Problem z koordynacją ssania/połykania/oddychania

26.05.11, 17:56
Bardzo proszę o poradę - moja tygodniowa córka bardzo często krztusi się przy karmieniu. Zauważyłam jednak, że nie jest to chyba bezpośrednio związane z szybszym wypływem mleka, ponieważ potrafi zakrztusić się nawet pod koniec karmienia. Zauważyłam, że przed samym zakrztuszeniem bierze zazwyczaj kilka łyków mleka, natomiast w międzyczasie zapomina o oddychaniu. Potem z pełną buzią nie jest w stanie złapać oddechu i krztusi się. Jak odrywam ją od piersi i układam głowką w dół, to nie za bardzo to pomaga. Po kilku sekundach jakoś udaje jej się przełknąć mleko, łapie płytki oddech i powoli (trwa to do pół minuty) oddech wraca do normy. Po takim zakrztuszeniu się córeczka jest ospała i musi minąć kilka minut, zanim zacznie kontaktować i zainteresuje się ponownie jedzeniem. Po zakrztuszeniu się, córeczka zaczyna głośno oddychać (skrzypieć, charczeć) - brzmi to tak, jakby miała wiotkośc krtani (starsza córka miała stridor, ale nie było go słychać podczas jedzenia).
Ponieważ mam teraz nawał, to przed karmieniem odciągam trochę pokarmu, żeby córeczce łatwiej było zacząć jeść i karmię pod górkę - niestety niewiele to pomaga.
Zastanawiam się, co jeszcze mogę zrobić... Jak zauważam, że podczas jedzenia nie bierze oddechu, to zabieram jej pierś albo dmucham w twarz, niestety wystarczą jej 3 łyki bez oddechu, żeby się zakrztusić.
Z góry dziękuję za pomoc.
    • mad_die Re: Problem z koordynacją ssania/połykania/oddych 26.05.11, 20:02
      Jak zauważam, że podczas jedzenia ni
      > e bierze oddechu, to zabieram jej pierś albo dmucham w twarz, niestety wystarcz
      > ą jej 3 łyki bez oddechu, żeby się zakrztusić.

      Nie rozumiem, mała nie oddycha przez nos? Prawidłowo ssące dziecko oddycha przez nos podczas ssania i ewentualne problemy ma podczas szybkiego wypływu pokarmu.
      • dizzy10 Re: Problem z koordynacją ssania/połykania/oddych 26.05.11, 20:09
        Dokładnie tak, podczas ssania tak jakby zapominała o oddychaniu, bierze kolejne łyki ale przestaje przy tym oddychać przez nos. Dopiero jak się zakrztusi, to się "odblokowuje", ale wtedy zaczyna bardzo głośno oddychać, charczeć, piszczeć (odgłosy przypominają mi te, które wydawała starsza córka jak miała wiotkość krtani) i zanim zacznie ponownie jeść, to musi dojść do siebie, bo inaczej z jedzenia nici (zaczyna się prężyć, denerwować).
        • mad_die Re: Problem z koordynacją ssania/połykania/oddych 26.05.11, 22:01
          Ok, rozumiem, że prawidłowo ją przystaiwasz, mała dobrze lapie pierś (usta wywinięte, nic nie boli, nos przy piersi, brzuch do brzucha, kiedy ssie to żuchwa chodzi miarowo)? Smoczków żadnych nie zna ani butelek?
          Podstawa to przystaiwać prawidłowo.
          Na szybkki wypływ karmienie pod górkę pomaga, lub ewentualny zimny okład podczas karmienia.
          No i pamietaj, że ona ma dopiero tydzień! Ma czas na naukę ssania jeszcze, więc nie stresuj jej dodatkowo tym dmuchaniem ;) Spokojnie daj jej znaleźć swój rytm, dbaj o dobre pozycje do karmienia, o prawidłową technikę ibedzie dobrze.
          A jeśli masz wątpliwośći, to najlepiej poradź sie dobrego doradcy laktacyjnego lub jakiejś mamy karmiącej znającej się na rzeczy. Niech spojrzy na to jak karmisz, jak mała ssie i porpawi ewentualne niedociągnięcia.
          A sama możesz według tego artykułu tez sporo zdziałać:
          nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
          • dizzy10 Re: Problem z koordynacją ssania/połykania/oddych 27.05.11, 12:32
            Dzięki za odpowiedź, przystawiam dobrze (tego akurat pilnuję, bo przy pierwszej córce miałam poranione brodawki i zastoje i nie chciałabym doprowadzić do takiego stanu ponownie). Zauważyłam, że córeczka coraz lepiej radzi sobie z pozycją pod górkę, rzadziej się krztusi i nawet jeśli jej się to zdarzy, to o wiele lżej niż w pozycji klasycznej i zaraz chce wracać do jedzenia. Tak więc rzeczywiście jest to chyba kwestia czasu, bo z każdym karmieniem jest lepiej.
Pełna wersja