no i co z tym mlekiem???

19.04.11, 19:48
Ponieważ pokarmu mam mało, od dwóch tygodni, według zaleceń, przystawiam córeczkę do piersi na żądanie, czyli od 9:00 do 20:00 non stop. Wyłączyłam się życia absolutnie, a mimo to wciąż jest nie najedzona wieczorami. Płacze, pręży sie przy piersi, z której nie leci ani kroppelka. Oszukuję ją innymi rzeczami przez chwilę, przystawiam znowu i to samo.
Czy to możliwe, że przez dwa tygodnie laktacja nie dostosowała się do potrzeb dziecka?????
    • mad_die Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 20:01
      A jakie są przyrosty teraz? Bo tylko one Ci powiedzą, czy mała się najada, czy tylko wieczorami odreagowuje cały dzień.
      • peeska Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 20:17
        Przyrosty są chyba ok., w pierwszym tygodniu 150g, w drugim 200g. Mała wyraźnie głodna, bo rozpacza i "dziobie", a po dokarmieniu strzykawą mlekiem odciągniętym (albo ostatecznie mm, ale podałam tylko 3 razy tak po 20-40ml) uspokaja się i zasypia.
        Niepokoi mnie też to, że cały dzień nie zasypia, jedynie przy piersi pzysypia na chwilkę.
        • mrs.t Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 20:31
          czy ktos patrzyl na technike ssania malej?

          najwazniejsze ze sie najada, i
          pieluchy moczy?


          z drugiej strony
          latwo zrzucic wszystko na 'nienajadanie sie' - ale jesli przybiera na wadze to to temu przeczy.

          wieczorne odrykiwanie czy kolka, to czeste zachowanie niemowlat, odreagowujacych emocje dnia ; raczej rzadko ma cos wspolnego z jedzeniem.

          a dlaczego sie uspokoila po dodatkowej porcji jedzonka? . Bo na pewno fajnie jak bez meczenia sie napelni sie brzuszek. przy piersi trzeba sie nameczyc, z 40miesni dziala jak nic, ciezka praca dla niemowlaka

          nic wiecej nie mozesz zrobic niz zrelaksowac sie i jak do tej pory, karmic - na zadanie, no bo tak sie karmi :)
          najlepiej w nocy tez, wtedy najleiej z pktu widzenia laktacji.

          spij jak dziecko spi, nie bedzie to trwac wiecznie, naprawde, nei martw sie!
          • peeska Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 21:57
            wydaje mi się, że technika ok. Przy poprzednim dziecku byłam na kilku konsultacjach laktacyjnych, więc troszkę pamiętam

            kolki to na pewno nie są, ale może rzeczywiście musi wieczorem trochę odreagować cały dzien
    • tully.makker Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 20:44
      A pijesz wystarczajaco? Odzywiasz sie nalezycie? Odpoczywasz, odprezasz sie, czy caly czas myslisz o tym, ze masz za malo dla mlodej? Komponent psychiczny w karmieniu jest bardzo wazny.
      • momago Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 20:59
        tully.makker napisała:
        Komponent psychiczny w karmieniu jest bardzo wazny.

        Może nawet najważniejszy :-)
        • leilana26 Re: no i co z tym mlekiem??? 20.04.11, 14:51
          Oczywscie komfort psychiczny jest najważniejszy! Pozatym wielu osobom pomaga przy karmieniu wyobrażenie sobie że mleko leci strumieniami.
          Nie dopuszczaj do siebie mysli że nie masz mleka. Na poczatkach karmienia nie potrafiłam wycisnac ani kropelki ( chciałam sciagac mleko by miec na wrazie czego) mój facet tylko chwycił za sutek a mleko wręcz sikało (zatrudniłam go do pomocy jak mały ssak wolał spac niz pomyslec że mamie pękaja piersi).
          Pozatym dziecko wyczuwa wszystkie emocje. Dużo spokoju i wiary, że dasz radę wykarmic dziecko. Poczatki zawsze sa trudne. Zwłaszcza pierwsze 3 miesiące jak minie kolka to naprawde karmienie staje się bardzo łatwe. Poradz się pediatry bo może juz teraz maluszkowi dokuczac kolka.
    • basiak36 Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 21:47
      Płacze, pręży sie pr
      > zy piersi, z której nie leci ani kroppelka. Oszukuję ją innymi rzeczami przez c
      > hwilę, przystawiam znowu i to samo.

      moze wlasnie w tym 'oszukiwaniu jest problem? Bo pokarm na pewno jest, i to ze dziecko zachowuje sie tak a nie inaczej przy piersi, nie znaczy ze pokarmu brak:)
      Jesli przybiera na wadze to wiadomo ze z mleka a nie z powietrza. Jesli nie ma smoczkow i dokarmiania, to kwestia dostosowania laktacji do potrzeb dziecka. A jesli dziecko ssie kiedy chce, i jest przystawiane czesto, to sobie zamowi tyle mleka ile potrzebuje.
      • peeska Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 22:02
        > moze wlasnie w tym 'oszukiwaniu jest problem? Bo pokarm na pewno jest, i to ze
        > dziecko zachowuje sie tak a nie inaczej przy piersi, nie znaczy ze pokarmu bra
        > k:)

        Ale jeśli naciskam i nie leci ani kropelka to rzeczywiście jest????

        > Jesli przybiera na wadze to wiadomo ze z mleka a nie z powietrza. Jesli nie ma
        > smoczkow i dokarmiania, to kwestia dostosowania laktacji do potrzeb dziecka.

        rozumiem to teoretycznie, ale w praktyce tak się nie dzieje - czy dwa tygodnie to za mało, żeby "laktacja zaspokoiła te potrzeby"?

        > A jesli dziecko ssie kiedy chce, i jest przystawiane czesto, to sobie zamowi tyle
        > mleka ile potrzebuje.
        • mad_die Re: no i co z tym mlekiem??? 19.04.11, 23:50
          Jak by Ci to wytłumaczyć.... musisz uwierzyć, ze jest, bo przeciez mała rośnie prawda? sika? kupy robi? z czego rośnie? z czego sika? z czego kupy robi? z Twojego mleka!
          a to że "ani kropelki nie wycisniesz" - pierś to nie cytryna ;) nie trzeba jej wyciskać, tylko ssać ;)
          I nie to czy coś leci, czy nie leci, czy możesz odciągnać czy nie, czy masz nawal czy nie, czy ciekniesz czy nie, czy masz pełne piersi czy klapnięte, czy duże, czy małe, czy dziecko się pręży, czy nie - nie to swiadczy o najadaniu. Tylko i wylacznie przyrosty. A u Was przyrosty są bardzo w porządku. Więc uwierz w swoje piersi :D

          Wieczorne niepokoje to całkiem normalna sprawa. Ja to zawsze tak rozwiązywałam, że myłam się razem z dziecmi i kładłam z nimi do łózka i tam karmilam ile wlezie. Sama tez przy tym niejednokrotnie zasnełam, dzieki temu odpoczywałam. Z jednym dzieckiem to już wogole bajka - połóż się z małą na jedno karmienie do Waszego łóżka, nakarm po sam kurek i zostaw na lóżku. Na pewno przyśnie choć na trochę ;) A jesli nie przyśnie, to Ty sobie polezysz, odpoczniesz i bedziecie się karmić.

          Laktacja już się pewnie dostosowała. A mała marudzi, bo dzień dla takiego malucha jest tak pelny wrażeń, że wieczorem trzeba się zresetować. Marudząc ;) Plus do tego naturalny o tej porze dnia spadek prolaktyny, a co za tym idzie, mleko "wolniej" się robi. To plus zmęczenie dziecia i mamy = cyrki. Warto wrzucić na luz i tez po prostu z dzieckiem wtedy odpocząć :)
          • green.sabcia Re: no i co z tym mlekiem??? 20.04.11, 10:31
            Zgadzam się z tym co napisała przedmówczyni. Moja córa, ma teraz prawie 11 miesięcy, też tak miała jak skonczyła miesiąc, nie mogłam jej normalnie nakarmić wieczorem, wiła się, prężyła, łapała pierś nerwowo, zaraz puszczała, a potem wyła. Jedni twierdzili, że to kolki, problem polegała na tym, że nie miała ani twardego brzucha, ani gazów żadnych nie słyszałam, czasem było przelewanie w brzuszku, ale nie codziennie, a ona i tak robiła wieczorami ten sam cyrk. Teraz z perspektywy czasu mam teorię, że to był niedojrzały system nerwowy, a dziecko dodatkowo bardzo wrażliwe na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, do tej pory potrafi jęczeć w nocy, albo płakać, jak chce się jej pierdnąć:)
            Trzeba przeczekać. I karmić często, za jakiś czas się uspokoi. Powodzenia.
        • basiak36 Re: no i co z tym mlekiem??? 20.04.11, 21:49
          > Ale jeśli naciskam i nie leci ani kropelka to rzeczywiście jest????
          >

          Wierz mi, dziecko w ten sposob nie ssie:) Wiec owszem, nawet jesli naciskasz i nie leci, to pokarm masz,:) Widac po dziecku jesli przybiera na wadze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja