yo_anka
10.03.11, 13:14
jestem mamą już drugiego dziecka
pierwsze karmiłam prawie 2 lata
drugie ma już 4 m-ce
w pierwszym miałam aventa ręczny ale użyłam tylko raz jak młoda w wieku 3 m-cy spala ciągiem 7 godzin i myślałam ze mi piersi pękną
a szło opornie
pozbyłam się bez żalu, bo nigdy więcej nie musiałam ściągać, dziecko i cyc było zawsze pod ręką :)
a teraz mam problem
otóż w weekend mam dwa dni kurs w centrum i w związku z tym chce zaopatrzyć ojca w zapas mleka
ręcznie idzie mi jak po grudzie
kupiłam więc tommee tipee closer to nature też ręczny
ciągnę i ciągnę a mleko nie chce lecieć
tzn. niby coś tam spływa ale to dosłownie krople, poza tym większość nadal tkwi w wysmarowanej mlekiem muszli a nie spływa do butelki - po 10 min nawet nie przykrywa dna :(
i od paru dni próbuje przyzwyczaić piersi do laktatora, ale nie widzę poprawy
dziecko też swoją drogą ciągnie pierś długo - czy to możliwe ze ma za ciasne / wąskie kanaliki, ze nie chce spływać
dodam że mam duże piersi około 80J (82/123)
mleko jest jak ucisnę
jak wyciskam z piersi, jak za przeproszeniem dojąc krowę coś tam spływa (po 45 min mam około 50 ml) a potrzebuje dużo więcej, a to boli :((((
w szpitalu raz czy dwa korzystałam z medeli elektrycznej ale też mi licho szło 60ml w 40min
No w czym tkwi błąd ?
W końcu macham i macham, aż ręka boli, zawziętość mam - jakaś zła technika?
niby przystawić pierś do muszli prosta sprawa
ki czort?
pomocy, bo jak tak dalej pójdzie to nie zostawię ich samych na dłużej niż 3-4 godziny