powrót do karmienia piersią?jest sens?

08.02.11, 14:18
pierwsze 6 tyg. karmiłam małego tylko piersią, potem zaczęłam dokarmiać butelką i tak już minęło kolejne 6 tyg. na cycku i butelce. Mały zaraz kończy 3 miesiące i zjada coraz więcej, tylko wolałabym żeby jednak zjadał więcej z piersi niż z butelki (a tak nie jest), opróżni piersi i nadal chce jeść. Pytanie moje jest takie, czy jest jeszcze szansa, żeby po 3 misiącach zwiększyć produkcję mleka tak żeby prawie całkowicie wyeliminować butelkę? Czy może jest już za późno? Mały chętnie je z piersi, dopóki mu leci, jak już trzeba possać mocniej to się denerwuje. Laktatorem jestem w stanie ściągnąc ok. 70 ml z obu piersi po 3 godz.

Pewnie nadal karmiłabym tylko piersią, gdybym miała jakieś wsparcie w rodzinie. Moja mama już po 3 tyg. od porodu naciskała na mnie żeby dać mu butelkę, bo może się nie najada, mimo, że dobrze przybierał na wadze. Jednak po 6 tyg. rzeczywiście tył coraz mniej ok. 110g/tydz. i darł się całymi wieczorami, ciągle chciał do cycka, a tam już nie leciało. Teściowie twierdzili, że głodzę dziecko, a mąż stwierdził, żebym dała butelkę i będzie świety spokój. Pewnego wieczoru płacząc już razem z moim dzieckiem z bezsilności i wyczerpania po nieprzespanych nocach, dałam w końcu butelkę, od razu się uspokoił i zaczął lepiej zasypiać. Teraz z perspektywy czasu myślę, że możnabyło tego uniknąć, gdybym tylko miała jakieś wsparcie, a nie miałam ani w mężu ani w rodzinie ani w przyjaciółce, która nawet swojego dziecka nie próbowała karmić piersią, twierdząc po 3 dniach od porodu, że ma za mało mleka...
Same widzicie jak to jest... Ja np. cały czas mam wyrzuty sumienia jak daję małemu butelkę, ale nie wiem czy jest jeszcze możliwość i sens coś z tym zrobić?
    • domisar Re: powrót do karmienia piersią?jest sens? 08.02.11, 15:19
      Oczywiście, że jest sens. Jeśli tylko sama tego chcesz ;-) Ja z różnych powodów byłam zmuszona odstawić dziecko od piersi raz na 1 tydzień, za drugim razem na 2 tygodnie. W obu przypadkach pomimo zmniejszenia się ilości pokarmu (nie przykładałam się zbytnio do odciągania, robiłam dłuższe przerwy niż powinnam - szczególnie w nocy), udało mi się przywrócić laktację i dostosować ją do potrzeb dziecka. Ja zrobiłam to tak. Dużo piłam - szklankę wody lub herbaty po każdym karmieniu. Spędziłam cały dzień w łóżku z dzieckiem karmiąc ją raz z jednej piersi, raz z drugiej, bez przerwy (to znaczy z przerwami na spanie). Na drugi dzień było już lepiej, bo na jedno karmienie dziecko opróżniało obie piersi i najadało się. A na trzeci dzień już wystarczyła zawartość jednej piersi na jedno karmienie. Także jedyny sposób na pobudzenie laktacji, to jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi. Możesz kupić sobie herbatkę Hipp na laktację. Ja ją piłam, ale nie wiem, czy pomogła, czy bez niej też dało by radę. Powodzenia, zobaczysz, że się uda. Tylko się nie zniechęcaj, bo może być tak, że w Twoim przypadku potrzeba będzie ciut więcej czasu. A, i jeszcze bardzo ważna sprawa - jeśli chcesz wyłącznie karmić piersią, nie wolno Ci dokarmiać dziecka mieszanką, bo wtedy to nie będzie miało sensu. Wyrzuć z domu mleko modyfikowane żeby Cię nie kusiło, ubierz się w piżamkę i powodzenia ;-)
    • cibora Re: powrót do karmienia piersią?jest sens? 08.02.11, 17:09
      Jeżeli tylko chcesz to oczywiście, że jest sens. Ja wróciłam tylko do piersi po prawie dwóch miesiącach.
      Przystawiaj go jak najczęściej i nastaw sobie w głowie, że MASZ POKARM, DZIECKO SIĘ NAJADA, a płakać może z bardzo różnych powodów. Karmienie siedzi w głowie, ja to wiem :-) Możesz pić herbatkę laktacyjną, jeśli to sprawi, że uwierzysz, że masz wystarczającą ilość mleka.
      A męża, teściów, rodziców wygoń z domu, każ się im odczepić albo kup sobie zatyczki do uszu. Bo Ty robisz właśnie to co najlepsze dla Twojego dziecka.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • basiak36 Re: powrót do karmienia piersią?jest sens? 08.02.11, 20:42
      Oczywiscie ze sie da. Tylko trzeba smoczki wszelkie i butelki odstawic:)

      M
      > ały chętnie je z piersi, dopóki mu leci, jak już trzeba possać mocniej to się d
      > enerwuje.
      No to wtedy trzeba zmienic piers i tak w kolko. I czesciej. Kilka dni potrwa zanim laktacja zaskoczy, ale dziecko musi ssac piers i nauczyc sie ssac od nowa. Z butelki leci jednakowo, z piersi nie, bo tlustsze mleko leci wolniej i wtedy dziecko sie denerwuje.

      Laktatorem jestem w stanie ściągnąc ok. 70 ml z obu piersi po 3 godz.
      >
      Nie ma znaczenia ile sciagasz z piersi.
    • mika_p Re: powrót do karmienia piersią?jest sens? 08.02.11, 23:37
      A co się stało, że mały przybierał coraz mniej? Bo 110g/tydz jest poniżej normy dla takich maluchów, jak się wcześniej kształtowały przyrosty? Jak karmiłaś? Jedna, dwie piersi na karmienie, do oporu na zmianę? Jak czesto? Infekkcje, smoczek, dopajanie wodą lub herbatką?
      • jagodka81 Re: powrót do karmienia piersią?jest sens? 09.02.11, 09:44
        najpierw zjadał na przemian raz z jednej raz z drugiej, ale jak apetyt mu się zwiększył, to opróżniał dwie przy jednym karmieniu. od 5 tyg. zaczął mniej przybierać, najpierw 160/ tydz. potem już tylko 110/tydz. i ciągle płakał i szukał piersi, dlatego dałam butelkę, stwierdziłam, że się nie najada. Może miałam jakiś kryzys laktacyjny, nie wiem. Mały od początku był zdrowy jak ryba, żadnych chorób, infekcji, ale fakt, że parę razy dostał butelkę przez ten czas, bo miałam pękniętą jedną brodawkę i nie wytrzymywałam z bólu przy karmieniu, więc parę dni odciągałam z tej jednej piersi laktatorem i dawałam z butelki, żeby się zagoiła i pomogło. Ale przez to do tej pory mam w tej piersi o połowę mniej pokarmu niż w drugiej, może dlatego mały się nie najadał? to może mieć sens, czyli to mój błąd.
    • kruszynka.net Re: powrót do karmienia piersią?jest sens? 11.02.11, 21:18
      Rozumiem Cię. Gdy z małą przyjechałam ze szpitala po porodzie moja teściowa też mówiła mi , żebym przeszła na butelkę bo, z całą pewnością mam słabe mleko. Mówiła mi kompletne bzdury ,że mm jest lepsze bo, ma probiotyki.
      Pediatra z kolei stwierdziła , że przekarmiam dziecko (mała miała miesiąc i kazała mi ją dopijać wodą z glukozą. Amelka nie umiała pić z butelki krztusiła się więc dałam sobie spokój. Lekarkę zmieniłam niestety teściowej zmienić się nie dało ;) więc ja olałam bo wiem lepiej co jest dobre dla mojego dziecka.
      Warto spróbować.
Pełna wersja