ostrzeżenie przed karmieniem piersią...

02.03.11, 10:28
A właściwie przed radykalizmem w karmieniu piersią, który doprowadził mnie i moje dziecko do sytuacji patowej :(. Karmię małego już 11 miesiąc, obecnie tylko w nocy, ale nie powinnam już w ogóle, bo czeka mnie dość poważny zabieg i leczenie farmakologiczne, które wyklucza karmienie piersią. Powinnam się mu poddać jak najszybciej, ale podtrzymuję choć te nocne karmienia, bo niewiem co by było, gdyby i ich zabrakło... Jestem z tych mam, które smoczki, butelki itp. traktowały jako największego wroga - bo zaburza mechanizm ssania, bo dziecko się rozleniwi, bo nie można dopajać itp. itd... Tylko cyc i nic więcej jak był malutki. Doprowadziłam do tego, ze mały nie chce patrzeć na butelkę, kapek, niekapek, kubek,... - NIC nie pje. Raz już wylądowaliśmy na kroplówce jak miał gorączkę i się odwodnił. Mocz ma już dość ciemn i bakterie w nim z powodu "niedopojenia". Batrdzo mało i niechętnie je, przez co nie przybiera na wadze (stoi w miejscu od 7 miesiąca życia...). NIe mówie już o niedoborze wapnia, bo mm się nie tknie, a innych nabiałów też nie - próbowałam kaszki, owsianki, jogurty, kefiry... Smoczka nie toleruje, więc z zasypianiem jest istny cyrk (bo przy piersi już nie mogę pozwalać mu zasnąć, bo go nie karmię w dzień ani wieczorem) - pada dopiero jak już nie jest w stanie głowy podnieść z płaczu i wycieńczenia...
Jestem już załamana i chcę przestrzec wszystkie mamy - karmienie oczywiście tak - jest piękne i tworzy cudowną więź, ale pamiętajcie, że od podania czasem wody w butelce, dziecko nie umrze, a smoczek od razu pewnie niczego nie zaburzy.. NIe pakujcie się w kłopoty na własne życzenie jak ja... Mnie pozostało wybieranie - moje zdrowie albo małego. Taka jest prawda, że męczymy się teraz obydwoje...
Przyszłość napawa mnie lękiem, zwłaszcza że za miesiąc wracam do pracy i niewiem jak niania poradzi sobie z takim "nieułożonym" dzieckiem, niewiem co będzie dalej...
    • kaeira Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 10:51
      Przykro mi, że masz problemy. :-(
      Ale to nie wina KP jako takiego. Po prostu, dzieci są różne, różniste. Bywają niestety i takie, które mają problemy, jakie opisujesz, ale to naprawdę wyjątki. Natomiast butelka i smoczek powodują problemy dość często (choć oczywiście wcale nie zawsze) - więc zachęcanie matek do stosowania ich "profilaktycznie", jeżeli nie maja takiej potrzeby jest raczej bez sensu.

      Ogromna większość dzieci karmionych tylko KP i nie uczona wcześniej "butelki", normalnie zaczyna pić wodę po rozszerzeniu diety, zwykle z kubka zwykłego albo kupka niekapka - choć niektóre jeszcze przez kilka dobrych miesięcy po rozszerzeniu pija tej wody bardzo mało albo wcale, bo pierś im wystarcza.
      Tak samo ogromna większość dzieci bez większych problemów przestawia się na inne pokarmy czy MM przy powrocie matki do pracy.

      sssmutna napisała:
      >Bardzo mało i niechętnie je, przez co nie przybiera na wadze (stoi w miejscu od 7 miesiąca życia...).

      Dziecko powinno przybierać na wadzę choćby na samym mleku z piersi. (w drugim polroczu minimum to 200g na miesiąc).
      Nie za bardzo rozumiem - pisałaś, w innym poście, że nie karmisz w dzień od ok 9m... dlaczego - jeżeli dziecko się odwadnia i nie przybiera? A kiedy rozszerzyłaś dietę? Jak wyglądało karmienie pomiędzy 7m a 9m? (bo piszesz, że tak waga się nie zmieniła do 7m).

      A czy możesz napisać o jakie farmakologiczne leczenie chodzi? Bo bywa bardzo często, że lekarze mówią, że karmić nie będzie można, a po konsultacji ze specjalistami okazuje się , że jednak owszem jest to możliwe (oczywiście nie zawsze tak bywa).

      >Smoczka nie toleruje, więc z zasypianiem jest istny cyrk (bo przy piersi już nie mogę pozwalać mu zasnąć, bo go nie karmię w dzień ani wieczorem)

      Ale nie rozumiem - dlaczego nie możesz? Karmienie na zasypianie wieczorne to bardzo często ostatnie karmienie eliminowane przy odstawianiu - właśnie dlatego,że dla wielu dzieci jest bardzo ważne, a dla matki wygodne.
      • sssmutna Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 10:58
        Myślę, że przy rozszerzaniu diety, żadnych błędów nie popełniłam. Rozszerzaliśmy stopniowo od 6 miesiąca zgodnie z schematami... Dziecko nie przybiera na wadze od 7 miesiąca, kiedy zaczęłam właśnie rozszerzać dietę i ograniczać pierś. Poza tym dowiedziałam się ok 7 miesiąca, że muszę poddać się zabiegowi i odstawić dziecko (najlepiej natychmiast!), więc zaczęłam ograniczać karmienia jedno za drugim, dlatego pozostała tylko noc i daltego mały się odwadania. Teraz waży 8750, a w 7 miesiącu ważył 8680...
        Niestety pogodzić się leczenia z karmieniem nie da, to bardzo poważna sprawa (nie chcę pisać co mi dokładnie dolega, bo płakac mi się chce jak o tym myślę, ale można się domyślać chyba...) więc leczenie czeka mnie długie i radykalne....
        • mrs.t Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 12:49
          > y stopniowo od 6 miesiąca zgodnie z schematami... Dziecko nie przybiera na wadz
          > e od 7 miesiąca, kiedy zaczęłam właśnie rozszerzać dietę i ograniczać pierś. Po

          no ale kp winne wszystkiemu, jasne:)
          co za paradoks:)
    • mruwa9 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 10:52
      niania poradzi sobie lepiej, niz sadzisz, bo prawdopodobnie nie bedzie sugerowala sie tym, co bylo, nie wejdzie w relacje z dzieckiem z nastawieniem na problemy i ze sie nie da, tylko bedzie odkrywac dziecko po swojemu, prawdopodobnie bardziej pozytywnie i nie tak martyrologicznie, jak ty to robisz. Z drugiej strony argument, zeby uczyc dziecko smoczka , butli tylko dlatego, ze matce MOZE sie zdarzyc choroba czy wypadek, do mnie nie przemawia. Nie nastawiam sie na niepowodzenia, problemy w blizej nieokreslonej przyszlosci, tylko ciesze sie z tego, co udaje nam sie osiagnac tu i teraz, a przyszlosc? Jak to sie mawia w mojej rodzinie- przyjdzie czas-przyjdzie rada. Nad problemami bede sie zastanawiac, jesli i gdy sie pojawia, a nie na zapas, na zasadzie samospelniajacej sie przepowiedni. I tym sie w zyciu kieruje, i to bardzo ulatwia zycie. Moje dzieci zasypialy przy piersi tak dlugo, jak dlugo karmilam (po 1.5-2 lata), gdy piers sie skonczyla albo gdy poszlam do pracy i piersi sila rzeczy fizycznie w domu zabraklo, to i alternatywny sposob na usypianie sie znalazl , i nie bylo wcale tak tragicznie, jak by to sobie czlowiek mogl wyobrazac.
      Sssmutna, nie badz taka sssmutna, wiecej optymizmu nie zaszkodzi.
    • mrowka75 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 11:47
      Nie wiem, w pewnym czasie to już tylko kwestia wychowywania. Moje dzieci mniej więcej od półrocza życia (włączanie nowych pokarmów), a syn nawet wcześniej, są przygotowywane do picia wody i/lub mojego mleka w zwykłym kubeczku, i nigdy nie miały problemów z piciem w standardowy sposób, więc ten alarmujący post dotyczy tylko Ciebie, a nie musi być posłaniem do narodu, a bardziej nadaje sie na forum "wychowanie bez porażek". forum.gazeta.pl/forum/f,851,Wychowanie_bez_porazek.html
      • mama.rozy Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 13:13
        droga karmiąca mamo
        tak jak piszą dziewczyny-dziecko dziecku nierówne.to,że jest jakiś schemat rozszerzania diety,nie oznacza,że wszystkie dzieci się na niego załapią.nie kazdemu dziecku wszystko smakuje czy służy.w przeciwieństwie do kp,które dziecku krzywdy nie zrobi.
        to,że dziecko nie pije z kubka czy czegos tam jeszcze to-niestety-nie wina kp.gdyby tak było,dzieci karmione piersią byłby z góry skazane na pierś do końca życia.
        rozumiem Twoje rozgoryczenie spowodowane chorobą.ale-szczerze mówiąc-nie rozumiem zwłoki w podjęciu leczenia.jeśli jest to coś powaznego,to tym bardziej powinnaś sie leczyc.ja zachorowałam na raka jak moje najmłodsze miało 7 miesięcy.dziecko tylko piersiowe,z małymi dodatkami.wylądowałam w szpitalu w dniu,w którym poszłam do lekarza,bo stan był krytyczny.nie było łatwo,na szczęście w tym szpitalu dotawałam jeszcze takie leki,przy których mogłam karmic raz dziennie.po miesiącu zaczęła się chemia i definitywnie skończyłam karmienie.dziecko przeżyło.ja też.
        posłuchaj,w niektórych chorobach leczenie trzeba zacząc na cito,bez zwlekania.akurat w niektórych przypadkach życie matki jest ważniejsze niż kp.
        moze skup się na sprawach istotnych?dziecko szybko się nauczy czegos innego,jeśli sytuacja życiowa tego wymaga.a Ty się bierz za leczenie.
        • jombusiowa Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 14:14
          Mój 9 miesięczniak głównie piersiowy, bezsmoczkowy i bezbutelkowy-a jednak czasem zje trochę kaszki na wodzie-nie chcę wprowadzać mm, i trochę "zupki". reszta to pierś. Wody czasem pije trochę z kubeczka tego 360, ale ponieważ ja to pierś, więc dodatkowo raczej go nie poję. Przy mnie zasypia przy piersi.
          Od miesiąca jest opiekunka 3 dni w tygodniu-i radzi sobie! Jakoś mały pije, je-więcej niż przy mnie i zasypia bez piersi-to tak na pocieszenie:)
          • sssmutna Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 15:07
            Mrówka75 dzięki za kopanie leżącego...
            A tak w ogóle dziewczyny to trochę chyba źle mnie zrozumiałyście - ja nie neguję karmienia piersią w ogóle. Uważam to za najlepszy i najcudowniejszy sposób karmienia maluszka i za nic nie zamieniłabym tych chwil bliskości jakich doświadczyłam dzięki kp. A i dla zdrowai dziecka to pewnie najlepsze, ale z persepktywy czasu widzę, że nie można być tak radykalnym i "zamkni ętym" na wszystko w obawie , że zaszkodzi. Może gdybym w odpowiednim czasie nauczyła pić z butelkii nie byłoby teraz problemu. Widzę to po innych dzieciach znajomych, którzy nie byli tak rygorstyczni jak ja, od czasu do czasu podawali butelkę czy smoka i wszyscy są szczęśliwi, a my dwoimy się troimy, zeby wybrnąć z tej sytuacji
            • lilabe1 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 16:09
              Rozumiem cię i podzielam twoje obserwacje. Będę mieć w pamięci i życzę wyzdrowienia. Dostałaś już różne rady ; może jeszcze ekspert coś poradzi w tej sytuacji?
            • bibina Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 17:01
              Droga sssmutna...
              A Ty sie nie przejmuj, coby bylo gdybys nauczyla dziecko butelki wczesniej. Bo najprawdopodobniej wczesniej by bylo trudniej, albo i Wasza karmieniowa relacja na tym by ucierpiala, a te relacje sobie przeciez cenisz. Mruwa ma racje: przyjdzie czas-przyjdzie rada. Nie warto, moim zdaniem, serwowac dziecku eksperymentalnie stresów i wyzwan, które zycie i tak wczesniej czy pozniej przyniesie.
              Na pewno znajdziesz sposob jak poradzic sobie ze sprawa karmienia w sposob najmniej bolesny dla dziecka i dla Ciebie.
            • mrowka75 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 17:52
              Nie sprawiłaś wrażenia leżącej, pisząc wątek, a problem w gruncie rzeczy wychowawczy zrzucasz na fakt karmienia piersią, ostrzegasz inne mamy przed karmieniem piersią tytułując w ten sposób swój wątek. Dobrze mnie zmyliłaś. Słowa bym nie powidziała, gdybyś ujęła problem w postaci chęci otrzymania pomocy, a nie ostrzegania nie wiadomo kogo przed kp.

              Naprawde nie rozumiem po co upierasz się przy nauce picia z butelki, i dlaczego chcesz koniecznie wcisnąć smoczka? Spróbuj podać na zasadzie zabawy picie w kubeczku, my teraz testujemy doidy cup i jak na razie to świetna zabawa + 50% picia ląduje tam gdzie ma lądować, czyli w brzuchu córki. Zastanawia mnie też upieranie się przy konieczności uspokajania dziecka smoczkiem, tym bardziej jeśli dziecko wyraźnie tego odmawia. Chyba za mocno sie spinasz w tym temacie.
        • quilte Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 20:36
          Droga mamo.rozy, bardzo dziękuję Ci za Twój wpis. Przywraca wiarę w człowieka.
    • ewa.jar Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 16:27
      Moja córa do końca 7 miesiąca tylko na cycku (bez dopajania) a po skończeniu powolutku, kropelka po kropelce, a to z kubka kapka, a to z łyżeczki, a to z mojej szklanki, cierpliwie, małymi kroczkami a właściwie łyczkami, bez napinania, bez stresowania siebie i dziecka proponowaliśmy picie. W pierwszych fazach oczywiście bunt. Teraz 14 miesięcy, od około 11 ciągnie bidon, i pije ze zwykłych kubków, spróbuj może u Was również przejdzie bidon.
      A tak w ogóle skoro po 6 miesiącu ma się dziecko odzwyczajać od wszelkich smoków (jeśli do takowych były przyzwyczajone), to po co przy rozszerzaniu diety w ogóle je wprowadzać, i wcale nie jest powiedziane, że z tej butli chciałby chętnie pić, tego też musiałby się nauczyć tak samo jak z kubka, łyżeczki czy czegoś tam jeszcze. Próbuj, eksperymentuj, na pewno coś małemu podpasuje.
    • mika_p Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 17:00
      W 11. miesiącu życia moje starsze dziecko było karmione piersią od wieczora do rana: do zasypiania, po przebudzeniu i wielokrotnie w ciągu nocy. Nie znało smoczka, ani butelkowego, ani uspokajacza.

      Pewnego dnia musiałam odstawić, zmuszona wyższą koniecznością życiową.
      Smoczka uspokajacza dziecko nie poznało nigdy.
      Korzystania ze smoczka butelkowego musiało nauczyć się tamtej nocy.

      Smoczek butelkowy znało za to moje młodsze dziecko, które od pierwszych tygodni dostawało herbatkę koperkową. Niewiele, moze ze dwa razy na dobę. Ale jakoś tak w czwartym czy piątym miesiącu odczułam to na piersiach, dziecko zaczeło ssać inaczej. Butelka ze smoczkiem poszła w odstawkę. A gdy minęło ledwie kilka tygodni i sprawdziłam przed chrztem, czy dziecko da sobie radę z butelką, to okazało sie, że nie, i przeprowadzałam szkolenie od nowa. Dobę czy dwie. A dokładniej, jeden lub dwa spacery.

      Mam więc zupełnie przeciwne doświadczenia do twoich: moje dzieci, niepotrafiące ssac z butelki, nauczyły się właściwie od ręki. Bo musiały i już.
    • 1r2 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 19:28
      witam ,
      moja córka obecnie ma 4 lata. i tak. walczyłam ostro by dziecko było na piersi i tak. u nas sytuacja było tak . mała miała problem ze ssaniem na poczatku. w szpitalu odwodniona już kilka dni po narodzinach, dokarmiana butlą i potem problemy. jakoś się udało karmic dzięki temu forum!!uf... a potem nie dało rady do roku nic wprowadzic zadnych!!żadnych!!! odruch wymiotny na wszystko!!!! wymioty codziennie były, na wszystkie nowosci córka w nocy mając około 13 mies. budziła mnie co 20 min. i tak do rana. zasypiała przy piersi i ssała ssała i ssała. nie udało mi sie wrócic do pracy po 6 mies. wzięłam urlop wychowawczy n a kolejne mies. i oczywiscie nic z tego . dalej cyc i nic. i nerwówka była straszna. nie wiedziałam co robić byłam wycieńczona nockami. no i ..musiałam zerwac ze wszystkimi karmieniami nagle ...i efekt odwodnienia tak samo ...no i szpital. w szpitalu dziecko zaczęło ciągnąć bidon z herbatką ...to był cud . potem nawet i bułke jadło ...a tak to nawet owocków nic mi nie tknęła. owszem jest kiepsko z jedzeniem do tej pory ma 4 lata. i wazy tylko 13,5 kg. równiez miałam podejscie takie żadnego smoka, butli itp.
      teraz mam synka ma 4 mies. i podejscie takie samo, bez smoka , butli ...tym bardziej ,że widze ze po smoczku inaczej łapał pierś...i ciekawe czy znowu sie wszystko zemsci na mnie.
      widze ,że smoka uwielbia...no ale cóz wazniejsz jest ten cyc !!!mam plan taki że butle podam przed szóstym mies. moze sie uda...i zatrybi ...a mi uda sie normalnie wrócic do pracy i wprowadzic nowosci.pozdrawiam i doskonale cie rozumiem
      ps. mnie też czeka zabieg po skończeniu karmienia...):
    • basiak36 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 02.03.11, 21:50
      Problem jest nie w KP tylko w wyobrazeniach o tym jak dziecko powinno sie zachowywac i co robic, czyli byc calkowicie przewidywalne i oczywiscie tak jak mama by chciala..

      Dziecko nie musi pic z butelki. Jesli jest odwodnione to problem zdrowotny, dziecko samo z siebie sie nie zaglodzi. Plyny sa tez w jedzeniu, owocach i warzywach.,

      Smo
      > czka nie toleruje, więc z zasypianiem jest istny cyrk

      11 miesieczne dziecko juz smoczkow na pewno nie powinno ssac, odstawianie smoczkow do ssania zaleca sie tuz po 6 mcu.
      Tutaj problemem jest raczej to ze nikt oprocz mamy dziecka od poczatku nie uspokajal? Czy w domu jest tez tatus?

      > Jestem już załamana i chcę przestrzec wszystkie mamy - karmienie oczywiście tak
      > - jest piękne i tworzy cudowną więź, ale pamiętajcie, że od podania czasem wod
      > y w butelce, dziecko nie umrze, a smoczek od razu pewnie niczego nie zaburzy..
      Tylko ja nie rozumiem po co 11 miesieczne dziecko mialoby te smoczki ssac? Raczej w tym wieku musialabys je odstawiac:)
      Jesli jest odwodnione i nie przybiera, to trzeba zrobic badania. Jesli badania wychodza ok to znaczy ze dziecko ma sie dobrze i trzeba wyluzowac z jedzeniem, bo dziecko czuje nasza presje i stres.
      I do uspokajania dziecka przydalby sie tatus.
      Niania sobie poradzi lepiej niz myslisz:)
      • aniluap_w Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 08.03.11, 21:12
        Nie no przeraza mnie to co piszesz. Jezeli dziecko ląduje w szpitalu bo sie odwadnia to jak mozna sie wyluzowac i pisac ze nawet jak badania sa ok to nic mu nie bedzie, no wlos sie jezy na glowie. Odwodnienie dla takieg malucha to dosc powazna sprawa no ale pewnie butelka i smoczek jest gorsze niz odwodnienie dziecka, masakra jakas. Czasami trzeba zluzowac z kp, a nie w kp za wszelka cene
        • basiak36 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 08.03.11, 22:08
          aniluap_w napisała:

          > Nie no przeraza mnie to co piszesz. Jezeli dziecko ląduje w szpitalu bo sie odw
          > adnia to jak mozna sie wyluzowac

          Toz pisze przedmowczyni ze na kroplowkach dziecko bylo wiec logiczne ze odwodnionego dziecka nikt w domu nie trzyma?
          Nie szukajmy sensacji pro-butelkowej tam gdzie jej nie ma:)
          • aniluap_w Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 09.03.11, 05:24
            basiak36 napisała:
            > Nie szukajmy sensacji pro-butelkowej tam gdzie jej nie ma:)


            no pewnie to niech sie drugi raz odwodni aby tylko butelki nie dac i wszystko zgodnie z haslem "kp ponad wszystko". przeraza mnie takie podejscie
            • klarci Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 09.03.11, 12:58

              ale kto tak napisał?
              dziewczyny - nie doszukujcie się ...
              nikt nie napisał, że nie ma dać butli, czy czego chce, chociaż fakt, na butlę trochę późno - butla to nic dobrego, chociażby w sensie logopedycznym. w tym wieku daje się kubek. ale jak butla ma pomóc, to przecież nikt nie zabrania.
              tylko ten tekst z ostrzeżeniem w tytule - lekko prowokacyjny :/
            • basiak36 Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 09.03.11, 20:03
              > no pewnie to niech sie drugi raz odwodni aby tylko butelki nie dac i wszystko z
              > godnie z haslem "kp ponad wszystko". przeraza mnie takie podejscie

              Jakie? Tzn ze dzieci na butelce sie nie odwadniaja? Jakas regula tutaj jest?
    • klarci Re: ostrzeżenie przed karmieniem piersią... 09.03.11, 12:51
      sytuacja na pewno nie jest dla Ciebie komfortowa.
      jednak zgadzam się z dziewczynami, że problem nie jest w karmieniu wyłącznie piersią, bo to nie byłoby logiczne. po pierwsze dzieci w wielu krajach są karmione tylko piersią i to dłużej i nie mają problemów z piciem - nie słyszy się o pladze odwodnień dzieci, które mają dostąp do wody pitnej.

      może byc tak, że w Twoim przypadku włączenie smoczka np. po pół roku by coś pomogło, a może być tak, że i wtedy dziecko by go po prostu odrzuciło. natomiast włączenie smoczka/butelki u noworodka, czy małego niemowlęcia kończy się zazwyczaj niestety problemami z laktacją i przjeściem na butlę - ja z moich znajomych jestem chyba jedynym przypadkiem karmiącym cały czas mimo wczesnego dokarmiania

      myślę więc, zeto kwestia egzemplarza, a nie karmienia tylko piersią.
      to tak samo jak z problemami z rozszerzaniem diety. łatwiej jest zwalić winę na dkp. a tak na prawdę przyczyna jest w samym dziecku. jedno po odstawieniu je więcje, druge odmawia i tego co jadło do tej pory.
Pełna wersja