor witamin, minaralow, moga spadac elektrolity itd, nie wiem czy wystarczy kontrolowac wyniki krwi i moczu. A moze w jakis sposob z doradca laktacyjnym zastanow sie co zrobic, zeby jadl z piersi wiecej? I druga sprawa - czy utrzymuje sie wciaz na tym samym percentylu? Moj synek jest na 25 percentylu, jest szczuply, ale nie spada ze swojego poziomu. Moze powinnas go troszke przetrzymywac, zeby zjadal wiecej, a nie b. czesto i b. malo. Najlepiej sie poradzic dobrego pediatry i poprosic doradce laktacyjnego o pomoc.
      • magnefar Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 21.01.11, 10:31
        Od dwóch miesięcy jest na tym samym centylu. Wcześniej bardzo ładnie przybierał - dopiero po kryzysie ok 3 miesiąca zaczęły się problemy. Martwi mnie ten centyl, dziewczyny piszą że ich dzieci słabo przybierają, ale jak czytam posty to jeszcze żadne dziecko nie było prawie na najniższym centylu - tak jak mój synek.
        Pediatra mówi że taki widocznie jego urok, kazała wprowadzać już stałe pokarmy i dostaje kaszkę ryżową na wodzie z jabłuszkiem a na obiadek zjada cały mały słoiczek zupki jarzynowej. Ładnie je. Mleka mam dużo, ściągam codziennie min 100ml ponieważ za miesiąc wracam do prac a bardzo zależy mi na KP.
        • basiak36 Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 21.01.11, 11:12
          > Pediatra mówi że taki widocznie jego urok, kazała wprowadzać już stałe pokarmy
          > i dostaje kaszkę ryżową na wodzie z jabłuszkiem a na obiadek zjada cały mały sł
          > oiczek zupki jarzynowej. Ładnie je.

          Troche duzo jedzonek, szczegolnie ze do pracy dopiero idziesz za miesiac. Kalorycznie dziecko oczywiscie dostanie mniej z jedzonek niz z Twojego mleka, wiec jesli koniecznie chcesz juz dawac, na tym etapie nie dawalabym wiecej niz raz dziennie, pare lyzeczek warzyw.
          Szczegolnie ze sama piszesz, iz martwisz sie przyrostami.
          Co do karmienia po powrocie do pracy, wystarczy ze w dzien kiedy bedziesz w pracy dziecko bedzie dostawac jedzonka, a po Twoim powrocie piers na zadanie. Butelek nie trzeba.

          Co do wplywu slabych przyrostow: jesli dziecko ma dobre wyniki, jest zdrowe, widac ze ma energie do zycia, to widac wszystko mu pasuje:)
          • cytrynowa.lemoniada Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 21.01.11, 12:58
            dziewczyny litości - kaszka, jabłuszko, obiadek, jedzonko, zupka - a nie można normalnie mówić?
            • matka_karmiaca Re: jakie są konsekwencje słabych przyrostów? 21.01.11, 13:03
              Raczej nie, bo kasza, obiad i zupa to są zupełnie inne posiłki niż te dla niemowląt. Jabłko rośnie na drzewie, w słoiku jest przetworzone jabłuszko. Tak samo jak mówisz łyżka i łyżeczka i to są dwie różne rzeczy.
    • matka_karmiaca Słabe przyrosty to objaw, a nie choroba 21.01.11, 12:30
      Jeśli dziecko słabo przybiera, to może to być objaw infekcji, problemów ze ssaniem i innych niefajnych rzeczy. Jeśli z badań wynika, że dziecko jest zdrowe, jest pogodne i żywe, to nie ma się co martwić.

      Druga rzecz, która mnie rozbawiła w Twoim poście to "niewiele dziewczyn ma dzieci na takim niskim centylu". No pewka, że niewiele, powiem Ci nawet ile - dokładnie 10% mam ma dzieci poniżej 10, a 3% poniżej 3. Bo taka jest definicja siatki centylowej :) Na forum mam chudzielców jest nawet więcej, bo się częściej martwią.

      I po trzecie - jeśli urodził się z wagą 3700 (lepsza byłaby spadkowa) i po 5 miesiącach waży 6550, to nijak nie mógł przybierać "najczęściej ok 60/70 gr/tydzień", bo to jest średnio ok. 130g na tydzień czyli idealnie w normie.
      A jak sama piszesz "raz stał w miejscu" (jak długo?), więc możliwe, że nawet po drodze jakiś problem zaliczył, ukrytą infekcję może.
      • magnefar Re: Słabe przyrosty to objaw, a nie choroba 21.01.11, 15:25
        matka_karmiaca napisała:

        > Jeśli dziecko słabo przybiera, to może to być objaw infekcji, problemów ze ssan
        > iem i innych niefajnych rzeczy. Jeśli z badań wynika, że dziecko jest zdrowe, j
        > est pogodne i żywe, to nie ma się co martwić.

        Infekcji nie było (poza drobnym katarkiem którego nie liczę), nigdy nie było problemów ze ssaniem, smoczek podany w ostateczności przy zasypianiu - bardzo rzadko, zresztą sam wypluwa. Śpimy razem i jak tylko się przebudzę to wpycham mu cyca w buzię.

        > Druga rzecz, która mnie rozbawiła w Twoim poście to "niewiele dziewczyn ma dzie
        > ci na takim niskim centylu". No pewka, że niewiele, powiem Ci nawet ile - dokła
        > dnie 10% mam ma dzieci poniżej 10, a 3% poniżej 3. Bo taka jest definicja siatk
        > i centylowej :) Na forum mam chudzielców jest nawet więcej, bo się częściej mar
        > twią.

        Dokładnie rozumiem siatki centylowe, na 100 dzieci tylko 3 będą miały taką wagę jak mój synek (lub niższą). Chodziło mi o to że dla niektórych problemem jest 25 centyl a dla mnie problemem stał się dopiero 3 centyl.


        > I po trzecie - jeśli urodził się z wagą 3700 (lepsza byłaby spadkowa) i po 5 mi
        > esiącach waży 6550, to nijak nie mógł przybierać "najczęściej ok 60/70 gr/tydzi
        > eń", bo to jest średnio ok. 130g na tydzień czyli idealnie w normie.
        > A jak sama piszesz "raz stał w miejscu" (jak długo?), więc możliwe, że nawet po
        > drodze jakiś problem zaliczył, ukrytą infekcję może.

        Waga spadkowa to 3450, już pisałam wcześniej że problem zaczął się po 3 miesiącu, po wystąpieniu kryzysu laktacyjnego. Waga stała w miejscu tylko tydzień.

        I naprawdę nie chodzi mi o poprawę przyrostów, bo już się pogodziłam (a przynajmniej staram) z tym że on naprawdę jest mały.
        Bardziej się boję czy nie szkodzę mu moją upartością na KP, bo tak naprawdę nie znam konsekwencji słabych przyrostów - jeżeli takie są.
        • aajjaa Re: Słabe przyrosty to objaw, a nie choroba 21.01.11, 21:07
          Ale czym innym sa slabe przyrosty a czym innym centyle...
          Jesli dziecko trzyma sie "swojego" centyla +-1 (skok do nastepnrgo nizszego czy wyzszego) - to jest ok i znaczy to ze przyrosty ma normalne. Dopiero jak zaczyna skakac po siatce centylowej o kilka stopni w dol czy w gore, to moznaby sie zaczac przygladac i problemow szukac.
          Moj syn teraz 3 latek od urodzenia byl glownie na 3 , czasem na 10, czasem ponizej 3. Jest maly. Jad definicja wskazuje, mniejszy niz 97% rowiesnikow ;) Ale rozwija sie normalnie, harmonijnie, zdrowo.
          Corka teraz prawie 5 mies, zupelnie odwrotna, juz wynosila po nim wszelkie niemowlece ciuchy, ktore nosil nawet jak juz chodzil i ponad rok mial. A "przyrosty" ma.. takie same jak on ;) - jak porownuje ich wage w tym samym wieku. Jej waga jest po prostu mniej wiecej taka jak jego + tyle o ile sie wieksza urodzila.
Pełna wersja