pytanie do Pani Ekspert - Scopolan

13.05.11, 21:50
Pani Ekspert, czy Scopolan podany podczas porodu może spowodować początkowe problemy z karmieniem piersią? Jeśli tak, to jakie inne bezpieczne lekarstwo można przyjąć ( na przyspieszenie rozwierania szyjki )? Czy jakieś inne lekarstwa podane podczas porodu mogą zaszkodzić ( np. zzo; antybiotyk na Streptokoka - tu akurat wiadomo, jeśli jest potrzebny, to wyboru nie ma, trzeba przyjąć, itp. ), a można zamiast nich poprosić o jakieś bezpieczne dla kp odpowiedniki?
Z góry dziękuję :-)
    • malwina.okrzesik Re: pytanie do Pani Ekspert - Scopolan 20.05.11, 20:11
      Scopolan to lek rozkurczowy, który stosuje się w szpitalu, aby "pomóc" rozwierać się szyjce macicy w początkowej fazie porodu. Nie jest on jednak konieczny, bo szyjka rozwiera się na skutek wydzielania oksytocyny przez przysadkę mózgową kobiety rodzącej. Poród jest wydarzeniem fizjologicznym, "zaprogramowanym" w organizmie kobiety i przyspieszanie tego procesu bez wyraźnych wskazań medycznych nie jest potrzebne. Oznacza to, że szyjka będzie się naturalnie rozwierać, bez pomocy leków, gdy oksytocyna bedzie wytwarzać się bez przeszkód. Stres, napięcie, brak intymności, rutyna szpitalna i inne czynniki mogą powodować u kobiety uwalnianie się hormonu stresu, adrenaliny, hamującej działanie oksytocyny.

      Antybiotyk trzeba przyjąć, jak są wskazania, choć może mieć wpływ na przebieg karmienia w tym sensie, że zawsze podawanie antybiotyku może stwarzać większe ryzyko grzybicy piersi w późniejszym czasie. Ale tak jest po każdej antybiotykoterapii, trudno.

      Laktacja jest procesem wynikającym z naturalnych, samoistnych zmian hormonalnych po okresie ciąży i porodzie. Leki zawsze zmieniają naturalny proces rodzenia, stąd też istnieje większe prawdopodobieństwo pojawienia się 'karmieniowych" trudności.
      Oto kilka zależności, opisanych w badaniach naukowych:
      Podawanie matce opiatów (np. Dolargan) może wpływać na większą senność dziecka po porodzie a tym samym problemy z przystawianiem do piersi. Zwiększa się też ryzyko porodu zabiegowego lub operacyjnego, co zawsze powoduje dłuższe oddzielenie matki od dziecka po porodzie, opóźnia pierwszy kontakt z piersią.
      Wiele badań pokazuje, że znieczulenie zewnątrzoponowe może mieć negatywny wpływ na karmienie piersią: np. kobiety znieczulane zgłaszają więcej problemów z karmieniem w pierwszym tygodniu po porodzie. Głównym powodem występujących trudności jest fakt, że zastosowane środki farmakologiczne obniżają u matki poziom naturalnych hormonów potrzebnych do rodzenia dziecka, czyli oksytocyny, adrenaliny i działających "przeciwbólowo" i poprawiających nastrój endorfin. Nie dochodzi do silnego wyrzutu oksytocyny zaraz po porodzie, obniżając wrażliwość kobiety na sygnały od dziecka. W czasie porodu fizjologicznego wysoki poziom adrenaliny mobilizuje kobietę do parcia, a po porodzie, wzmaga aktywność kobiety do zajmowania się dzieckiem. Po ZZ ta aktywność, sterowana hormonalnie jest mniejsza.
      Są też badania, które udowadniają, że leki stosowane w ZZ mogą osłabić odruch szukania i ssania u dziecka.


      Ja bym to krótko opisała tak: nigdy nie jest tak, aby ingerencja w naturalne procesy fizjologiczne była bez wpływu na funkcjonowanie człowieka. Nie ma leku, który nie ma skutków ubocznych. Zawsze to należy wziąć pod uwagę.

Pełna wersja