florentyna1984
31.01.11, 23:46
Witam! Mam problem, moja córeczka ma 2 miesiące i 1 tydzień, karmię wyłącznie piersią, dotychczas karmiłam ją na leżąco i nie było żadnych problemów, Córcia w góra 15-20 minut była najedzona i spała (niestety usypia przy piersi). Wszystko było okej, ale niestety od tygodnia mam z nią problem, bo najchętniej cały dzień spędzałaby na ssaniu, w nocy tego problemu nie ma bo po wieczornej kąpieli zasypia i śpi jak Aniołek, budzi się tylko 3 razy na karmienie, sączy wtedy tylko 10 minut i śpi dalej. W dzień jest istna masakra, nasz dzień wygląda teraz tak, że Córka cały czas jest praktycznie przy piersi, ucina sobie tylko króciutkie drzemki, po których nie jest wypoczęta, a po krótkiej aktywności znów jest śpiąca i głodna. Próbowałam ją przetrzymać, nie dawać piersi na jej żądanie, ale to jest nie wykonalne bo ona po prostu mocno płaczę, uspokaja się dopiero przy piersi - zaznaczę tu, że ona naprawdę ssie, czyli jest chyba głodna, a moja laktacja jest w porządku, mleka mam naprawdę dużo, aż czasem Małej się z buzi przelewa. Naprawdę jestem w totalnej rozterce bo nie wiem co jest grane, czy ja ją rozpieściłam i przyzwyczaiłam do używania sutka jako smoczka, czy może ona się nie najada. Jest to dla mnie problem bo mam jeszcze drugie dziecko, które ma 5 lat i też potrzebuje obecności i towarzystwa matki. Pomóżcie mi błagam bo dostaję załamki. Pozdrawiam.