Problem z karmieniem :-(

29.05.11, 18:05
Witam. Jestem świeżo upieczona mamusią, mam w domu 5'cio tygodniowego szkraba. Od początku karmię córcię piersią, ale od około 2 tygodni zaczęła mieć straszne kolki, potem doszło do tego, że nie mogła zrobić kupki po całych dniach. bardzo krzyczała i cierpiała. A ja z mężem razem z nią
Ponadto po moim karmieniu wymiotowała. Nie było to ulewanie tylko zwykły "chlust" pokarmem, potrafiło jej się tak wylać zaraz po karmieniu, w związku z czym cały czas płakała i była glodna. Od 3 dni podaję jej sztuczne mleko. mała robi kilka kupek dziennie, jest radosna, dużo spi. Jednym słowem zupełnie inne dziecko. Przystawiam ją do piersi sporadycznie, ale tu zaczyna sie problem, bo mimo, ze z nią jest wszytsko okej, ja bardzo cierpię. Chciałam karmić ją tylko piersią, ale najwidoczniej mój pokarm jest do niczego Jestem już kłębkiem nerwów. Z piersi mi cały czas leci, sa twarde, bolesne. Miałam zamiar ja karmic do około 6'go miesiąca, a teram mam wyrzuty, że jestem do niczego, że Mała nie toleruje mojego mleka. Chociaż po butelce przystawiam ją na chwilę do piersi, ssie chętnie, przytula się, potrzebuje tego.
Co robić? Jestem na diecie dla karmiących, więc to chyba nie alergia. Może źle ja przystawiam, nie wiem co robić
    • matka_karmiaca Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 18:20
      Trzy pierwsze pomysły "na szybko":
      - mogło jej być coś innego i przeszło jej akurat, jak podałaś mm - spróbuj wrócić na samą pierś i zobaczyć, czy znów będą objawy. No bo skoro po butelce dalej ssie i jest ok?
      - alergia na coś z "bezpiecznej" diety - a może jakieś preparaty witaminowe bierzesz, albo jakiś kosmetyk w okolicy piersi?
      - nietolerancja laktozy?
    • hanusina_mama Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 18:37
      A co znaczy "dieta dla karmiących"??
      U nas właśnie od nasilających się kolek i chlustania rozpoczęła się alergia pokarmowa.
      • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 18:46
        Chodzi mi o to, że nie jem nic, co mogłoby zaszkodzić Małej...
        • blaue777 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 18:55
          Napisz co jesz. Czasem winowajcą jest coś, czego byśmy nawet nie podejrzewały. Odbijałaś ją po każdym karmieniu? U nas to było przyczyną wymiotów.
          • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 19:00
            Na sniadanie zawsze płatki z mlekiem, kasza manna na mleku, ew owsianka na mleku.
            Obiad- gotowane mięso, ziemniaki, kasze, marchewka lub buraczki, sałata ze smietaną. Nie jem pomidorów, ogórków itp. Z owoców- banany, winogron, kiwi i jabłka. Ponadto zdarza mi sie zjeść mała czekoladke albo małe ciastko może to tu jest pies pogrzebany??
            • blaue777 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 19:19
              Głównym podejrzanym jest mleko krowie, a więc nie tylko samo mleko, ale też sery, jogurty, śmietana, wołowina, cielęcina itd. (poszukaj w starych wątkach). W większości ciastek, a nawet słodkim pieczywie jest mleko w proszku. Czekolada to też silny alergen. Jeśli chodzi o owoce to wybierałabym raczej rodzime, ale alergie np. na jabłka też się zdarzają. Ja przez pierwsze miesiące nie jadłam rzeczy surowych i smażonych. Wiem że "dieta matki karmiącej" nie jest już popularna ale nie mieliśmy problemów z brzuchem, kolkami, wagą itp (tylko kilka razy wymioty gdy nie była odbijana).
              • blaue777 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 19:25
                Chociaż skoro mm nie szkodzi, to chyba alergia na białko to nie jest. Niech się wypowiedzą inne mamy.
            • ona1983.10 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 19:20

              Moze odpusc sobie na pare dni mleko i zobacz czy bedzie poprawa (chociaz dajesz zapewne zwykle mm i niby jest lepiej) - pisanie ze nie jesz nic co by malej nie zaszkodzilo jest jak najberdziej bledne bo moga uczulac produkty, ktorych bys nie podejrzewala. Mozliwe, ze u klad trawienny dojrzewa itp itp .... najlepiej skontaktuj sie z lekarzem bo tutaj to sobie kazdy moge gdybac, gdybac i dawac tysiace rad - jedni odwodzic od karmienia inny wrecz przeciwnie to tylko forum.
              https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
            • hanusina_mama Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 20:03
              Kupy jakie opisujesz "śmierdzą" alergicznie. Jeśli chcesz spróbować diety eliminacyjnej, to zaczyna się od wyrzucenia mleka i nabiału pod każdą postacią, bo mleko to najczęstszy alergen. Ale jeśli po zwykłym Bebilonie jest lepiej to raczej mało prawdopodobna skaza bałkowa.
              Z Twojej obecnej diety - banany i kiwi to nie najlepszy wybór, kakao, czekolada też mogą być silnymi alergenami.
              • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 15:40
                Tak sobie pomyślałam, że czekolada...
                Mleko jadłam od początku i bylo okej, dopiero od kilku czy kilkunastu dni zaczęły sie problemy.
                Jeśli chodzi o owoce, to zastanawiałam się nad winogronami i jabłkami, może to tu jest problem, bo jednego wieczoru sama dostałam wzdęć po zjedzeniu winogronu.
                • momago Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 16:00
                  Wszystkie owoce są teraz bardzo sypane różnym świństwem i zwykle na to dzieci tak reagują - nie na same owoce.
            • blaue777 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 20:18
              Kasza manna, owies, pieczywo - czytałam też kiedyś o niemowlaku uczulonym na gluten w mleku matki.
              • hanusina_mama Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 21:55
                Gluten nie przenika do mleka.
                • blaue777 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 22:00
                  Nie wiedziałam. Tak kiedyś pisała jedna z mam na forum.
            • nika1228 Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 18:38
              banany winogron kiwi i sałata - najpierw to odstaw ze swojego menu i zastąp czymś innym, pomidory nie powinny szkodzić dziecku
              a skoro na mm było ok to nie podejrzewałabym białka mleka krowiego tylko właśnie te owoce i warzywa
          • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 15:29
            Tak, zawsze odbijamy, tyle, ze po sztucznym odbija jej się pięknie, a po moim mleku... :-(
    • mamablue Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 18:58
      Współczuję bo taka sytuacja z "nowym" dzidziusiem jest nie do pozazdroszczenia. Domyślam się, jak musicie się czuć, kiedy mała mocno ulewa i płacze po jedzeniu.

      Z mojego doświadczenia: pytanie najważniejsze - czy kiedy była jeszcze na piersi przyrosty wagi były prawidłowe? Na pewno ważysz ją często, bo to czas intensywnego szczepienia, a więc i przy okazji częstego ważenia dzieci. Skąd wiesz, że była głodna? Taki maluch je właściwie przez cały czas, "wisi" na piersi 24h/doba. Wiele mam piersiowych pierwsze miesiące życia dziecka wspomina jako niekończące się karmienie. Kilka czy nawet więcej kupek dziennie też o niczym nie świadczy, to norma w tym wieku. Niepokojące są kupki ciemnozielone (kolor gotowanego szpinaku) i śluzowe (śluz bezbarwny, w kolorze kupki jest ok) oraz kupki z domieszką krwi.

      Sprawa druga - co na to Wasz pediatra? Trochę dziwi, że podałaś mm i nastąpiła poprawa. Jaki to rodzaj mm? Na receptę czy po prostu ze sklepu? Silne ulewanie rzeczywiście może oznaczać nietolerancję laktozy, ale takim dzieciom nie daje się zwykłego mm tylko np. nutramigen. No i nie ma czegoś takiego jak dieta dla karmiących. Poprzednia ekspert tego forum wielokrotnie o tym pisała, poszukaj. Może rzeczywiście dieta eliminacyjna pomoże? Acha, i jeśli zdecydujesz się na karmienie mieszane, to najpierw pierś, a potem butelka, nie odwrotnie. Czy kiedy podałaś pierś po mm też było ulewanie?

      Podejrzewam, że Twój problem leży bardziej w psychice. Brakuje Ci wsparcia i porady. Może warto znaleźć poradnię laktacyjną? Na pewno ogromne wsparcie znajdziesz na tym forum. Jeśli chcesz nadal karmić piersią, spróbuj z doradcą laktacyjnym i skorzystaj z wiedzy dziewczyn z tego forum. Na pewno Twój pokarm nie jest do niczego - jest najbardziej idealnym jedzeniem i piciem dla Twojej córeczki. Ale jeśli się nie uda, to też nie koniec świata. W końcu najważniejsze jest spokojne i radosne dziecko:-)

      Trzymaj się ciepło.
      • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 19:46
        W najbliższa środe idziemy do pediatry, tam wypytam o wszystko. mała od czasu wyjścia ze szpitala nie była wazona, zatem nie wiem, czy przyrosty wagi sa prawidlowe, ale sama widze, ze córcia wyglada zdrowo, ze rośnie jak na drożdżach.
        Faktycznie po mleku modyfik. sytuacje z chlustaniem sie nie pojawiają. mała po takim mleku zawsze pięknie "odbija", kupiłam Bebilon. Kupki tez sa okej. I co najwazniejsze- w ogole je robi. nie to co wtedy, gdy była karmiona samą piersią. Potrafiła się męczyć cały dzień i zasnąć zmęczona płaczem, a w nocy robiła zieloną wodnista i tryskająca kupkę.
        Nie konsultowałam się w tej sprawie z żadnym lekarzem jeszcze. Mleka jem sporo. DFo tego sery, jogurty, itp. Może to faktycznie nietolerancja?
        Co do diety, to podejrzewałam, ze moga to byc jednak owoce- winogron lub jabłka. Ale to tylko moje podejrzenia...

        To prawda, że kwestia karmienia siedzi w glowie. Nie działa tu żaden terror laktacyjny, ja po prostu bardzo chce karmić piersią, mm bylo dla mnie ostatecznością, i dlatego widząc, ze Mała lepiej je znosi, mam do siebie pewnego rodzaju żal, ze moje mleko- niby najlepsze dla dziecka- nie spełnia swoich wymagań. Ponadto- moja bliska koleżanka miała podobny problem, tyle, ze karmiła piersią jedynie tydzień (ja już karmię 5 tyg.) i mówi, ze odkąd przeszła na butelke, problemy z kolkami i kupkami się skończyły.
        Ja jednak bardzo chce karmić piersią...
        • mamablue Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 20:04
          Przychodzi mi jeszcze do głowy, że opisywane przez Cibie objawy pokazują się, kiedy dziecko przy karmieniu połyka powietrze, czyli generalnie nieprawidłowa technika ssania. W necie są filmiki instruktażowe, jak prawidłowo przystawiać do piersi. Czy ktoś fachowo obejrzał, jak karmisz?
          • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 15:42
            W sumie to nikt tego nie widział. Karmię przez nakładkę, bo dzidzia nie chwyta całej brodawki. Ale staram sie przystawiac ją tak, zeby nie ciumkała i nie mlaskała. Wczoraj nawet akrmiłam ją leżąc na plecach, ona na mnie- tak, żeby mleko wolniej wypływało. Swoją drogą zauważyłam, że Młoda je baardzo łapczywie, zachłystuje się. Może dlatego tak się z niej wylewa, bo zje za dużo??
        • matka_karmiaca Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 22:46
          Jakby to była alergia na białko mleka krowiego, to po mm powinno być jeszcze gorzej...

          Ale - moja miała kwaśne, paskudne kupy po zjedzeniu przeze mnie białego sera. Może nie eliminować nabiału, tylko po prostu z nim nie szaleć? Mnie pediatra zaleciła nie więcej niż szklankę mleka dziennie.
          • blaue777 Re: Problem z karmieniem :-( 29.05.11, 22:51
            Ja jeszcze w szpitalu usłyszałam wersję, że przetwory mleczne - sery, jogurty - z umiarem ok, ale zrezygnować z mleka w "czystej postaci".
            • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 15:44
              Spróbuje nie szaleć tak z mlekiem. Jogurty i sery tez ostroznie. Tym sposobem widze własnie, że moja lista produktów, które moge spożywać bezpiecznie, bardzo sie zawęża:/
              • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 15:53
                Najgorsze jest tylko to, ze ja problem nie lezy w samym ulewaniu, ale też w tych kolkach i kupkach, z którymi nie mozemy sobie poradzić...
                • malwina.okrzesik Re: Problem z karmieniem :-( 30.05.11, 19:52
                  Trzeba zwrócić uwagę, aby w tym stresie i zamieszaniu nie zmniejszyła się ilość pokarmu. Jeśli Pani dokarmia mieszanką, to pierś powinna być dodatkowo pobudzana przez odciąganie. Szczególnie gdy w użyciu jest kapturek- on też może powodować zmniejszenie produkcji. I zobaczyć co się dzieje, gdy podaje Pani swoje mleko odciągane, czy maluszek też jest niespokojny?

                  Trzy główne alergeny: mleko krowie, pszenica, jajka kurze.
                  • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 31.05.11, 16:00
                    Wczoraj w nocy akrmiłam małą piersią i nie bylo problemów z wymiotami ani zbytnim ulkewaniem. dzis rano 2 razy dostała butelkę, potem karmiłam ją piersią i tez nie było wymiotów, ulała tylko troszkę. Ale nawet odbiło sie po moim pokarmie, zatem mam wrażenie, jakby było lepiej. Odciągałam dzis pokarm, by laktacja nie zanikła, ale nie próbowałam podawac go Małej.
                    Dziekuję za wskazówki:)
                    • mad_die Re: Problem z karmieniem :-( 31.05.11, 22:45
                      Czekolado...
                      Widzę u Ciebie podstawowe blędy:
                      - nie wazyłaś małej od wyjscia ze szpitala, więc nie wiesz, jak i czy dobrze przybiera na wadze
                      - karmisz przez kapturki, co powoduje, że tak na prawdę nie wiesz, czy mała umie jeść z piersi
                      - dajesz butelkę (o smoczku nie mówisz nic, jest też w użyciu?), czym zakłocasz już i tak najprawdopodobniej słabą technikę
                      - nikt Was nie oglądał jak karmicie, nikt nie pomogł dostawić dobrze - a to bardzo ważne w początkach drogi mlecznej
                      - jesz niby produkty bezpieczne dla małej, ale jednocześnie pochłaniasz dużo produktów od krowy - to nie ma sensu

                      Moje rady:
                      - idź zwazyć małą, i za tydzień powtórz ważenie, na tej samej wadze, na golasa, żeby wiedzieć jak rośnie
                      - wywal kapturki, i naucz małą ssać gołą pierś (w tym miejscu pozbywasz się rownież smoczków i butelek, bo one w ssaniu piersi nie pomagają, a jesli chcesz karmić piersią - a tego chyba chcesz? - to to jedyne rozsądne wyjście)
                      - poprawiasz technikę ssania, czyli uczysz małą ssać praiwdłowo, zajmie to trochę czasu i potrzeba do tego troszkę cierpliwości i samozapracia oraz wiary w siebie, ale się uda. popatrz tutaj:
                      nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
                      i tutaj:
                      www.biologicalnurturing.com/pages/recipe.html
                      ta ostatnia pozycja daje "władzę" dziecku, które samo potrafi i wie jak zjeść z peirsi, trzeba mu to tylko umożliwić, niczym nie zaklócać, i dać mu czas
                      - jesli nie masz zbytniej pewnosci siebie, spotkaj się z jakąś znającą się na rzeczy mamą KP lub z doradcą laktacyjnym który Ci pokaże jak karmić, i poprawi Wasze blędy
                      - no i na koniec ogranicz trochę mleko w swojej diecie, plus do tego dużo noś, karm, tul, odbijaj małą czesto podczas karmienia nawet, noś brzuszkiem do dołu lub przewieszoną przez ramię, dużo kładź na brzuszku, chustuj

                      I pisz, to zawsze się coś doradzi.
                      • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 13:38
                        Dziekuję za cenne rady!
                        Dzis idziemy do lekarza i zważymy Małą, postaram sie zrobic to też za tydzien tak jak radziłaś.
                        Co do smoczka, to nie daje go Małej. Karmiona jest przez kapturek bo jeszcze w szpitalu nie mogłam przystawić jej do piersi, wiła sie i krzyczała, nie potrafiła odpowiednio ssać. Mam małe piersi i brodawki nie sa wypukłe. Nawet połozne w szpitalu miały czasem problem, żeby przystawić moje dziecko:-(
                        Jak ja juz przystawię do piersi (karmiąc przez kapturek) to potrafi długgo ssac- nawet 45 minut. Brodawka wówcza się nieco "wyciąga" i jest taka, jaka powinna być.
                        Może powinnam odciagac nieco pokarmu, by otoczka "zmiękła" i łatwiej bylo ją uchwycic Małej?
                        Kolejna sprawa- produkty mleczne. Wydawało mi się, że będa w miare bezpieczne. Ale od 3 dni nie jadłam mleka i jest jakby lepiej. Zostałam przy jednym jogurcie dziennie. Poza tym odstawiłam jabłka- wydaje mi się, że Mała miała po nich ból brzuszka.
                        Boję się trochę tego jej karmienia. Wczoraj na piersi przezyłysmy prawie cały dzień, ale znów nie było kupy. Wieczorem podałam butle z mm i kupa od razu sie pojawiła. tak samo dziś rano.
                        Już jestem zmęczona tymi problemami i miałam chwile zwatpienia, ale przecież mam pokarm i szkoda byłoby, żebym przestała karmić. Może faktycznie pomogą zmiany, które trzeba wprowadzić.
                        Myślę nad udaniem sie do poradni laktacyjnej.
                        dzięki za rady!!! Bardzo mi się przydały i troche dodały pewności, ze jeszcze się uda:-)
                        • hanusina_mama Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 14:15
                          Pamiętaj, że u dziecka piersiowego kupy może nie być przez parę dni. Jeśli przez cały dzień kupy nie było to nie jest żadna tragedia. NORMA.
    • abigail83 Re: Problem z karmieniem :-( 31.05.11, 16:48
      By moze z winy nakładek lub zbyt plytkiego chwytania mała je glownie mleko 1 fazy. Najwiecej w nim laktozy, stad chlustajace ulewanie lub rzadkie,strzelajace kupy. MM niweluje problem, rowniez wtedy, gdy zje z piersi i potem mm.
      Jakie byly przyrosty zanim zaczelas dawac mm? Podajesz to mm butlą? dajesz smoczek?
      • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 13:56
        Przyrostów nie sprawdzałam, bo Mała nie byla wazona. Wiem, mój błąd. Mm podaję butlą, smoczek za to nie jest w użyciu.
        • gris_gris Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 17:45
          A ja Ci tak napiszę: wszystko, co opisujesz, jest normalne. I brak kup, i ulewanie, i ciągłe domaganie się mleka. Tak, jak Ci napisano wyżej, problem jest w głowie (ja to wiem najlepiej, bo początki mojego karmienia to był wielki stres) i pewnie w technice ssanie (poradź się koniecznie konsultantki laktacyjnej). Bądź spokojna i pamiętaj, że takie małe niemowlę domaga się piersi wlaściwie non stop, i nie znaczy to, że się nie najada.

          Co do diety, to ja mam podejście radykalne i w nią w ogóle nie wierzę. Zrobisz, jak uważasz, ale według mnie ograniczanie mleka jest bez sensu. W wielu krajach karmiącym wręcz zaleca się zwiększenie ilości produktów mlecznych. Nie sądzę, żeby Twoje dziecko miało alergię, tylko po prostu jest noworodkiem i ma niedojrzały układ pokarmowy. Z czasem to się unormuje, jak u mojego synka, który ulewał strasznie, a ani konsultantka, ani pediatra nie widziały problemu, diety nie zalecały i mowiły, że wszystko się ułoży (no i tak się stało). Ale to jest moje podejście, nie jestem lekarzem i nie mogę Cię do tego namawiać.

          Ogólnie, wyluzuj się, skonsultuj, daj sobie czas i nie martw się!

          • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 21:38
            Byłyśmy dzis u dr, okazało się, ze Mała za duzo przybiera na wadze i pani dr kazała karmić ją nie cześciej niż co 3h, duzo poic wodą ew herbatką koperkową, duzo nosić do nawet trzykrotnego odbicia. Tak więc z waga wszystko okej.
            karmiłam ją nawet dzis bez kapturka i jakoś nam poszło, chociaż kilka razy musiałam jej przerywac i przystawiac od nowa bo źle złapała i cmokała.

            Gris_gris! Dziekuję za słowa otuchy i za tę odpowiedź na mojego posta. Faktycznie, moja połozna równiez mówiła, że np. w Niemczech w ogole nie istnieje cos takiego jak dieta dla karmiących. Zatem sa rózne szkoły. Mnie się wydaje, ze Mała ostatnio po zjedzeniu przeze mnie czekolady, dostała takiego ataku. Będę ją obserwowac i skonsultuję się z doradcą.
            • mad_die Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 22:20
              O mamo, zmień panią dochtór i to szybko... mała dopiero dostanie ataków, jak jej zaczniesz wydzielać pierś i futrować herbatką koperkową... że tez tacy lekarze maja prawo leczyć....

              Przybiera na wadze dobrze, czyli jak?Nie ma u dzieci piersiowych czegoś takiego jak przybieranie za dużo, nie ma dla nich górnej granicy przyrostów. Więc w moich oczach lekarka jest spalona.

              Wyrzuć sobie z głowy jej slowa o karmieniu co 3h i o pojeniu czymkolwiek innym niż piersią. Zaczniesz tak robić, to szybciej niż się obejrzysz przestaniesz karmić. Gwaratuję Ci to.

              Spróbuj serio pozbyć sie kapturków, koryguj ssanie i przystawianie - najlepiej daj małej samej sie przystawić. I bedzie dobrze. Duzo noś, chustuj, tul, poleguj z małą i zobaczysz, że to lepsze, niż przetrzymywanie i dopajanie slodkimi ulepkami-herbatkami (pani doktór podała nazwę firmy może co te herbatkę produkuje? ;))

              Powodzenia!
              • gris_gris Re: Problem z karmieniem :-( 01.06.11, 22:34
                Popieram mad_die! Chociaż dla porzadku zauważę, że czekolada dokarmiała mm, więc może faktycznie dziecko się trochę utuczyło?
                • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 07:26
                  W sumie dokarmiałam butlą od soboty do wczoraj, tj 5 dni ięc mogła aż tak przybrac przez taki krótki okres czasu?
              • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 07:25
                No własnie nurtowało mnie to, jak dziecko w wieku prawie 6 tygodni może już ważyc za dużo? Wiem, że w takie upały jak teraz pokarm sam się dostosowywuje i jest w nim także cos do "picia" więc zdziwiło mnie to pojenie Małej. Przystawianie co 3 h tez dziwne, bo ona czasami jadła nawet co godzinę, a potem śpi przez 4. Mam ją karmić tak jak nas karm iono w szpitalu, gdy co 3 h dzieci przywożone były do mam na jedzenie? bezsens.

                Przed chwila ja karmiłam juz bez kapturka. mała radzi sobie niexle, chociaz takie przystawianie narazie jest dla nas obu trudne, ja nie wiem jak ją złapać, żeby przystawic jej główkę do cycka.

                A, zapomniałam dodać, ze córcia ma juz 59,9cm (przy urodzeniu 54) więc chyba jej waga- 4500 (urodzeniowa 3300) nie jest jakaś tragicznie duża? :/
                • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 07:40
                  Ponad to sprawdzałam siatki centylowe dla niej i wg mnie (zresztą nie tylko mnie) jest idealnie.
                  • abigail83 Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 10:53
                    A skad pani doktor wie, ze dziecko za duzo przybiera, skoro wczesniej nie bylo wazone? Skad sie tacy lekarze biora. Odchudzac noworodka, co to za pomysl...
                  • gris_gris Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 11:13
                    Pamiętaj, że masz się wyluzować :) Karm spokojnie, nie dawaj butelki, nie martw się, że się nie najada (bo się najada!), nie dawaj herbatek. Ćwicz przystawianie (mi konsultantka radziła pozycję spod pachy, żeby przystawić bez kapturka) i naprawdę, na wszelki wypadek umów się w poradni laktacyjnej (żebyś miała już całkiem spokój). Nie martw się ulewaniem, przejdzie! Odbijaj małą, czasem trzeba w trakcie jedzenia też. No i odżywiaj się sama jak należy!
                • zolla78 Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 22:06
                  czekolada_z_orzechami napisała:
                  A, zapomniałam dodać, ze córcia ma juz 59,9cm (przy urodzeniu 54) więc chyba jej waga- 4500 (urodzeniowa 3300) nie jest jakaś tragicznie duża? :/

                  Ci lekarze są naprawdę dziwni czasami.
                  Moja mała w 7 tygodniu miała 4600 wagę i też prawie 60 cm. Wzrost i wagę urodzeniową jak twoja. I mój M, bo to on był z małą na szczepienie, ostatnio został zjechany za to, że jest za mała. Czyli twoja córeczka jest za duża, a moja za chuda, z tą samą mniej więcej wagą :)
                  Czyli chyba ani Ty ani ja nie powinnyśmy się przejmować uwagami lekarzy co do wagi naszych dzieci :)
                • mad_die Re: Problem z karmieniem :-( 03.06.11, 15:34
                  > Przed chwila ja karmiłam juz bez kapturka. mała radzi sobie niexle, chociaz tak
                  > ie przystawianie narazie jest dla nas obu trudne, ja nie wiem jak ją złapać, że
                  > by przystawic jej główkę do cycka.

                  nijak jej nie lap, tylko połóż się na plecach, podeprzyj poduchami, małą polóż na sobie, w pobliżu piersi, i popatrz, jak SAMA znajdzie i złapie pierś. tak bedzie dla niej najlepiej :)
    • mamablue Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 13:58
      Hej, czekolado, rzuciłaś kapturki? Gratujacje! Możesz być z siebie dumna, teraz musi się udać. Prawidłowy przyrost wagi powinien tylko utwierdzić Cię w przekonaniu, że potrafisz wykarmić swoje dziecko i że jesteś DOBRĄ MATKĄ.
      Co do porad pediatry, to szkoda słów, podzielam zdanie dziewczyn powyżej. Jeśli ograniczysz maleństwu dostęp do piersi + podasz wodę/herbatki - za miesiąc nie będziesz już kp. Ale podstawową wiedzę już mamy - przyrost jest dobry.
      Odnośnie diety to pamiętaj, że to co zjesz dziś jest ewentualnie odczuwalne dla córeczki najwcześniej po 2 dniach, wcześniej nie. Więc niemożliwe jest, żeby jakieś kolki pojawiały się w dniu zjedzenia alergenu.
      Generalnie, tak jak pisałam wyżej, nadal obstawiam, że waszym problemem jest zła technika ssania, łykanie powietrza i Twój stres.
      Trzymaj się, bo widać, jak wychodzisz na prostą. Oby tak dalej! Pozdrawiam.
      • matka_karmiaca Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 14:08
        mamablue napisała:

        > Odnośnie diety to pamiętaj, że to co zjesz dziś jest ewentualnie odczuwalne dla
        > córeczki najwcześniej po 2 dniach, wcześniej nie. Więc niemożliwe jest, żeby j
        > akieś kolki pojawiały się w dniu zjedzenia alergenu.

        ??? A przez te dwa dni to gdzie się ten alergen magazynuje? W żołądku zalega? W jakiejś tajemniczej poczekalni dla krwi?
        • mamablue Re: Problem z karmieniem :-( 02.06.11, 15:09
          Ano, też mnie to zastanawia ;-)
          Ale skoro takich samych informacji udzielał neonatolog na oddziale noworodkowym i doradca w poradni laktacyjnej, to przyjęłam po prostu, że tak jest, bo z medycyną ani biologią nie mam nic wspólnego. Kilkukrotnie i z dwóch niezależnych źródeł uzyskałam informację, że w pokarmie ewentulany alergen pojawia się po ok. 48 h.
          Czyli co, to jednak nieprawda? Dziewczyny z uprawnieniami, odezwijcie się...
          Nie chcę rozsiewać głupot, po prostu byłam przekonana, że tak jest.
      • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 03.06.11, 20:50
        Rzuciłam kapturki, i dzis i wczoraj Mała karmiona była bez. SSie może i dłużej, ale za to wolniej, nie zachłystuje się i cały czas korygujemy chwytanie brodawki. Ale jest już lepiej:-)))
    • czekolada_z_orzechami Re: Problem z karmieniem :-( 08.06.11, 13:03
      U nas już lepiej, malutka rośnie i przybiera na wadze. Zaczęłam inaczej do tego podchodzić, nosze ją w chuście, zrezygnowałam z mleka i surowych jabłek (zauważyłam, że to jej nie służy), dużo ją przytulam, mówię do niej. Ogólnie cierpliwość i spokój. No i definitywnie rzuciłam kapturki, przez które ją karmiłam.
      Malutka już od 9 dni nie miała kolki, czasem marudzi, ale już widac poprawe. Ulewa tylko troszkę, odbija jej sie prawie po każdym karmieniu.
      Dziewczyny dzięki za rady, chyba kryzys zażegnany:-)
      Pozdrawiam ciepło
Pełna wersja