często je+problem nocny

08.03.11, 19:42
Mój nieco ponad 3 miesięczny synek często woła o pierś. W dzień w zasadzie i co godzinę. Dziwne jest to, ze podczas spaceru obywa się bez jedzenia 2-3 godziny. Może problemem jest to, ze w domu ucina sobie jedynie 30 minutowe drzemki.
Ciekawe jest również to, że to czy jadł godzinę czy trzy godziny wcześniej-ssie z jednakowym zapałem i właściwie tak samo długo.

Wiem, że należy karmić na żądanie, jednak ja się zastanawiam czy nie nadinterpretuję pewnych zachowań dziecka, jednak jeśli mały płacze, a po podjedzeniu ma dobry humor, to chyba należy zakładać, że o to mu chodziło, prawda?

Kłopot w tym, że syn ma problem z gazami, które nie pozwalają mu spać w nocy, a także męczą w dzień. Karmiąc go tak często mam nieodparte wrażenie, że wciąż i wciąż zalewam (i tak już obciążone) jelitka mlekiem.

Noce są najgorsze, bo mały co godzinę, półtorej, dwie zaczyna stękać, napinać się, zwijać w rogalik, a w efekcie (bo nic nie może z siebie wydusić) - płakać. Jedynie pierś go uspokaja. Nie je za wiele (o ile mogę to trzeźwo ocenić, bo pierś podaję mu niemal przez sen), ale ciągłe zalewanie żołądka mlekiem przez całą noc, chyba nie jest korzystne.

Już dwa razy zdarzyło mi się, że syn po nocy prawdopodobnie dostawał mocnego bólu brzucha, bo płakał przeraźliwie, a próba dostawienia do piersi tylko wzmagała płacz.
Dziś n. płakać zaczął o 5, więc już o 6 byłam na spacerze ;-)

Nie wiem, za wszelką cenę go przetrzymywać w niejedzeniu np. do 2 godzin? Próbowałam dawać mu herbatkę, ale wypija może kilka mililitrów, nie da się go oszukać...

Mamy smoczek, ssie go wtedy, gdy ma na to ochotę, ale nie da się go zapchać, jeśli ma chęć na cycucha.

Co z tą nocą? Czy faktycznie dziecko może się tak przejeść, że dostać bólu brzuszka?

Do 2 miesiąca syn całymi dniami i nocami wisiał na cycku i nie mieliśmy takich sensacji.

Czy 3 miesiące to już nie czas, żeby przerwy między karmieniami były dłuższe? Jeśli tak, w jaki sposób to wprowadzić?

Dziękuje z góry za pomoc...



    • emil.zola Re: często je+problem nocny 08.03.11, 19:43
      ps. z techniką ssania jest wszystko OK, syn chyba dobrze przybierał na wadze (wynik był w porządku miesiąc temu, następne ważenie za kilka dni).
    • emil.zola Re: często je+problem nocny 08.03.11, 19:46
      ps2: karmienie w nocy wygląda tak, że pół nocy mały ssie jedna pierś, potem drugie pół nocy drugą. W dzień też pierś zmieniam co kilka karmień.
    • vangie Re: często je+problem nocny 08.03.11, 20:01
      na zadanie znaczy na zadanie- dziecko chce, to dostaje; mleko mamy super latwo sie trawi, wiec nie jest obciazeniem dla zoladka czy jelit dziecka;
      moze byc tak, ze jednak smoczek miesza w technice i maluch ssac inaczej lyka wiecej powietrza; to wlasnie powietrze polkniete powoduje najczesciej bole brzucha; sprobuj regularnie stosowac masaz na kolke- gdzies na edziecku sa instrukcje; moze byc tez tak, ze cos z Twojej diety mu nie pasuje, ale to bys juz musiala dokladnie poobserwowac kiedy problem sie nasila i czy mozna go jakos odniesc do tego co jadlas/pilas...
      moj dlugo nie chcial sobie przerw wydluzac w jedzeniu, wiec akurat tym to bym sie najmniej przejmowala
      • emil.zola Re: często je+problem nocny 08.03.11, 21:15
        ja śpię z synkiem, nie przeszkadza mi karmienie w nocy, żal mi, że dziecko cierpi, w dzień często jest marudy przez te gazy cholerne!
        najbardziej się boję, że to ciągłe ssanie jeszcze bardziej nasila dolegliwości małego...

        jestem załamana

        Przed godziną mały obudził się po 1.5 h - prężył się, stękał, nie z głodu! Próbowałam go uspokoić na rękach-nic z tego, musiałam podać mu pierś...
        Ja nie pamiętam, żeby mi się dziecko kiedykolwiek w nocy z głodu obudził-zawsze przez te gazy. Nic nie działa-wszystkie te cudowne kropelki tylko pogarszają sprawę.

        Smoczek nie jest przyczyną, bo dopiero od niedawna syn go toleruje, a problem mamy od urodzenia (no oprócz 1. miesiąca, no ale wtedy kup było bardzo dużo i jelita się w miarę reglarnie oczyszczały także z gazów).
    • mruwa9 Re: często je+problem nocny 08.03.11, 20:18
      Taki maluch swietnie wie, czego chce. Jesli piers go uspokaja, to w czym problem? On nie wie, ze czegos tam nie powinien..on chce zaspokoic swoje potrzeby, a piers jest najlepszym lekarstwem na wszelkie bolaczki niemowlecego jestestwa. Wyglupy ze smoczkami, herbatkami i przetrzymywaniem sa nie tylko nieskuteczne, ale w dodatku komplikuja, psuja to, co dobrze dziala.
      Nie kombinuj, daj dziecku piers , najlepiej spij z dzieckiem przy piersi, wtedy nocne pobudki nie beda tak uciazliwe dla Ciebie, a z czasem wszystko sie ulozy.
    • justkawb Re: często je+problem nocny 09.03.11, 01:18
      > Wiem, że należy karmić na żądanie, jednak ja się zastanawiam czy nie nadinterpr
      > etuję pewnych zachowań dziecka, jednak jeśli mały płacze, a po podjedzeniu ma d
      > obry humor, to chyba należy zakładać, że o to mu chodziło, prawda?
      >
      W tym wieku dla wielu niemowlat piers jest dobra na wszystko. To nie jest tylko podajnik z jedzeniem. Skoro piers uspokaja Twojego synka, to wyglada na to, ze on moze tego potrzebowac.

      > także męczą w dzień. Karmiąc go tak często mam nieodparte wrażenie, że wciąż i
      > wciąż zalewam (i tak już obciążone) jelitka mlekiem.
      Mleko matki jest najlzej strawnym pokarmem, jaki natura wymyslila.

      > Nie wiem, za wszelką cenę go przetrzymywać w niejedzeniu np. do 2 godzin? Próbo
      > wałam dawać mu herbatkę, ale wypija może kilka mililitrów, nie da się go oszuka
      > ć...
      Najprawdopodobniej Twoj synek nie chce herbatki, tylko mleka ;) Dlaczego chcialabys go przetrzymywac do 2 godzin?

      > Czy 3 miesiące to już nie czas, żeby przerwy między karmieniami były dłuższe? J
      > eśli tak, w jaki sposób to wprowadzić?
      Dlaczego uwazasz, ze przerwy miedzy karmieniami mialaby byc dluzsze? Wiele niemowlat nie wie, ze po 3cim miesiacu cos mialoby sie zmienic ;) Nadal chca piers na zadanie.

      Napisz, jak sie synek zachowuje miedzy karmieniami? Czy generalnie uspokaja sie chocby na krotko?
      • emil.zola Re: często je+problem nocny 09.03.11, 19:46
        synek uspokaja się między posiłkami. Właściwie chwile po karmieniu są jedynymi spokojnymi :-)

        Jakoś psychicznie lepiej bym się czuła, gdyby syn porządnie się najadł, strawił wszystko i zgłodniał, a nie tak ciągle dojada półgębkiem.
        Zresztą po pierwszej wizycie u pediatry (mały przez 3 tygodnie od urodzenia przybrał 200 g wisząc non-stop na cycku), lekarka powiedziała, żeby syna przetrzymywać, wtedy zgłodnieje i naje się porządnie (w nocy miałam karmić co 5 godzin!). Oczywiście nawet nie próbowałam wprowadzać tych nakazów do stosowania (dobre rady uzyskałam zresztą tu, na forum).

        Poza tym, gdyby jadł w miarę regularnie, wiedziałabym, że jest już głodny, a tak często przystawiam małego "na czuja" do piersi, bo kwęka, a on to skwapliwie wykorzystuje, a być może wcale nie jest głodny.
        W dodatku syn zasypia (to chyba typowe) przy piersi no i np. zje sobie a za pół godizny jest senny, więc ponownie go przystawiam.

        Powiedzcie tak z ręką na sercu-czy dziecko karmione piersią nie może rozchorować się z przejedzenia?
        • waran.pl Re: często je+problem nocny 10.03.11, 07:55
          Wg mnie i pediatry może. Moja na każdego nerwa żądała cyca. Najgorzej było przy kolkach. SSała jak szalona mimo, że teoretycznie nie powinna być głodna. Kończyło się na dużym brzuchu i płaczu. Czasem po takiej sesji wymiotowała i widać było ulgę na buziuni.
    • agrafa83 Re: często je+problem nocny 09.03.11, 08:42
      My mamy takie przeboje- puszczanie cycka i wrzask, jak Jaga się zapowietrzy. Po odbiciu od razu mija. No ale parę razy na karmienie trzeba ją ponosić do odbicia.

      A co do wiszenia na cycku, dopiero jakiś m-c temu uświadomiono mi (dzięki!!!), że przy długo ssących niemowlakach trzeba zmieniać częściej piersi (Jaga jadła całymi godzinami!!!) i zmieniam cycusia tak po 30-40 min karmienia 1 piersią i teraz rzeczywiście najada się szybciej no i zasypia przed 22 i śpi do rana.
    • waran.pl Re: często je+problem nocny 09.03.11, 09:24
      Miałyśmy z moją Dziunią podobny nocny problem. Budziła się, prężyła, czerwieniała, jakby ewidentnie chciała zrobić kupę i nie mogła, choć kupki robi zupełnie luźne. Niby domagała się piersi, ale trochę poszarpała, postękała, zasypiała na 2 min i od nowa to samo. Bardzo ją ten brzuszek męczył. Powiedziano nam, że to pewnie dyschezja niemowlęca i że sama minie. Jeśli masz odwagę, to spróbuj rurek Medi Globe - do kupienia na allegro. Gazy z kupą wydostają się na zewnątrz i od razu jest lepiej.
      • emil.zola Re: często je+problem nocny 09.03.11, 19:48
        hej, i co-minęło? no i kiedy?

        Próbowałam odgazowywać go termometrem, bo to właściwie jest na tej samej zasadzie, tylko przy użyciu rurki gazy wychodzą przez rurkę, a przy użyciu termometru-obok tak sądzę). Tylko raz coś z małego wyleciało, a próbowałam kilka razy.
        • mruwa9 Re: często je+problem nocny 09.03.11, 20:04
          po co meczysz dziecko rurami w tylku i na sile szukasz chorob w zdrowym niemowlaku?
          Wiem, chcesz, zeby sie najadl, zasnal i dal ci spokoj. A mlody wlasnie manifestuje, ze jest niezalezna, autonomiczna jednostka i ma zupelnie inna koncepcje funkcjonowania, niz ty. I kto ma racje? Tak samo on, jak i ty. Doswiadczasz starcia dwoch osobowosci, po prostu.
          Mozesz walczyc z dzieckiem, tylko po co? Jaki komunikat mu wtedy wyslesz?
          To naprawde zdecydowanie za wczesnie na proby sil IMHO. Obserwuj dziecko, sluchaj go, wsluchaj sie w jego potrzeby i dostosuj SIEBIE do nich (trudno oczekiwac od malego niemowlaka, zeby sie liczyl z potrzebami rodzicow), zaakceptuj dziecko takie, jakie jest,. a zycie stanie sie latwiejsze. To wszystko, maratony przy piersi, minie szybciej, niz myslisz. To tylko mgnienie oka w skali calego zycia. Da sie wytrzymac.
          • emil.zola Re: często je+problem nocny 09.03.11, 20:28
            to nie jest tak, jak myślisz. Karmienie to jedno, a to, ze dziecko się męczy to drugie. Dla mnie karmienie jest głównie o tyle problemem, że podejrzewam, ze może nasilać dolegliwości dziecka. Uwierz mi, że to są już trzy miesiące, jak moje dziecko noc w noc co kilkadziesiąt minut budzi się i płacze, bo nie może puścić bąka. Nie dość, że w dzień nie sypia za specjalnie, to noc też jest to d**y. Więc to chyba naturalne, ze szukam sposobów, żeby dziecku ulżyć.
            waran.pl> wiesz, poczytsałam o tej dyschezji i faktycznie, to może być to.
            U nas główny problem to oddawanie gazów, ale z kupą jest podobnie (z tym, że ona występuje raz, dwa razy dziennie. Syn stęka, złości się, płacze i napina, a po kilku minutach, jak odpuści - kupa wychodzi sama z siebie ;-) bez właściwie żadnego wysiłku.
            Już dawno to zauważyłam, że o ile więcej syn się napina na bąka czy kupkę -tym gorzej mu to wychodzi (a właściwie nie wychodzi), dlatego często podawałam pierś właśnie, bo młody się relaksował i wszystko lepiej odchodziło.

            W definicji dyschezji jest co prawda mowa o kupie, no ale gazy wydalane są przecież t samą drogą i na tej samej zasadzie.

            Dzięki za sugestię :-)
            • mruwa9 Re: często je+problem nocny 09.03.11, 20:35
              wiesz, moje dzieci (jak i miliony dzieci na calym swiecie) zachowywaly sie tak samo.Wyrosly. Zawsze wyrastaja, uwierz.
            • basiak36 Re: często je+problem nocny 09.03.11, 22:07
              Probowalas odstawic smoczka? Smoczek moze powodowac ze dziecko odrobine gorzej ssie, nalyka sie wiecej powietrza, potem ma wiecej gazow, ssie czesciej bo ma gazy a ssanie przynosi ulge...
            • gris_gris Re: często je+problem nocny 09.03.11, 22:49
              Wydaje mi się, że wszytsko, co opisujesz jest normalne. Mój synek też jadł bez przerwy, właściwie dopiero niedawno zaczął jeść rzadziej w dzień (ma prawie 7 miesięcy) za to w nocy je częściej niż jak był młodszy. No i nic, tak ma i już - i tak doceniam więcej luzu w dzień!

              Też miał taki okres, że budziły go gazy i bolał brzuszek, ale ja mu nic nie podawałam; nawet go częściej wtedy przystawiałam bo to pomaga. Masowałam też brzuch, kładłam na sobie, a najczęściej podnosiłam mu nóżki i przyciskałam lekko do brzuszka jak przy przewijaniu - to bardzo skuteczny sposób na gazy. Aha, nie - przypomniałam sobie, że czasem podawałam herbatkę koperkową, działanie miała natychmiastowe (teraz nie chce za nic w świecie herbatek).

              Nie przejmuj się więc, przejdzie z wiekiem (ja w to naprawdę nie wierzyłam, a jednak...)
          • waran.pl Re: często je+problem nocny 10.03.11, 08:06
            Łatwo powiedzieć... Tyle, że moje dziecko tak cierpiało z tego powodu, że wyło całe noce, rzucało się, powodując sobie na głowie otarcia aż do krwi, wbijało paznokcie w twarz. I wszystko tylko dlatego, że w jelitkach siedziało pełno kupy, a ona nie umiała jej wyrzucić, a wręcz przeciwnie - zaciskała pośladki. W takiej sytuacji próbuje się wszystkiego - byle by pomóc. Nawet wkładania rurek w tyłek, choć wcześniej uważałam to za barbarzyństwo.
            • emil.zola Re: często je+problem nocny 10.03.11, 19:14
              mój mały też się rzuca głową i też drapie sobie buźkę-ogólnie te gazy nie pozwalają spać spokojnie.

              Fajna ta stronka o wysadzaniu. Na pewno spróbuję, jak mały będzie się męczył.

              Dzięki raz jeszcze :-)

        • waran.pl Re: często je+problem nocny 10.03.11, 08:01
          Parę razy użyłam rurek w środku nocy. Efekt piorunujący- kupa, jakiej by się dorosły chłop niepowstydził :). A że ilość duża, kupa płynna i gazowa, sprzątania było co niemiara. Już nie używamy rurek, trochę jeszcze w nocy stęka, ale jest bez porównania lepiej. Chyba wyrasta z tego.
          Wydaje mi się, że termometr to jednak nie to samo. Może wsadzenie go trochę rozluźnia odbyt, ale nie masz kanału, którym od razu mogłyby gazy uchodzić.
        • waran.pl Re: często je+problem nocny 10.03.11, 08:11
          A jeszcze coś mi się przypomniało. Czasem pomaga trzymanie w takich pozycjach (tylko ja niestety pieluszki nie zdejmuję)
          www.ekobaby.pl/ec_w_praktyce_pozycje_wysadzania.php
Pełna wersja