160 karmiących mam w sklepie :-)

23.01.11, 14:18
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8990299,Nie_chcieli_jednej_mamy_karmiacej_piersia__przyszlo.html
W jedności siła :-)
    • magdal_l Re: 160 karmiących mam w sklepie :-) 23.01.11, 18:29
      Czytam właśnie komentarze pod tym artykułem i jestem przerażona ilością ludzi którzy mają negatywny stosunek do karmienia piersią (nawet nie do karmienia w miejscu publicznym ale karmienia w ogóle). Te wszystkie porównania do wypróżniania się, "wywalanie cyca", "obrzydlistwo", "nabrzmiałe, pokryte żyłami" itp...
      I wiecie co? Patrzę na córkę i jest mi po prostu przykro że zaspokajanie jej podstawowej potrzeby w naturalny sposób może być dla kogoś "obrzydliwe"
      • alicez Re: 160 karmiących mam w sklepie :-) 23.01.11, 22:14
        Już dawno przestałam czytać komentarze pod artykułami o karmieniu piersią. To wypisują jacyś zakompleksieni panowie bądź panie.
        • matysiaczek.0 mogę nie zgodzić sie? 24.01.11, 10:23
          już tradycyjnie chyba:)

          ja - Matka Karmiąca, nie lubie patrzeć na inne karmiące matki. monsz mój - zdanie ma podobne na ten temat.

          Dlaczego? Karmienie jest dla mnie (i ojca mych dzieci również) czynnością bardzo intymną. Naprawdę potrafie sobie wyobrazić, że inni ludzie również podobnie zapatrują się na karmienie piersią w miejscach publicznych. I niewiele znaczy dla mnie fakt, że "nic nie widać" - ja WIEM że kobieta karmi i odwracam wzrok..

          co do artykułu

          wyprosic matke karmiącą z galerii???
          no to rzeczywiście nie fajne, chwali się za to przygotowanie matkom KP pomieszczeń/pokoi/parawanów - gdzie w spokoju pokarmic mogą, a inni nie czują się przez karmienie zażenowani, zawstydzeni....

          " Jednak jeśli zdarzy się tak, że muszą, czy chcą nakarmić dziecko w miejscu bardziej publicznym, nie powinno być żadnych problemów. " - nie rozumiem? kiedy trzeba tak bardzo MUSIEĆ nakarmić, że nie mozna oddalic sie do przygotowanego w tym celu miejsca tylko trzeba bar otwierać tam gdzie się stoi?
          • ciociacesia kiedy np 24.01.11, 11:07
            to miejsce jest zajete? zamkniete, brudne? albo smierdz bo tradycyjnie sa one obok toalet?
            dla mnie karmienie to karmienie, i potrafie sobie wyobrazic ze dla innych tez - jak ci przeszkadza odwróc glowe - raczej nnie grozi ci sytuacja ze karmiace beda cie otaczac gdzie nie spojrzysz
            • matysiaczek.0 Re: kiedy np 24.01.11, 11:21
              możemy tak odbijać w nieskonczoność - nie rozumiesz że ktoś moze czuc się zawstydzony patrząc na karmiaca matke? czy tak trudno pójść na kompromis : jednocześnie zaspokoić potrzeby dziecka i nie zawstydzać innych? czy mozesz przestać mysleć o sobie a pomyśleć o innych? skoro MOŻNA nie karmic w miejscu publicznych, to dlaczego TRZEBA?
              • lacitadelle Re: kiedy np 24.01.11, 11:43
                A jakbym Ci napisała, że mnie zawstydza publiczne jedzenie jabłek, to przestałabyś ze względu na mnie jeść jabłka w miejscach publicznych? Przecież możesz. Dziecko nie musi pić mleka, ale chce - Ty jak masz ochotę coś zjeść, to jesz i nie zastanawiasz się, czy innym się to spodoba.
                • matysiaczek.0 Re: kiedy np 24.01.11, 11:50
                  jedzenie jabłek nie wymusza uzywania moich intymnych części ciała
                  • lacitadelle Re: kiedy np 24.01.11, 12:10
                    A dla mnie usta i język to intymne części ciała.
                    • matysiaczek.0 Re: kiedy np 24.01.11, 12:13
                      ........................................
                      • lacitadelle Re: kiedy np 24.01.11, 12:17
                        Co, nie pomyślisz o moim zawstydzeniu, kiedy następnym razem będziesz coś chciała zjeść w miejscu publicznym? Co za skupienie na własnej osobie i brak myślenia o innych :(
                        • matysiaczek.0 Re: kiedy np 24.01.11, 12:19
                          .....................................................................
                        • matysiaczek.0 Re: kiedy np 24.01.11, 12:24
                          moje intymne cycki opadły mi do kostek (nożnych)

                          do pięt nie dorastam do twego poziomu, więc spadam

                          karm na zdrowie i do podstawówki, obnoś się ze swym nieintymnym biustem, który juz dawno jest tylko dozownikiem pokarmu, niczym innym, powodzenia, nie sil sie dalej, bo mi sie juz nie chce

                          porażka
                          • lacitadelle Re: kiedy np 24.01.11, 12:34
                            Gratuluję kultury, empatii i myślenia o innych :)
              • kaeira Re: kiedy np 24.01.11, 12:58
                matysiaczek.0 napisała:
                > czy tak trudno pójść na kompromis : jednocześnie zaspokoić potrzeby dziecka i nie zawstydzać innych?

                No niestety - nie zgodzę się z tobą.
                Wiem, że to źle zabrzmi - ale to twój problem. Jak to mówią "niech się wstydzi ten co widzi". Przykro mi, ale twój dyskomfort jest tu nieistotny. Szkoda, że masz takie odczucia, ale poradzenie sobie z nimi to twoja odpowiedzialnosć.

                Karmienie piersią nie jest czymś, czego kobieta "powinna się" wstydzić. Nawet jeżeli byłaby taka norma społeczna (a na szczęście nie jest), to byłaby ona zła, nienaturalna, szkodliwa i ja bym z nią walczyła. Nie ma tu miejsca na kompromis.
                To coś tak, jakby raził cię widok osoby otyłej na plaży, i napisałabyś - "czy naprawdę tak trudno iść na kompromis i nie rozbierać się do kostiumu"?
                Albo para homoseksualna- "czy naprawdę tak trudno iść na kompromis i nie afiszować się wśród ludzi trzymaniem za ręce"?
                Itd...

                > skoro MOŻNA nie karmic w miejscu publicznych, to dlaczego TRZEBA?

                Zależy. Jest wiele powodów, dla których "specjalnie dedykowane miejsce niepubliczne" może być nie do przyjęcia, albo po prostu niekomfortowe.
                Pamiętam, karmiąc starszą - wtedy byłam o wiele bardziej wstydliwa - poszłam w galerii handlowej do pokoju dla matki z dzieckiem. Było krzesło z oparciami, miejsce na wprowadzenie wózka, no fajnie. Ale cały teren toalet - bo było to jak zwykle koło toalet - był pokryty głośnikami, z ktorych leciała baaardzo głośna muzyka, jak to zwykle w galerii, ale o wiele, wiele głośniejsza, na granicy dyskomfortu. I głośnik był dokładnie nad tym pokoikiem. Naprawdę było to dla mnie baaardzo nieprzyjemne, jestem wrażliwa na taki hałas. Jednak się mocno wstydziłam, dziec nie protestował - więc już nakarmiłam tam. Ale wiele dzieci pewno zaczęło by płakać, niepokoić się, itd.
                I co - w takiej sytuacji matka nie może wyjść nakarmić na ławeczce w innym, cichszym miejscu, bo ma się "myśleć o innych"?? O ich wstydliwości czy zbulwersowaniu??
                • matysiaczek.0 Re: kiedy np 24.01.11, 13:12
                  jakieś durne porównania pojawiły si.ę w tym wątku, to porównam i ja

                  a co ci przeszkadza dziecko sikajace w kucki na środku galerii - nic nie widać przecież, sukieneczka dokładnie wszystko zakrywa - a jednak to niefajne, choć wiemy, ze dziecko MUSI zrobić siusiu i tyle....tu też niech się wstydzi ten kto widzi???

                  a homoseksualiści trzymający się za ręce (istniejący w ogóle) tez mnie obrzydzają i tyle.


                  ale w jednym macie rację: odwrócę głowę i tyle

                  na do widzenia: oby jak najmniej karmiących po galeriach się pałętało i oby jak najwięcej cichych, czystych, pachnących pomieszczeń dla matek KP
    • gosiakt86 Re: 160 karmiących mam w sklepie :-) 24.01.11, 11:01
      ludzie sa dziwni... brzydzi ich karmienie piersia-tak naturalne- ale równie naturalne okazywanie uczuc w miejscu publicznym czy erotyczne sceny w tv to juz nie:P tylko karmienie jest beee... mnie sie na szczescie taka sytuacja nie zdarzyla...ba nawet w jednym sklepie jak musialam nakarmic mala zostalam zaproszona do gabinetu i ekspedietki co chwile czy mi wygodnie czy może mi cos pod nogi podlozyc:)
    • alicez Re: 160 karmiących mam w sklepie :-) 24.01.11, 12:31
      O matko (nie tylko karmiąca) nie wiedziałam, że ten post wzbudzi takie emocje... Moje zamierzenie było zupełnie inne.

      A skoro dyskusja "zameandrowała" w tym a nie innym kierunku, to pozwolę dodać coś od siebie.
      Wylewający się spod obcisłej bluzki biust - ok, wszechobecne świerszczyki - ok, bilbordy z reklamą bielizny - ok, nagość w reklamach - ok a karmienie Piersą jest be? Zwłaszcza, że tej piersi za bardzo nie widać bo dziecię zasłania. No czegoś tu nie rozumiem...
      Mnie na przykład obrzydza widok osoby jedzącej publiczne fastfoodowe jedzenie. Ten sos obrzydliwie cieknący po brodzie, sypiące się kawałki bułki, rozsypujące niby-warzywa, brudne palce, o koszmarnym zapachu nie wspominając...
      • gosiakt86 Re: 160 karmiących mam w sklepie :-) 24.01.11, 12:45
        świat jest po prostu tak zgorszony ze piękno go przeraża:P
    • ola4-0 Re: 160 karmiących mam w sklepie :-) 24.01.11, 12:54
      mnie o wiele bardziej od mamy karmiącej swoje dziecko żenują i wprawiają w zakłopotanie wystające nagminnie z biodrówek stringi, nagość na plakatach, ogólnodostępność pornografii ale w naszej kulturze uznaje się że to jest ok, argumentując jeszcze, że to natura a kp to co pies? Dlaczego takich emocji nie wywołują matki karmiące butelką a to przecież taki sam sposób na zaspokajanie potrzeb dziecka. Nie chcesz nie patrz na karmiącą i wszystko.
Pełna wersja