nie chce jeść...

08.04.11, 00:13
obecnie karmie piersią 3 m-czną córkę.jakieś 3 tyg temu mała zaczeła niechcieć jeść...wygląda to tak-odwraca się i zaczyna płakać ,wrzeszczeć.widzę ze jest głodna bo ssie smoczek baaaardzo natarczywie,płacze,i wiem że niejadła nic od kilku godzin.trwa to ok 3 tyg.przystawić do piersi umie się tylko w łózku,w nocy na pół śnie,je w nocy często,w dzień-od momentu obudzenia krzyk i totalny brak współpracy :(
doszło do tego ze dziś kiedy mielismy kilku godzinną podróż samochodem,mała niejadła nic przez 5 godzin :( dopiero kiedy odciągnełam mleko zjadła 120 ml.z butelki chce jeść,prosto z piersi nie...jestem wykończona tą sytuacją,a tak bardzo chciałam karmić dłuzej niż 3 m-ce...przez ostatnie 4 tyg przybrała 600 gram,ale z tych 4 tyg problemy miałam jakis tydzień...
możecie coś doradzić-zasugerować??
cóż,czuje sie przegrana.probowałam nakładek,odciągania(0czywiscie chetnie pije ale ile tam moge??)ale z piersi jeść nie chce..
może katar jest powodem??a może ból gardła...czasem na chrype słyszę...
    • mama.rozy Re: nie chce jeść... 08.04.11, 07:41
      a próbowałas odstawic smoczek i butelkę?w sensie-znowu smocze,butelka i bunt dziecka...
      katar czy ból gardła jak najbardziej,chociaż może to byc od płaczu i krzyku...
      • benignusia Re: nie chce jeść... 08.04.11, 11:42
        smoczek mała ma bo iała dużą potrzebę ssania...a co do butelki to ogolnie nie poje niczym,więc z butli pije moje mleko tylko jak niemiałam innego wyjscia bo nieumialam jej nakarmić...
        • ninuszka Re: nie chce jeść... 08.04.11, 12:15
          Jak masz chwilke,to poczytaj troche forumowych wypowiedzi o tym,jak moze zaszkodzic uzywanie smoczka-zaszkodzic w karmieniu piersia.Wiele jest tu postow o tym,jak dzieci ktore dostaja smoczki-butelkowe lub uspokajacze-odmawiaja ssania piersi,lub maja z tym problem.Moja rada-odstawic smoczki i do piersi na kazde zadanie malej.
        • mad_die Re: nie chce jeść... 08.04.11, 12:28
          Kazde dziecko ma dużą potrzebę ssania - piersiowe zaspokajają ja przy piersi, butelkowe - ze smoczkiem.
          Twoja córka jest piersiowa, wiec smoczka nie potrzebuje. Co widac i słychać.
          Więc smoczek wyrzuć, żeby nie kusił, od razu do kosza.
          Kilka dni będzie cięższych, bo dziecię się musi nauczyć znowu ssać pierś prawidłowo. Ale po chwili zobaczysz poprawę.
          Powodzenia!
        • dominikanj1 Re: nie chce jeść... 08.04.11, 13:25
          > smoczek mała ma bo iała dużą potrzebę ssania...

          mój ulubiony argument:)

          a jaką potrzebę ssania miała niby mieć?
          małą?
          myślę, ze to był by gorszy problem, bo
          mało ssania=mało jedzenie=niedożywienie?
          duża potrzeba ssania to naturalny odruch zapewniający potomstwu przetrwanie!
          tak ma być a do ssania służyć powinna tylko pierś.
          życzę rozsądnego wyboru, zażegnania problemów i długiego satysfakcjonującego karmienia
          • benignusia Re: nie chce jeść... 09.04.11, 12:30
            dzięki za rady
            • poinsencja Re: nie chce jeść... 09.04.11, 13:37
              A może przeszkadza jej zapach twoich kosmetyków? A może z jakiegoś powodu ciężko jej ssać z piersi? Może pójść z nią do lekarza, który osłucha , zbada małej uszy? To nie zaszkodzi a rozwieje wątpliwości.
    • bunkowa Re: nie chce jeść... 09.04.11, 20:43
      Właśnie od 2 dni mam ten sam problem. Syn 3,5 m-ca. Głodny a nie da się przystawić. Wygląda to identycznie. Smoczka i butelki nie zna. Zdrowy. Dotąd ciągnął aż miło (jest powyżej 75centyla) a nagle mu się odmieniło. Nie wiem co robić.
      • joaska7 Re: nie chce jeść... 09.04.11, 23:44
        Kurcze, miałam to samo ze swoją córką, jak skończyła 3 miesiące. To był koszmar, myślałam, że będę po ścianach chodzić ze zdenerwowania. Córka potrafiła robić sobie długie przerwy, a jak dawałam pierś, to po chwili ssania był wrzask. Na szczęście Pani Monika Staszewska doradziła mi, żeby poczekać, dać dziecku czas, że jak będzie głodne to na pewno zje, i że u niektórych dzieci jest taka faza. Dzieci w tym czasie często zmieniają sobie rytm karmienia z częstego w dzień i żadkiego w nocy na odwrotny, tzn. żadziej w dzień a częściej w nocy. Może Twój synek po prostu nie jest głodny, a Tobie się wydaje, że jest, bo tak do tej pory było. A uszy bym sprawdziła, tak czy siak, bo często bywają przyczyną takich zachowań, lub szybki wypłw pokarmu. Co mi pomagało? Nosiłam córeczkę lulając i tak ją karmiłam,, na stojaka, bujając. Przeszło jej to po jakimś czasie i teraz już ją karmię 9 miesiąc :) Trzymaj się ;)
        • bunkowa Re: nie chce jeść... 10.04.11, 08:32
          Też tak robię, że karmię na śpiocha :-). Lulam i jak już przysypia to wtedy ciągnie i zjada dużo. Przerwy mu się wyciągnęły do 3,5 godziny. Denerwuje się, ssie zajadle kciuk lub całą pięść - widać poprostu, że jest głodny.
          Wiem, że to pewnie taki okres w życiu małego człowieka i powinno minąć ale przechodziłam przez to z córką i u niej jak zaczęło się gdy miała 3 miesiące tak trwało i trwało. Przez wiele miesięcy karmiłam na śpiocha albo ściągałam. Było bardzo ciężko. U niej być może zawinił smok bo jak jej go zabrałam gdy miała 1r i3m-ce to nagle rzuciła się na pierś i zrobił się z niej piękny ssak (karmiłam do 2l i 4m-cy i gdyby to od niej zależało to byłoby dłużej).
          Jeśli to ma być powtórka z historii to nie wiem jak dam radę.
          • benignusia Re: nie chce jeść... 10.04.11, 19:41
            no właśnie moja mała dziś w nocy bez smoczka i jadła ,jadła i jadła...ja oczywiscie mimo braku snu bardzo się cieszę,bo wydaje mi sie ze nadrabia brak jedzenia w dzień.w dzień odciągam nadal i daje butlą,probuje przystawić,ale sie buntuje,na spiocha je pięknie więc wydaje mi sie ze to nie uszy ani gardło??a może...pójde we wtorek do lekarza-niech sprawdzi wage i uszka.ona nawet jedząc z butli się kręci i wierci chyba że jest na pół śnie,to chyba taka faza....tylko byle bym ja dała rade,bo gdyby to było po pół roku mogłabym zrezygnować,ale moja córka jeszcze pije tylko mleko więc dla mnie nie ma takiej opcji aktualnie.postaram się jeszcze powalczyc,choć niesądzę by nam się udało smoczek odstawić.
Pełna wersja