kretka04
10.02.11, 21:55
Moja córeczka (3,5 mies.) do tej pory przy jednym karmieniu jadła tylko z jednej piersi. Teraz poje sobie trochę z jednej, zaczyna marudzić, odrywa się od cycka, płacze, wraca, płacze, więc daję jej drugą, poje trochę z drugiej i znowu zaczyna marudzić. Wtedy ją odstawiam, czymś odwracam uwagę i jest ok. Za każdym razem sprawdzam, czy jest jeszcze pokarm i zawsze jest i w jednej i w drugiej (może nie tryska już tak jak na początku, ale jest). Skąd mam wiedzieć, czy mała dochodzi do mleka II fazy? Bo może żąda zmiany piersi, żeby się nie wysilać? Na wadzie przybiera tak sobie (2630 jak się urodziła, teraz 4510). Poza tym przy popołudniowych i wieczornych karmieniach wpada w straszną histerię: pocmoka, odrywa się, denerwuje, płacze, wraca do cycka, pociągnie, znowu się odrywa i krzyczy... Nie wiem, o co chodzi:-( Nie smakuje jej to mleko?