brak przyrostu, śluzowate kupki

24.03.11, 22:19
Proszę doradźcie, uspokójcie, zaczynam się poważnie martwić.
Córeczka ma prawie 4 miesiące. Waga urodzeniowa 3640, spadkowa 3360. Przez pierwsze 2 miesiące przybierała po kilogramie, w trzecim 600g, teraz symboliczne 150g. Waży obecnie 6150.
W ciągu tego miesiąca miała zapalenie płuc (byłyśmy w szpitalu, pisałam o tym na forum), po tygodniu kolejna infekcja, nebulizacje w domu (nadal). W szpitalu zaczęła robić śluzowate kupki. Podejrzewano rota, ale wynik był ujemny. Od tamtego czasu (wyszłyśmy 8 marca) kupki są wciąż ze śluzem. Była jedna dziennie, ale od wczoraj po 5 na dobę, w zasadzie sam śluz. Na obu łokciach ma suchą skórkę, czyli jakaś alergia pewnie.
Zadzwoniłam dziś do poradni laktacyjnej, którą polecano tu na forum i pani doktor skupiła się na tym, że powinnam córkę dokarmiać, bo ją najbardziej niepokoją przyrosty. Zasugerowała dokarmianie 3x90 ml. A moja pediatra uważa, że może to być nietolerancja pokarmowa i jest za opcją diety eliminacyjnej albo spróbowania mieszanki typu pepti (a ja w tym czasie miałabym odciągać).
I już nie wiem, co robić.. Laktatorem ściągam jednorazowo 40 ml. Ciężko znaleźć też na to czas, bo w domu mam chorego 4 latka.
Nie wiem, jaki powinien być teraz schemat działania. Dokarmianie swoim? Z dietą? Czy bardziej zaawansowana diagnostyka u gastrologa albo szpitalna?
Martwię się strasznie..

    • mad_die Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 25.03.11, 09:11
      Najlepiej ją dokarmisz, jeśli będziesz częściej piers proponowała. Jak często mała ssie? W nocy je?
      W tym miesiącu przeszłyście sporo, więc nie ma dramatu z tym przyrostem - ma prawo mniej urosnąć, jej organizm skupił się na zwalczeniu infekcji. I dobrze.
      Teraz musi odbić, czyli musisz ją częsciej i dłużej karmić, równiez w nocy.
      Kupki się same wg mnie uregulują, jak już organizm wydobrzeje. Możesz podawać jej jakiś probiotyk, typu Lacidobaby czy coś w ten deseń, żeby flora bakteryjna się odbudowała. Proszek rozpuść w swoim mleku i podaj łyżeczką.
      Będzie dobrze :)
      • lali81 Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 27.03.11, 21:12
        Zaczęłam ją wybudzać w nocy. Wcześniej zasypiała o 21, jadła o 3 i potem o 7. Teraz karmię o 24, 3, 6 i 8. Rano jest dość długo i często na piersi. Moczy 6 pieluszek na dobę. Mimo zwiększenia ilości karmień waga stoi, a nawet spadła 30g. Kupki 1, 2 w ciągu dnia, ale dalej śluzowate albo luźne, spienione. Odstawiłam nabiał. Podaję Dicoflor i Enterol. Nic nie dają. To już prawie miesiąc odkąd kupki są takie brzydkie. Jutro się jednak spróbuję umówić do gastroenterologa, bo wariuję z nerwów powoli :(
        • mad_die Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 27.03.11, 21:24
          Jesli w domu jest choroba - jakaś infekcja, to mała może ją rownież przechodzić, ale bezobjawowo.
          Smoczka mała ssie?
          • lali81 Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 27.03.11, 21:35
            Bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie i pomoc :) Nie, smoczków ani butelki nie używamy. Mała nadal wychodzi z infekcji górnych dróg oddechowych, nadal ma katar i kończymy za 2 dni nebulizacje z pulmicortu. Poza tym wszyscy jesteśmy zdrowi.
            A te suche krostki na łokciach (zewnętrzna strona) to nie objaw alergii? Czy np. skaza białkowa może się ujawnić dopiero ok.3 miesiąca?
            Same śluzowate kupki mnie tak nie martwią, tylko to, że od miesiąca prawie nie przybrała na wadze.
            • mad_die Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 27.03.11, 21:44
              Szczerze, to na alergiach się nie znam, więc tu Ci nie pomogę.
              Współczuję Wam tych choróbsk, z dwójką maluchów to jedna sie kończy, druga zaczyna... Wiem coś o tym, bo mam podobnie całą zimę ;)
              Może sprobuj małą intensywniej karmić piersią przez tydzień i zważ ją później, na tej samej wadze co zawsze, na golasa.
              i jeśli wcześniej na wadze przybierała bez problemu, to ja bym winiła za wszystko chorobę, szpital, leki - te też mogą nieźle namieszać...
    • momago Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 27.03.11, 21:50
      Ja też uważam, że potrzebujecie czasu. Zakładam, że w szpitalu mała dostała worek antybiotyków, nie wiem jak w kolejnej infekcji - być może też. Dorosły człowiek miałby problem a co dopiero taka kruszynka. Antybiotyk niszczy całą florę bakteryjną. Odbudowanie tego wszystkiego to są tygodnie albo nawet miesiące. Mądry gastrolog może by coś poradził. W takiej sytuacji nie doszukiwałabym się alergii. Może być przejściowa wrażliwość na jakieś pokarmy i trzeba ich unikać. Syn moich znajomych miał kilka tygodni kiedy dostał antybiotyk i niestety rozrosły się grzyby. I jeszcze jedno - jeśli już dokarmianie, to w miarę możliwości swoim mlekiem.
      • lali81 Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 27.03.11, 23:07
        Nie dostawała w szpitalu antybiotyku, bo zapalenie płuc było wirusowe, tylko nebulizacje z adrenaliny. Przy tej infekcji też tylko nebulizacje, ale z pulmicortu. Przyrosty zaczęły się zmniejszać w trzecim miesiącu, ale było w normie (600g). Mam nadzieję, że niepotrzebnie panikuję. Staram się karmić jak najwięcej, ale ona nie zawsze chce wtedy, kiedy ja proponuję w ciągu dnia. Na szczęście w nocy, na śpiocha ładnie zjada, więc może te dodatkowe dwa karmienia coś pomogą.
        • momago Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 28.03.11, 00:03
          O ile wiem Pulmikort to steryd i tak samo niekorzystnie wpływa na florę bakteryjną.
          Moja kilkumiesięczna córka po zwykłej wirusówce robiła kupy zielone jak trawa. Nasza lekarka powiedziała, że organizm się oczyszcza po infekcji. Wprawdzie nie trwało to długo i nie było 5 dziennie, ale u każdego może być inaczej.
          Nie wiem jak u Was z zębami, ale nie wykluczone, że wszystko nałożyło się w jednym czasie.
          Myślę, że nawet jeśli do tej pory mała nie objawiała alergii na "krowę", to na czas dochodzenia do zdrowia powinnaś ją ze swojej diety wyeliminować.
          Dajcie sobie jeszcze trochę czasu, ale obserwuj dzieciątko i jeśli cokolwiek Cię zaniepokoi zaufaj matczynej intuicji.
        • malwina.okrzesik Re: brak przyrostu, śluzowate kupki 30.03.11, 12:08
          Ja bym to wytłumaczyła tak: ponieważ dziecko od dluzszego czasu choruje cała jego energia życiowa skierowana jest na walkę z chorobą. Tutaj poprawa kupek, przybieranie na wadze powinno zacząć się po zakończeniu leczenia, czyli gdy zacznie się rekonwalescencja. Objawy na skórze obserwować, ale zająć się nimi po zakończeniu leczenia, bo leki też mogą wplywać na stan skóry.
          Jeśli malutka ładnie ssie i wczesniej dobrze rosła, powinno być coraz lepiej. Odciąganie swojego mleka wydaje mi się niepotrzebne i zbyt obciążające dla Pani przy opiece nad dwójką dzieci. Lepiej częsciej przystawiać, bo to najlepiej pobudza laktację. Proszę w miarę możliwosci zachować spokój i zdbać o swój wypoczynek, bo Pani zdenerwowanie też wpływa na ilość pokarmu.
          A jak ogólnie zachowuje się córeczka, jaki ma nastrój? Jest pogodna, aktywna, czy raczej niespokojna, płaczliwa lub nadmiernie senna? To też trzeba zawsze brać pod uwagę analizując "dobrostan" dziecka.
Pełna wersja