Chcę karmić piersią drugie dziecko

21.04.11, 09:16
To moja druga ciąża i tym razem nie zamierzam się poddać, ulec położnym i własnemu zmęczeniu, choć wiem, że będzie większe ze względu na obecność rocznej córki w domu.
Chcę karmić piersią z różnych względów. Przede wszystkim tak stworzyła nas natura i chcę to wykorzystać, dać dziecku to, co najlepsze, czyli wartościowy pokarm i siebie, swoją bliskość. Do tego dochodzi tez moje samopoczucie, nie chcę mieć ciągłych wyrzutów, jak było po rezygnacji karmienia piersią córki, obwiniania się i płaczu z powodu własnej niedoskonałości. Poza tym kwestia finansowa i wygody. Mam dosyć mycia butelki i robienia mleka w nocy dla noworodka, który je co chwila.
To jest moje założenie i chcę je spełnić. Już wiem, żeby nie słuchać położnych w szpitalu, które zarzucać mi będą głodzenie dziecka, ignorować przynoszone przez nie mleko w kubeczkach i sugestie dokarmiania. Będę karmić tyle, ile dziecko będzie chciało i tak często, jak będzie tego potrzebowało. Zakładam, że opisywany przez Was fakt, że każda matka ma odpowiednią ilość mleka dla swojego dziecka, jest prawdziwy.
Napiszcie proszę, jak się jeszcze do tego przygotować? Są jakieś nakładki, na których się nie znam i nie wiem, po co są - wyjaśnijcie proszę. Jak pomóc sobie i dziecku rozkręcić laktację, co robić, żeby karmienie dobrze wychodziło?
Z córką się poddałam po dwóch miesiącach, byłam już wykończona, ciągle płakała, ciągle chciała jeść, a przy piersi spędzała 2-3 minuty. Zmieniałam piersi co chwila, przystawiałam co chwila, wybierałam różne pozycje i nie było efektów. Nie była spokojna dopóki nie dostała butli sztucznego mleka. Po 2-3 godzinnym seansie przy moich piersiach wypijała 90-100 ml mm, czyli tak, jakby ode mnie nic nie wyciągnęła.
Używałam laktatora w przerwach, raz udało mi się odciągnąć 10 ml.
Nie dałam rady, byłam przygotowana na rzekę mleka zaraz po porodzie, na karmienie dziecka co 3 godziny, na jego najadanie się i zadowolenie. Na taka opcję, która mnie spotkała nie nastawiałam się.
Teraz chcę się douczyć, dopytać, dowiedzieć wszystkiego na każdą ewentualność.
Proszę Was o wskazówki, porady, co robić, gdy sytuacja się powtórzy i czy to jest reguła, że skoro przy pierwszym dziecku było tak ciężko, to teraz będzie tak samo, taka moja natura? Czy może mnie coś zaskoczyć i możliwy jest nawał pokarmu, o którym marzę?
Przygotujcie mnie na powtórkę sytuacji, co kupić w celu ułatwienia karmienia, jak się zachowywać, jak karmić. Proszę Was o to bardzo, zależy mi jak nie wiem:)!
Do porodu jeszcze 2,5 miesiąca, chcę to wykorzystać.
Pozdrawiam serdecznie!
    • momago Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 10:00
      Po pierwsze i najważniejsze wyresetuj wspomnienia o poprzednim karmieniu :-) Nie ma, nie było.
      Moim zdaniem najważniejsze są początki i prawidłowe przystawienie dziecka do piersi. Nie karmimy co trzy godziny ani zgodnie z żadnym innym planem tylko na żądanie. Piersi nie zmieniamy co chwila.
      Może się tak zdarzyć, że na początku będziesz potrzebowała kogoś do pomocy przy starszym dziecku. Ale też postaraj się żeby nie było zupełnie pozbawione Twojej bliskości.
      I wiesz co, wydaje mi się że nie można za dużo myśleć o tym ani się do tego przygotowywać. Nie ma sensu kupować teraz czegokolwiek bo może wcale nie być potrzebne. Zorientuj się czy jakaś koleżanka ma np. dobry laktator żebyś w razie czego mogła pożyczyć. Ewentualnie gdzie jest najbliższa poradnia laktacyjna. I ja bym na tym poprzestała.
      Czekaj cierpliwie na swoje maleństwo a później zdaj się na nie we wszystkim. Problemy z karmieniem pojawiają się zwykle wtedy kiedy mamy chcą wiedzieć lepiej niż dzieci :-)
    • matka_karmiaca Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 10:19
      Po pierwsze trzymamy kciuki!

      Po drugie - jak to było z pierwszym dziecięciem? Poznała smoczki i butelki? Może problemy z wędzidełkiem? Warto byłoby ustalić, co się wtedy stało, żeby nie powtórzyć problemu i ustalić, czy był jakiś zły krok na początku, czy coś fizjologicznego.

      Nakładki stosuje się do ochrony wrażliwego sutka lub żeby był bardziej przypominający kształtem smoczek. Raczej nie polacane przy problemach z laktacją.

      Na pewno unikaj smoczków i butelek, kup sobie coś do dokarmiania bezsmoczkowego - strzykawkę, kubeczek etc. - ja czegoś takiego w domu nie miałam i się denerwowałam. Poszukaj w okolicy poradni laktacyjnej - mieszkasz w dużym mieście?

      Wynikami z laktatora się nie przejmuj - na początku 10ml to i tak niezły wynik. Ja zaczęłam ściągać jakieś godne mrożenia porcje pokarmu dopiero ok. 4-5 miesiąca.


      PS. Samo dokarmianie nie jest jakimś strasznym złem, o ile jest bezsmoczkowe i podyktowane naprawdę względami medycznymi, a nie kaprysem albo "na zapas". Źle ssącego noworodka z żółtaczką można zagłodzić... Tfu tfu, odpukać, oczywiście.
      • gemmi18 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 12:07
        Jestem z Opola, nie ma tutaj poradni laktacyjnej. Jest za to dobra położna, nie pamiętam nazwiska, ale ma coś wspólnego z doradcą laktacyjnym (chyba kiedyś pracowała w poradni w Opolu, którą później zlikwidowali). Pomogła nam, gdy byłyśmy jeszcze w szpitalu, a spędziłyśmy tam tydzień, bo mała urodziła się z wrodzonym zapaleniem płuc (jak co 3. dziecko w tamtym czasie w opolskim szpitalu). Nauczyła prawidłowo przystawiać, nie miałam z tym problemu. Sprawdzała, czy córka dobrze chwyta brodawkę - oceniła, że wszystko przebiega prawidłowo. I jako jedyna położna nie była za dokarmianiem dziecka, dokładnie nie popierała karmienia mieszanego. Ale gdy kończyła dyżur, przychodziła inna i namawiała do podania mm. Byłam już skołowana, jak każda matka pierwszego dziecka, która znalazła się w nieoczekiwanej sytuacji.
        Myślę, że warunki, w jakich spędziłysmy tydzień w szpitalu, również nie sprzyjały dobrym początkom karmienia. Mała leżała na oddziale dla chorych noworodków w boksie wielkości może 12m2 z sześcioma innymi maluchami w takim plastikowym korytku, a ja na oddziale ginekologicznym - dziękować Bogu a raczej ordynatorowi tego oddziału, że było miejsce akurat, bo inaczej ja zostałabym wypisana, a mała zostałaby sama... Jak 20 lat temu, prawda? Mam w rodzinie 2 położne z Katowic i wiem, że w innych szpitalach jest to inaczej rozwiązane - wrodzone zapalenie płuc wymaga tylko 7-dniowej antybiotykoterapii bez konieczności odizolowania od innych niemowląt, a tym bardziej od matek i w Katowicach własnie w takiej sytuacji dziecko zostaje normalnie z mamą na tym samym oddziale, na którym leży się po porodzie, tyle że do zakończenia terapii. A my skazane byłysmy na rozłąkę, bo w tych boksach, w których leżą chore dzieci są do dyspozycji 4 krzesła - dokładnie takie, jak przy szkolnych ławkach! Szlag mnie trafiał, rozpacz osiągała apogeum i wykończenie sięgało granic. Bo jak tu karmić na żądanie przez 7 dni na takim krzesełku? Nie ma o czym już pisać, to była katastrofa i liczę na to, że było to główną przyczyną trudnych początków i nielepszych kolejnych dni karmienia w domu.
        Mała nie poznała smoczka w szpitalu, za to butelkę tak. Z tym że mimo tej butelki prawidłowe łapanie piersi było zachowane, widziałam, że ssie prawidłowo, nie miała problemu z tym.
        Ale teraz oczywiście nie dopuszczę do tego, dzieciątko będzie znało tylko moją pierś. Mam nadzieję, że mi się uda.

        Co do tych akcesoriów ułatwiających karmienie to pytam dlatego, że w razie czego muszę wiedzieć po co wysłać faceta do sklepu. Nie będę kupować na zapas, bo mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiona i mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Ale w razie czego chcę być przygotowana i działać jak najszybciej.

        Dziękuję za odpowiedzi i wiarę w kobiece możliwości, to podnosi na duchu:). Pozdawiam!
        • matka_karmiaca Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 12:31
          Boże, strasznie Ci współczuję, makabra... No to obstawiam, że mała pokochała łatwy wypływ z butelki i stąd problemy z kp. Po takich początkach to i tak cud, że trochę pokarmiłaś! W takim razie z drugim dzieckiem wszystko powinno pójść ok :)

          Na krzesełku od biedy dałoby się karmić, ale potrzebna byłaby dobra wola personelu, trochę pomocy i duża poducha do karmienia - ja bez niej pierwsze miesiące w ogóle nie umiałam karmić, czasem udawało mi się w usztywnianym rożku, ale ręce szybko mdlały. Gdyby - tfu tfu odpukać - przy drugim dziecku znów były jakieś rozdzielania, to spróbuj taką poduchą-rogalem się ratować. W miarę wygodnie karmiło mi się też, siedząc na podłodze w siadzie skrzyżnym oparta o ścianę. Ale mam nadzieję, że te rady okażą się zupełnie nieprzydatne :)

          W takim razie z przygotowań obczaj, gdzie masz w pobliżu dobrze zaopatrzony sklep, żebyś wiedziała, gdzie męża wysłać :)
        • momago Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 12:38
          Mam bardzo podobne doświadczenia jeśli chodzi o chorobę dziecka po porodzie z tym, że nas nie separowano. Ale dokarmianie było i to bez mojej zgody. Takie życie. Skończyło się na tym, że przez prawie 1,6 r. ręcznie ściągałam mleko z piersi na wszystkie posiłki. Też bardzo się martwiłam przy drugim dziecku, ale byłam mocno zdeterminowana bo przerażała mnie perspektywa spędzenia kolejnego roku na ściąganiu pokarmu. Powiedziałm sobie nigdy w życiu - będzie ssała i koniec :-)
          Będzie dobrze
          • momago Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 13:05
            Może jeszcze dodam, że karmimy się szczęśliwie do tej pory (1,9r.) :-)
        • malwina.okrzesik Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 27.04.11, 21:32
          Gdy rozmawiam z niektórymi lekarzami, położnymi o potrzebie profesjonalnego wsparcia w karmieniu piersią, często słyszę takie słowa "jak matka chce karmić, to będzie karmić"
          Pani historia jest dobrym przykładem, że do udanego karmienia piersią nie wystarczą same chęci. Na samym początku przez nastawienie personelu zabita została w Pani wiara w możliwość wykarmienia własnego malucha. Stres związany z chorobą dziecka, oddzielenie również nie sprzyjają zainicjowaniu laktacji. Karmienie dziecka butelką zapewne oduczyło córeczkę "pracowania" przy piersi: z butelki przecież leci łatwiej. Udało się Pani później dopracować technikę, ale jak widać początkowe problemy zostały nie rozwiązane.
          To się już stało, trudno, ale dobrze, że próbuje Pani przygotować się do karmienia kolejnego dziecka.

          Najważniejszy jest dobry start:
          1.pierwszy kontakt zaraz po porodzie "skóra do skóry"!!! 2 godziny!!!
          2. dobrze obserwować, czy maluszek będzie przysysał się prawidłowo już w pierwszej dobie życia, nie martwić się, że w pierwszej dobie karmień jest mało (czasem tylko 3-4)
          3. w kolejnych dniach: karmienie na żądanie, reagowanie na wczesne oznaki głodu: szukanie, mlaskanie, kręcenie główką, wkładanie rączek do buzi, nie czekać aż zapłacze.
          Do cyca minimum 8 razy na dobę.
          4. fajnie by było żeby chociaż raz w szpitalu ktoś znający się na rzeczy sprawdził efektywność ssania, technik. Może teraz będzie lepiej, położne sie szkolą, nowy standard opieki okołoporodowej wymusza na personelu zmianę zachowań.
          5. poszukać kontaktu do doradców lakatacyjnych, może ktoś przybył ostatnio? na www.mlekomamy.pl jest baza informacyjna o poradniach lakatcyjnych
          6. po wyjściu ze szpitala spprawdzać efektywnosć ssania: liczyć pieluchy, kupki, ilość karmień, słuchać przełykania. Zważyc po tygodniu, potem po 2, aby waga pokazała czy jest na pewno dobrze.
          6. zaglądać na to forum :-)

          Życzę powodzenia. Uda się na pewno!
      • aniaurszula Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 22:03
        a ja uważam że dokarmianie butelka ze smoczkiem tez nie jest złe, moje dziecko po urodzeniu nie poznalo smaku piersi a jak w dobie podalam pierś od razu wiedziala do czego sluzy, jadac do szpitala bylam zalamana bo lekarz powiedzial ze mala czeka na mleko mamy a ja kropli wyciagnac nie moglam , dopiero przystawienie dziecka pobudzilo mi laktacje, początki byly trudne bo mala lezała na oddziale nowortkow a tam karmienie co 2 godziny, a do tego doszla ostra zóltaczka i nie moglam jej podawac piersi, odciagalam mleko , bylo go bardzo malo i zanosilam na oddzial, ale walczylam, teraz ma prawie 6 miesiecy laktacja utrzymana , niestety musialam ja dokarmiać, z powodu stresu brak odpowiedniej ilości mleka , ale jawazniejsze ze momo tego mala nie odrzucila piersi a wrecz przeciwnie , mm nie zabardzo jej smakuje, woli piers mamy
        • mrowka75 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 22:19
          ja uważam,ze karmienie dziecka butelką ze smoczkiem dla Ciebie w tym konkretnym przypadku, nie było złe, a nie w ogólności, bo w znakomitej większości przypadków zaburza prawidłowe ssanie i mocno utrudnia start, więc proszę nie doradzaj łątwego pogodzenia się z butelką (jeśli zachodzi potrzseba dokarmienia, sa na to inne sposoby)
          • aniaurszula Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 05.05.11, 21:30
            najłatwiej zwalić winę na butelkę, większości przypadków mam poprostu nie chce karmić i mówi że podanie dziecku butelki tuż pourodzeniu zaburzylo ssanie ja w to nie wierzę bo gdy dziecko przez 3 doby nie ssalo piersi a gdy ją przystawiłam chwyciło ladnie jakby zawsze to robiło i tak jest do tej pory choć mineło 6 miesięcy a były okresy że musiałam podać butlę i nic się nie stało. najważniejsza jest chęć karmienia piersią gdy mama chce to żadna butelka nie zaszkodzi
            • mad_die Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 05.05.11, 21:45
              najważniejsz
              > a jest chęć karmienia piersią gdy mama chce to żadna butelka nie zaszkodzi

              Owszem, zaszkodzi, czego dowodem jest tysiące wątków na tym forum.
            • matka_karmiaca Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 06.05.11, 12:56
              Moja koleżanka ze łzami w oczach mówi, że nieświadoma zagrożenia podała raz miesięcznej córce butlę i już więcej nie udało się jej nakarmić małej piersią. Skubana, nieźle oszukuje, skoro po prostu "nie chciała" :|
              • aniaurszula Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 07.05.11, 07:56
                to moje dzieci sa jakieś dziwne jeśli im butelka nie zaszkodziła i ładnie ssały pierś mimo że pierwsze karmienia odbywały się butelką, pierwsza córka urodzona przez cc, ja reanomowana, pobyt na oddziale intensywnej terapii, pierś podana w drugiej dobie ale brak pokarmu (leki, krwotok)moja walka o kp i udało sie po miesiacu karmienia mieszanego przeszłam tylko na kp, niestety po 3 miesiącach musiałam odstawić dziecko od piersi zdnia na dzien, zagrożenie dla mojego życia a nie mogłam brać leków i karmić, druga ciąża podobny przebieg z problemami, w 35 tc ciśnienie 210/150, szybka decyzja o cc powod wewnatrz maciczna zamartwica płodu, dziecko wywiezione do szpitala wojewódzkiego (widziałam ja tylko przez chwile)stwierdzone wrodzone zapalonenie płuc, ja leżąc w szpitalu próbowałam coś wyciągnąć z piersi nie było ani kropli, jadąc do dziecka w 3 dobie wiedziałam że nie bedę karmić małej piersią, jakże się myliłam, pielęgniarka podała mi malęstwo na ręce, kązała przystawić do piersi, i jakie miłe zaskoczenie łatwo chwyciła pierś, a mleko jak zaczarowane zaczeło lecieć, byłam szcześliwa ale nia za dlugo na drugi dzień okazało sie że ma silną zółtaczę, naswietlanie przez dwie doby bez możliwości karmienia, przewinięcia przez matkę mogłam tylko włożyc rękę i ją dotknąć, byłam załamana, po 2 dobach mogłam znów ja mogłam nakarmić i dalej mała ładnie ssała mimo że ponownie była karmiona butelką, znowu byłam szczęśliwa że kp, ale niestety życie pisze swój scenariusz i znów pod górkę tato choty na raka więcej w szpitalu niż w domu, chcąc go odwiedzić muszę dojechać 70 km w jedną stronę, mama podaje jej butelkę , gdy mała kończy 3 miesiące tata umiera następny dzień dosłownie brak pokarmu, przystawiam ale niestety dziecko głodne, znowu butelka, myślałam ze to już koniec kp i znowu pomyliłam się po po pogrzebie próbowałam dalej kp, udało się dzisiaj mała ma 6 miesięcy i karmię dalej. więc butelka nie jest taka zła jesli mama ma wole walki i chce karmić piersią, opisałam swoją historię nie poto żeby przekonywać do butelki tylko pokazać sprawę z innej perspektywy, zeby następna mam nie uwierzyła że butelka zaburzyła ssanie (gdy musiała ją podać w jakiejś sytuacji) i już więcej nie podała piersi.
    • basiak36 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 16:09
      > Z córką się poddałam po dwóch miesiącach, byłam już wykończona, ciągle płakała,
      > ciągle chciała jeść, a przy piersi spędzała 2-3 minuty. Zmieniałam piersi co c
      > hwila, przystawiałam co chwila, wybierałam różne pozycje i nie było efektów. Ni
      > e była spokojna dopóki nie dostała butli sztucznego mleka. Po 2-3 godzinnym sea
      > nsie przy moich piersiach wypijała 90-100 ml mm, czyli tak, jakby ode mnie nic
      > nie wyciągnęła.

      Nie wyciagnela bo nie umiala ssac.. butelki i cala reszta zrobily swoje.
      Jesli chcesz karmic piersia, to po prostu dziecku trzeba od momentu narodzin podawac bardzo czesto piers, bez smoczkow i butelek. Pilnowac techniki ssania, etc.
      Pamietac ze na poczatku dziecko moze stracic na wadze do 10% wagi urodzeniowej, ze ma prawo ssac non stop etc.
    • mrs.t Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 21.04.11, 23:33
      a ja podrzuce watek ze sprawdzonymi linkami
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,116687280,123986710,znow_poczatki_Re_cos_a_la_ulotka_krotki_info_.html
      czesc przedporodowo polecam - jak te o mitach
      moze ten p 'braku pokarmu' czy 'czy moje dziecko sie najada'

      czesc przyda sie pozniej..
    • lapwing123 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 22.04.11, 22:15
      A ja trzymam kciuki i wysyłam pozytywne fluidy:)

      Kup sobi emoże tylko chustę, bo pewnie się przyda, szczególnie jak masz starszaka w domu
    • mruwa9 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 23.04.11, 11:08
      Zacznij od wrzucenia sobie tego forum do Ulubionych i czytaj, czytaj, czytaj :-) IMHO najwazniejsze jest przygotowanie teoretyczne, zrozumienie fizjologii laktacji i fizjologii noworodka, dowiedzenie sie, gdzie czaja sie pulapki, jakie sa najczestsze problemy i gdzie popelnia sie zwykle bledy, ktore sa poczatkiem konca karmienia. Na pewno pulapka jest przekonanie o rzece mleka , jako warunku sine qua non, a na poczatku jest siara w miniilosciach, ktora jednakze wystarcza noworodkowi. Na pewno bledne jest wyobrazenie, ze noworodek ma sie najesc w 15 minut i zasnac na kolejne 3 godziny, bo norma jest karmienie przez godzine, co godzine, czyli w zasadzie non stop (polog to 4. trymestr ciazy, dziecko potrzebuje nieustannej bliskosci mamy i piersi). I tu byc moze sensowniejsze, niz wszelkie nakladki jest kupno chusty, zeby te bliskosc dziecku zapewnic, majac jednoczesnie wzglednie duzo swobody. Bo w naturze noworodka lezy ssanie piersi niemal bez ustanku, zasypianie i spanie przy piersi. Na pewno nie mozna dac sobie wmowic w szpitalu, ze " z takimi piersiami/brodawkami to pani nie wykarmi" (dziecko ssie piers, a nie brodawki, ma chwytac cala brodawke z otoczka, a poza tym noworodek nie zna innych brodawek, innych piersi, te, ktore ma jego mama sa dla niego idealne). Nie dac sobie wmowic, ze np. po cc nie ma sie pokarmu (bzdura), ze trzeba dokarmic (tak, trzeba czasem, ale najlepiej zrobic to wlasnym pokarmem i bezposrednio z piersi), o ilosci pokarmu swiadcza wylacznie przyrosty wagi, nie swiadcza: wielkosc i kosystencja piersi, ksztalt brodawek, czestosc domagania sie piersi przez dziecko, ilosc pokarmu odciaganego laktatorem.
      Nie dawaj zadnych smoczkow, do ssania sluzy piers.
      Tylko tyle i az tyle. I jeszcze duzo wiary w siebie, ze to Ty jestes mama i wiesz najlepiej, co dla dziecka najlepsze. Zatyczki do uszu tez sie moga przydac, zeby stac sie glucha na "dobre rady" zyczliwych mam, tesciowych, ciotek i sasiadek ( ze kto to widzial tak dlugo/tak czesto karmic, zeby dac smoczek dac flache z mieszanka, itd itp).
      No i zagladaj na forum, tu zawsze znajdziesz pomoc i wsparcie.
      • gemmi18 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 25.04.11, 19:25
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, takie wsparcie jest bardzo ważne, na mnie działa pozytywnie:)!
        Na pewno zakoduję wszystko to, co mądrze napisałyście i postaram się bardzo wdrażać to w życie. Chustę mam jeszcze po córce i już tak myślałam, że na pewno będzie najlepszym pomocnym narzędziem. Małą zaczęłam nosić dosyć późno, bo dopiero jak skończyła 3 miesiące, ale teraz zacznę od początku, bo chyba tak będzie nawygodniej - udostępnić dzieciątku pierś zawsze wtedy, gdy będzie tego potrzebowało, nosząc je większość czasu właśnie w chuście? I przy okazji biegać za córką, gotować obiadki, sprzątać i oczywiście dbać o siebie w pełnym wymiarze...;). Hahaha, może z czasem dojdę do takiej perfekcji:).

        A może są tu mamy dwójki dzieci z tak małą różnicą wieku? Jak to praktycznie wygląda, jak to wszystko rozwiązałyście - ciągła opieka nad maleństwem, karmienie na żądanie, które może byc karmieniem non stop i wykazywanie zainteresowania dla starszego dziecka? Może coś podpowiecie?

        Jeszcze raz dziękuję, będę tu zaglądać aż ogarnę temat laktacji w pełni:).
        Pozdrawiam!
        • aajjaa Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 25.04.11, 19:37
          Z jednej strony dobrze ze chcesz sie przygotowac i bedziesz przygotowana, ale z drugiej... moze dostaniesz "w prezencie" od losu dziecko zupenie bezproblemowe i karmienie nie bedzie wymagalo zadnych "poswiecen"! Mi sie jako drugie trafila corka od urodzenia potrafiaca sie najadac z piersi w 5 minut i to raczej nie czesciej niz co 3 godziny ;). Wiec prawie w ogole nie czulam ze karmie, czasu mi to prawie nie zabieralo i z zycia nie wylaczalo :)
          • mrs.t Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 25.04.11, 20:26

            > a corka od urodzenia potrafiaca sie najadac z piersi w 5 minut i to raczej nie
            > czesciej niz co 3 godziny ;). Wiec prawie w ogole nie czulam ze karmie, czasu m

            dokladnie,
            i to tez normalne :) i nei ma co sie stresowac panikowac i martwic , jesli po pierwszych 2 tygodniach dziecko rowno przybiera na wadze, byle w gore, chocby neiwiele (pierwszych dwoch tygodni nie licze bo 1)utrata wagi fizjologiczna, 2) te minimum 2 t ygodnie na rozkrecenie biznesu warto dac sobei i dziecku:).

            nie wiem czy dziewczyny cos wspomnialy tez, warto wiedziec ze dla piersiowych dzieci sa siatki centylowe 'WHO' - dla piersiowcow, te standardowe czsto pokazuja ze dziecko przybiera "za malo" a to wynik tego ze opieraja sie na badaniach na dzieciach butelkowych sprzed ilustam lat.
          • mad_die Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 25.04.11, 20:50
            moze dostaniesz "w prezencie" od losu dziecko zupenie bezproblemowe
            > i karmienie nie bedzie wymagalo zadnych "poswiecen"!

            o to to !
            ja tez byłam gotowa na noszenie w chuście, na karmienie non-stop, na maratony, dziecko śpiące przy piersi itp. a tu zonk ;) syn niemalże od samego początku najadał się szybko i sprawnie, rósł jak na drożdżach, spał jak zabity, tak, że ja chwilami nie wiedziałam, co z wolnym czasem robić ;) oczywiście, były momenty "kryzysowe", czyli skoki rozwojowe, kiedy życzył sobie byc przy mnie, na mnie, ze mną, ssać i spać jednocześnie, nosić i spać, nosić i jeść, ale to zawsze mijalo i potem znowu było różowo :)
            więc wiedza, owszem, się przyda. ale nie zawsze trzeba bedzie ją wykorzystać ;)

            u nas różnica wieku jest 22msce, bywało tak, że chciałam z domu uciekać ;) zwłaszcza, że mąż wychodzi do pracy o 7 i wraca koło 18 - więc cały przybytek na mojej głowie. ale 98% czasu jest super. a teraz to już w ogóle miodzio, bo dzieciaki się bawią same ze sobą :D
            początki to wiadomo - młody przy peirsi, ze starszą malowałam, układałam klocki, puzzle, bawiłam się lalakmi, czytałam ksiązeczki, od biedy puściłam bajkę na dvd. dało się przezyć ;) rzecz ważna, jesli nie najważniesza - mieć otwartą glowę, na wszelkie pomysły i kombinacje, nie mowić, to się nie uda, ja tego nie mogę, to bez sensu. patrzeć pozytywnie na wszystko. to i bedzie pozytywnie :)
            bo niby jak ma być inaczej? bedzie dobrze :)
            • w_isienka Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 28.04.11, 22:04
              Może przypnijcie ten wątek na górze?
    • julcia75 Re: Chcę karmić piersią drugie dziecko 04.05.11, 23:11
      Jestem mamą od piętnastu lat,pierwsza była corka nie przygotowywałam się do karmienia samo tak wyszło karmiłam do dwóch i pół roku niczym na początku nie dokarmiałam dopiero jak skoczyła 6 miesięcy zaczeliśmy wprowadzać zupki,soczki ,tak samo było z synem którego karmiłam ponad 3 lata.Teraz mam córeczkę która ma skończone siedem miesięcy od ponad miesiąca wprowadzamy inne jedzenie ale cycuś jest oczywiście na żądanie.Jeśli tak bardzo chcesz karmić swoje dziecko to napewno Ci się uda,tylko nie wolno się denerwować i myśleć pozytywnie,pewna doktorka powiedziała że każda kobieta może karmić trzeba przystawiać dziecko do piersi zaraz po narodzinach i nie denerwować się jeśli coś nie wychodzi,próbować dalej .Karmienie jest przyjemne i zawsze możesz nakarmić niezależnie gdzie jesteś. Zyczę powodzenia
Pełna wersja