14ms dziecko i operacja mamy

24.05.11, 18:46
Prosiłabym o pomoc szanowne mamy:) Synek skończył 14ms - nadal jest karmiony piersią wieczorem, 2 -3 razy w nocy i rankiem. W dzień je 4 posiłki, ale już bez MM. Synek od poczatku nie akceptował butelki - na szczęście gdy miał 6 m udało się go nauczyć picia z kubeczka doidy.
Moj główny polega na tym ,ze muszę go odstawić od piersi w ciągu najbliższych 2 tygodni. Czeka mnie operacja w pełnej narkozie. Początkowo chciałam jakoś zachować laktacje w szpitalu ale nie wiem jak długo w nim spędzę i jakie ewentualnie mogą być komplikacje - mam do wycięcia guza, wierze jednak ze nie jest to nic złośliwego:) Sprawy sie komplikują bo muszę być zaszczepiona na wzw a kobiety karmiące raczej nie powinny tego robić. Pomimo nękania rożnych lekarzy nie dowiedziałam sie czy po ewentualne szczepionce można wstrzymać sie z karmieniem na pewien czas. Na dodatek nie wiem w jakiej kondycji będę w szpitalu i czy uda mi sie odciągać pokarm z jednej strony zachowując laktacje a z drugiej nie doprowadzając do nawału. Dziś zatem podjęłam decyzje o odstawieniu dziecka.
Na dodatek - wiem to moja wina - dziecko zasypia na piersi (oduczam go juz od miesiąca ale bez wsparcia jakoś szlo mi jak po grudzie). Synek był opóźniony ruchowo - spędzałam z nim 24h na dobę, rezygnując z pracy, ćwicząc go, wożąc po rehabilitacjach i lekarzach. Stad jego bardzo duże przyzwyczajenie do mnie.
Mam zatem pytania:
1) Jak odstawić od piersi w miarę bezboleśnie dla dziecka?
2) jak jednocześnie nauczyć dziecka zasypiania nie na cycu (może niekoniecznie samodzielne bo malo jest czasu - od poniedziałku będzie ze mną mama, może uda sie jakoś dziecko na szybko nauczyć zasypiać z kimś innym)
3) jak przygotować sie do operacji - czy brać hormony zatrzymujące laktacje (jak doradza ginekolog)? Nie wiem jaki wpływ mogą mieć one na mnie (generalnie jestem dość "wrażliwa" na zmiany hormonalne - po porodzie miałam lekka depresje)
4) jak to z tym szczepieniem jest - mogę zaszczepić sie i karmić? Przyznam ze odkładanie tego na ostatni moment tez jest złym pomysłem. I tak będę musiała przejść "przyspieszone" szczepienie.
Licze na życzliwość Wasza.
Po rozmowach z rożnymi lekarzami nadal wiem nic. Musze sie dobrze przygotować i do swojej operacji (czyli znaleźć siły alby wywalczyć optymalny dla mnie i do powrotu do dziecka scenariusz) ale nie chce tez robic to kosztem synka.
    • mad_die Re: 14ms dziecko i operacja mamy 24.05.11, 20:16
      Współczuję kłopotów zdrowotnych.
      Nie piszesz jaki to guz, ale ja napiszę Ci historię mojej przyjaciółki, która, gdy jej synek miał niespełna 6mscy, musiała przejść operację wycięcia guza tarczycy - jak się okazalo na szczęście nie złosliwego.
      Przeszła normalną operację, czyli szczepić się szczepiła. Karmić nie przestała i choć operacja była w czwartek po południu a ona wyszła do domu w sobotę, synek na pierś po prostu czekał. Miał jej mleko, tata się nim opiekował, mleko dawał w butelce, ale młody jesć nie chciał - jadł tyle o ile, usypiał płacząc, ale na tacie, generalnie przezył to bardzo, jak wszyscy, również ja, ale szybko zapomniał o bólu. Jak przyjaciółka wróciła do domu, to synek się do niej przyssał na prawie 2tygodnie :) Miała znowu noworodka w domu ;)
      Po operacji, z racji tego, że dużo jednak przed nią karmiła, miała lekki zastój, ale jej mama pomogła jej ściągnąć mleko. A nastepnego dnia synek przyszedł do niej wyssać.
      Więc może jeszcze jakaś mama Ci doradzi, opowie historię, że operacja wcale nie musi oznaczać końca karmienia.
      Co do laktacji - jesli nakarmisz synka przed operacją, nie mowię, ze na godzinę przed, bo to niemożliwe, ale tego samego dnia, i potem po operacji w mairę szybko, to piersi spokojnie wytrzymają. Pomoze im ewentualne odciąganie z raz czy dwa. Bedziesz miała kogoś do pomocy w szpitalu? Synek bedzie mógl do Ciebie przyjść? Jak dlugo myslisz, ze bedziesz w szpitalu?
    • agusia.24 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 26.05.11, 15:04
      jestem w miarę na czasie bo sama trafiłam do szpitala w maju, z tym że było to nagłe,więc nikt nie był przygotowany,zwłaszcza mój 10 msc synek,karmiłam dosyć często około 8-10 razy na dobę,głównie w nocy i tak jak u Ciebie usypiał przy piersi, przed operacją ściągałam ile mogłam, po operacji nie pozwolono mi ze względu na leki,bardzo bałam się o synka,ale powiem Ci że zniósł to lepiej niż ja, po prostu nie było mamy, nie było piersi, tata uśpił bez problemu, podawał moje mleko łyżeczką, niestety pojawiły się komplikacje po operacji, i praktycznie mleko zanikło:( nie sądziłam że to możliwe, po powrocie do domu starałam się odciągać,ale kompletnie na sucho,dziecka nie przystawiałam bo dostałam leki i dobrze wyszło, bo tydzień później znów trafiłam do szpitala i nie było mnie znowu tydzień, dostałam furę leków, przy których nie mogłam karmić, więc u mnie laktacja po prostu sama wygasła,myślę że mój organizm był na tyle słaby że skoncentrował się na walce z chorobą, nie produkcji mleka i tak już nie karmię od 26 dni:( zero zastojów,zgrubień, nawałów, bardziej ja to przeżywam niż synek, nie mówię że nie ma problemów, są i to duże,mały nie chce innego mleka, ma problemy brzuszkowe, odkąd nie karmię schudł 300gr:( i wiele bym dała żeby móc karmić, niestety mam coraz silniejsze leki i jestem w kiepskim stanie,
      może Twój też zniesie odstawienie w miarę bezboleśnie, a jak się da to karm po powrocie do domu, choć w sytuacji kiedy nie wiesz co będzie dalej(nie wiem na ile poważna jest twoja choroba) lepiej jest odstawić niż mieszać dziecku w głowie, raz dając pierś, potem znowu nie
      powodzenia!
      • koteczka90 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 29.05.11, 09:11
        Witaj!
        Moje dziecie ma 9m,od pewnego czasu mam coraz mniej mleka(karmie do snu,w nocy,rano,czasem popołudniu)wczoraj na noc nie było wogule musiałam dać wode ;(,bo mleka mm i kaszek na mm nie akceptuje,gotuje kasze na wodzie+owoce.
        Jak ty sobie radzisz,jakie inne produkty mleczne podajesz?
        • gadzia2 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 13.06.11, 23:49
          Po pierwsze przepraszam ze dopiero teraz odpisuje. Po drugie dziękuję za słowa wsparcia. Znałam doradce laktacyjnego i anestezjologa w jednym:) która dodała otuchy i wyjaśniła co i jak.
          Tak jak pisałyście będę musiała odciągać ok. raz dziennie mleko - leki które dostane powinny już przestać działać zanim wyjdę ze szpitala. Małego odstawiam połowicznie- dostaje mleko ale w kubeczku:) Mleko odciągnięte czeka w zamrażarce. Dodatkowo wprowadziłam mleko ryżowe Natumi ( i owsiane) które bardzo zasmakowało dziecku. Miko zasypia bez piersi - owszem ze mną w łóżku (zdecydowaliśmy sie na wprowadzenie go do loża małżeńskiego - nauka samodzielnego zasypiania przerosła mnie). Babci udało się tez raz ta sztuka - zatem obawiam sie ze problem z uśnięciem będzie, niestety. Zaczyna nam sie niestety okres lęków i dziecko od tygodnia klei sie do mnie non stop. Jakos jednak tata z babcia będą musieli dać rade.
          Ja zaszczepiłam sie na wzw.
          Operacja w środę. Odezwę sie jak wrócę. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wsparcie.
          • magdal_l Re: 14ms dziecko i operacja mamy 13.06.11, 23:51
            Bardzo mocno trzymam kciuki i wysyłam pozytywne wibracje :))
            • gadzia2 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 14.06.11, 00:06
              Dziękuję:)
    • mruwa9 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 26.05.11, 16:06
      co do szczepienia- jak najbardziej mozna sie szczepic w okresie karmienia.
    • kaeira Re: 14ms dziecko i operacja mamy 26.05.11, 19:48
      OCZYWIŚCIE że można się szczepić.

      Garść linków:

      1. www.cdc.gov/breastfeeding/recommendations/vaccinations.htm
      (patrz Hepatitis B)
      CDC (Centers for Disease Control and Prevention), główna rządowa agencja epidemiologiczna USA:

      2. www.zoltytydzien.pl/informacje_dla_prasy/archiwum/co_kobieta_powinna_wiedziec_wirusowym_zapaleniu_watroby_typu_B.asp
      (Wywiad z prof. dr. hab. med. Januszem Cianciarą, Kierownikiem Kliniki Hepatologii i Nabytych Niedoborów Immunologicznych Akademii Medycznej w Warszawie: "A czy można się szczepić podczas karmienia piersią? - Oczywiście, że tak."

      3. tinyurl.com/3qwhej7
      NHS, brytyjska państwowa służba zdrowia.
      ("Hepatitis B vaccine can be used during pregnancy and breastfeeding, if it is clinically indicated. Basis for recommendation: This recommendation is based on expert opinion in the Department of Health's Immunisation against infectious disease")
    • kaeira Re: 14ms dziecko i operacja mamy 26.05.11, 20:19
      Zachęcałabym cię do nieodstawiania, tylko do zredukowania laktacji do powiedzmy 2 razy na dobę. Przed zabiegiem mogłabyś pić szałwię na zredukowanie lakatcji. (np. 3 dni po 3 torebki fix dziennie) Przy tak zaawansowanej laktacji i dziecka w takim wieku, może się okazać, że nawet przerwa 3-4 dni da się spokojnie przeżyć.

      Jak pisała mad_die, może się okazać, że karmienie da się kontynuować bez większych problemów. Jak się nie da, trudno - ale wg mnie ewentualna kontynuacja byłaby zdecydowanie warte możliwych trudności jęsli faktycznie musisz przerwać karmienie (np. zastój, itd).

      Co do ewentualnych leków - tak jak w sprawie szczepienia, lekarze się zwykle dramatycznie nie znają na kwestii leków w czasie laktacji. Ogromna większość leków jest do pogodzenia z laktacją.
      Widzę z twoich postów, że jesteś z Poznania. Zachęcam do kontaktu z polecanymi fachowcami stamtąd. Myślę, że w twojej sytuacji to by było najlepsze wyjście :
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,93407608,93407608,Polecamy_doradow_laktacyjnych_w_swoim_miescie.html
    • seala1 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 27.05.11, 11:12
      Napiszę Ci jak ja się przygotowuję do operacji usunięcia szyjki macicy (rak szyjki macicy) w przyszłą środę.
      Mój synek ma 2,5 miesiąca, karmię go tylko i wyłącznie piersią. Nauczyłam go jednak picia z butelki (od połowy ciązy wiedziałam, że będę mieć ten zabieg). W Twoim wypadku mógłby pić Twoje odciągnięte, zamrożone mleko z doidy. Ja mam w zamrażarce ponad 3 litry.
      Zamierzam odciągać w szpitalu i po operacji dalej karmić synka. I nie wierzę, że mi się nie uda, musi się udać:-) Rozmawiałam z anestezjologiem i po narkozie można karmić, trzeba jedynie odciągnąć ten pierwszy pokarm po operacji. Co do szczepienia to jak juz napisały dziewczyny, karmić można.
      Mnie ma nie być przez 3 dni, wierzę, że małolat sobie beze mnie jakoś poradzi (no przecież musi, nie ma wyjścia). W moim wypadku, nie można wprowadzać dzieci na teren szpitala, więc w szpitalu go nie będę mogła nakarmić.
      Największym problemem dla mnie jest utrzymanie laktacji przez ten okres, no ale przecież mi mleko nie zaniknie ot tak w ciągu 3 dni, jedynie produkcja może zmaleć (stres), ale myślę, że jak małolat się dossie później w domu to laktacja znowu sie rozbuja:-)
      Będzie dobrze
      • agata_me Re: 14ms dziecko i operacja mamy 28.05.11, 01:02
        dziewczyny dacie rade! a jak nie, to nic takiego sie nie stanie, najwazniejsze zebyscie byly zdrowe!. ja wyladowalam w szpitaluniespodziewanie, gdy coreczka miala niespelna 2 miesiace.przez 2 tygodnie, a potem jeszcze kilka dni po powrocie do domu odciagalam mleko.przed operacja ze stresu stracilam pokarm zupelni, potem, juz w domu bylam zalamana, ze nie dam rady wrocic do karmienia, bo wygladalo to kiepsko, ale jak tylko przystawilam corke do piersi mleko zaczelo sie produkowac jak wczesniej, tylko 1 dzien dokarmialam ja jeszcze mieszanka po piersi, ale prawie w ogole jej juz nie wypijala, wiec od nastepnego dnia juz karmilam tylko swoim...po 2 miesiacach znowu trafilam do szpitala, tym razem na tydzien, ale bylam juz spokojniejsza i nawet jak nie mialam pokarmu, tosciagalam trzy razy dziennie, zeby pobudzac piersi, po powrocie nie bylo abolutnie problemu, corka czekala na piers;)jestem z niej bardzo dumna, bo byla bardzo dzielna i wyrozumiala w tych wszystkich perypetiach:) zycze zdrowia i powodzenia!!!
        • mama.rozy Re: 14ms dziecko i operacja mamy 28.05.11, 12:46
          ja trafiłam do szpitala nagle,jak córka miała 7 miesięcy.od razu dostałam leki,przez które nie mogłam karmic.córka w tym czasie była na mm i to nie była taki problem,bardziej brakowało jej mnie,na szczęście mogli mi ją przynosic do szpitala.zasypiała mi na rękach z płaczu...
          po tygodniu wypisali mnie,a byłam już po konsultacji z innym szpitalem i mogłam odstawic tamte leki.przez miesiac,do pierwszej chemii,mogłam jeszcze karmic.ale wiesz,co?dla wszystkich lekarzy,którzy mnie prowadzili,to,że chcę karmic,było największym problemem.nie mówili mi o diagnozie,leczeniu,ale każdy zaczynał-po co pani to karmienie?musi pani od razu skończyc!
          w szpitalu odciągałam,ale nie na siłę.tak jak pisze któraś z dziewczyn-mam wrażenie,że organizm skupił się na chorobie.po szpitalu mała była przy piersi non stop,ale pozwalałam jej na wszystko.
          spróbuj porozmawiac z konsultantem,żeby miec niepodważalne argumenty.może się uda.
          • agata_me Re: 14ms dziecko i operacja mamy 28.05.11, 19:16
            mnie lekarze, a zwlaszcza pielegniarki bardzo wspierali w podtrzymywaniu laktacji, gorzej bylo z "kolezankami" z sali, zwykle starszymi paniami, mialy zwyczac zagladac mi do butelki i mnie zagrzewac tekstami: oj, jak malo, oj konczy Ci sie pokarm.napoczatku sie tlumaczylam, ze napewno nie strace laktacji, co prowokowalo dyskusje, ze jednak strace, ale z czasem, poprostu udawalam, ze nie slysze i szlam do umywalki wylac mleko, majac w pamieci, ze jesli raz sie udalo, to i za drugim bedzie ok i nikomu nic do tego:)
            ps. tez jestem mama Rozy
            • mama.rozy Agata:) 28.05.11, 21:02
              już niejedną mamę Róży spotkałam:)
          • gadzia2 Re: 14ms dziecko i operacja mamy 14.06.11, 00:06
            Mi tez tak mówili. Bardziej sie skupiali na kwestii laktacji niż ewentualnego wariantu z rakiem. Wkurzyło mnie to ze traktowano mnie jak osobę niespełna rozumu, uznając ze sami podejmą decyzje bo mając małe dziecko powinnam być chyba upośledzona umysłowo;) Zmusiłam lekarza prowadzącego do omówienia wariantu B-konieczność wycięcia węzłów profilaktycznie i C - rak.
Pełna wersja