walka o krople mleka.. prosze o rade

04.05.11, 17:42
witam serdecznie,

w szpitalu mialam problem z karmieniem piersia, córka denerwowala sie strasznie, przychodzilo do nas wielu specjalistow patrzec co jest przyczyna i tak naprawde nikt nam nie pomogl. po kilku dokarmieniach szt. mlekiem i tysiącach prób dostawiania - pomogly kapturki, tu dziecko przynajmniej ssało.

w domu po 2 tygodniach waga wzrosla o 300g - przy karmieniu przez kapturki - raz nerwowo, raz spokojnie, raz co kilka godzin, raz co piec minut córka ssała przez piec minut i przysypiała, pobudka i znow 5minutowe ssanie i tak godzinami... masakra. teraz po godzinie juz ja odstawiam od piersi..

sciagalam mleko z piersi laktatorem recznym i w godzine udalo mi sie sciagnac 50ml (!!) :( wyczytalam, ze to b. malo :( teraz raz na jakis czas sciagam by pobudzic laktacje i mam ok. 40ml przez 30minut z obu piersi! zaznaczam: od poczatku w szpitalu wszyscy mi mowili, zemam swietne warunki i duzo pokarmu i ze powinnam wykarmic trojke dzieci a nie 1. jak sciagam pokarm leci moze z 3 kanalikow tak ciurkiem, po czym po 5 minutach nie leci juz nic :( tak samo z druga piersia. w nocy jak mala spi np. 5 godzin, przemaka mi stanik i wkladki, wiec pokarm jest i wycieka..

teraz zalecono nam dokarmienie dziecka 3x na dobe mlekiem modyf. i mala przez tydzien przybrala 400g, wiec chyba niezle (to jej 4 tydz). mleko modyf. pije raz chetniej raz mniej chetnie, ale zjada nawet i po 100ml, czasem tylko 40ml - po karmieniu piersia.

czy jest szansa ze bede karmic tylko piersia? czy moge jakos pobudzic laktacje sciaganiem mleka? jestem zaniepokojona, ze pokarm leci tylko na poczatku, a potem juz nie mimo sciaganie w systemie 7-5-3.. zalezy mi by karmic piersia, a juz najbardziej, by córeczka nie byla glodna....

proszę o pomoc !!!!
    • pompi-dompi Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 18:06
      Ilość pokarmu ściąganego laktatorem nie świadczy o ilości mleka wysyanego przez dziecko. Są kobiety, które nie są w stanie ściągnąć NIC, a karmią już kolejne dziecko któryś rok.

      Dlaczego dokarmianie?! Prawidłowy przyrost to powyżej 120g na tydzień. 300g w 2 tygodnie to bardzo dobry wynik i na pewno nie powód do dokarmiania. 400g w tydzień to dla dziecka wyłącznie piersiowego też prawidłowy przyrost (bo nie ma górnych granic dla dzieci karmionych tylko mlekiem matki), ale zastanawiałabym się, czy dokarmianie nie zmienia się w przekarmianie.

      Dodatkowo, karmiąc butelką namącisz dziecku w głowie. Po co? Lepiej skupić się na nauce spokojnego picia z piersi i stopniowym odchodzeniu od kapturków.

      Nie wiem jak dokładnie wyglądała sytuacja w szpitalu, ale najczęściej dokarmianie butelką mm jest powodem denerwowania się dziecka ("jak ja w końcu mam ssać?"), a nie rozwiązaniem.

      Skoro chcesz pobudzić laktację, to czemu nie podajesz swojego mleka, tylko mm? Przecież jak podasz mm, to dziecko mniej wyssie. Czyli produkcja mleka spadnie. Laktator nie jest rozwiązaniem, tylko zaprzestanie niepotrzebnego dokarmiania.

      Innymi słowy: wyrzucić butelki, smoczki-uspokajacze, laktatory. Wyluzować się (wiem, łatwo powiedzieć) i karmić. Z tego co piszesz nie widać ŻADNYCH powodów do niepokoju, poczytaj na forum historie i dziewczyn które karmiły długo w kapturkach i takich, którym udało się kapturki zmienić na gołą pierś. Tylko nie mąć dziecku w głowie smoczkami i mm - bez powodu.

      Pozdrawiam,
      p-d
      • joanna_zakrzewska Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 19:02
        kochane, dzieki za rady.

        tyle ze ja karmie ja piersią a mm daje 3 razy dziennie dodatkowo- jesli po karmieniu piersią dziecko nadal chce jesc..

        a jesli chodzi o kapturki, to czasem -jak córa jest spokojna, udaje sie pokarmic chwile bez i teraz wiem, ze bede probowac czesciej, bo ma to sens... oby sie przekonala, bo na razie nerwy biorą górę..
        wczesniej 2900g
        1 tydzien -3010g tylko piers
        2 tydzien -3200g tylko piers
        3 tydzien -3500 piers +mm
    • blaue777 Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 18:35
      Ja laktatorem też niewiele mogłam ściągnąć, za to ręcznie ściągam 150 ml dziennie codziennie od 3 m-cy. To ile potrafisz ściągnąć sama nie świadczy o ilości pokarmu. Tzn. ściągać możesz, żeby pobudzać laktację, ale do tego najlepsze jest dziecko. Przystawiaj ile chce, na jak długo chce, tylko z przerwami na odbicia (u nas to pomagało na nerwy podczas karmienia).

      Poza tym 300 g przez dwa tygodnie to chyba nie tak źle?
    • mia_siochi Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 19:00
      Ja laktatorem jestem w stanie ściągnąc może z 10ml, a jak młody się przyssie to mleko aż tryska,więc śmiem twierdzić, że konsumuje więcej niż te 10ml ;)
      • joanna_zakrzewska Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 19:03
        o kurcze, nie wiedzialam ze tak moze byc :)


        mia_siochi napisała:

        > Ja laktatorem jestem w stanie ściągnąc może z 10ml, a jak młody się przyssie to
        > mleko aż tryska,więc śmiem twierdzić, że konsumuje więcej niż te 10ml ;)
        • mia_siochi Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 21:49
          No, raz robiłam nawet takie wygibasy: dzieć przy jednej piersi, a ja z laktatorem przy drugiej... Ehe. Mam w zamrazarce jeden (JEDEN!) pojemnik zlewanego z całodobowej walki w ten sposób mleka... Więcej mi się nie chciało ;) Jeśli ktoś chce tanio odkupić elektryczny Tommy Tippie- służę ;)
        • mrowka75 Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 23:31
          kiedyś zrobiłam eksperyment
          Mała miała ok miesiąca- dwóch,odciągnęłam całkowicie do tzw "pustej' piersi laktatorem (nic już laktator nie ściągnął - medela lactina, wic chyab jeden z najbardziej wydajnych jeśli chodzi o siłę ssania), zważyłam małą, dałam małej pojeść, znów zwazyłam, a ona zzjadła jeszcze z "pustych piersi" 70g.

          Niech to bedzie dowodem,ze piersi to swoiste perpetum mobille - mleko jest w nich ciągle, szybkość produkcji dostosowuje się do popytu, Im wiecej dziecko zjada z piersi tym produkcja jest intensywniejsza. A mleko produkuje się w trakcie karmienia. Żaden laktator nie zastapi dobrze ssąccego dziecka - na wypływ i produkcje pokarmu mają wpływ : pobudzanie brodawki, i siła ssania, i długość ssania i względy psychologiczne - że to właśnie dziecko ssie, a przede wszystkim głowa mamy - przekonanie, że jest sie w stanie wykarmić swoje dziecko. Resztę rad już dostałaś.
    • peeska Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 19:03
      Ja poprzednie dziecko karmiłam rok, a laktatorem na raz ściągałam max. 30-40ml (z obydwu piersi!). A laktator był w użyciu kilka razy dziennie i w nocy.
      • dagmara-k Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 19:12

        zaczynalam tak jak ty:)

        ja tez laktatorooporna a karmilam tylko piersia do prawie pol roku od ukonczenia przez mala ok 3 tyg czy 4. potem karmilam intensywnie nawet co godzine mimo rozszerzania diety i malo karmie dopiero od stycznia. teraz tylko w nocy. corka ma 13 miesiecy.
      • joaska7 Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 20:51
        Taa, ja też uległam podszeptom dokarmiania w 2 pierwszych tygodniach życia mojej córeczki, nie wiadomo po co? Dobrze, że miałam mądrą położną środowiskową, która puknęła mnie w czoło, bo zaczełam przekarmiać. Zamiast laktatora przystawiać do piersi, przystaw dziecko, nawet jakbyś miała karmić co pół godziny, w ten sposób najlepiej pobudzisz laktację. I naprawdę pożegnaj się ze smoczkiem i butelką, bo to niebezpieczne i kończy się zwykle porażką, dziecko często wybiera butlę, bo lepiej leci, przy piersi trzeba się jednak napracować. Jeśli już dokarmiać to lepiej pipetą albo strzykawką, ale to chyba nie ma na razie sensu. Daj sobie i dziecku czas, zważ ją za tydzień albo dwa i przystawiaj, przystawiaj, a będziesz miała mnóstwo pokarmu :)
    • justysialek Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 04.05.11, 22:41
      Ja też dokarmiałam w pierwszym tygodniu mm (zaczęło się w szpitalu oczywiście) aż życzliwi znajomi mi poradzili, żeby przestać, bo nigdy się laktacja nie unormuje. Nastraszyli mnie, że w ten sposób stracę mleko i podziałało - natychmiastowo przestałam dokarmiać. Pierwsze dni były ciężkie - mały często płakał, marudny był i głodny, ciągle chciał ssać. Na szczęście mąż mnie wspierał i z tysiąc razy wypowiedział zdanie: "Na pewno nie masz za mało mleka!". Potem wyczytałam, że przy kp to norma - małe wisi na cycu cały czas. Raz śpi, raz ciumka, raz faktycznie pije i takie jego prawo. Niekoniecznie to znaczy, że jest głodne, chce być po prostu przy mnie.
      Skoro mleko Ci wycieka to na pewno nie masz go za mało! :)
      Pozdrawiam
    • tully.makker Re: walka o krople mleka.. prosze o rade 05.05.11, 13:15
      Jak dla mnie, niepotrzebnie schizujesz. Rozumiem, ze dziecko ma 3 - 4 tygodnie? W tym wieku ma prawo wisiec na piersi caly czas i trezba byc na to przygotowana. Zamiast wazyc ja co tydzien, po prostu karm piersia na zadanie i tyle. Wiem, jak sie czujesz, ale jak mi w koncu powiedziala doswiadczona konsultantka laktacyjna, nadmiar rozmyslan i zwiazanego z nimi niepokoju nie sluzy karmieniu - tu raczej najlepeij sie sprawdza wiara w siebie i karmienia ssaka, gdy sie tego domaga.
Pełna wersja