Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka

20.02.11, 13:35
Pilnie potrzebuję porady dotyczącej karmienia piersią. Moje bliźniaki-wcześniaki od urodzenia na OIONie, potem na oddziale patologii karmieni byli najpierw pozajelitowo, potem butelką. Moją pierś traktują jak smoczek, mimo to co jakis czas przystawiam ich, a i tak ściągam laktatorem. Niestety mojego pokarmu nie zawsze wystarcza dla dwójki, a jedzą coraz więcej, dlatego zdarza mi się dokarmić ich mm. Problem jedak leży w tym że jak nie ściagne mleka co 2-3 godziny moje piersi robia sie twarde jak kamienie i bolesne :( Jestem już u kresu wytrzymałosci, bo bardzo mi to utrudnia funkcjonowanie - nie robię nic innego tylko karmię dzieci i ściągam mleko - bo jak już zaczyna boleć, to muszę rzucić wszystko i ściągać, bo będzie coraz gorzej. Nawet w nocy wstaje po 2-3 razy i odciągam pokarm, ktorego i tak nie jest za wiele :/ Od momentu jak sciągam mleko - czyli ponad dwa tygodnie - sypiam po 4 godziny na dobę, nie mam czasu zjeść czy się wysikać... i nie chodzi tu o opieke nad dziećmni, tylko problem z piersiami całkowicie mnie dezorganizuje. Czy takie bolesne i twarde piersi będa przez cały okres laktacji? Czy mogę coś zrobić by te bóle ustąpily? Chciałabym karmić jak najdłużej, nawet dokarmiając, ale te dolegliwości skutecznie mnie zniechęcają :(
    • justkawb Re: Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka 20.02.11, 14:01
      Gratuluje blizniakow :)

      Po czym poznajesz, ze Twojego pokarmu nie wystarcza?

      Na twarde, bolesne piersi najlepiej robi czeste karmienie. Mozna ulozyc sie wygodnie w lozku, z maluchami po obu stronach i pozwolic im ssac tak czesto jak chca.

      Moją pierś traktują jak smoczek, mimo to co jakis cz
      > as przystawiam ich, a i tak ściągam laktatorem

      A moze po prostu przystawiaj maluchy czesciej, a olej laktator. Poza tym, to smoczek jest substytutem piersi, a nie odwrotnie.

      Jestem już u kresu wytrzymałos
      > ci, bo bardzo mi to utrudnia funkcjonowanie - nie robię nic innego tylko karmię
      > dzieci i ściągam mleko - bo jak już zaczyna boleć, to muszę rzucić wszystko i
      > ściągać, bo będzie coraz gorzej. Nawet w nocy wstaje po 2-3 razy i odciągam pok
      > arm, ktorego i tak nie jest za wiele :/ Od momentu jak sciągam mleko - czyli po
      > nad dwa tygodnie - sypiam po 4 godziny na dobę, nie mam czasu zjeść czy się wys
      > ikać... i nie chodzi tu o opieke nad dziećmni, tylko problem z piersiami całkow
      > icie mnie dezorganizuje.

      Pierwsze tygodnie sa trudne. Czesto wydaje sie, ze sa sprowadzone wylacznie do karmienia dzieci. Z blizniakami musi byc nawet jeszcze trudniej. Ale one teraz maja dopiero dwa tygodnie i najbardziej potrzebuja bliskosci mamy i piersi. Rozumiem, ze trudno jest sie przestawic z trybu przed dzieciowego na dzieciowy. Tez tak mialam. Pomoglo odpuszczenie sobie wszystkich obowiazkow, wylegiwanie sie z dzieckiem przy piersi i spanie wtedy, kiedy ono spalo. Masz moze kogos, kto moglby Ci pomoc i przygotowal mnostwo jedzenia, ktore mozna zjesc jedna reka, zapas wody do picia?

      A moze po prostu przystawiaj maluchy czesciej, a olej laktator.
      • naise Re: Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka 20.02.11, 21:09
        Że się z piersi nie najadają wiem, bo jak byli na oddziale patologii to któregoś dnia próbowałam przystawiać. Siedziałam z nimi na oddziale kilka godzin i przed każdym karmieniem położna ważyła jednego synka (tego silniejszego), a potem ważenie po karmieniu. Na 3 przystawienia do piersi may tylko raz przybrał na wadze, pozostałe dwa razy tylko memłał pierś. Teraz boję się przystawiać, bo to wcześniaki i muszą przybierać na wadze. Zesztą ile razy ich przystawiam, to nie słyszę żeby przełykali, tylko ssają jak smoczka. Niby coś tam leci, bo z piersi kapie, ale ani jeden ani drugi nie ciągnie :( Na początku chciałam karmić swoim mlekiem, ale powoli rezygnuję, bo przez małe ilości pokarmu wciąż jestem zestresowana, że nie wystarcza, a jak się stresuję to laktacja kiepska. Gdyby jeszcze mnie te piersi tak nie bolały, to już bym jakoś bym dała radę. Póki co chcę dociągnąć by karmić choć do miesiąca.
        • mad_die Re: Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka 20.02.11, 22:28
          > Że się z piersi nie najadają wiem, bo jak byli na oddziale patologii to którego
          > ś dnia próbowałam przystawiać. Siedziałam z nimi na oddziale kilka godzin i prz
          > ed każdym karmieniem położna ważyła jednego synka (tego silniejszego), a potem
          > ważenie po karmieniu. Na 3 przystawienia do piersi may tylko raz przybrał na wa
          > dze, pozostałe dwa razy tylko memłał pierś.

          Polozna wybrała najskuteczniejszy z mozliwych sposobów na podkopanie wiary mamy w możliwość wykarmienia piersią. Nic do dać nic ująć...
          Jak dzieci leżały na oiomie, to były malutkie, nie miały siły i nie dziw, że wolały przy mamie pospać, poczuć ciepło i bicie serca a nie jeść. Taki szkrab tylko przy mamie czuje sie bezpiecznie.
          Butelka podawana w szpitalu zepsula im technike ssania piersi, wiec one teraz nie umieja jej ssac (piersi) - stad to memłanie i brak przelykania.
          Najlepiej dla Was byloby dokarmiac bezsmoczkowo, specjalna butelka-nie-butelka medeli, wlasnie do karmienia takich dzieci.
          https://www.medela.com/.imaging/stk/IW/medelaTextImage_medium/dms/global/breastfeeding/images/softcup_special_feeder/document/softcup_special_feeder.jpg
          No i oczywiscie nauka ssania od poczatku, pod okiem dobrego DL.
          Zanim kupisz ten instrument do karmienia i umowisz sie na spotkanie z doradca laktacyjnym to:
          - zorganizuj sobie pomoc do domu
          - wez goracy prysznic, kieruj go na piersi i delikatnie je gładz, temiejsca gdzie czujesz ze sa twarde
          - cieply oklad przed karmieniem pomaga przy wyplywie pokarmu, podczas kp tez mozesz gładzisz piersi
          - po karmieniu lisc kapusty na piersi - rozbity i schlodzony
          Zero butelek i smoczkow. I dzieci szybko naucza sie ssac.
          Tu popatrz jak przystawiac:
          nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
          Wazna jest wygodna pozycja - dla Was najlepiej na duzej poduszce do KP.
          Bedzie dobrze!
        • agnen Re: Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka 21.02.11, 00:06
          Przede wszystkim gratuluję i podziwiam za cierpliwość.W ogóle mamy bliźniaków jak dla mnie zasługują na medal :)
          Myślę że rzeczywiście potrzebujesz doradcy, który pomoże Ci tak "na żywo" po prostu żeby się upewnić czy dobrze przystawiasz i czy dzieci się na piersi najadają. Ważenie przed i po zwłaszcza w takiej sytuacji jak opisujesz jest mało adekwatne.
          Dzieci są z każdym dniem starsze i silniejsze, coraz dłużej mogą ssać pierś bez zmęczenia. Być może techniki też nie mają jakiejś złej (nie piszesz o tym że bolą Cię brodawki, więc może jest całkiem dobrze :) ).
          Rozumiem też to że boisz się że dzieci mogą być głodne. Tym bardziej potrzebna Ci będzie osoba, która Was fachowym okiem oceni ;) i Cię uspokoi. Mam nadzieję że będziesz mogła szybko zrezygnować z odciągania.
          • naise Re: Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka 21.02.11, 08:31
            Dziękuję za wszystkie rady :) Będę próbować dalej. Specjalną poduchę do karmienia piersią bliźniąt mam - takiego wielkiego rogala :) A to czego właśnie najbardziej się boję, to że nie dojedzą :( Choć jak ten większy jest głodny to i na pierś się rzuca, tyle że się złości bo possie chwile i zmęczony jest, idzie na łatwizne bo z butki samo leci. A w szpitalu -no cóż powiedziano mi że chlopcy są za słabi na pierś, za szybko się męcza, że może za tydzień dwa, ale sama w domu trochę się boję :/ W tygodniu ma przyjść do nas położna środowiskowa, może ona coś poradzi, jak nie będę szukać dalej pomocy :)
    • malwina.okrzesik Re: Twarde i bolesne piersi a odciąganie mleka 26.02.11, 09:51
      Tu jest kilka problemów:
      1. piersi mocno się przepełniają, a pokarmu nie jest dużo:
      wygląda na to, że zablokowany był wypływ pokarmu: myślę, że zmęczenie, stres, oddalenie od dzieci gdy były w szpitalu spowodowało zahamowanie wydzielanie oksytocyny koniecznej do wypływania mleka z piersi.
      2. pokarmu jest za mało mimo regularnego odciągania:
      bardzo jest ważne jakiego odciągacza Pani używa: polecałabym elektryczny z dwiema końcówkami: będzie bardziej efektywny i oszczędzi Pani mnóstwo czasu, bo odciąga się dwa razy krócej. Są wypożyczalnie profesjonalnych laktatorów.
      3. przystawianie dzieci do piersi: rozumiem stres i niepokój czy się najedzą, dlatego dobrze jest nauczyć się tego pod okiem doświadczonego doradcy laktacyjnego. Potrzebuje Pani dużo cierpliwości, bo na to zajmie duzo czasu. Być może na początku będzie i pierś i odciągane mleko, ale gdy maluchy będą mocniejsze uda się na samej piersi.
      Z mojego doświadczenia, na początku słabsze dzieci lepiej jedzą przez kapturek. Efektywne ssanie dziecko może uzyskac używając mniejszej siły. Trzeba dobrze dobrać rozmiar kapturka: im mniejszy tym lepszy i wybrać miękki, z cieniutkiego silikonu. I nauczyć się go dobrze zakładać, aby brodawka"wessała się" jak najwięcej do środka , a całość dobrze przylegała do piersi.
      Powodzenia i życzę dużo siły.
Pełna wersja