Nie wiem co sie dzieje

06.02.11, 10:34
No wlasnie, nie wiem co sie stalo, ale zaczelam tracic pokarm. Moj Synek ma 7 tyg i jak dotad bardzo ladnie ssal z piersi ( 10 minut intensywnego ssania) i w 21 dnia przybral 900 gr. Ale od jakis 4 dni zauwazylam, ze mam jakby mniej pokarmu, maly zaczal robic zielono-zolte kupy i byl bardzo niespokojny przy piersi. Piersi jakby zflaczaly, nie czyje juz jak produkuje sie mleko i chyba dostalam okres.
Od piatku zaczelam intensywnie przystawiac Synka do piersi . Maly prawie wogole nie spi tylko caly czas wisi na cycku i wtedy troche przysypia. Dzisiaj jest juz niedziela , a ja nadal nie widze zadnej poprawy. Niestety rano dokarmilam go mieszanka ok 50 ml, wiem, ze nie nalezy dziecka dokarmiac, ale ja sie poprostu boje, ze go przyglodze. Od dzisiaj zaczelam takze sciagac mleko laktatorem i w 15 minut z obu piersi sciagnelam zaledwie 10 ml. Jak mam dzialac aby uratowac laktacje, bardzo mi zalezy na dalszym karmieniu piersia.
    • anulka20001 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:04
      Podstawowe pytanie - czy dostaje smoka? Piszesz że go dokarmiłaś, butelką? Odstaw smoczki jeśli są w użyciu, jeśli dziecko ładnie przybrało na wadze to znaczy że raczej ssie efektywnie. Pokarm nie skończy sie tak od razu. Przystawiaj jak najczęściej, może to chwilowy kryzys, przeczekaj, nie dokarmiaj.
      • klara11 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:15
        Dokarmilam po palcu, smoczka nie dostaje. Kurde, ale jak dlugo przystawiac i czekac na poprawe, bo ja sie boje ,ze go zaglodze. Przybieral ladnie na wadze przed tym kryzysem, a teraz nie wiem jutro pujde go zwazyc.
        • mrs.t Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:20
          cz
          > ekac na poprawe, bo ja sie boje ,ze go zaglodze. Przybieral ladnie na wadze prz
          > ed tym kryzysem, a teraz nie wiem jutro pujde go zwazyc.

          na pewno jest DALEKI od zaglodzenia.
          daj mu prawo mniej jesc, mniej przybrac.
          nawet jesli go jutro zwazysz, i przyrost bedzie mniejszy niz zwyke, to co? Zwazysz go za tydzien, dwa i wtedy bedziesz podejmowac decyzje . Dzieci rosna skokowo, raz wiecej raz mniej.
          Powodow mniejszych przyrostow tez moze byc pare (zanim sie posadzisz o 'brak mleka-O TO NEI TAK LATWO!!) - moze cos mu dokucza( jakas infekcja cicha, bezobjawowa, nikt w otoczeniu chory nie byl?)
          ale najprawdopodbniej to jakis skok wzrostowy, moze nabywa jaks umiejetnosc, i koncentruje sie na rozwoju a nie na przybieraniu na wadze..
      • sabrina_30 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:18
        może tylko chwilowy zastuj czasem sie zdarza, nie podawaj mu butli tylko czeście przystawiaj do piersi jeśłi tylko mały bedzie chciał, a wszystko wróci do normy bo i nie stresuj sie tak bardzo, bo to też nie pomaga;)))). Mój synek miał 4 tygodnie jak miałam operację i 2 tygodnie niestety nie karmiałam małego udało mi sie jako tako utrzymać laktację a potem wróciałm do karmienia tylko piersią :))
    • ola4-0 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:13
      przybiera super, piersi sflaczały nie z braku pokarmu tylko z powodu ustabilizowania się laktacji, zielono-żólte kupy to norma o ile nie ma w nich ropy, krwi i bezbarwnego śluzu(taki w kolorze kupy może sobie jak najbardziej być), nigdy nie czułam jak się produkuje mleko, ilość mleka ściągana laktatorem nie jest w żaden sposób miarą ilości mleka w piersiach

      odstaw butlę i mm, jak chce to niech wisi na piersi i cały dzień, nie potrwa to długo prawdopodobnie przechodzisz tzw kryzys laktacyjny, laktacja ustabilizowała się na pewnym poziomie ale zwiększyło się zapotrzebowanie dziecka stąd ciągłe wiszenie, to oznacza jedynie, że dzieć pracuje nad zwiększeniem podaży mleka w piersiach, przechodziłyśmy to chyba wszystkie, spokojnie i więcej zaufania do syna on nie da się zagłodzić:) trzymaj się ciepło i powodzenia w dalszym karmieniu
    • mrs.t Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:18
      a miekkie piersi po 6-7 tygodniach to norma! To oznacza ze nareczcie nie masz 'nadroprodukcji' a twoje piersi przestawiaja sie na tworzenie mleka PODCZAS gdy synek ssie (nie pomiedzy)
      czasem moze to oznaczac ze synek musi sie nauczyc ssac 'cierpliwiej'
      ale na pewno nie oznacza ze nie masz pokarmu.
      a maly sie moze denerwuje, bo ty sie denerwujesz, i mu sie udziala.
      Jak chce ssac, moze miec skok wzrostowy - i po prostu 'zamawia' wieksza ilosc mleka!

      przeglodzic tgo raczej nei przeglodzisz (zdrowe dziecko sie tak latwo nie da ;)
      siusia OK?
      w spr kup - co jesz? stosujez jakas diete? sa w rodzinie alergie? zjadlas cos czegow czesniej karmiac nie jadlas>?



      > i w 15 minut z obu piersi sciagnelam zaledwie 10 ml. Jak mam dzialac aby urato
      > wac laktacje, bardzo mi zalezy na dalszym karmieniu piersia.
      zrelaksuj sie
      pozwol synkowi ssac ile chce
      pij wode na tyle na ile masz pragnienie
      i uwierz ze bedzie dorbze :)

      jak chcesz, mozesz poczytac tu
      docs.google.com/document/d/1126qly9_UTRs4ZRbPkClQcS0twZZbgDOzmnwlS9irrQ/edit?hl=en_GB&authkey=CKnB0eoK&pli=1#
    • zniemczyk Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:24
      przede wszystkim nie dokarmiaj.

      klara11 napisała:
      > Od piatku zaczelam intensywnie przystawiac Synka do piersi . Maly prawie wogol
      > e nie spi tylko caly czas wisi na cycku i wtedy troche przysypia.

      W podobnych momentach (sflaczałe piersi, rzadsze wołanie o cyca przez dziecko) moje dziecko też zachowywało się jak Twoje, czyli całą noc wisiało na cycu, a nawet tak spał całą noc. Zauważyłam wtedy, jakby on sam walczył o laktację - jak tylko nagromadziło się mleko, to intensywniej jadł, a później znowu wisiał na piersi od czasu do czasu próbując ssać - i tak w kółko. Oczywiście zastanawiałam się, czy on nie traktuje mnie jak smoczka, ale zawsze nawet po kilku dniach widziałam efekty.

      klara11 napisała:
      Niestety rano dokarmilam
      > go mieszanka ok 50 ml, wiem, ze nie nalezy dziecka dokarmiac, ale ja sie popros
      > tu boje, ze go przyglodze.

      a płakał z głodu? nie dokarmiaj, czesciej przystawiaj do piersi!

      klara11 napisała:
      Od dzisiaj zaczelam takze sciagac mleko laktatorem
      > i w 15 minut z obu piersi sciagnelam zaledwie 10 ml.

      Teraz nie ściągam mleka laktatorem, ale przy pierwszym synku ściągałam czasem. O dziwo, żeby ściągnąć 10 ml potrzebowałam co najmniej pół godziny, jak nie ponad godzinę. Synek za to nie miał żadnych problemów... przybierał normalnie, spokojnie jadł, był szczesliwy...

      pozdrawiam ;)
    • anulka20001 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 11:26
      Nie stresuj się. Dziewczyny ci juz wszystko mądrze napisały. Jak sie zaczniesz nakrecać ze nie masz pokarmu to tylko sobie zaszkodzisz. Dzieci mają swoje fanaberie, mój mi wisiał na piersi non stop w tym okresie, ma 2 lata a ja nadal karmię. tez miałam rózne watpliwości, rozumiem Cię. Karm jak tylko mały chce, połóż się z nim do łóżka i wypoczywaj, nie da sie tak po prostu zagłodzić. Częste ważenie to też tylko niepotrzebny stres, dzieci rosną skokowo. Pozdrawiam
    • aajjaa Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 14:20
      Okolo 6 tygodnia to tez "pora" na kryzys laktacyjny - kilka dni i samo przejdzie, przystawiaj. Moze byc i 5-6 dni. Jesli karmisz wylacznie piersia, nie ma smoczkow i butelek, to raczej nie dostalas okresu. Swoja droga Twoj polog mogl sie jeszcze nie skonczyc. Teoretycznie trwa 6 tyg, ale czasem i 8. Ja przy drugim mialam 8 i wlasnie w tym ostatnim, 8 tygodniu mialam jeszcze malutkie krwawienie. Bylas u gin na kontroli po porodzie? Co mowil?
      Przy poprzednim dziecku mialam tez ze 2 kryzysy laktacyjne ktore wystapily wlasnie lacznie z plamieniem - trwaly tez po kilka dni.
      Wiec jesli u gin po kontroli ok i masz tylko plamienie i wrazenie "zaniku" mleka", to po prostu czekaj, daj sobie te 5-6 dni, przystawiaj, nie panikuj, bedzie dobrze :-)
      • klara11 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 15:23
        Dziekuje Wam bardzo za wsparcie,. Moze i troche panikuje, ale tak juz mam :-) Poczekam te kilka dni i zobaczymy jak bedzie dalej. Mam jeszce jedno pytanie ile pielusze powinno moczyc dziecko i skad mam wiedziec, ze maly nie jest glodny tz jesli nie placze to znaczy, ze nie jest glodny? Glupie troche te pytania, ale naprawde sie martwie aby go nie przeglodzic..

        • mruwa9 Re: Nie wiem co sie dzieje 06.02.11, 15:34
          jesli chce ssac, to po prostu daj mu piers i po sprawie. Bez ogladania sie na zegar, czas trwania i czestosc karmien. Ile pieluch zuzywacie dziennie? Tak na oko? Kupy sa? Sika? To i je i nie gloduje. A to, ze chce po prostu byc przy piersi, to normalka w tym wieku, wyglad piersi tez , po prostu laktacja sie stabilizuje. Wyluzuj, nie szukaj dziury w calym, chce ssac piers, to mu pozwol, za kilka tygodni zwaz dziecko. Tylko tyle.
    • malwina.okrzesik Re: Nie wiem co sie dzieje 07.02.11, 19:42
      1. może przejściowy kryzys u mamy? przemęczenie? dużo gości w ostatnich dniach? zmartwienia, kłótnie, choroba w rodzinie?
      2. może być skok rozwojowy, wtedy przystawiać częściej do piersi, do obu w czasie jednego karmienia. gdy przysypia przekładać często z jednej piersi do drugiej: np. lewa pierś kilka minut- prawa kilka minut-powrót do prawej i znów do lewej.
      3.warto zastanowić się czemu maluch przysypia: bo mniej je, czy może coś mu dolega? pokazałabym go pediatrze, może podstawowe badania: krew, posiew moczu?
      4. kupki zielonkawe mogą byc od jadłospisu mamy, ale jak wypróżnienia są pod ciśnieniem, intensywnie pachną, to może być od tego wiszenia na piersi: dziecko wypija początkowe mleko, bo najpierw szybko leci bogate i zaczyna przysypiać gdy trzeba trochę popracować przy piersi (nie dostaje wtedy mleka drugiej fazy, bardziej kalorycznego). Nic nie da "wiszenie" na piersi, ma ssać efektywnie!!!
      5. Ważyć raz na 3-4 dni
      6. Ma być minimum 6-7 dobrze mokrych pieluch na dobę, dobrze widać mokre na tetrowych.
      7. do ginekologa zajrzeć warto, zrobiłabym kontrolną morfologię u Pani.

      Głowa do góry, pokarmu nie traci się z dnia na dzień, wcześniej przecież było ok.

      • klara11 Re: Nie wiem co sie dzieje 08.02.11, 12:23
        Jeszcze raz dziekuje za wsparcie. Dzieki waszym rada przetrwalismy, przystawialam Malego tak czesto jak to bylo mozliwe i laktacja ruszyla :-) juz w niedziele wieczorem byly pierwsze efekty. Piersi nie sa tak pelne jak na poczatku, ale tak ja powiedzialyscie pewnie laktacja sie unormowala.
Pełna wersja