Przeciez mleko modyfikowane to to samo!

19.03.11, 22:40
:)
jakby chcial sobie ktos wydrukowac, ze jednak nie :)

podajcie dalej :)
www.bcbabyfriendly.ca/whatsinbreastmilkposter.pdf
    • magdal_l Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 19.03.11, 23:23
      Rewelacja :) Robi wrażenie!
    • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 19.03.11, 23:28
      Ten plakat to wredna propaganda jest! I terror laktacyjny! Złośliwie wpędzasz butelkowe mamy w poczucie winy!

      :D :D :D

      Wydrukuję i powieszę w widocznym miejscu celem zdjęcia sobie z głowy wszystkich wtykających metaforycznie nosy w moje piersi - dzięki mrs.t! :)
      • motylek_82 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 07:36
        Ten złośliwy komentarz nie byl chyba potrzebny ale pewnie ulżyłas sobie to na zdrowie
        • ola4-0 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 11:17
          oooo, ktoś tu nie wie co to ironia?
          a plakat REWELACJA, powinien wisieć we wszystkich przychodniach uświadamiając RÓŻNICE
        • mrs.t Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 11:48


          > Ten złośliwy komentarz nie byl chyba potrzebny ale pewnie ulżyłas sobie to na z
          > drowie


          ze co?
          A ty jakbys nazwala takie porownanie, jesli nie terrorem laktacyjnym?
          • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 23:23
            :)

            Mam jeszcze w pamięci zażartą dyskusję o terrorze laktacyjnym, dlatego nie mogłam się powstrzymać... I jak widać po reakcji dot. mojej złośliwości niestety się nie pomyliłam. Szkoda.
            • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 00:26
              a ja myślę, że poniekąd jesteście złośliwe, macie dziką satysfakcję, udowadniając, że mleko matki jest lepsze niż mm, ale w jakim celu? Większość matek która karmi mm nie robi tego z własnego wyboru, ale z przymusu, bo nie mogły, bo miały problemy, bo nikt im nie pomógł itd. Przecież wiadomo, że natury nie da się podrobić, więc po co to? Ja karmię i mm i kp, pół na pół, miałam problemy, nikt mi nie pomógł i tak to się skończyło. Nie rozumiem tej całej złośliwości i wrogości między matkami piersiowymi i butelkowymi, które próbują sobie udowadniać co jest lepsze, to trochę żałosne... no sorry.
              • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 00:31
                chyba, że próbujesz edukować te, które chcą karmić mm z własnej woli.
                • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 08:55
                  Hmmm, zastanówmy się... Czy wybiegłaś chociaż trochę poza swoje horyzonty myślowe, wczułaś się na moment w rolę matki, która wybrała karmienie tylko piersią i która non stop na każdym kroku ma wpychaną butlę? Bo za mało mleka wg babci, bo jesteś męczennicą i się uwiązujesz, bo nie możesz nigdzie wyjść a z butlą łatwiej, bo każdy może nakarmić (co jest bzdurą totalną), no i jak to tak, że dzieciak tyle wisi daj butlę i będzie spał jak ta lala!? Bo przecież mm to to samo??? Jak słyszysz to ciągle wokół, to wiesz, fajnie jest wyjąć taki plakat i zamknąć wszystkim babciom, ciotkom, mężom i koleżankom paszcze.

                  Ale nie - Ty musisz wziąć to personalnie do siebie i objechać mnie, że jestem złośliwa i stosuję terror laktacyjny i mam dziką radochę z udowadniania mamie butelkowej, że jest gorsza. Przykre. I taką postawę, taką "księżniczkowatą" nadwrażliwość, wyśmiewam.

                  Tyle się mówi o poszanowaniu wyboru mamy karmiącej mieszanką. A ja to co, pies jestem i mojego wyboru szanować nie trzeba? Mam pod niebiosa wychwalać mieszankę i nie wspominać słowem o swoim mleku, żeby mama butelkowa miała lepsze samopoczucie?

                  Sorry, nie.
                  • ciociacesia to sie kolezance ulało :) 21.03.11, 09:18
                    dziekuje w imieniu kolektywu i zycze nabycia wiekszej odpornosci z czasem :)
                    • born_to_be_mum Re: to sie kolezance ulało :) 21.03.11, 09:43
                      Ano, jad się zbierał, podsycany tą dziką nienawiścią do matek butelkowych, to i się ulało :D.

                      Ja nie chcę nabierać odporności. Ja też chcę być przewrażliwioną księżniczką :P.
                      • ciociacesia wdupiemanie 21.03.11, 09:56
                        ma jednakowoz wiele zalet :)
                        • born_to_be_mum Re: wdupiemanie 21.03.11, 10:43
                          A nie sposób się z Towarzyszką nie zgodzić :).
                  • lapwing123 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 22:09
                    Piękne to:)
                    Ja też mam terror butelkowy, więc doskonale łaczę się z Twoim jadem:) może będzie bardziej trujący ;p
              • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 11:18
                oj jagódka niekoniecznie.
                wystarczy wejść na forum "dobry poród" i dyskusje o cc - zobaczysz jakie wręcz agresywne nastawienie jest mam butelkowych.
                a szformuowanie terror laktacyjny mnie osobiście rozwala - ja się nie zarzekałam, że będę karmić piwrsią, ale nie miałam takich spostrzeżeń. owszem, dziewczyny nasze bywają uszczypliwe, a nawet radykalne, ale moim zdaniem nie tak agresywne, jak spora grupa mam butelkowych, które naśmiewają się i rzucają jakieś mity jako niby adgumenty, o prawu do wyboru matki (a gdzie dziecko) nie wspomnę :>
                staram się podchodzić do tematu spokojnie i tolerancyjnie (chociaż nie podobają mi się decyzje o kb z wyboru), ale jak drugiej stronie kończą się argumenty, to zaczyna się przerzucanie złośliwymi przeinaczeniami moich postów :/

                ale zeszłam z tematu. dla mnie dużo większy jest terror butelkowy niż laktacyjny.
                inna sprawa, że pomoc mamom jest za mała. ale tu też prawda jest taka, że dla chcącego nic trudnego. po prostu doszliśmy do punktu, w którym wielumamom łatwiej jest podać butlę, niż przejechać sie do poradni. to efekt wmówienia, że mm jest co najmniej tak samo dobre jak mleko mamy.
                oczywiście mm nie truje (nie bardziej niż wszystko wokół nas) i nie jest tragedią kb. po prostu chodzi o zmianę kursu i podkreślanie, że mleko z piersi jest wartościowsze i dziecko mając do wyboru na pewno wybrałoby pierś. raz mleko, dla kwesite logopedyczne
              • gixera Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 14:46
                Albo też karmią mlekiem modyfikowanym: bo tak wygodniej, bo nie wiąże się to z żadnymi wyrzeczeniami, bo im się nie chciało starać, bo nie ma zatkanych kanalików, zapaleń piersi, bolących sutków, ogromnych piersi itd., myślę, że takich przypadków jest więcej. Ja jestem po cesarskim cięciu, moje dziecko zaraz po urodzeniu spędziło dwa tygodnie w Centrum Zdrowia Dziecka, a ja z nim na leżaku, dwie doby po cesarskim cięciu. Mały miał kolki, a personel ciągle mi mawiał, że to na pewno po moim mleku, przynajmniej raz w tygodniu mam zatkany kanalik jak nie w jednej to w drugiej piersi, boli jak nie wiem, jak dziecko było młodsze, wisiało na piersi godzinami, obecnie noszę biustonosz 65K. Dwa tygodnie po porodzie musiałam wrócić na zajęcia do szkoły, więc siedziałam w liblu z laktatorem i odciągałam mleko. I pomimo tych wszystkich niedogodności, przeciwności, nadal karmię piersią i wyłącznie piersią i jest to dla mnie najwspanialszym przeżyciem i największą radością jaką mogłam sobie wyobrazić.
                Nie twierdzę oczywiście, że nie zdarzają się przypadki, że ktoś rzeczywiście nie może karmić, bo takie przypadki są. Ale jeżeli młoda mama, dwa tygodnie po porodzie daje dziecku butle, bo uznała, że w ogóle nie ma mleka. To ręce opadają.
        • monzdr Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 09:36
          Ojej,a czego się spodziewałaś na tym wrednym,podłym,okrutnym forum?;p
    • asbu Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 01:17
      prawie...robi różnicę. ;)
    • pompi-dompi Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 14:11
      Ani mi w głowie kwestionowanie wartości kp, ale w tym porównaniu zaciekawiło mnie jedno: przecież głównym składnikiem mm jest mleko krowy. To co, ono nie zawiera nic pożytecznego? Tylko wodę i białka? To co się z tym dzieje? Tymi krowimi leukocytami, hormonami, aminokwasami? Usuwane są, czy też nie wypisano ich bo nie są przez człowieka przyswajane?

      p-d
      • mrs.t Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 14:35
        pompi , bardzo ciekawa kwestia, az zapytam jakichs specow, zaczne ot tych od ktorych mam linka;)
      • mrs.t Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 15:51
        (..) the levels and types of above are very different and no I cant see how cow hormones could benefit humans in a positive way! Plus as you say processing impacts - then synthetic replacements are added.

        They don't use "cow's milk" as a whole product to make formula, they use "Partially hydrolyzed reduced minerals whey protein concentrate (from cow's milk) ie whey is the waste product left over from cheese making.(..)
        • lula_w Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 16:47
          dla mam, ktore nie rozumieja powyzszego (jezyk language mila jezyk, ale nie ma obowiazku znac) - to w wolnym tlumaczeniu (leniwa niedziela) mleko "MODYFIKOWANE" nazywa sie tak, bo powstaje ze zmodyfikowanego hydrolizatu serwatki o obnizonej zawartosci mineralnej, a nie z prawdziwego mleka prosto od krowy. krowie hormony ludziom nijak nie sluza, a co do samej serwatki to jest ona odrzutem produkcyjnym po zrobieniu sera. ;-) do tego kilka miarek sztucznych witamin i tak powstaje "pasza dla niemowlat"...
          • mrs.t Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 17:02
            no sorry wkleilam na szybko tylko, i mnie dziecko odciagnelo od komputera zanim zdazylam przetlumaczyc , :)

            dzieki!
            • pompi-dompi Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 20.03.11, 18:24
              Dzięki, mrs.t i lula_w za odpowiedzi tu i tam :)
              To bardzo ciekawe z tym mm. I ze składem mleka ludzkiego w sumie też, zawsze byłam ciekawa co tam siedzi w środku.
            • mrowka75 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 00:41
              Teraz przynajmniej wiemy jedno: że mm to w żadnym wypadku nie jest mleko dla cieląt....
              I należy zadac kłam wszytskim (w tym mnie), którzy rozpowszechniają ten pogląd. Cięzko mi jakoś uwierzyć że cielątko z własnej, nieprzymuszonej woli spróbuje na wpół przetrawionej serwatki.... (jeśli to faktycznie jej hydrolizat)

              Ale w takim razie dla kogo jest to mleko, skoro nawet nie dla cieląt?? :P

              Eeee, to juz chyba wolę zwykłe krowie.
              • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 02:23
                nie sądzę żeby mm było dla cieląt, jak już to dla niemowląt...
                • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 02:24
                  ...ludzkich
                  • mrowka75 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 19:57
                    Z przyjemnościa pozostawię Cię w tym przekonaniu.
                    • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 22:24
                      a ja Wam powiem, że mimo aktualnie panujacej modzie na kp (bardzo dobrze), jestem ofiarą mm. Wszyscy znajomi i rodzina kazali mi dać mm, bo dziecko się nie najada skoro ciągle płacze... teraz za to płacę. Koleżanki w moim otoczeniu głównie karmią mm, nie potępiam ich za to, chociaż w imieniu ich dzieci mam do nich trochę żal, że nawet nie spróbowały. Rozumiem, jak matka nie karmi, bo ma jakiś problem, ale nie pochwalam karmienia butelką tak po prostu dla własnej wygody, bo jak już napisałam natury nie da się podrobić, dlatego tak mnie boli, że muszę dawać mm, ale rozważam zakup SNS.
                      Najważniejsze to być przekonanym do swojego wyboru, tak czy inaczej nie robimy dziecku krzywdy.
                      • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 09:55
                        Wiesz, jeśli matka wybiera karmienie butelką, nawet nie próbując, to jej brocha. Mnie nie denerwuje matka karmiąca butelką, tylko rady typu mm to to samo co Twoje mleko, daj flachę, bo dziecko się nie najada itd. - i przeciw temu jestem. Tak samo irytuje mnie przewrażliwienie niektórych mam butelkowych i zarzucanie przy każdej okazji terroru laktacyjnego (jak przy okazji tego wątku).

                        A co do sns - opłaca Ci się teraz? Twój syn jest około tygodnia młodszy od mojej córeczki - może spróbuj np. Doidy Cup? Ja za miesiąc muszę wrócić do pracy, więc zaczęłam już małą przyzwyczajać do kubeczka. Efekt? 70% mleka w buzi, 30% na ubranku (głupia nie założyłam śliniaczka...) i dziąsła wyszczerzone w uśmiechu :). Przy okazji mały nauczy się już ładnie pić z kubeczka.
                        • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 17:28
                          Biję się w moje mleczne piersi - jakieś zaćmienie mózgu z tym snsem, sorki :D! I powodzenia!
                          • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 20:40
                            no tak właśnie się zastanawiałam co ma kubek do sns? :) Gdybym wiedziała, że można go normalnie kupić w sklepie, zrobiłabym to dawno, byłam przekonana, że sns można tylko wypożyczyć z poradni. Okazuje się, że kosztuje tylko 90 zł, dużo taniej niż laktator elektryczny, pytanie tylko brzmi czy maluszek dałby się jeszcze namówić na cycka, od prawie miesiąca ściągam tylko laktatorem, niestety dużo tego nie ma, dlatego szukam sposobu, żeby zwiększyć ilość mleka.
              • pompi-dompi Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 12:12
                ciociacesia to już napisała ładnie: mm ma się do mleka tak jak margaryna do masła. I tyle :)
          • kaamilka Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 23.03.11, 12:30
            do tego kilka miarek sztucznych witamin i tak p
            > owstaje "pasza dla niemowlat"...

            ależ byłam kiedyś zjechana na którymś z for, jak powiedziałam, że mm smierdzi mi paszą ;)
            • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 23.03.11, 22:40
              paszą śmierdzą tylko hydrolizaty dla dzieci ze skazą białkową, normalne mleka nie.
              • mrowka75 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 23.03.11, 23:05
                kwestia gustu.
                • kaamilka Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 24.03.11, 12:40
                  dokładnie! miałam w domu puszkę tego cuda! fuj, fuj, fuj! nie miałam sumienia podać tego dziecku
                  • pompi-dompi Przecież to dobrze, że mm jest obrzydliwe! 24.03.11, 17:22
                    Nie wiem, czy każde, ja próbowałam Hippa 2. Nie dałam rady wypić. Ale przecież lepiej, żeby było niesmaczne, niż żeby dodawali jakieś aromaty, ulepszacze itd. Ma zawierać najważniejsze dla dziecka składniki i tyle. Smaczne rzeczy dziecko odkryje, jak samo jeść zacznie.
                    • jagodka81 Re: Przecież to dobrze, że mm jest obrzydliwe! 24.03.11, 18:49
                      a próbowałyście swojego mleka z piersi? ciekawe czy u wszystkich smakuje tak samo? moje jest słodkie :)
                      • klarci Re: Przecież to dobrze, że mm jest obrzydliwe! 24.03.11, 19:24
                        aha, moje piersiowe jst smaczne słodziutkie ;)

                        a mm kiedyś brałam do kawy, jak mi sie zwykłe skończyło i jest bleee. podziwiałam moje dziecko, że to piło ;)teraz Enfamil 3 jest stanowczo lepszy, nawet w zapachu ;)
      • basiak36 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 15:36
        To co, ono nie zawi
        > era nic pożytecznego? Tylko wodę i białka? To co się z tym dzieje? Tymi krowimi
        > leukocytami, hormonami, aminokwasami? Usuwane są, czy też nie wypisano ich bo
        > nie są przez człowieka przyswajane?

        Mniej wiecej tak jest. Pewne skladniki modyfikuja, pewne usuwaja. Zelazo do mm dodaja sztuczne, w duzych ilosciach zeby sie przyswoilo, bo w krowim jest malo.
    • mia_siochi Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 05:34
      Ojej jakie cudowne jesteście, Boginie Karmiące.
      Do głowy by mi nie przyszło udowadnianie swojej BOSKOŚCI, ale widać ja nie czuję MISJI.
      Chylę czoła w takim razie.
      • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 08:58
        Przepraszam, dam Ci medal za nieurażanie uczuć matek butelkowych :).

        Bogini Karmiąca
      • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 11:23
        o trym pisałam wyżej ;)

        zero dyskusji, rozmowy.
        od razu złośliwość.
        a komu chodzi o udowadnianie boskości.

        to nawet nei można napisać, dlaczemo mleko mamy jest lepsze od mm? :D
        hamujcie się mamy butelkowe :>
    • motylek_82 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 06:36
      Mnie tez bardzo zastanawia dlaczego matki karmiące piersią ciągle szukają informacji aby tylko udowodnic ze mleko matki jest najlepsze dla dziecka? Albo jakims cudem ciągle potrzebują potwierdzenia tego ze słusznie robia karmiąc piersią - co by bylo troche dziwne albo chcą wzbudzic poczucie winy w matkach nie karmiących piersią. Ja nie rozumiem tej ciągłej wojny miedzy kp a mm, ciągłej edukacji matek wybierajacy mm niewazne z jakiego powodu, a to jest tylko i wyłącznie sprawa kazdej pojedynczej matki jak karmi swoje dziecko. Ale nie bo matki karmiąe piersia mają jakies pocuzcie niewyobrazalnej misji.
      Raczej jak juz trzeba kogos edukowac to połozne i caly personel w szpitalu zeby pomogli matce ktora chce karmic a nie wie jak a nie tylko non stop powtarzali "musi pani karmic piersia, musi" ale juz pokazac jak to zrobic prawidlowo to juz nie. albo uszanowali decyzje matki co do sposobu karmienia bez zbednego wykladu, wpedzjacego ją w poczucie winy i zmuszające do czegokolwiek.
      • motylek_82 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 06:37
        Zeby nie było tez karmie swoja corke piersią rok ale bardzo denerwuje mnie ciagłe wykłady robione matkom ktore karmią mm.
      • kinga_owca Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 09:03
        motylek_82 napisała:

        Ja nie rozumiem tej ciągłej wojny miedzy kp a mm, ciągłej edukac
        > ji matek wybierajacy mm niewazne z jakiego powodu, a to jest tylko i wyłącznie
        > sprawa kazdej pojedynczej matki jak karmi swoje dziecko. Ale nie bo matki karmi
        > ąe piersia mają jakies pocuzcie niewyobrazalnej misji.

        daleka jestem od terroru laktacyjnego, ale z tym twierdzeniem się nie zgadzam
        to nie jest sprawa li tylko matki, ale tez i dziecka
        a dziecko ma prawo do maminej piersi i dlatego należy edukowac przyszłe matki
        nie mam złudzeń, zagorzaych zwolenniczek mm z wyboru nie przekonam, ale wątpiące duszyczki, nie wierzące we własne piersiowe siły, otoczone zabobonami, reklamami i cud-radami może uda się przekonać
        trzeba owszem dobrać dobrą metodę w zależności od konkretnej kobiety, na niekóre podziała głaskanie, na niektóre rzetelna wiedza a na niektóre... kopniak w d...
        i to na tym forum wielokrotnie przerabiałyśmy :)

        > Raczej jak juz trzeba kogos edukowac to połozne i caly personel w szpitalu zeby
        > pomogli matce ktora chce karmic a nie wie jak a nie tylko non stop powtarzali
        > "musi pani karmic piersia, musi" ale juz pokazac jak to zrobic prawidlowo to ju
        > z nie. albo uszanowali decyzje matki co do sposobu karmienia bez zbednego wykla
        > du, wpedzjacego ją w poczucie winy i zmuszające do czegokolwiek.

        z tym się zgadzam w 100%
      • ciociacesia albo moze chca zeby mamy ktore wybieraja mm 21.03.11, 09:10
        podkreslam WYBIERAJA mialy pełna informacje. i zeby mogly na podstawie pełnej i prawdziwej informacji ocenic sobie z czego rezygnuja. bo maja prawo zrezygnowac. od urodzenia, po tygodniu, miesiacu czy roku. ale mm to nie jest to samo co ludzkie. tak jak margaryna to nie to samo co maslo, ale niektorzy wybieraja bo im smakuje albo musza bo im cholesterol szaleje.
      • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 09:36
        motylek_82 napisała:

        > Mnie tez bardzo zastanawia dlaczego matki karmiące piersią ciągle szukają infor
        > macji aby tylko udowodnic ze mleko matki jest najlepsze dla dziecka? Albo jakim
        > s cudem ciągle potrzebują potwierdzenia tego ze słusznie robia karmiąc piersią
        > - co by bylo troche dziwne albo chcą wzbudzic poczucie winy w matkach nie karmi
        > ących piersią.

        Innej opcji poza potrzebą potwierdzenia dla samej siebie słuszności swojego wyboru lub dokopaniem matkom butelkowym uważasz, że nie ma? No fajnie, jestem jadowitą, złośliwą i do tego niepewną siebie małpą. Dziękuję.

        Cieszę się, że Twoje środowisko wspiera Cię w wyborze sposobu karmienia. Sporo z nas ma jednak inne doświadczenia i przydają nam się każde argumenty pozwalające wyjąć wszystkowiedzące nosy z naszych piersi. No ale po co miałabyś o czymś takim pomyśleć? Łatwiej założyć, że jesteśmy bandą nawiedzonych fanatyczek z misją zmuszenia każdej kobiety do kp. Trochę to niskie, wiesz?

        > Ja nie rozumiem tej ciągłej wojny miedzy kp a mm, ciągłej edukac
        > ji matek wybierajacy mm niewazne z jakiego powodu, a to jest tylko i wyłącznie
        > sprawa kazdej pojedynczej matki jak karmi swoje dziecko. Ale nie bo matki karmi
        > ąe piersia mają jakies pocuzcie niewyobrazalnej misji.

        Ooo, przekazywanie info o mm to rzetelne udzielanie informacji, aby matka mogła wybrać rodzaj karmienia, przekazywanie info o kp to terror laktacyjny. Gdzie tu sens, gdzie logika?

        > Raczej jak juz trzeba kogos edukowac to połozne i caly personel w szpitalu zeby
        > pomogli matce ktora chce karmic a nie wie jak a nie tylko non stop powtarzali
        > "musi pani karmic piersia, musi" ale juz pokazac jak to zrobic prawidlowo to ju
        > z nie.

        Co do tego wszyscy się zgadzają :).

        > albo uszanowali decyzje matki co do sposobu karmienia bez zbednego wykla
        > du, wpedzjacego ją w poczucie winy i zmuszające do czegokolwiek.

        Tak jak pisałam wyżej - przekazywanie info o kp to wykład wpędzający w poczucie winy? Proszę Cię... (chociaż zdaję sobie sprawę, że jeśli na końcu jest "musi pani karmić piersią", no to coś jest bardzo nie tak).

        Co do Twojego postu niżej, tak jak Mii, dam Ci medal za niemisyjność - uszczęśliwi Cię to? Poczujesz się super, taka tolerancyjna!

        Tak jak Kingę, zastanawia mnie obecny trend, że to matce musi być dobrze, dziecko się dostosuje. Nie musi dostawać właściwego dla siebie pokarmu, hydrolizat serwatki mleka krowiego też dobry, ważne, żeby matka miała wybór. Przepraszam, ocieram się o misyjność...

        Lecąc dalej, z poczuciem wielkiej misji, uważam, że fajnie, że jest mm, ale powinno być stosowane dla ratowania zdrowia/życia dziecka i w sytuacjach, kiedy matki chwilowo nie ma. Stosowanie mm nagminnie, kiedy absolutnie nie ma takiej potrzeby, w imię wolności wyboru matki i jej samorealizacji (często sprowadzającej się do możliwości wypicia piwka lub winka z koleżankami), nachalne reklamowanie (bo to, że dostałam próbkę bebilonu2, gdy dziecię kończy zaraz pół roku, to tylko rzetelna informacja, prawda?) jest przegięciem.

        Ale wiesz co? Pomimo tych poglądów, żadnej znanej mi butelkowej mamie nie wciskam na sile piersi, bo krytykuję ideę, a nie osobę - nigdy nie wiem, jakie powody stoją za wyborem butli u danej jednostki. Niesamowite, nie wiem, jak to robię. Chyba też zasłużyłam na medal.
    • monzdr jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 09:55
      Dlaczego przez głupio pojętą polityczną poprawność nie mogę okazywać zadowolenia i dumy,że karmię piersią,bo zostanę posądzona o wyżywanie się na biednych matkach niekarmiących,z których wszystkie chciały karmić,ale żadna nie mogła?Tak,jestem z siebie dumna,bo przez prawie 2 lata karmię syna piersią,pomimo różnych problemów,częstych zatorów,zapalenia piersi,czasami bólu i niewygody.Nie robię z siebie świętej,męczennicy,laktacyjnej bogini ani Matki Polki.Jestem po prostu matką,która dokonała jakiegoś wyboru i jest z niego bardzo zadowolona.Dlaczego dla dobrego samopoczucia kobiety,która zdecydowała inaczej,mam zamknąć buzię i udawać,że właściwie nie robię niczego dobrego?Ależ robię!Nie urodziłam się z wiedzą,jak karmić,ale szukałam informacji,chciałam się nauczyć,pokonać problemy.I udało mi się,więc dlaczego mam nie być z siebie dumna?Moim zdaniem kp jest najlepsze dla mojego dziecka.Jak ktoś inny karmi swoje dziecko-to mnie nie interesuje.Jeśli dziecko nie jest bite,głodzone,maltretowane w jakikolwiek sposób,zaniedbane,molestowane itp,to jego wychowanie nie jest moją sprawą.Nikogo nie krytykuję,nie namawiam,nie wtrącam się,nawet nigdy nie pytam,jak ktoś karmi swoje dziecko.Ja karmię piersią,uważam,że to wspaniałe i będę się tym chwalić:)
      • mia_siochi Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 10:27
        monzdr napisała:

        > I udało mi się,więc dlaczego mam nie być z siebie dumna?Moim zdaniem kp jest na
        > jlepsze dla mojego dziecka.Jak ktoś inny karmi swoje dziecko-to mnie nie intere
        > suje.Jeśli dziecko nie jest bite,głodzone,maltretowane w jakikolwiek sposób,zan
        > iedbane,molestowane itp,to jego wychowanie nie jest moją sprawą.Nikogo nie kryt
        > ykuję,nie namawiam,nie wtrącam się,nawet nigdy nie pytam,jak ktoś karmi swoje d
        > ziecko.Ja karmię piersią,uważam,że to wspaniałe i będę się tym chwalić:)

        I na zdrowie.
        Bo jest różnica między "uważam, że to dobre dla mojego dziecka i będę sobie karmić ile będę chciała, nic wam do tego" a "wszystkie matki, czy chcą czy nie muszą kp, bo inaczej są wyrodnymi matkami i powinny mieć wyrzuty sumienia do końca życia i sczeznąć w piekielnych czeluściach" ;)
        Zostawmy wybory osobom bezpośrednio zainteresowanym- to działa w obie strony przecież.
        • monzdr Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 10:48
          A spotkałaś się kiedyś,tak na serio i dosłownie,z bezpośrednią krytyką matki karmiącej mm?Czy kiedykolwiek ktoś,nawet na tym forum,stwierdził,że matka nie karmiąca piersią,jest matką złą,wyrodną,podłą?Czy raczej takie wnioski wyciągają same mamy karmiące mm,trochę przewrażliwione na tym punkcie?To forum dotyczy kp,nie ogólnie karmienia dzieci czy jakiegokolwiek innego tematu,więc o kp tu się pisze.Kp to nie tylko problemy,wady,wyrzeczenia,ciemnogród,wiszenie 24h/dobę.To przede wszystkim zalety i o nich trzeba mówić/pisać!
          • mia_siochi Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 10:53
            To forum dotyczy kp, więc ewentualnie może mi się nie podobać wyszydzanie matek karmiących mm, ale takie prawo tego forum.
            Ale zajrzyj na Niemowlę, poczytaj posty niejakiej monikialeksandry (chyba, w wolnej chwili tego nicka zweryfikuję) i jej podobnych. Tak tak, mm to trucizna ;)
            • monzdr Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 11:09
              Wyszydzanie?Serio?Czytam to forum od prawie 2 lat,naprawdę szczerze z ręką na sercu mogę powiedzieć,że nie spotkałam się z wyszydzaniem.Jeśli już,to z ironią,może lekką złośliwością,ale to raczej jako odpowiedź na ten słynny już zarzut "terroru laktacyjnego".Cierpienia głodujących i chorych w Afryce,łamanie praw człowieka w Chinach,to wszystko nic,w porównaniu z tym,co musi znosić ofiara terroru...laktacyjnego w Polsce:p
              Są pewnie mamy-fanatyczki kp,tak samo jak są mamy karmiące mm,które za wszelką cenę starają się zaprzeczyć zaletom kp,chyba na zasadzie mechanizmu "kwaśne winogrona".
              Podsumowując:taka już ludzka natura,że z każdej sprawy,nawet tak niewinnej jak karmienie dzieci,można zrobić problem,który urasta do rangi konfliktu.A i podżegacze,i ofiary,są zawsze po obu stronach...
            • klarci Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 11:35
              mia_siochi, ale odróżnij proszę wyszydzanie, od podkreślania, że kp jest właściwsze dla dziecka.
              ta idiotyczna wymuszona poprawność polityczna mnie dobija. dlaczego nie mogę głośno powtarzać, za WHO i tysiącami publikacji, że mleko matki jest lepsze niż mm i że żadna mieszanka nie zastąpi mleka matki? staram się unikać takich sformuowań, żeby nie być od razu szufladkowana jako radykalistką. bo jeżeli tak stwierdzę, to uprawiam "terror laktacyjny"?!
              to jest paranoja!
              nie każę każdej matce kamić piersią, ale przestańmy przeginać w drugą stronę.

              poza tym ja nie wchodzę na forum o karmieniu butelka i nie piszę jaka się czuje dyskryminowana testami, że karmic butlą w przychodni to pasuje, a piersią nie :>
            • born_to_be_mum Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 13:45
              Widziałam posty monikialeksandry na Niemowlu - no i? Babka jest ogólnie niekulturalna (żeby nie napisać - żenująca), w każdym temacie. Dlaczego przenosisz jej zachowanie tutaj, na nas?
          • klarci Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 11:27

            > A spotkałaś się kiedyś,tak na serio i dosłownie,z bezpośrednią krytyką matki ka
            > rmiącej mm?

            brawo!
            dokłanie, posty są przeinaczane. ja już teraz jak to widzę, to proszę o powtórne przeczytanie mojego postu - nie wchodzę w dyskusję. i co sie okazuje? że albo ktoś dalej ciągnie to przeinaczenie i dalej proszony jest o ponowne przeczytanie postu, ale zrozumiale, na spokojnie, albo milknie ;)
            • mia_siochi Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 12:35
              Wybacz, ja karmię piersia, a czasami czuję się zniesmaczona tym ciągłym wytykaniem kobietom karmiacym butelką jakie są be, niedobre i leniwe. Co Was (coż, "nas"?) obchodzi jak one karmią? Skupcie się na czubku waszego cycka i będzie święty spokój.
              ps.nawet ten post tytułowy podszyty jest właśnie taką wyższością tych "wspaniałych uświęconych" nad tymi żałosnymi które nie wiedzą co czynią...
              • monzdr konkrety,proszę 21.03.11, 12:46
                Jakim wytykaniem?Niedobre,leniwe?Gdzie to jest napisane,w którym miejscu,zacytuj,proszę.Chyba,że to tylko Twoja interpretacja.
                Skupcie się na czubku swojego cycka?I to ma być tolerancja i kultura?No,wybacz,ja się skupiam nie tylko na cyckach,ale na tym forum rozmawiamy akurat o tym,dzielimy się uwagami,informacjami,poradami.Czego oczekujesz?Dopisku pod każdym postem:"ale mm jest super i nie chcę moim kp nikogo obrazić ani zniesmaczyć?"
                Czym ten post jest podszyty?Dziewczyno,Ty naprawdę cierpisz na manię prześladowczą!
              • born_to_be_mum Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 13:50
                W którym miejscu nawet sam tytuł jest "wywyższaniem się"? Mia, to, że Ty nie słyszysz wokół "daj butlę, będziesz mogła więcej zrobić w domu, a przecież mleko z proszku to teraz to samo co z piersi", nie znaczy, że nie słyszą tego inne dziewczyny kp. Takie wątki jak ten nie są zakładane po to, żeby dowalić mamom butelkowym, więc nie wiem, czemu się tak tego czepiasz?
              • klarci Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 14:18
                nie mam pojęcia o czym piszesz, bo nie spotykam takich postaw.
                albo po prostu staram się zakładać, że rozmówca ma dobre intencje, a nie doszukuję się w jego wypowiedziach nie wiadomo czego.

                a co do tytułu, to nie widzą w niż żadnej wyższości.
                tak jak napisała któraś z dziewczyn, jesteśmy na cenzurowanym, najpierw walka w szpitalu o niedokarmianie, potem podanie butli dziecku na spacerze, szczególnie ponad rocznemu bardziej wypada, niż podanie piersi - ja jak wyciągałam dziecko z gondoli i podawałam pierś bo zapłakało, tpo patrzyli na mnie jak na idiotkę rozpieszczającą dziecko. wszechobecne reklamy, że jak zakończysz karmienie po 6 miesiącu (takie oczywiste!), to wybierz najlepsze mleko modyfikowane ....
                stąd ta przenośnia autorki. ani złośliwa, ani nic. odnosząca się do tego co słyszymy. bo tak niektórzy powtarzają - daj butlę, przecież mm nie jest gorsze od twojego mleka.

                i jeszcze jedno - to jest forum dla mam karmiących piersią. mają prawo używać ironi, dopuki nikogo nie obrażają.
                nie wchodzimy na forum o butelkach i nie wyławiamy wątków mam, które piszą "mm to nie trucizna" i nie zjerzdzamy ich za podszywanie teksów wyższością.
                ja przynjamniej nie mam takiego zwyczaju.

                jeszcze rozumiem dyskusję na ogólnym forum, ale to jest forum o karmieniu piersią i póki treści są prawdziwe i nikogo nie obrażają, to czepianie się wygląda trochę jak próba sprowokowania kłótni :>
              • klarci Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 15:01
                a przy okazji, czytasz swoje posty z jakimkolwiek krytycyzmem?
                > Skupcie się na czubku waszego cycka i będzie świę
                > ty spokój.

                że nie na temat to jedno (ba, właśnie skupiamy się na swoich cyckach, bo piszemy o tym jakie dobre jest nasze mleczko :P, nikogo nie skrytykowawszy za kb, po drodze)
                drugie, to to, że nie wiem czy widzisz, że użyłaś obraćźliwej formy ;)

                trochę mi się przypomina wiersz o krowie, co gości zaprosiła, żeby ich kultury uczyć ;)
        • mrowka75 Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 11:03
          mia, wskaż mi na tym forum, kto zwrócił się do Ciebie, lub kogoś innego z takim testem. Sama dobrze pamietam twój post, jaką okropną, wywołującą maksymalne cierpienie i już-nie-pamiętam-jaką wstrętną radą była rada o karmieniu na leżąco. Sztab karmicielek piersią wykrył Twój adres prywatny i pojechał siłą Cię układać do karmienia na leżąco? Trochę wenątrzsterowności by się przydało. Czy jeśli mamy karmiące butelką szukają racjonalnych i naukowych argumentów potwierdzających ich wybór, to mamy kp już tego ie moga robić bo to jest terroryzowania bogu duch awinnych duszyczek?
          • mia_siochi Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 12:48
            Nadal uważam, że karmienie na leżąco tylko utrudnia całą imprezę ;P
            • mrs.t Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 13:15
              jezu, jednak niektorzy nieemocjonalnie i niepersonalnie pewnych spraw omawiac nie potrafia :/


              ani nie wkleilam tego na forum karmenie butelka, ani nie napisalam nic obrazliwego;
              wkleilam linka ktory uwazam bylby ciekawy dla zainteresowanych karmieniem piersia;

              jak na innym forum napisalam , powtorzei tu
              (...) dla zainteresowanych , ktore do tematu roznic w mleku nie podchodza emocjonalnie :) nie pograzaja siebie ani nikogo w bezsensownej winie za karmienie mlekiem modyfikowanym, ale tez nie rozpowiadaja ze mieszanka to doskonaly substytut piersi;)

              i dokladnie; jak ktostam wyzej napisal , mnie tez wkurza ciagla potrzeba bronienia, wychwalania mleka piersiowego - toz to zaden cudowny eliksir; ot, to zwykla substancja ktora czlowiek produkuje by wyzywic swoje dziecko. To norma.
              ALe swiat stanal na glowie, i za norme stawia mleczne fastfoody.
            • klarci Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 14:55
              no jeżeli takie są Twoje doświadczenia, to ok.
              ale większości mam karmieniw na leżąco pomaga i to też jest ok.

              nikt nikomu nie narzuca pozycji karmienia ;)
              ale wkurzanie się, bo ktoś chciał dobrze droadzić? - hmmm, no dziwne trochę
            • mrowka75 Re: jestem dumna,że karmię piersią! 21.03.11, 19:55
              A ja uważam,ze akurat ta wersja wypowiedzi budzi mniej emocji niż tekst, że nic gorszego nie mozna doradzić, nie?
    • pompi-dompi Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 11:43
      Ciekawa jestem, czy gdyby mrs.t wysłała porównanie składu Pepsi i Coca Coli i wyszłoby, że różnią się składem (z korzyścią dla którejś), to zostałaby posądzona o terror pepsiowy i wpędzanie pijących colę w poczucie winy :)

      A tak na poważnie: dziewczyny, przecież to, że coś ma dłuższą ilość składników nie znaczy, że jest automatycznie lepsze (ani gorsze)!
      To zestawienie potwierdza po prostu, że mleko ludzkie i mm to nie jest TO SAMO, że mleko matki produktem naturalnym, a mm - sztucznym. Mleko matki ma składniki specyficzne dla ludzkiego gatunku i mocno rożłożone (vide aminokwasy), a mm - ciężej strawne (bo białka są tam nierozłożone) i t.d.

      I takie zestawienie jest moim zdaniem właśnie rzetelną informacją (i jakie ciekawe na dodatek!)
    • motylek_82 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 11:57
      Boze kobiety co wy piszecie? to jest PRZERAŻAJĄCE i niech ktos mi powie ze nie ma terroru laktacyjnego, jak sie was poczyta to odrazu go widac na kilometr.
      A karmienie piersia rosnie do nie wiadomo do jakis rozmiarow jakby to byla jak to ktos okreslil boskosc. Zapomina sie o jednym niewazne jak karmisz dziecko czy piersia czy z wyboru podaje sie jemu butelke z mm WAZNA JEST MILOSC, SZACUNEK I CZAS POSWIECONY DZIECKU!!!!!!! Wychowanie go na wspaniałego czlowieka co uwierzycie czy nie da sie zrobic bez karmienia piersią. I nie ma roznicy miedzy miloscia matki karmiącej piersia a karmiącej butelka z mm.
      • monzdr Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 12:01
        A co takiego strasznego tu przeczytałaś?Zacytuj,proszę,co Cię tak przeraziło,gdzie ten terror?Może cierpisz na manię prześladowczą albo daleko idącą nadwrażliwość?Skoro tak Ci się nie podoba to forum,to po co sama się gnębisz i czytasz?Przecież to jest forum o KARMIENIU PIERSIĄ.To o czym chcesz tu czytać?O nowym nosie Frytki czy o nowej żonie Wiśniewskiego???
      • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 12:25
        Motylek, masz rację, miłość i szacunek są najważniejsze !!!
        Miłość i szacunek objawiają sie jednak między innymi tym, że podejmuję decyzje szanując potrzeby dziecka! I o ile w przypadku mam po przejściach laktacyjnych, sama im powtarzam przy każdej okazji, że i butlą można nakarmić z czułością. Że więź to coś więcej niż pierś. Sama znam cudowne mamy karmiace butelką, i skupiam się na tym co dobre w ich relacji, z czego mogę się uczyć czegos dla siebie.
        Są jednak mamy od początku traktujące macierzyństwo jako jakiś element ich zycia poboczny. Zachodzą w ciążę, bo już czas, rodzą cc, bo sn jest za trudne, karmią butelką, bo kształt piersi, bo może sobie wyjechać kiedy zechce. Chcą żyć jak przed ciążą, często podkreślając to w swoich wypowiedziach. Czyli takie matki na pól gwizdka.
        Tak, masz rację, miłość i szacunek, to podstawa i póki nasze poczynania z nich wynikają, to super, nawet, jeżeli popełniamy błędy (kto z nas ich nie popełnia), potrafimy zrobić coś dla siebie (wszak ciągle jesteśmy kobietami)....
        Moim zdaniem intencje i podejście mocno weryfikują, co nami kieruje, czy to miłość i szacunek ... i czy do siebie, czy wzajemny.

        A zaczęło się od tego, że dziewczyna wkleiła tabelę porównującą mm i mleko z piersi.
        Zaraz podnioslo się larum, że to kogoś uraża - błagam, kogo, co?
        I to nie jest terror butelkowy ?!!!

      • kammik Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 12:32
        > I nie ma roznicy miedzy mi
        > loscia matki karmiącej piersia a karmiącej butelka z mm.

        No. Ale wiesz, nie chcę Cię wytrącać z tego stanu przerażenia, ale jakby nie o miłości tu mowa, jeno o żarciu :D
      • born_to_be_mum Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 12:37
        Motylek, przeczytaj nasze posty jeszcze raz. Na spokojnie. Ze zrozumieniem.
      • lapwing123 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 22:19
        Ale co Cię przeraża? Że karmimy piersią? Co dokładnie Cię uraziło?
        Już mi jedna na Niemowlęciu napisała, że powinnam się udac do psychiatry córka ma 10 m., a ja karmię. Może wszystkie mamy kp powinny przejśc na jakąś terapię?
        Dlaczego nie można otwarcie mówić, ze mleko mamy jest LEPSZE, zdrowsze itp.? Bo rusza lawina obelg terroru laktacyjnego.
    • pompi-dompi Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 12:24
      Żeby nie było, że to zestawienie to wiedza tajemna, inne źródła ją potwierdzają:
      www.bebilon.com.pl/Karmienie-piersia/Sklad-i-rola-mleka-mamy
    • fiamma75 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 21.03.11, 23:07
      Super porównanie.
      Jednego tylko nie rozumiem, jeśli mamy kp chcą sobie na własnym forum porozmawiać o różnicach między mlekiem ludzkim a mm, to od razu posądzane są o terror laktacyjny. Na własnym forum! Jeśli nie jest to terror butelkowy, to co innego?
      • kinga_owca Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 09:27
        bo zawsze musi byc polityczna poprawność :)
      • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 22.03.11, 11:29
        no właśnie mnie też to wkurza.
        to jakby ktoś wszedł na forum o starych klasykach - autach, i napisał, że czuje się urażony, bo jego skoda fabia jest nie gorsza od klasyków i zarzucił ludziom z forum terror :D
    • 18_lipcowa1 cudne, piekne, brawo! 22.03.11, 22:37
      widzialam ze KP jest the best ale nie sadzilam ze jest az tak super
    • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 27.03.11, 09:52
      Niektóre komentarze są niesmaczne. Chamskie wręcz. Niektóre Panie nie grzeszą dobrym wychowaniem.
      Nie uważam, by mleko modyfikowane było paszą. Jest to produkt przeznaczony dla niemowląt i starszych dzieci. To mleko modyfikowane, na którym zdrowo wyrosła moja córka.
      Z własnej woli zawsze wybrałabym karmienie piersią. Poprzednim razem się nie powiodło, teraz idzie super. Nie mam wyrzutów sumienia, że Młoda piła mleko modyfikowane, ale żal pozostał. Choć niezbyt wielki.
      Chcecie tolerancji, kultury w stosunku do Was? Zachowujcie się więc w ten sposób.
      • jagodka81 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 27.03.11, 22:15
        a ja myślę, że trochę dystansu też potrzeba. Ja też dokarmiam mojego mm, bo jeszcze mam za mało swojego i się nie obrażam, tak wyszło. A określenie pasza znam od bratowej, która karmi swoje dziecko hydrolizatem Nutramigen i sama się śmieje, że to śmierdząca pasza :) Chciała karmić piersią, katowała się dietami, nic nie pomogło, przeszła na hydrolizat i nie przeżywa z tego powodu.
        • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 08:15
          Bywam na tych forach od kilku lat. Córka była butelkowa. Dystansu mam co niemiara, ale ja wiem jakie tu jest podejście do sprawy.
          Wiadomo, że mleko modyfikowane, to nie jest to samo! Ale żeby od razu tymi słowy... Ja bardzo przeżywałam to, że nie mogę karmić. Takie teksty po prostu potęgowały mój smutek. Dziewczyn takich jak ja, jest bardzo wiele. Więcej niż tych, które karmią mlekiem modyfikowanym z wyboru. Uważam, że takie zachowanie, to brak dobrego wychowania i empatii. A to, że mamy butelkowe są w stosunku do mam piersiowych takie a takie, to żadne wyjaśnienie. Zawsze trzeba się starać być w porządku. To, że ktoś jest dupkiem, nie znaczy, że ja muszę nim być.
          • momago Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 09:00
            Według mnie proporcje są jednak inne. Myślę, że grupa mam, które rzeczywiście nie mogą karmić piersią z przyczyn od siebie niezależnych (np. stan zdrowia) nie jest wcale większa niż tych które przestają karmić bo ktoś im powiedział że nie dadzą rady, że mają za małe piersi, że mleko mają za chude, że dziecko się nie najada, że po roku to mleko nie ma już żadnych wartości, że dziecko się budzi w nocy, że trzeba uważać co się je i pije, że nie można wyjechać bez dziecka, itd.itd. A jeśli chodzi o terror laktacyjny... jeśli wogóle można mówić o czymś takim, to spotkałam się z nim tylko na tym forum (niestety :-)). Ja, jako karmicielka jestem terroryzowana codziennie (od rana do wieczora we wszystkich mediach, przychodniach, ulicach) przez koncerny butelkowe, mlekowe, kaszkowe i inne "autorytety", które przekonują, że mleko w proszku jest dla dziecka lepsze od mojego. To jest dopiero terror.
            • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 09:15
              Ja natomiast nie spotkałam się z terrorem, o jakim piszesz. Z laktacyjnym i owszem. I o czym to świadczy? A no o niczym. Powinnyśmy się szanować, jako kobiety i matki. Nie oceniać tylko pod względem tego jednego aspektu.
              • momago Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 09:38
                Broń Boże nie oceniam nikogo. Każdy ma prawo do suwerennych wyborów. Uważam tylko, że o kp trzeba walczyć i wszyscy (lekarze!) powinni być w tej sprawie naszymi sprzymierzeńcami.
                A czy wszechobecna reklama mleka mm i jego wyjątkowych właściwości to nie jest terror...?
                :-) Dla mnie, karmiącej piersią - tak.
              • z_lasu Ja nie wiem gdzie Wy widzicie 28.03.11, 11:26
                ten terror laktacyjny. Wszędzie, absolutnie wszędzie (poza niszami takimi jak to forum) karmienie sztuczne traktowane jest jak oczywistość, a karmienie piersią jak dziwactwo, i to szkodliwe dziwactwo.
              • mrs.t matylda, 28.03.11, 17:26

                >>można mówić o czymś takim, to spotkałam się z nim tylko na tym forum (niestety :-)). Ja, >>jako karmicielka jestem terroryzowana codziennie (od rana do wieczora we wszystkich >>mediach, przychodniach, ulicach) przez koncerny butelkowe, mlekowe, kaszkowe i inne >>"autorytety", które przekonują, że mleko w proszku jest dla dziecka lepsze od mojego. To >>jest dopiero terror.

                do tego mamy babcie tesciowe koelzanki " To ty jeszcze karmisz!?!" i wymienione 'masz male piersi, nei wykarmisz' podaj butelke 'po co sie meczysz'

                > Ja natomiast nie spotkałam się z terrorem, o jakim piszesz.


                kazdy zauwaza to co chce:)


                no ale chyba nigdy w zyciu nie mialas dzieciowej gazetki z reklamami smoczkow, butelek, najlepszych mlek modyfikowanych tuz obok tekstu o piersi oczywiscie, 'bo nie kazdej mamie udaje sie kp wiec wtedy zapewnij najlepsze mleko firmy krowa' , czy ulotki "WSPIERAJACEJ KP" autorstwa producenta mieszanki:)
                • born_to_be_mum Re: matylda, 28.03.11, 17:41
                  + to o czym pisałam: Zosia za miesiąc kończy 6 m-cy, Nutricia już mi przysłała próbkę Bebiko.
                • momago Re: matylda, 29.03.11, 10:00
                  To mamy i babcie też odradzają...?! Moje są w takim razie kochane i od początku mnie wspierały. Babcia trochę tylko kręciła nosem na dietę eliminacyjną bo ona jadła wszystko i dzieciom nic nie było, ale nie dyskutowała. A jak przyszło zapalenie piersi, to tylko babcine sposoby się sprawdziły. Kochane są...
                  • klarci Re: matylda, 29.03.11, 12:06
                    medal dla babci ;) :)
                    ja niestety nie mam babci, tylko cioteczną i ona niestety po 3 miesiącach powiedziała, że powinnam odstawić, bo to dziwne karmić dłużej :/
                    a przy półtoraroczniaku to była w szoku, jak zaczęła karmić :/
                    • klarci Re: matylda, 29.03.11, 12:08
                      ja zaczęłam karmić oczywiście ;)
          • monzdr Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 09:25
            matylda07_2007 napisała:

            > Bywam na tych forach od kilku lat. Córka była butelkowa. Dystansu mam co niemia
            > ra, ale ja wiem jakie tu jest podejście do sprawy.
            Podejście jest chyba normalne:) A to forum jest jednym z najprzyjemniejszych,jakie znam.

            > Wiadomo, że mleko modyfikowane, to nie jest to samo! Ale żeby od razu tymi słow
            > y... Ja bardzo przeżywałam to, że nie mogę karmić. Takie teksty po prostu potęg
            > owały mój smutek.
            Rozumiem Cię.Gdy lekarz powiedziała,że mam za mało pokarmu i powinnam karmić mm,strasznie płakałam.Na szczęście byłam uparta,a lekarz okazała się niekompetentna albo na usługach koncernu produkującego mm,na które ochoczo wypisała receptę.Recepta do kosza,dziecko do piersi.Mleka było aż za dużo,z nadprodukcją zmagałam się długo i karmię już prawie 2 lata.Ale mimo to,ciągle się bałam,że synek się nie najada,że za mało przybiera(przybierał ładnie).Uraz został mi na długo i popsuł mi w dużym stopniu przyjemność z karmienia!

            Dziewczyn takich jak ja, jest bardzo wiele. Więcej niż tych,
            > które karmią mlekiem modyfikowanym z wyboru.
            A tu się nie zgodzę.Uważam,że więcej jest kobiet karmiących mm z wyboru.Nawet jeśli na początku zakładały,że będą karmić piersią,to wiele z nich później zraża się trudnościami,nie szuka rozwiązań dla swoich problemów,tylko wybiera najłatwiejszą drogę-mm.Podkreślam słowo "wybiera".
            Uważam, że takie zachowanie, to br
            > ak dobrego wychowania i empatii. A to, że mamy butelkowe są w stosunku do mam p
            > iersiowych takie a takie, to żadne wyjaśnienie. Zawsze trzeba się starać być w
            > porządku. To, że ktoś jest dupkiem, nie znaczy, że ja muszę nim być.
            Zgadzam się w 100%! Mój mąż zawsze mówi:nie patrz na to,co robią inni,ważne jest to,co Ty robisz.
            Jesteś chyba wrażliwą osobą.Nie martw się i nie rób sobie wyrzutów,że córkę karmiłaś mm.Ja wyrosłam na butelce zdrowa i niegłupia:p Nie bierz wszystkiego tak do siebie.Pozdrawiam!
          • z_lasu Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 11:38
            > Dystansu mam co niemiara, ale ja wiem jakie tu jest podejście do sprawy.

            Trzeba pamiętać o tym, że jeśli ktoś ma jakąś traumę to trudno mu się zdobyć na dystans. Ja np. nie potrafię spokojnie rozmawiać na tematy okołoporodowe. Ale nie można też dać się zwariować i przesadzić w drugą stronę.

            > Wiadomo, że mleko modyfikowane, to nie jest to samo! Ale żeby od razu tymi słowy...

            Ale jakimi słowy "od razu"? Z tego wątku można by wysnuć wniosek, że nie wolno pokazać różnicy w składzie chemicznym między mlekiem matki i mlekiem w proszku, bo już samym tym faktem niektóre mamy poczuły się urażone.
            • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 17:07
              > Ale jakimi słowy "od razu"? Z tego wątku można by wysnuć wniosek, że nie wolno
              > pokazać różnicy w składzie chemicznym między mlekiem matki i mlekiem w proszku,
              > bo już samym tym faktem niektóre mamy poczuły się urażone.
              otóż to, w dwóch zdaniach wyraziłaś to co mi się nie podoba w niektórych reakcjach
          • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 16:55
            Matylda, nie gniewaj się, ale moim zdaniem przesadzasz
            nikt nie krytykuje tutaj mam, które nie były w stanie z jakichś powodów karmić piersią.
            owszem, dziewczyny, i ekspertki podkreślają, że zazwyczaj jest po prostu jakiś problem do rozwiązania, a nie coś nie do przeskoczenia. ale myślę, że starają się to robić edukacyjnie a nie w formie udowodnienia, że mama butelkowa jest gorsza, bo..
            owszem nie rozumiem mam karmiących butelką z wyboru, ale tak czy inaczej ich broszka (chociaż dziecia szkoda).

            wracając do tematu.
            ten wątek nma być takim wsparciem mam piersiowych, atakowanych zewsząd, że dziecko często się budzi, bo nie najedzone i trzeba podać butlę, bo po roku to wstyd karmić, a już karmienie publiczne dwulatka zakrawa na zboczenie, że są śmieszne bo zrzekają się swoich potrzeb i dają uwiązać dziecku, bo nie chcą dokarmiać mlekiem, przecież takim samym jak to z piersi, a może nawet lepszym, bo opracowanym przez specjalistów :>
            myślę, że źle odczytujesz intencje.
            tu nie chodzi o wyśmianie mam butelkowych - sama dokarmiam syna, a jestem nie czuje sie urażona, stwierzeniami dziewczyn.
            tu nie chodzi o dystans, taki, że masz puszczać mimo uszu niesmaczne żarty, tylko rozróżniać takowe, od zwykłej dyskusji wspierającej nas nawzajem, że kp to dobra rzecz.
            wiele z nas ma tylko to forum, na którym ma osoby, które są w stanie je zrozumieć, to i tutaj mamy się zabawiać w fałszywą poprawność polityczną?
            podkreślam nikogo personalnie nie ośmieszamy i nie krytykujemy!
            • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 16:58
              tak swoja drogą ciekawa jestem rekacji na lustrzaną reakcję na forum butelkowym
              gdybyśmy zaczęły wyrażać swoje urażenie na wątku mam, które pocieszają się, że karmią butelką, ale kupują bezpieczne rzeczy do przygotowywania mleka i podbudowują tym, że ich mleko świetnie wypadło w jakimś badaniu jakości :>
              byłoby to śmieszne, a już na pewno uznane za trollostwo, wści...two i terror laktacyjny.
              apeluję więc o zaniechanie terroru butelkowego ;)
      • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 28.03.11, 17:03
        > Chcecie tolerancji, kultury w stosunku do Was? Zachowujcie się więc w ten sposó
        > b.
        i nie bardzo rozumiem to zdanie. uważasz, że powinnyśmy wogóle chcieć jakiejś tolerancji? kamienie to najbardziej naturalna rzecz na świecie. karmienie piersią nie powinno być zatem przedmiotem tolerancji - powinno być normalne. tak samo, jak tolerancji nie wymaga karmienie butelką przez mamę, która z obiektywnych powodów nie mogła karmić - co tu tolerować? takeij tolrancji co najwyżej może wymagać matka, która w szpitalu oświdacza, że nie będzie karmiła piersią z wygody.
        • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 09:08
          Chodziło mi o te słowa. Prześmiewcze, ironiczne.
          Tolerancja? Chodziło mi o tolerancję, jeśli chodzi o wybory. Nie mam czasu niestety na dalsze dyskusje, bo Młody ma lekkiego śpika i zrzędzi cały czas.

          ""MODYFIKOWANE" nazywa sie tak, bo powstaje ze zmodyfikowanego hydrolizatu serwatki o obnizonej zawartosci mineralnej, a nie z prawdziwego mleka prosto od krowy. krowie hormony ludziom nijak nie sluza, a co do samej serwatki to jest ona odrzutem produkcyjnym po zrobieniu sera. ;-) do tego kilka miarek sztucznych witamin i tak powstaje "pasza dla niemowlat"...

          Teraz przynajmniej wiemy jedno: że mm to w żadnym wypadku nie jest mleko dla cieląt....
          I należy zadac kłam wszytskim (w tym mnie), którzy rozpowszechniają ten pogląd. Cięzko mi jakoś uwierzyć że cielątko z własnej, nieprzymuszonej woli spróbuje na wpół przetrawionej serwatki.... (jeśli to faktycznie jej hydrolizat)

          Ale w takim razie dla kogo jest to mleko, skoro nawet nie dla cieląt?? :P

          Eeee, to juz chyba wolę zwykłe krowie.

          Z przyjemnościa pozostawię Cię w tym przekonaniu."
          • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 09:32
            PS. Produkty reklamowe, próbki mleka, butelki... Mleko modyfikowane, to produkt, który już na dobre u nas zagościł. Jest to produkt, z którego korzystam, bądź nie. Reklamę oglądam, bądź nie. To tak jak ze wszystkimi produktami, reklamami - wybieram, korzystam z mi przydatnych, inne odrzucam. Nie widzę tutaj terroru, tylko marketing.
            • monzdr Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 09:34
              Kp to naturalna czynność.Decyduję się na nią lub nie.Czytam to forum i stosuję się do porad lub nie.Odwiedzam poradnię laktacyjną lub nie.Gdzie tu terror?
              • z_lasu Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 13:33
                > Kp to naturalna czynność.Decyduję się na nią lub nie.Czytam to forum i stosuję
                > się do porad lub nie.Odwiedzam poradnię laktacyjną lub nie.Gdzie tu terror?

                Otóż to. Tyle, że poradnie laktacyjne nie wychodzą "w teren" i nie stosują nachalnej reklamy we wszystkich możliwych mediach, nie wysyłają do młodych matek materiałów zawierających "oczywiste" stwierdzenia "Gdy już będziesz..." itd.
            • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 12:17
              w takim razie takim samym marketingiem mleka kobiecego są takie wątki i stwiewrdzenie, że żadne mm nie dorówna kp. dlaczego więc te sformuowania budzą takie oburzenie?
              ja juz pisałam. dokarmiałam małego od jakiegoś 4 tygodnia, źle mi z tym, ale mam na tyle dystansu, żeby pamiętać głównie o tym, że mimo wszystko kp do tej pory i że mm to nie jest cud objawiony, tylko mieszanka, która ma ratować życie - mojego mlaka nie zastąpi :)
              • formulasvenc Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 12:58
                tylko mieszanka, która ma ratować życie -
                > mojego mlaka nie zastąpi :)

                Pierwsze słyszę, że mleko modyfikowane to tylko mieszanka, która ma ratować życie.
                Mleko modyfikowane nie jest do ratowania życia tylko do odżywiania niemowląt, jeśli matka nie karmi piersią.
                Wypisujesz coraz większe bzdury. Kompletny bełkot.
                • monzdr Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 13:26
                  Bez jedzenia organizm umiera,stąd można wysnuć wniosek,że mm ratuje życie w sytuacji,gdy matka nie może (nie chce) kp.
                  Można też zinterpretować te słowa mniej dosłownie.Ratuje życie,czyli pomaga,ułatwia,rozwiązuje problem.
                  Nadal bełkot?
                • z_lasu Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 13:28
                  > Pierwsze słyszę, że mleko modyfikowane to tylko mieszanka, która ma ratować życie.

                  Ależ tak, taka jest geneza mleka modyfikowanego. Miało ratować życie niemowląt, które nie mogły być karmione mlekiem matki. A że producent - jak już wyprodukował - to chce sprzedać jak najwięcej i wmawia ludziom, którym to nie jest potrzebne, że jest potrzebne - to już zupełnie inna bajka. Niektórzy tak dalece uwierzyli, że im potrzebne, a wręcz niezbędne, że nawet prawdziwa geneza wydaje im się niewiarygodna ;)
                  • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 18:18
                    dokładnie tak.
                    do karmienia niemowlęcia prawidłowo jest mleko matki. kiedyś matka, która nie mogła wykarmić dziecka, a nie stać jej było na niańkę, podawała krowie i modliła się, żeby dziecko przeżyło. modyfikowane zostało wynalezione dla tekich właśnie przypadków. a że z czasem zaczęło być stosowane także z wygody to inny temat.

                    mm w moim pojęciu ratuje życie. a, że ktoś wykorzystuje je dla wygody, to inna bajka.
                    to tak jak z cc i innymi osiągnieciami nauki/medycyny.
                    cóż poradzić, że człowiek sam wpada w pułapkę naiwności, że umie podrobić naturę.
                    • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 18:19
                      sorki, oczywiście nie chodziło o niańkę, a mamkę ;)
                • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 18:33
                  > Wypisujesz coraz większe bzdury. Kompletny bełkot.

                  bo nie zgadza się z Twoimi poglądami?
                  jeżeli piszę głupoty, to bardzo proszę, możesz napisać co konkretnie i obok wypowiedź eksperta w dziedzinie zaprzeczający moim postom :)
                • froobek Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 22:09
                  No niestety, ale mm to fast food dla niemowląt, które nie mogą dostawać prawdziwego jedzenia, a przecież muszą jakoś przeżyć. Twoja złość tego nie zmieni...
              • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 08:18
                Mnie nie oburza stwierdzenie, że mleko kobiece jest lepsze od modyfikowanego. Mnie oburza sposób, w jaki się o tym pisze.
          • monzdr bez przesady! 29.03.11, 09:33
            Oj,przesadzasz...Chciałabyś,żeby wszyscy zawsze byli tacy ugrzecznieni,wygładzeni,politycznie poprawni i sztucznie uprzejmi?Świat byłby nudny,a ludzie-bez wyrazu:)
            Troszkę złośliwości,lekka ironia czasami są potrzebne,nawet artyści je stosują:p Dodają życiu smaku,zachęcają do dyskusji i są wyzwaniem.Taka już nasza ludzka natura.Co innego ironia,a co innego chamstwo.
            I wcale nie muszę tolerować cudzych wyborów,jeśli się z nimi nie zgadzam.Nie mogę i nie chcę nikomu rozkazywać,ingerować w jego życie,upokarzać go ani w żaden sposób krzywdzić,ale mam prawo powiedzieć,że się z nim nie zgadzam,że jego zachowanie mi się nie podoba.
          • z_lasu Matyldo, wybacz. 29.03.11, 14:22
            Jesteś przewrażliwiona i nie masz ani odrobiny dystansu do tematu. Warto, żebyś się zastanowiła skąd u Ciebie taka drażliwość w tej akurat sprawie.

            Ja osobiście bardzo często o dostępnym obecnie w sklepach jedzeniu (nie dla niemowląt, dla dorosłych), które to jedzenie sama kupuję, mówię "plastik". Mój mąż często używa określenia "pasza" albo "wynalazki" na moje, specyficzne potrawy (jestem wegetarianką), mnie się zdarza powiedzieć "padlina" o potrawie mięsnej. Nikt się o to nie obraża, pewnie dlatego, że nie mamy żadnych bolesnych skojarzeń z tym tematem. W zacytowanym tekście nie ma nic obraźliwego dla kogokolwiek, jest naśmiewanie się z produktu. Gdybyś Ty wyśmiała np. skład parówek wegetariańskich, a ja poczułabym się osobiście dotknięta, to sądzę, że uznałabyś mnie za niespełna rozumu.
          • mrowka75 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 29.03.11, 23:26
            Wiesz co, jeszcze zrozumialabym oburzenie, gdybym te słowa napisała na KB, ale tutaj? W dodatku w wątku o składzie i sposobie wytwarzania mm? Wyrażam własne zdanie na temat mm, podszyte odrobiną ironii, ale nie uderzam w żadną ludzką istotę. Więcej, sama od czasu do czasu uzywam mm nie oszukując się, nadal z przekonaniem, że to "fast food", pasza mleko dla cieląt. No i uważam,ze naprawdę krowie niemodyfikowane jest smaczniejsze. Tak, brak Ci dystansu. O mcD mówię,że to mcshit, ale od czasu do czasu (o zgrozo) zabieram tam dzieci na happy meale, sama pożywiając się niektórymi śmieciowymi produktami. I też uważam,ze mm jest produktem ratującym życie niemowląt, ale marketing zrobił to, co ma na celu - wygenerował nowe potrzeby. Teraz mm ratuje życie, ale psychiczne - niektórych matek.
            -
            Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...https://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
            • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 08:26
              Nigdy się nie zrozumiemy, ponieważ ja nadal w duchu zostałam matką butelkową. Bardzij się nią czuję, mimo, że teraz karmię piersią.
              I zawsze będę reagowała w ten sposób na takie teksty, bo inaczej podchodzę do sprawy, bo byłam po obu stronach lustra. Jestem bogatsza o to doświadczenie i kompletnie inaczej podchodzę do sprawy. Brak empatii to nie jest ironia.
              I nie przeszkadza mi, że ktoś wyraża swoje zdanie, że komuś się coś nie podoba. Chodzi o to, w jaki sposób to wyraża.
              Staram się o dystans, ale tak, jest to drażliwy temat i to na pewno nie tylko dla mnie.
              I ja nie zgadzam się z Wami w jednym i szczerze wierzę w to, co piszę (nie to, żebym sama siebie musiała przekonywać): mleko modyfikowane to nie jest fast food dla niemowląt. Kompletne pomieszanie pojęć, porównań. Na fast foodzie nie wyrośnie zdrowy człowiek z dobrymi wynikami krwi. Moja córka zawsze miała idealne wyniki krwi, zawsze zdrowa. I to widać. I znowu przypomnę: nie uważam, by mleko modyfikowane jest lepsze. Jest dobre.
              • matylda07_2007 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 09:46
                Przepraszam, że trochę bez ładu i składu, ale ciągle mam Młodego "pod pachą". Piszę jeden post na kilka razy i to później tak wygląda...
                Podsumowując moje przewrażliwione wywody: nie mam sobie nic do zarzucenia. Jestem spełniona jako matka. MIMO, że karmiłam mlekiem modyfikowanym i nie uważam, ze jest świństwem. I nigdy, żadnej mamie nie powiem, że robi źle, bo karmi butelką. Nawet, jeżeli robi to z własnej woli.
                • monzdr Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 12:37
                  A kto Ci powiedział,że robisz źle?Rób,co chcesz,Twoja sprawa.
                  Ja akurat uważam,że kp powinno być naturalną decyzją każdej matki,bo to jest konsekwencja ciąży,porodu i część macierzyństwa.To tak,jakby matka powiedziała,że nie zajmuje się higieną dziecka albo edukacją,bo nie ma ochoty.I wybiera sobie te części macierzyństwa,które jej pasują.Trochę to dla mnie niezrozumiałe,bo matką się po prostu jest,a nie bywa,nawet jeśli dzieli się obowiązki z tatą,babcią,nianią czy nauczycielką.Jeśli matka świadomie i dla wygody decyduje się na karmienie mm,to znaczy,że jej wygoda jest dla niej ważniejsza niż dobro dziecka i dla mnie nie jest to zdrowy egoizm ani nowoczesne podejście do macierzyństwa.I nie przemawiają do mnie argumenty,że mama musi być szczęsliwa,inaczej dziecko nie jest szczęśliwe,a mamę unieszczęśliwia kp.To jest MOJE zdanie.Nie rwę włosów z głowy,jeśli ktoś się ze mną nie zgadza.
                  • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 17:09
                    oo, zgadzam się.
                    coprawda oki, nie dotyczy to dziwczyn, które nie dały rady karmic a chciały.
                    ale co do kb 'z wyboru' zgadzam się.
                    wogóle jest teraz chora moda, na bycie umartwioną matką, poświęcającą sie bez pamięci, a matką wyzwoloną, nowoczesna niezależną. i nie ma nic pośrodku - normalnego, w czym dziecko i matka byliby róznymi podmiotami (z podkreśleneim, że to matka jest od zaspokajania potrzeb dziecka, a nie odwrotnie), a nie matka podniotem, a dziecko jej własnością.
                    • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 17:11
                      > wogóle jest teraz chora moda, na bycie umartwioną matką, poświęcającą sie bez p
                      > amięci, a matką wyzwoloną, nowoczesna niezależną.
                      nie wyszło mi :P
                      chodzi o to, że jest moda na dzielenie matek na takie i takie.
                  • froobek Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 21:57
                    > Ja akurat uważam,że kp powinno być naturalną decyzją każdej matki,bo to jest ko
                    > nsekwencja ciąży,porodu i część macierzyństwa.To tak,jakby matka powiedziała,że
                    > nie zajmuje się higieną dziecka albo edukacją,bo nie ma ochoty.I wybiera sobie
                    > te części macierzyństwa,które jej pasują.Trochę to dla mnie niezrozumiałe,bo m
                    > atką się po prostu jest,a nie bywa,nawet jeśli dzieli się obowiązki z tatą,babc
                    > ią,nianią czy nauczycielką.Jeśli matka świadomie i dla wygody decyduje się na k
                    > armienie mm,to znaczy,że jej wygoda jest dla niej ważniejsza niż dobro dziecka
                    > i dla mnie nie jest to zdrowy egoizm ani nowoczesne podejście do macierzyństwa.
                    > I nie przemawiają do mnie argumenty,że mama musi być szczęsliwa,inaczej dziecko
                    > nie jest szczęśliwe,a mamę unieszczęśliwia kp.

                    Chwała Ci za te mądre słowa. Poprawność polityczna każe ciągle przypominać o prawach mam, a do tych praw należy prawo do zaspokajania po urodzeniu dziecka każdego swojego kaprysu i do totalnego braku zmiany stylu życia wobec tego przed porodem, nawet kosztem zaspokajania potrzeb dziecka. Od jakiego wieku dziecko zaczyna mieć prawa? Nie wiem, ale jak powołać się na jego prawo do ssania piersi, to już jest niepoprawne politycznie.
                • mrowka75 Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 19:10
                  Matyldo - co ma empatia wspólnego z oceną mm jako produktu? Empatia dotyczy ludzi, LUDZI, a nie rzeczy. nawiązując do empatii, czy tez jej braku dlaczego nie oddzielisz siebie od produktu? Dlaczego nie pozwalasz na ironię, jeśli ktos ma takie zdanie dotyczące li tylko mleka, ewentualnie kwestii manipulacji marketingowych związanych z jego promocją? Ja ironizuję i będę ironizować na temat mm (zwłaszcza, w niektórych reklamach jest przedstawiane jako naturalna kontynuacja karmienia piersią, naturalna - czyli kształtujemy stereotyop, że po 6 miesiącu wstawiamy mm i naturalna, bo producenci próbują nam wmówić że to naturalny produkt, a nie proszek uzyskany po naprawdę intensywnej obróbce chemicznej) Nie przeszkadza mi to podac mm mojemu dziecku, kiedu uznam to za stosowne. Przydałoby się więcej wewnątrzsterowności. Z drugiej strony w gruncie rzeczy rozumiem Cię i rozumiem skąd biora się w Tobie te emocje. NIedawno przeżyłam traumatyczny pobyt na "poporodzie" i zgeneralizowałam sobie, że wszystkie położne noworodkowe są złe, głupie i okrutne. Choć intelekt mówi mi zupełnie coś innego ;). I dopóki moje emocje nie opadną, nie wygaszą sie, niech mi nawet nikt nie mówi że jest inaczej.
              • klarci Re: Przeciez mleko modyfikowane to to samo! 30.03.11, 17:05
                ja też jestem po obu stronach luster i nie czuje się oburzona ...
                myślę, ze to kwestia interpretacji intencji rozmówców. póki ktoś nie wali personalnie i nie jest chamski wobec mnie, albo stosuje idiotyczne przeinaczania moich słów - to nie uraża mnie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja