aniluap_w
21.03.11, 05:45
Ostatnio powiem szczerze ze bylam w lekkim szoku jak dowiedzialam sie ze kolezanka mojej corki - za 2 miesiace 6-latka jest karmiona piersia. Zastanawiam sie czy to nie jest jednak lekkie przegiecie i robienie poniekąd krzywdy dziecku. Dziewczynka jest bardzo zwiazana z matka to widac na kazdym kroku, nie bawi sie z rowiesnikami na podworku, ciagle chodzi wszedzie z matka nie bez znaczenia pewnie jest tu kp. I moze gdzies ta gorna granica powionna jednak byc. Sama karmilam corke dosc dlugo bo 2 lata ale nie wyobrazam sobie jak karmic tak duze dziecko i po co?Czy jest sens takiego karmienia?