wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko

16.05.11, 17:48
10 dni temu urodziłam syna, którego karmię piersią. Nie wiem co robię źle, gdyż z pierwszym dzieckiem takich problemów nie miałam. Karmienie bolało na początku ale syn był niejadkiem, robił długie przerwy i sutki zdążyły mi się wyciągnąć i zahartować. Karmiłam go przez pół roku. Drugi synek urodził się bardzo silny z wagą 4130 i olbrzymim apetytem. Do tego większy z niego nerwus. Dostawiany do piersi zasysa się bardzo mocno, puszcza pierś potem płacze i macha rączkami i nóżkami. I tak po kilka razy. Tak więc zanim dojdzie do karmienia mam już mocno obolałe brodawki. Staram (jak przy pierwszym dziecku) się przed karmieniem odciągnąć trochę pokarmu, aby uformował się sutek i zwiększyć wypływ, ale przez ten bój strach przed bólem najwyraźniej coś się blokuje. Pokarmu mam dużo, więc żeby ulżyć piersiom sporadycznie podaję pokarm strzykawką po palcu. Umówiłam się z doradcą laktacyjnym ale dopiero na czwartek. Bardzo proszę o jakieś porady. Karmienie sprawia mi ogromny ból, ale nie chcę się poddawać.
    • mruwa9 Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 16.05.11, 18:09
      Podejrzewam taki scenariusz: boisz sie bolu podczas karmienia, wiec podswiadomie podajesz piers plytko, tak troche tylko, zeby zminimalizowac bol. Wtedy pokarm slabo plynie, dziecko sie wscieka, ty cierpisz, jest dokladnie odwrotnie, niz chcialabys. najczestsza chyba przyczyna bolu i kaleczenia brodawek podczas karmienia jest zbyt plytkie chwytanie piersi. Czyli- jesli boli, zabierz piers (wkladajac opuszke swojego malego palca do kacika ust dziecka, nie wyrywaj piersi, bo to boli piekielnie) i nasadz ponownie dziecko na piers, jak najglebiej. generalnie zasada jest taka: jesli boli, spraw, zeby dziecko chwycilo piers glebiej.
      W razie watpliwosci sugerowalabym kontakt z konsultantem laktacyjnym lub doswiadczona mama-karmicielka. Stawiam, ze problemem jest technika ssania, czyli zbyt plytkie chwytanie piersi.
      Odciagac pokarmu przed karmieniem nie musisz.
      • kiki74 Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 16.05.11, 21:12
        Masz rację. Dzisiaj wieczorem z pomocą męża przystawiliśmy małego i zassał od razu. Bolało jak diabli, ale tylko na początku - po chwili popłynął pokarm. Jak widzę,że synuś zaczyna połykać, to od razu się odprężam. Wcześniej przez pół godziny próbowałam go przystawić i skończyło się płaczem jego i moim. Zupełnie nie rozumiem skąd te problemy z przystawianiem, przecież jedno dziecko wykarmiłam 4 lata temu. Mąż patrząc z boku mówi,że źle przystawiam i faktycznie wszystkie nazwijmy to udane karmienia były z jego pomocą, bo zdecydowanie "nadziewał" małego na pierś. Ja się trochę bronię. Właściwie bolą mnie nie tyle sutki a coś w środku. Odczuwam to jako ciągnięcie/rozpychanie przewodów mlekowych. Przy takich sutkach jak moje właśnie te przewody są powodem bólu - tak mi się wydaje.
        Ciężko mi to wytrzymać, ale już tyle za mną. Po moich karmieniach dziecko śpi 2,5 - 3 godziny, więc się najada. Przyznam,że zaczęłam już myśleć,że będę karmić odciągniętym pokarmem:(
        • mad_die Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 16.05.11, 21:19
          Sutki tutaj nie mają nic do gadania, dziecko przecież nie zna innych ;) I póki nie pozna, to będziecie się karmić.
          Tymczasem, póki możesz, wykorzystuj męża do przystawiania malucha. A potem sama naucz się tak głęboko synka nasadzać na pierś. Bo to dziecko nasadzasz na pierś, a nie pierś wpychasz dziecku do buzi.
          Mi z początku pomogła bardzo poducha do karmienia, bo miałam kontrolę nad główką swojego synka - mogłam go właśnie glęboko nasadzić na pierś.
          Piersi też mnie na poczatku bolały, taki ból jest ok. Jeśli by się utrzymywał po karmieniu, piersi by bolały, piekły, szczypały, były wrażliwe na dotyk i zmianę temepratury, to przyjrzyj się im dobrze, czy nie ma ranki, tudziez zmian w kolorze. Jak jest, to grzybica i to trzeba leczyć.

          To samych udanych karmień Wam życzę!
          • kiki74 Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 17.05.11, 09:42
            Mad_die dziękuję za dobre słowo:) Sytuacja wygląda tak: około 1.00 synuś najadł się z 3 piersi, najpierw lewa (ta bardziej wklęsła), potem prawa i znów prawa (wiem, powinna być lewa). W efekcie rano o 4.30 wypadło na lewą, która była już mocno nabrzmiała taka wręcz stożkowata. I znów stoczyliśmy walkę, niestety nawet przystawianie męża nic nie pomogło. Po 7 czy ośmiu próbach przystawienia do lewej była już ona mocno obolała, więc podałam prawą, którą chwycił od razu. Pojadł trochę, ale zakrztusił się, więc delikatnie mu ją wyjęłam i nie chciał znów, zrobił się senny. Oczywiście po odłożeniu do łóżeczka znów otworzył dziobek. Przełamałam się do lewej i odciągnęłam więcej pokarmu - tak aby zmiękczyć otoczkę i mały złapał pierś szybko. Po tym wszystkim wydudlił jeszcze strzykawką z 50 ml.

            Ból utrzymuje się po - jako takie szczypanie, mrowienie w otoczce. Ranek i zmiany koloru nie widzę, więc nie podejrzewam grzybicy.
            Też mam rogala do karmienia - nie wyobrażam sobie karmić bez niego.
            Wydaje mi się,że wiem naprawdę sporo o karmieniu. Książkę 'Warto karmić piersią' znam na pamięć, czytam to forum. Chyba muszę to przecierpieć aż piersi się przyzwyczają. W szpitalu mówili,że silny chłop potrzebuje zjeść. Miałam cc, więc pokarm pojawił się około 3-4 dnia. Mały jeździł na dokarmianie. Wtedy walczyłam jeszcze z popękanymi brodawkami - teraz już nie pękają - jest tylko mega silny ból przy zaciąganiu i to nieznośne mrowienie po bolesnym karmieniu. Strasznie się rozpisałam, ale jak tak patrzę to są postępy: je tylko moje mleko, najada się - po niektórych karmieniach przesypia 2-4 godziny, brodawki nie pękają - krew nie leci.
            Strasznie mnie stresuje ta walka, szkoda mi dziecka,aż mu bródka lata taki jest głodny:(((
            • mad_die Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 17.05.11, 13:20
              No to po kolei:
              - pokarm normalnie pojawia się około 3-4 dnia (czy to po cc czy sn), wtedy siara zmienia się w mleko przejściowe, i dopiero po jakimś czasie jest mleko wlasciwe; niektore mamy (na przykład ja...) maja to mleko przejściowe nawet jeszcze później, przy dwójce moich dzieci to tak dopiero 5-6 dnia czułam, że coś w piersi jest ;)
              - mitem jest gadanie, że jak dziecko jest duże, to potrzebuje zjeść, każde dziecko potrzebuje zjeść, nawet kurczak z wagą urodzeniową 2500g ;) więc tym się nie przejmuj, mój syn tez urodził się pokaźny, ważył ponad 4300g i co? i nico. karmiłam i karmię normalnie, on rozwija się super, a to że byl duży? miał lepszy start ;) teraz jest całkiem przeciętny :)
              - a jak mały jeździł na dokarmianie, to jak go karmili?
              - jak kupy teraz i siki wyglądają? ważyłaś go? bo wiesz, że waga tylko Ci powie, czy się najada, nie fakt że śpi czy nie spi - takie maluchy śpią też często ze zmęczenia. wagę lepiej skontroluj.

              A co karmienia i bólu - przy zasysaniu może boleć, to normalne. Jesli Cię potem piersi szczypią, to smaruj je swoim mlekiem i wietrz dużo, znaczy się topless chodź po domu :)
              No i staraj się jednak proponować tę nielubianą pierś jako pierwszą, wtedy laktacja będzie się miarowo, równomiernie kształtować. A! Jeszcze, żeby przystawić do tej nielubianej piersi, stosuj pozycję rugby:
              https://www.amc.nl/upload/patientenfolder/bv3.jpg
              U nas bardzo się sprawdzała, kiedy musiałam małego oszukać ;) lub w czasie zastojów itp., zeby mleko zeszło z każdego kanalika.
              • kiki74 Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 18.05.11, 16:10
                Witaj Mad_die!
                Dokarmianie w szpitalu było strzykawką.
                Kupy i siku regularne. Kupka taka jasnożółta, papkowata. Mamy domu wagę, ale staram się nie ważyć za często - planuję raz na tydzień. Jak ważyłam go tydzień po powrocie ze szpitala i przybrał 120 g, więc raczej się najada.
                Wczoraj po południu wzięłam gorący prysznic, karmi w łapkę i jadł tak ładnie 3 razy z piersi,że myślałam,że wreszcie się nauczyliśmy.
                Tymczasem wieczorem znów draka przystawianiem tym razem do obu piersi, byłam już tak zmęczona, że daliśmy mm.
                Dzisiaj rano przyszła do mnie konsultantka laktacyjna (znalazłam ja na stronie www.mlekomamy.pl)i zaproponowała nielubianą pierś w pozycji o której piszesz. Jest trochę kombinacji z układaniem i nadal boli przy zaciąganiu, ale najważniejsze,że zasysa się za pierwszym razem! Ona również bardzo polecała tę pozycję dla mnie zważywszy,że wciąż mam duży brzuch i dziecko nie ma jak się przytulić przy klasycznym trzymaniu przed sobą na rogalu. Ponadto przy niej ładnie mleko schodzi również spod pachy, gdzie jest go najwięcej, jest więc się czym najeść. Przy okazji też sporo mi wyjaśniła. Chciałam żeby wizyta odbyła się u mnie w domu,żeby wykorzystać dostępne wyposażenie. Trochę przemeblowaliśmy pokój, tak abym z fotela miała blisko do łóżka i stąd biorę dziecko.Tak więc przy niej nakarmiłam z 3 piersi, potem 1,5 godzinki snu i znów z 2. Prawą podałam normalnie, lewą rugby. Obie bez wstępnego odciągania laktatorem. Przy lewej ból był potworny, więc na drugi raz nieco pierś przygotuję. Aha, jeszcze ważne jest abym lekko palcem odwijała dolną wargę,bo dziecko ma małe 'tyłożuchwie' jak powiedziała i to jest przyczyną bolesnego łapania.
                Napisałam wszystko może komuś się przyda.
                Mam nadzieję,że z dnia na dzień ten ból będzie coraz mniejszy:) Pozdrawiam serdecznie:)
                • mad_die Re: wklęsłe brodawki i mocno ssące dziecko 18.05.11, 20:31
                  Super, że idzie Wam lepiej :)
                  Pozycja rugby jest bardzo wygodna, nawet na leżąco możesz tak karmić :)
                  A odwijać wargę tez warto, nawet w późniejszym okresie, jak wielki glód małego zlapie a nie bedzie mu się chcialo do piersi porządnie przystawić. Ja swojego syna tez czasami jeszcze poprawiam, tylko że już teraz nie odwijam mu wargi, tylko mowię "puść bo boli i złap jeszcze raz" ;)
                  To udanego karmienia Wam życzę!
Pełna wersja