kłucie w piersiach - dlaczego?

08.05.04, 13:11
Czesc Mamy!

Mam 8 tyg synka ktorego karmie tylko piersia. Od ok 2 tyg kluja mnie piersi -
bol/klucie czuje wewnatrz. Karmie bardzo czesto - na zadanie, max co 3 h, a
tak co 1 -2 h czasem w ciagu dnia, w nocy przerwy czasem dochodza do co 4h.
Maluch je duzo i dlugo, przykladany jest dobrze i ladnie pzrybiera na wadze.
Karmie w pozycji klasycznej oraz lezac na boku, czasem spod pachy (rzadko).
Wiem, ze karmie odpowiednio bo konsultowalam to w poradni laktacyjnej.
Ostatnio zcasem odciagam laktatorem mleko (jak wychodze gdzies na ok 3 h) po
czym po powrocie moj wiecznie glodny smok oczywiscie je :)
Skad wiec to klucie?
Mam za duzą laktację? Spotkalam sie z taka opinia.

Prosze o pomoc,

Renia
    • basiak6 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 08.05.04, 14:56
      Czy klucie jest rowniez miedzy karmieniami? Czy jest bardzo mocne, takie ze
      chce sie plakac? (ja takie cos mialam, okazalo sie ze to grzybica piersi).
      Jesli to takie klucie w typie mrowienia, to ok, tak sie czasem objawia
      splywanie mleka w piersi.
      • mmroziuk Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 08.05.04, 20:28
        Ja miałam silne bóle i kłucia przez 2 miesiące, najprawdopodobniej było to
        przeziębienie (zawianie) piersi.
        Pozdrawiam
        Magda
        • basiak6 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 08.05.04, 20:55
          Mnie tez usilowano przekonac ze to 'zawianie' dopiero po tym jak wlazlam w
          literature dowiedzialam sie ze nie ma czegos takiego jak przeziebienie piersi,
          nie wiem czemu nadal uzywaja takiej terminologii. Wiele poloznych nazywa np
          objawy zapalenia piersi czy zastoju wlasnie przeziebieniem..
          Takie objawy bardzo bolesnych piersi wewnatrz (klucie, pieczenie, wrazenie
          jakby ktos wbijal noz w piers, popekane brodawki) to wlasnie grzybica piersi,
          wiele kobiet ja ma, czesto dzieci przy tym dostaja plesniawek. Malo lekarzy a
          nawet doradcow ma na ten temat pojecie..
          Zrodlo:
          www.lalecheleague.org/FAQ/thrush.html
    • ainer1 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 08.05.04, 23:36
      Czesc!
      Dziekuje za odpowiedzi!

      Klucie nie jest w trakcie karmienia, a raczej nie czuje aby bylo z nim zwiazane.
      Brodawki mam i mialam cale, nie krwawily, nie popekaly na szczescie. To raczje
      gluchy bol wewnatrz "w srodku" piersi. Tak przyszlo mi do glowy, ze jedyna rzecz
      jaka czasowo zgadza se z poczatkiem bolu to zmiana stanika - kupilam z Triumpha,
      z odpinana klapka.
      75B - wydawal mi sie za ciasny pod biustem, ale pzrekonano mnie ze jest dla mnie
      ok (jestem dosc szczupla ale zawsze lubilam np miec wygodnie). Sama pzresunelam
      sobie zapiecie o ok 1 cm aby bylo szerzej.
      Moze on uciska mi czesc piersi i czesc pokarmu nie wyplywa?
      Moze to ten typ tak plywa?
      Procz niego amm stanik ze splendo 80B - ktory tez ma klapke ale wieksza i jest
      sporo luzniejszy.
      Jak sadzicie czy to mzoe meic zwiazek? Bo dodam, ze czesciej czuje to klucie w
      czesci zewnetrznej piersi, tzn po bokach, czyli tam, gdzie jest zakryte zawsze
      stanikiem.

      Renia
    • kama30 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 10.05.04, 09:59
      takie kłucie związane jest z napływem mleka. Ja do tej pory to mam, chociaż o
      wiele rzadziej (karmię 5 m-c).Następuje takie jakby kłucie, mrowienie - dość
      nieprzyjemne i zaraz potem z piersi wypływa mleko. Przyjrzyj się.Podobno
      ustępuje przy unormowaniu się laktacji -gdzieś w 4 miesiącu.To normalny objaw i
      świadczy o tym, że twoje piersi napełniają się regularnie.Wszystko jest w
      porządku.
      • ainer1 do kama 10.05.04, 18:03
        hej,
        znam to opisywane zjawisko - dla mnie to takie tezenie-mrowienie drugiej piersi
        jak pierwsza karmie, i potem nasplyw pokarmu.
        Ale ja nie o tym mowie.

        Renia

        kama30 napisała:

        > takie kłucie związane jest z napływem mleka. Ja do tej pory to mam, chociaż o
        > wiele rzadziej (karmię 5 m-c).Następuje takie jakby kłucie, mrowienie - dość
        > nieprzyjemne i zaraz potem z piersi wypływa mleko. Przyjrzyj się.Podobno
        > ustępuje przy unormowaniu się laktacji -gdzieś w 4 miesiącu.To normalny objaw i
        >
        > świadczy o tym, że twoje piersi napełniają się regularnie.Wszystko jest w
        > porządku.
        • yasmin24 Re: do kama 10.05.04, 18:23
          Dokaldnie, co innego naplywanie pokarmu, a co innego przeszywajace klucie. Ja
          tak mam tylko w jednej piersi, czasem podczas karmienia, czasem miedzy,
          okropienstwo, jakby ktos wbijal noz w piers. I kwestia biustonosza niewiele tu
          zmienia, nie wazne czy luzniejszy, czy bardziej dopasowany, czy tez wogole go
          nie ma... I nie chodzi tu o zapalenie piersi.
          Moze jednak jest na to jakis sposob?
    • kaaasienka Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 12.05.04, 22:38
      czesc
      Dokładnie znam ten ból. Mam 6 -tyg synka, to moje drugie dziecko. Pierwsze bez
      żadnych problemów karmiłam 8 miesięcy a z takim bólem spotkałam się po raz
      pierwszy jakieś 3 tygodnie temu. Tylko teraz już wiem co to jest i to nie od
      lekarzy (!) Wszyscy kazali mi zaciskać zęby i karmić bo tak musi być. A ja
      wiedziałam że wcale nie musi tak być, bo przecież poprzednio nie było!
      Jednocześnie Oliwier dostał pleśniawek. Smarowałam mu buziulkę Nystatyną ale
      wciąz wracały. Dopiero jak zaczęłam smarować też piersi to mu przeszło. No i
      mnie również. Ból jest już mniejszy, węzły chłonne pod pachami się zmiejszyły,
      brodawki przestały już tak mocno pękać. Dopiero dziś na forum przeczytałam o
      czymś takim jak "grzybica piersi". Jestem zdziwiona, że tak wiele mam ma z taki
      problem, a lekarzom tak ciężko postawić właściwą diagnozę...
      Nie wiem jak długo bym się jeszcze męczyła.. a "grzybicę" miałam już chyba dość
      mocną bo brodawki miałam całe w ranach a po każdym karmieniu było gorzej,
      małemu to się krwią ulewało, już myślałam nawet o butelce.
      Trzeba dobrze smarować maleństwu buzię i swoje brodawki, kilka razy dziennie, w
      miarę możliwości odstawić wszelkie "obce ciała", czyli smoczki i butelki, a
      jeżeli nie da rady to wielokrotnie parzyć we wrzątku.
      To tyle co mogę poradzić..

      pozdrawiam
      kasienka
      • malagao Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 12.05.04, 22:52
        Ja mam dokładnie to samo. Przy pierwszym dziecku było wszystko dobrze, a teraz
        karmię synka 7 tyg. od 3 boli mnie pierś. Kłócie, boł okropny przy każdym
        ruchu. Wychodzi na to że to grzybica? Co robić?
    • malagao Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 13.05.04, 09:47
      Witam ponownie, przeczytałam post basiaka, zastosowałam się do porady z linku
      który podała, czyli do jednej filiżanki wody dodałam łyżkę octu i przemywałam
      bolącą pierś co 3 godziny przez noc i wiecie że ból złagodniał, poprzemywam
      jeszcze i powiem Wam czy to działa naprawdę, czy to może taka sugestia. Ale
      jeśli którąś z Was boli nic nie stoi na przeszkodzie żeby spróbować, to
      naprawdę działa ;))) Ainer1 spróbuj! Pozdrawiam serdecznie.
      • yasmin24 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 13.05.04, 11:49
        Moj synek nie ma plesniawek, piers boli okrutnie i w brodawce jest dziurka,
        czasami az leci krew jak synus sie dorwie do cycka. Czy tez moge
        zastosowac "eliksir" z octu???
        • malagao Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 13.05.04, 12:13
          Yasmin nie wiem, może Twój ból spowodowany jest tą dziurką? Moje dziecko też
          nie ma pleśniawek, ja nie mam żadnych "ran" na piersi, a w środku kuło. Może
          próbuj przemyć tym octem, ale omiń tą rankę? Trudno mi cokolwiek Ci doradzić,
          sama eksperymentuję. Pozdrawiam serdecznie. I powodzenia w walce z bólem ;)))
          • ainer1 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 13.05.04, 18:18
            Yasmin, jak juz Ci pisalam na forum marzec 2004 - ja ponoc mam za duza laktacje,
            i pozostaje mi pokarm po jedzeniu, wiec - rada pediatry - mam odciagac nadwyzki.
            A brodawki mam cale a maluch nie ma i nie mial plesniawek.
            Podobnie miala moja mama wiec moze to rodzinne?
            kurcze, przydal by sie drugi ssak :)

            Renia
            • ania_son Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 14.05.04, 13:42
              Ja mam ten sam problem, ale wczoraj byłam w poradni laktacyjnej (miałam tez
              problem z przystawianiem własnie do tej bolącej piersi) i okazało się na na
              brodawce, na jednej z dziurek gdzie powinno lecieć mleko, miała taki malutki,
              biały punkcik. Położna stwierdziła, że jeden z kanalików jest zatkany, co
              blokuje wypływ mleka w tym miejscu. Wydrapałami to igłą ( nie polecam jednak
              robic tego samemu)i mleczko juz z tego miejsca leci. I o dziwo, dzisiaj w nocy
              ból mnie nie chwycił. Sprawdź swoje sutki, być może to jest właśnie przyczyna,
              chociaż te bóle to jest jedna wielka niewiadoma tak naprawdę.
              Pozdrawiam
              Ania
              • ainer1 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 14.05.04, 23:06
                Hej, ja tez sie dzis kontaktowalam z doradca laktacyjnym - okazalo sie,z eto
                wyrzuty oksytocyny.
                Opisalam moje sympomy klucia: gl miedzy posikami, przeszywajacy bol, od
                podstwawy/od srodka a nie od brodawek i oklad czegos cieplego np reki - lagodzi go.
                Powiedziala, ze to WYRZUT OKSYTOCYNY.
                Pojawia sie gdy piers, stymulowana naszymi myslami, chce karmic. Czasem np
                wystarczy ze sie pomysli o dziecku a zaczyna sie naplyw dziecka. Ja tak czasem
                reaguje wlasnie...
                Taka wrazliwosc, a sposob? cieple oklady, ochrona piersi przed zmianami temp itp.
                Nie bede odciagac.

                powodzenia!
                • ania_son Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 14.05.04, 23:27
                  Nawiązując do listu Ainer1 - ja akurat miałam takie bóle po karmieniu (pierś
                  była pusta) i to nocnym i wtedy o niczym innym nie myślałam, tylko o spaniu, a
                  jak zaczynało boleć, to myślałam tylko o tym, żeby już ból ustąpił. Jak widać
                  każdy doradca i lekarz mówi co innego.
                  • marcyszka Do Ania_son 21.05.04, 23:51
                    Aniu,
                    Ja mam dokładnie to samo.
                    I też zauważyłam białą plamkę.
                    Do kogo się z tym zgłosić? Kto mi może pomóc?

                    To naprawdę boli!!!
                    Marcyszka
                    • magdamroziuk Re: Do Ania_son 22.05.04, 16:20
                      Ja przekłuwałam sobie sama sterylną igiełką. A co do "przeziębienia" piersi jak
                      zwał tak zwał, ale ja grzybicy nie miałam a bóle miałam okrutne. Dopiero jak
                      zaczęłam nosić dodatkową warstwę odzieży na piersi i nie stawałma przy
                      otwartych oknach, to po ok 2 tygodniach minęło.
                      A najgorzej mi zrobiły tak lansowane zimne okłady z kapusty. Po tym do dopiero
                      miałam bóle!!!! I to przy pustych piersiach, bez zapaleń i zastojów. W ogóle mi
                      pomagało wszystko to, czego położne NIE pozwalają i nie zalecają a te ich rady
                      przydały się u mnie jak psu na budę...
                      A co do grzybicy - najlepiej odciągnąć rano trocę mleka do jałowego pojemnika z
                      apteki i zanieść na posiew, to rozwiąże problem. Jak jest grzyb, to go
                      wychodują.
                      • ania_son Re: Do Ania_son 23.05.04, 12:15
                        Jeśli masz sterylną igłę, to spróbuj sama, albo podejdź do połoznej w
                        przychodni - myśle, że Ci pomoże.
                        Jeśli chodzi o okłady z kapusty, to one faktycznie nie mogły pomóc. Okłady robi
                        się jak jest zapalenie piersi i pierś jest rozpalona, bo zimny liść kapusty
                        ściąga gorączkę, a zimnym okładem faktycznie mogłaś sobie jeszcze zaszkodzić.
                        Jak mnie bołało, to starałam się właśnie ogrzewać.
                        Dziękuję za radę z posiewem mleka - nie wpadłabym na to. Chyba to zrobię, bo
                        mimo tego, że pierś już mnie nie boli od tygodnia, to nadal boli mnie brodawka
                        i chcę wykluczyć każdą możliwość.
                        Pozdrawiam, Ania
              • meredith1 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 24.05.04, 13:12
                Witam,

                Mam chyba podobny problem z jedną piersią: także mnie boli wewnątrz i jest w
                jednym miejscu bardziej nabrzmiała. Podejrzewam, że także mam zapchany kanalik.
                Mogłabyś mi opisać jak to wygląda, bo oglądałam sobie pierś bardzo dokładnie,
                brodawka wygląda OK, ale jak bolało, tak boli.

                Pozdrawiam,

                Meredith
                • ania_son Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 24.05.04, 16:18
                  u mnie to była taka mała, biało- żółtawa kropeczka, było widać, że jest to
                  jakaś niewielka narośl, którą można wydrapać. Ale nie wiem, czy u każdej mamy
                  to tak wygląda.
                  • meredith1 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 24.05.04, 22:27
                    Aha. Nic takiego nie widzę, ale może po prostu nie wiem jak to znaleźć. Nawet
                    już byłam u lekarza, który obejrzał i powiedział, że to zastój pokarmu, a nie
                    zapchany kanalik. Tylko ciekawe, że zastój jest tylko w jednej części piersi,
                    bo poza tym małym guzkiem mleko leci. Dostałam oxytocynę w kroplach (ma
                    obkurczyć kanaliki mlekowe) i teraz albo przystawiam ssaka do cyca, albo
                    ściągam pokarm, ale efektów nie ma. Może to za krótko. Zabaczymy.
                    Pozdrawiam.
                    • magdamroziuk Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 24.05.04, 22:54
                      U mnie czasem nie było widać tego, że kanalik zatkany. Czasem pomogło
                      wyciskanie i wyskakiwał taki "korek" i było ok. A zastój to pewnie masz, tylko
                      zastój często jest właśnie (tzn u mnie tak było) jak się zatka kanalik.
                      Zapisują oksytocynę i każą obkurczać kanaliki a mi właśnie pomogło ich
                      rozkurczanie - Nospa + gorący prysznic... No i igiełka- potrafię włożyć ją do
                      kanalików na dobry centymetr (nie polecam!!!) i "odetkać" kanalik. Nigdy się
                      nie zraniłam przy tym. Na szczęście od 2 miesięcy nie mam już tych problemów,
                      ale długo jeszcze sprawdzałam po każdym karmieniu drożność wszystkich
                      kanalików.... Dokładnie je znam, wiem ile ich mam i jak powinno lecieć...
                      Doświadczenie, którego nie życzę nawet wrogowi. A karmienie dopiero teraz jest
                      przyjemnością.
                      • meredith1 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 26.05.04, 13:54
                        Dzieki za odpowiedz. Bylam w poradni laktacyjnej i mi odblokowali laktatorem,
                        bo nie wzielam ze soba malego ssaka. Teraz jest juz OK, ale prz okazji
                        nauczylam sie, ze lekarze z przychodni to tylko antybiotyki przepisuja. Pozdr.
                      • ma_ksia.24 Re: kłucie w piersiach - dlaczego? 27.05.04, 13:34
                        Karmię mojego synka już ponad 6 mies. i często mam podobny problem z jedna
                        piersia, czesto robia mi sie guzy, do tego dochodzi ból od wewnątrz i jest
                        gorszy przepływ mleka. Taki stan trwa zazwyczaj przez kilka dni a potem
                        ustępuje . Nigdy nie korzystałam z żadnych metod typu "igła". Czasami pomagają
                        ciepłe okłady.Trzeba często karmić i zaczynać od bolącej piersi.
                        Czy w takiej sytuacji konieczne jest obkurczanie kanalików?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja