rak piersi i karmienie piersią

11.02.11, 13:13
Witam,
prosze o odp, czy mając raka piersi można karmić piersią? Czy stanowi to jakies zagrozenie dla noworodka?
    • mama.rozy Re: rak piersi i karmienie piersią 11.02.11, 13:27
      znalazłam Ci taka rzecz
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=380&Itemid=66
      pytanie pewnie jest-czy da się zmianę opracowac chirurgicznie,bez chemii i naświetlań?wtedy pewnie trzeba by odstawic na czas zabiegu.ale jeśli jest chemia to wiem-z własnego doświadczenia-to oznacza koniec karmienia.przy radioterapii można karmic,ale tylko wtedy,kiedy piersi ni są naświetlane,co w tym wypadku jest niemożliwe.
      pozdrawiam
      • monpaj77 Re: rak piersi i karmienie piersią 11.02.11, 14:54
        A co w sytuacji, kiedy mama karmiaca dowiaduje sie po jakims czasie karmienia, ze ma raka piersi, czy dotychczasowe karmienie moze miec wplyw na zdrowie noworodka-niemowlaka?
        • mruwa9 Re: rak piersi i karmienie piersią 11.02.11, 15:07
          wczesniejsze karmienie, podejrzewam, wplywu nie ma, natomiast koniecznosc pilnego rozpoczecia leczenia plus ewentualne ryzyko, ze hormony przyspiesza postep choroby, moze oznaczac koniecznosc pilnego zakonczenia karmienia. Onkologa trzeba by spytac.
          • mama.rozy Re: rak piersi i karmienie piersią 11.02.11, 17:54
            raczej nie ma wpływu
            ja karmiłam nie wiedząc o diagnozie(tylko ze miałam inny nowotwór),a mając juz diagnozę udało mi się jeszcze karmic przez miesiąc-do rozpoczęcia chemioterapii
    • malwina.okrzesik Re: rak piersi i karmienie piersią 17.02.11, 00:08
      Gdy mama choruje na raka piersi, to zwykle karmienie piersią nie jest możliwe, ponieważ leki uzywane w chemioterapii są toksyczne dla dziecka. Rezygnacja z karmienia jest też potrzebna, aby mama mogła zachować maksimum energii do waki z chorobą.
      Matki karmiące mogą być diagnozowane w kierunku raka bez konieczności odstawienia dziecka, chociaż w trakcie laktacji wyniki badania piersi, np mammografia mogą być trudne do interpretacji.
Pełna wersja