szarpanie sie z matka!:)

30.01.11, 11:40
pewnie o tym juz bylo nie raz ale napisze moze moj przypadek jest inny.
mam 4 tygodniowa córke, karmie ja piersia i od mniej wiecej tygodnia podczas karmienia prezy sie, ciagnie brodawke, krzyczy a potem znowu rzuca sie na piers. Robi tak przez pare minut potem juz jest spokojniej. Domyslilam sie ze mala mecza gazy i stad te prezenia, ale sie zastanawiam dlaczego tylko w dzien a nie w nocy? Pozatym juz nie wiem co mam robic z tym karmieniem, bo mnie piersi bola od tego szarpania. Pilnuje ja zeby ja porzadnie przystawiac zeby sie powietrza nie nalykala, ale to sie mija z celem jak zaczyna sie szarpac.

Macie jakies pomysly jak sie pozbyc tych gazow i ja uspokoic podczas karmienia?
dzieki za odp.
    • basiak36 Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 16:05
      Rozumiem ze smoczkow nie ma w uzyciu?
      Probujesz odbijac tuz po rozpoczeciu karmienia, albo w trakcie, lub po?
    • justkawb Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 17:56
      A czy masz wrazenie, ze corka nie radzi sobie z wyplywem pokarmu? Np krztusi sie? Moze sprobuj karmic 'pod gorke', czyli Ty odchylona nieco do tylu, tak by buzia malej byla nieco nad brodawka.
    • klarysa1111 Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 19:31
      Też tak mamy, ale głównie w nocy. Pomaga karmienie pod górkę, pilnowanie poprawnego ssania i chyba też Bobotic.
      • mala_gosia_83 Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 20:57
        no wlasnie smoczek sie ostanio pojawil - do tej pory go nie tolerowala i sama wypluwala po paru minutach od zasniecia, wiec stwierdzilam ze to nie problem - w koncu nie ssie go bez przerwy, tylko raz na noc. Myslicie ze az tak wywolal u niej problem z ssaniem piersi? to szarpanie jest okropne - przez to sie nie najada, wisi ciagle u piersi i znowu szarpanie - bledne kolo. Do tej pory miala tak moze pare razy w ciagu dnia ale dzisiaj bylo juz przy kazdym karmieniu. A tak ladnie jadla!
        Pod gorke probowalam ale mala nie moze chwycic brodawki, nie umiem jej przystawic w tej pozycji. Moze macie jakis link z pokazem tej pozycji. Moze cos robie zle?
        • mala_gosia_83 Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 21:00
          do tej pory nie potzrbowalam odbijac bo mala ladnie zasypiala przy piersi i wystarczylo polozyc ja na boku i spala grzecznie. Odkad pojawily sie te szarpania odbijam ja w miedzyczasie jak zmieniam piersi. Jak nie zasnie to rowniez po karmieniu, ale jak zasnie to raczej jej nie odbijam.
          POwinnam odbjac do upadlego?
          A i ostatnio nie toleruje pozycji innych niz karmienie an lezaco.

          macie jakies pomysly? bo mi juz szkoda slow na nia!
        • basiak36 Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 21:41
          Myslicie ze az tak wywolal u
          > niej problem z ssaniem piersi? to szarpanie jest okropne - przez to sie nie naj
          > ada, wisi ciagle u piersi i znowu szarpanie - bledne kolo.

          Niestety to klasyczny objaw posmoczkowy... plus to ze dziecko gorzej lapie piers (jesli zlapie piers tak jak smoczek, problem gotowy), i moze lykac wiecej powietrza i miec wiecej gazow.
          Po odstawieniu smoczka i pilnowaniu techniki ssania powinno byc lepiej.
    • basiu-la123 Re: szarpanie sie z matka!:) 30.01.11, 21:23
      u mojego synka zaczęło się podobnie
      z tym że my odbijaliśmy, w trakcie jedzenia również
      tu mój post:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,120699571,120699571,bol_brzuszka_przy_jedzeniu_wysiadam_juz_.html
      • mala_gosia_83 Re: szarpanie sie z matka!:) 31.01.11, 11:14
        dzieki.
        smoczek odstawiony. zobaczymy co dalej bedzie. czekam na efekty. Jka nic sie nie zmieni to po prostu bede czekac az samo przejdzie. co ja moge!:)
    • natalinek.j Re: szarpanie sie z matka!:) 31.01.11, 10:43
      U nas był taki początek..... po kilku tyg. męki znaleźliśmy przyczynę - nabiał w mojej diecie (albo alergia albo jakaś nietolerancja). Po odstawieniu wszystko wróciło do normy.
      U nas stopniowo pojawiały się nowe dolegliwości i problemy, ale początek był właśnie taki jak u Ciebie. Mi też intuicja podpowiadała, że to ból brzucha, kolki i wzdęcia są przyczyną szarpania, a później wręcz odmawiania piersi.
      Najpierw zaprosiłam do domu DL, żeby wykluczyć złe przystawianie i technikę ssania. Jej rady pomogły trochę, ale jakby został jeszcze jakiś problem. Zaczęłam odróżniać, kiedy mały się pręży jak go boli, a kiedy jak mu za szybko mleczko płynęło. Jak pogorszyły się kupy i po konsultacji z dziewczynami wybrałam się do lekarza - od razu padło podejrzenie o nabiał. To był strzał w 10. Dziś wiem, że tylko mój upór przy kp, spowodował że nadal karmię, bo wszyscy dookoła kazali mi dać butlę. Przemęczyłam się i małego, ale było warto ;) Teraz waga zaczęła przyrastać prawidłowo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja