powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach

12.05.11, 00:15
Witam!
Mam pytanie... moje dziecko skończyło 7 miesięcy, karmiłam piersią z wielkimi problemami tylko 1,5 miesiąca, z resztą w więkości było to karmienie mieszane (brak pokarmu po porodzie, maleńka ilość mimo walki w poradni laktacyjnej, słabe ssanie u synka-wyczepianie się z piersi z krzykiem). Pomimo że minęło już tyle czasu czuję się z tym strasznie źle, wiem że zrobiłam praktycznie wszystko co w mojej mocy aby rozwinąć laktację i ją utrzymać ale nie było mi dane, przechodziłam depresję poporodową i ją winię za te problemy, nie mniej jednak przez całą ciążę bardo chciałam karmić i byłam przekonana że mi się to uda, bo słyszałam że najważniejsze jest nastawienie. Moje było bardzo optymistyczne, synek jest wyczekanym, planowanym i baaaardzo kochanym maluchem, mam jednak poczucie że nie dałam mu tego co powinnam, jak słyszę o matkach które nadal karmią to czuję się taką pół mamą :( czy jest jakakolwiek szansa żeby pobudzić z powrotem laktację która całkowicie zanikła? dodam że z moich piersi z dnia na dzień po 1,5 miesiąca przestał wypływać pokarm, nie było nic mimo że dalej próbowałam.
Jestem gotowa przyjąć dowolny lek jeżeli taki istnieje, może oksytocynę, słyszałam że to może spowodować laktację, czy da się to zrobić i czy jest w tym sens? niektóre mamy karmią dzieci nawet do 1,5-2 lat więc mamy jeszcze czas, poproszę o fachową opinię.
pozdrawiam



https://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=9857
    • jagusiia Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 12.05.11, 00:35
      na pewno Pani dr Ci doradzi, jesli chodzi o mnie to opiszę Ci swój przypadek uważam, ze to jest możliwe. Ja nie miałam w ogóle mleka, laktatorem ściągałam w początkowych dniach NIC a następnie na dzień po 2,5 godzinach siedzenia z pompką 30 ml mleka (NA DZIEŃ !) - to było w 1 tygodniu, ale nie poddawałam się, na początku jak już napisałam nie było NIC, i tak p 1 tygodniu miałam mleka już 200 ml na dzień, ale wymagało to 8 posiedzeń ściągania kazdego dnia, i tak co 2-3 dni było o 100 ml mleka więcej, ale to żmudna praca, na pewno nie 10 minut, tyle ile by ssało dziecko, zajmuje mi to i 8 godzin na dobę. Teraz jestem w 6 tygodniu od porodu i mleka mam 750 ml, dokładnie tyle ile pije moje dziecko (wczesniej było dokarmiane nutramigenem a własciwie karmione, gdy jak pisałam miałam tego mleka tyle co kot napłakał a na początku NIC), teraz już czasem zostanie butelka, której nie daje rady wypić, ale staram się, zeby zjadł, bo nie chcę robic zapasów. W ciągu 6 tygodni z NIC, z 20 ml na dzień -doszłam do 750 i mam nadzieję będzie go więcej. Dodam, że dziecko prawie w ogóle nie ssa, jest to laktacja wywołana sztucznie, przez siłę ssącą laktatora, jakieś tam hormony działały, ale w początkowych tygodniach nie miałam w ogóle mleka, albo bardzo mało. Tylko to jest strasznie trudna robota, 1/4-1/3 doby to zajmuje, codziennie, takze nocą - jak teraz. Przystawiam dziecko, ale ssie niewiele przez nakładki, lecz cieszę się i z tego, bo nie chcę tracić z nim tego specyficznego kontaktu, którego już nigdy mogę nie zaznać. Bez nakładek nie chce ssać, ale cieszę się z tego co mam. Tak, że laktację mozna pobudzić, czy też od początku wywołać laktatorem, na początku przez kilka dni nic lub prawie nic moze nie lecieć, nie należy się tym zrażać. Z poprzednim dzieckiem też tak ściągałam mleko 7 mscy, a niektóre mamy robią to i 2 lata ! Pewnego dnia doznałam strasznego wstrząsu psychicznego, gdy zmarła bliska mi osoba. W tym stresie przestałam odciągać mleko, nie byłam w stanie nic robić, nawet tego - na szczęście dziecko było już duże i nie potrzebowało go aż tak bardzo. Podczas takiej przerwy w ściąganiu lub na skutek tej strasznej traumy (lecz raczej wskutek tego pierwszego) pokarm w ciągu kilku dni (chyba nawet 2) po prostu zanikł, wystarczyły 2 dni aby z prawie litra mleka zrobiło się zero. Takze jak napisałam wymaga to żołnierskiej dyscypliny i nie można sobie odpuszczać, trzeba pompować co 2- 3godziny, codziennie. Są też tabletki, których objawem ubocznym jest laktacja a głowne ich zastosowanie - to leczenie refluksu żołądkowo jelitowego, ale ich nie stosowałam. Chyba, ze Twoje dziecko zacznie samo ssać, wtedy masz tą całą robotę z głowy, czasem to się zdarza, ale trzeba wielu prób i dużej cierpliwości, ja w tym względzie niestety nie mam pozytywnych doświadczeń, pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
      • jagusiia Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 12.05.11, 00:59
        Dodam, ze odciąganie co 2-3 godziny obowiązuje tylko w początkowym okresie, potem gdy osiąga sie już pożądaną ilość mleka, mozna redukować stopniowo liczbę posiedzeń z laktatorem i niektóre mamy odciągają tę samą ilość np 3 razy dziennie, ale należy najlpierw dojść do tej ilości poprzez częste sciąganie 7-8 czy nawet 10 razy na dobę, zajmuje to kilka tygodni do kilku miesięcy. Najfajniej i najłatwiej, gdy dziecko samo umie ssać :-) wiadomo. Z tym jest cięższa praca, bo to wymaga nie tylko zaangażowania mamy ale i dziecka. I jesli bys się zdecydowała, musisz się zaopatrzyć w dobry laktator, najlepiej na 2 piersi na raz i elektryczny, teraz nie są one już takie drogie. Trzeba też to przemyśleć, żeby nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy, podjąć decyzję i nie zrazać sie małymi ilościami mleka na początku. W ksiązkach na temat dziecka a mam ich sporo - czytałam zawsze, ze Relaktacja jest możliwa i że do karmienia mogą wrócić matki, które już długo nie karmiły np z powodu choroby dziecka ,gdy mleko jest szczególnie potrzebne (czesto wlasnie wtedy to następuje), czytałam tam, że nawet kobiety, które w ogóle nie rodziły- czasem zaczynają karmić, np po adopcji.
      • camille84 Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 12.05.11, 01:07
        Dziękuję że napisałaś, mam nadzieję, że Tobie się uda wygrać! trzymam kciuki za sukces i wytrwałość!
        Ja z laktatorem pracowałam przez ponad miesiąc, co 3 godziny systemem 7 -5-3 czyli jedna pierś 7 minut, druga 7, potem kolejno 5 min i 3 min, to podobno najlepszy sposób na pobudzenie laktacji polecony w poradni laktacyjnej, mimo tego maksymalną ilość mleka jaką udalo mi się ściągnąć jednorazowo to było ok 130 ml, z tym ze to może ze 3-4 razy, standardowo to było 30-40 ml, czasem nawet to nie. Oczywiście poza tym przystawiałam synka do piersi ale jako noworodek był bardzo łakomy a że nie leciało porządnie to strasznie płakał, więc dostawał butelkę (zapoczątkowano to w szpitalu)
        Jeżeli byś się dowiedziała jak się nazywają te tabletki o których piszesz to bardzo proszę napisz mi ich nazwę, tak sobie myślę, że jeżeli by się pojawiło mleko, oczywiście po tabletkach nie dam go dziecku ale byłby to start żeby zacząć znów rozkręcać tą laktację, tak to nie mam nawet jak bo piersi od dawna puściutkie.
        pozdrawiam!
        • jagusiia Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 12.05.11, 01:31
          Hej, te tabletki zapomniałam jak się nazywają ale moze ktoś napisze, one są na receptę, na pewno ktoś doradzi, musiałby zapisać je lekarz, można je brać i karmić, bo są też stosowane w leczniu niemowląt, więc one akurat nie szkodzą, ale myślę, ze same tabletki nie wywołają rzeki mleka, po prostu musi albo dziecko ssać (nie piszesz, czy ssa) albo musisz je odciągać i tyle. A Ty myslisz ze ile ja miałam mleka ? 130 ml to jest bardzo dobry wynik, przynajmniej dla mnie. Ja niekiedy mam tylko 60 ml z obu piersi, ale się tym nie przejmuję, na koniec dnia mam 750-800, tyle ile pije moje dziecko, tak że nie muszę go dokarmiać czym innym. Myslę, że jesli miałaś te 130 ml, to sama wiesz, że mozna to mleko uzyskać u Ciebie. Myślę, że musiałabyś odciągać, dopóki dziecko nie będzie miało jakiejś tam ilości, aby samo ssać, chyba że od razu ładnie ssie, to może od początku wam się uda karmić się. Musisz brać pod uwagę że 6 msc-ne dziecko ma już swoje ugruntowane upodobania i zwyczaje i może się buntować, mój mały ma niecałe 2 miesiące nie wie co się wkoło dzieje, ale spryciarz nie da się oszukać i rozróżnia pierś od smoczka, mleko mamy od nutramigenu, a co dopiero 6 miesięczny, to juz mądre dziecko. Jesli udało Ci się tyle mleka ściągać, tzn że możesz je produkować.
          • eiresmyk Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 09.06.11, 12:45
            te tabletki to domperidone, bezpieczne dla dzidziusia.

            www.nbci.ca/index.php?searchword=domperidone&ordering=&searchphrase=all&option=com_search
    • motylek_82 Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 12.05.11, 07:21
      Napewno sie da rozbujac laktacje tylko tak jak pisza dziewczyny wymaga to strasznej dyscypliny i duuuzo czasu w ciagu doby. Mi sie nie udalo, tzn karmilam 8 miesiecy sciagnietym mlekiem ale fizycznie poprostu nie wyrobilam nie mialam jak sciagac. jeszcze na poczatku jak dziecko jest malutkie to spokojnie lezy i mozna sciagac potem zaczyna sie maskara. Wrocialm do pracy tam nie mam jak sciagac zreszta sciaganie szlo mi bardzo opornie musialam siedziec z latatorem po godzinie albo 1,5 zeby wyszlo 150 ml mleka i to nie zawsze i tak 3 razy dzinnie. Moje dziecko zaczelo raczkowac, potem wstawac na nogi i maskara nie moglam, siedziec po pracy z lakatorem kiedy mała nie usiedziala w miejscu ani sekundy, wieczorem jak zasnela tez mialam mase rzeczy do zrobienia i siedzenie jeszcze z laktatorem 1,5 godziny? poprostu nie mialam jak. Pilujemy z mezem dziecka na zmiane wiec popoludniu i wieczorem do 21 bylam sama. Musisz wziąsc pod uwage takie sytuacje czy masz z kim przez ten czas sciagania zostawic dziecko bo jak skonczylo 7 miesiecy to juz coraz bardziej ruchliwe jest. Zycze Ci z całego serducha aby sie udało bo to naprawde trudna robota.
    • rafaela0 Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 01.07.11, 19:10
      Wiesz, zawsze chciałam karmić piersią, walka o to doprowadziła mnie do tego, że nie potrafiłam utrzymać się na nogach z wyczerpania, a Mały wcześniak i tak za słabo ssał. I miał wszystko gdzieś. Dostał butelkę i wygłodzony w ciągu kilku sekund pochłonął wszystko. Miałam anemię, problemy z laktacją, brak pokarmu, nawał pokarmu, problem ze ściąganiem. Eksperci działali i nic. Butelka. I CO? MAM SIĘ CZUĆ GORSZĄ MATKĄ? BO CYCKIEM NIE KARMIŁAM? Mam dość słuchania takiego gadania, że laktacja jest w Twojej głowie, A ZDROWIE FIZYCZNE NIC NIE ZNACZY, WYCZERPANIE?
      • credaq Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 01.07.11, 20:07
        Pewnie można pytanie tylko po co? Myślę, że w tym wieku bliskość można zaspokoić w inny sposób, przytulanie, całowanie, wspólne zabawy. No i pytanie czy to jest twoja czy dziecka potrzeba. Dziecko nie pamięta już piersi, jest na etapie poznawania świata, myślisz że usiedzi Ci spokojnie przy piersi? Czy podejmie wysiłek ssania piersi, skoro zawsze była "łatwa" butelka? Czy jesteś gotowa na daremny trud, gdy okaże sie że pomimo kilkugodzinnej walki z laktatorem przez kilkanaście dni i nawet odzyskaniu laktacji, dziecko nie podejmie się ssania. Myślę że powinnaś przestac sie winić i czuć gorsza. Nie daj sobie wmówić że jesteś gorsza matka, bo nie karmiłaś. Poświęć lepiej czas dziecku, pokazuj mu świat, zamiast walczyć z laktatorem i własnymi frustracjami. Pozdrawiam
    • froobek Re: powrót do karmienia piersią po 6 miesiącach 02.07.11, 00:59
      Laktację, to się da pobudzić, bo pobudzają nawet matki adopcyjne. Natomiast obawiam się, że po takim czasie Twoje dziecko nie umie już ssać... Nie wiem, co doradzić, obawiam się, że ewentualne korzyści mogą nie rekompensować trudu. Strasznie mi przykro, że się znalazłaś w takiej sytuacji, szkoda, że to wciąż się kobietom przydarza, że pomoc poradni jest nie dość dobra. Są inne sposoby na bliskość - chusta, wspólne spanie, EC - to wszystko jest dla Was :-)
Pełna wersja