isabelle
31.01.11, 08:54
Jak to jest z tym odstawianiem? Dlaczego to ma byc zawsze droga przez meke? Zastanawiam sie czy nie lepiej doczekac chwili az malec sam zrezygnuje z piersi? Czy to moje mrzonki i nic takiego nikt nigdy nie obserwowal?
Jakos nie moge sie pogodzic z mysla ze mam "zabrac" swojemu maluchowi przyjemnosc ssania piersi szczegolnie ze mam wrazenie ze sie przy tym zajeciu relaksuje, odstresowywuje, uspakaja i naprawde potrzebuje tego "cici". Ja rzeczywiscie chcialabym juz z tym skonczyc, ale wciaz zadaje sobie pytanie czy nie lepiej pozwolic dziecku samemu zadecydowac kiedy ssanie nie bedzie juz potrzebne. Co o tym myslicie?