lali81
24.03.11, 22:19
Proszę doradźcie, uspokójcie, zaczynam się poważnie martwić.
Córeczka ma prawie 4 miesiące. Waga urodzeniowa 3640, spadkowa 3360. Przez pierwsze 2 miesiące przybierała po kilogramie, w trzecim 600g, teraz symboliczne 150g. Waży obecnie 6150.
W ciągu tego miesiąca miała zapalenie płuc (byłyśmy w szpitalu, pisałam o tym na forum), po tygodniu kolejna infekcja, nebulizacje w domu (nadal). W szpitalu zaczęła robić śluzowate kupki. Podejrzewano rota, ale wynik był ujemny. Od tamtego czasu (wyszłyśmy 8 marca) kupki są wciąż ze śluzem. Była jedna dziennie, ale od wczoraj po 5 na dobę, w zasadzie sam śluz. Na obu łokciach ma suchą skórkę, czyli jakaś alergia pewnie.
Zadzwoniłam dziś do poradni laktacyjnej, którą polecano tu na forum i pani doktor skupiła się na tym, że powinnam córkę dokarmiać, bo ją najbardziej niepokoją przyrosty. Zasugerowała dokarmianie 3x90 ml. A moja pediatra uważa, że może to być nietolerancja pokarmowa i jest za opcją diety eliminacyjnej albo spróbowania mieszanki typu pepti (a ja w tym czasie miałabym odciągać).
I już nie wiem, co robić.. Laktatorem ściągam jednorazowo 40 ml. Ciężko znaleźć też na to czas, bo w domu mam chorego 4 latka.
Nie wiem, jaki powinien być teraz schemat działania. Dokarmianie swoim? Z dietą? Czy bardziej zaawansowana diagnostyka u gastrologa albo szpitalna?
Martwię się strasznie..